Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 408 takich demotywatorów

poczekalnia
Ten obrazek idealnie podsumowuje ostatnie 15 lat mojego życia –
 –
poczekalnia
To izolatoria w Chinach gdzie ludzi z podejrzeniem zakażenia przetrzymuje się z minimalnym wyżywieniem i - o ironio - bez badań lekarskich. – Po opisach warunków w jakich przetrzymywani są pacjenci nie ma mowy o tym, że to z dbałości o ich zdrowie. Nędzne wyżywienie, chłód i spartańskie warunki to na pewno nie z troski o ich dobro. Jaki jest rzeczywisty cel? Może władze chcą przekazać ludziom: nie wychylaj się bo trafisz do izolatorium?
poczekalnia
Ukrył łzy w piłkarskiej murawie... – Murawie, której poświęcił całe życie. Symboliczny obrazek.
Proszę sobie wyobrazić dobry memi się zaśmiać. Dziękuję –
archiwum
Dlaczego wierzycie? –
Każdy ma swój punkt widzenia –  jak rozumiesz ten obrazek
archiwum
Co jest nie tak na tym obrazku? –
 –
Niech moc będzie z wami! –
archiwum
jesli kogoś wciąż denerwuje ten obrazek – Rozumiem, że ktoś może czuć dyskomfort, że powielam ten sam obrazek. Ale czy nie czas uświadomić ludziom z jaką bandą nieudaczników i oszustów mamy do czynienia? Szkody przez nich wywołane (gospodarcze, społeczne i mentalne) są tak bezkresne,  że tan mój obrazek jest naprawdę niewielkim ziarenkiem piasku w oku. Trzeba zrobić wszystko aby tacy ludzie nigdy więcej nie mieli żadnej władzy bo się po prostu nie nadają - nie potrafią i nie umieją zarządzać niczym
archiwum
Dlatego apeluję do wszystkich starszych osób. Przestańcie naśladować język młodzieży, to i tak się nigdy nie udaje... –
archiwum
proszę o informację dlaczego duchownym na demotywatorach można nasrać na twarz a LGBT już nie ? Co z równością i akceptacją satyry ? – Tak oba obrazki są wyssane z dupy, jak większość takich historii w internecie ale oba były na demotywatorach jako 2 osobne wątki.
Źródło: wiedza z kiszki stolcowej
- Mamo... A co to jest chuj? – Zamarłam. I pytam. Kolejny raz w myślach pytam, dlaczego ja. Czemu do ojca nigdy nie pójdzie z trudnym pytaniem. Do niego to leci tylko zapytać, co to wiewiórka. Ewentualnie czym jest diplodok. A do matki? Z chujami. I tak w ogóle to gdzie to moje dziecko usłyszało takie słowo. Wyrwało się komuś pewnie, a Młoda, jak na złość, zawsze wchodzi w punkcie kulminacyjnym sytuacji. Albo może z lasu, z "Parku Rozrywki Pod Jeleniem", od Panów, co to trunki popijają usłyszała brzydkie słowo...- Dziecko, skąd ty takie słowo znasz?- Widziałam mamo. Obrazek Ci przyniosę pokazać...Nogi, jak nigdy się pode mną ugięły. Bo moje dziecko obrazek... Obrazek chuja mi przyniesie! Stwierdziłam, że nie chcę patrzeć na to. I gdy ja przed oczami miałam to dziecko moje uradowane, które biegnie do mnie z karteczką, krzycząc pytająco:- I dlaczego te dziewczynki mają takie otwarte buzie...?...umarłam. Wewnętrznie. Nawet nie wiecie ile myśli przez głowę mi przeleciało... Stałam jak człowiek skazany na rozstrzelanie. Albo tak znienacka wzięty na przepytywanie, gdy niewinnie myślał sobie o zmywarce... I w tym momencie do rąk moich trafia obrazek.- O Boże. Chór? O chór Ci chodzi?- No tak. O chój mi chodzi.
Źródło: - Monika Konefał - Na macierzyńskim
 –
 –
archiwum
Dopiero jak pokazałem ten jakże śmieszny obrazek dziewczynie, to okazało się, że pod zdjęciem jest niby jakiś potencjalnie zabawny podpis –
Schorzenie dotykające głównie mężczyzn po czterdziestce, polegające na tym, że pacjent nie może zobaczyć swoich genitaliów bez pomocy lustra.Lustrzyca ma trzy stadia:1. Nie widać, gdy wisi2. Nie widać, gdy stoi3. Nie widać, kto obciąga – Obrazek absolutnie przypadkowy - święty człowiek ze zdjęcia nigdy nie interesował się żadnymi genitaliami...
Jest 5 rodzajów spraw w "Sprawie dla Reportera": – 1. "Taki ciągnik kosztuje 500 tys. zł. Myśmy poszli na targ i tam Eustachy sprzedał nam taki ciągnik za 2 flaszki. Myśmy nie pytali skąd Eustachy ma. Potem przyszła policja, zabrała ciągnik i powiedziała, że kradziony. Oddajcie ciągnik!" 2. "Wyjechałam do Reichu, zrobiłam sobie dziecko z Niemcem. Dziecko tam się żyło i wychowywało, ale potem mi się odwidziało i wróciłam do Polski, a ten nazistowski sąd w Niemczech uznał, że bombelek ma być z ojcem tylko dlatego, że całe życie tam mieszkał, mówi tylko po niemiecku, chodzi do niemieckiej szkoły, a jego ojciec jest życiowo ogarnięty. Niech Minister Sprawiedliwości tam pojedzie i przywiezie bombelka do Polski!" 3. "Mieliśmy już 16 chorych dzieci, bo brzydzimy się aborcją i urodziło się 17 i też jest chore. Dajcie pieniądze, bo jest jakiś szaman, co podobno to leczy, bo tak pisało na Facebooku i on chce milion złoty na koktajl z zaborcjowanych płodów. Dejcie pieniądze" 4. "Córka wyszła za mąż i my jej przepisali wtedy wszystko, a myśmy zawsze uprawiali ogórki, a teraz córka z zięciem nie chcą uprawiać ogórków i to sprzedać. Jak cofnąć darowiznę?" 5. *Nie wiadomo, o co chodzi. Jakieś dziecko śpiewa piosnkę, a ktoś inny przysięga na święty obrazek
Dziecięca ciekawość – Każdy rodzic musi się z nią uporać Na macierzyńskim31 maja o 16:59 .Stoje przy zlewie, gary omywam. Myślę sobie w tym czasie, jakcudownie byłoby mieć zmywarkę. Jaki to będzie piękny moment wmoim życiu, gdy po przeprowadzce w naszej kuchni postanie "coś",co za mnie pozmywa. Bo ja wiele rzeczy mogę w domu robić, alezmywać nienawidzę...taka zamyślona stoję, z rozanieleniem na twarzy, gdy nagle stajeprzede mną moje dziecko i zadaje mi pytanie.- Mamo... A co to jest chuj.Zamartam. I pytam. Kolejny raz w myślach pytam, dlaczego ja. Czemudo ojca nigdy nie pgdzie z trudnym pytaniem. Do niego to leci tylkozapytać, co to wiewiáka. Ewentualnie czym jest diplodok. A do matki?Z chujami. I tak w ogde to gdzie to moje dziecko usłyszało takie słowo.Wyrwało się komuś pewnie, a Młody, jak na złość, zawsze wchodzi wpunkcie kulminacyjnym sytuacji. Albo może z lasu, z "Parku RozrywkiPod Jeleniem", od Panów, co to trunki popijają usłyszał brzydkiesłowo...- Dziecko, skąd ty takie słowo znasz?- Widziałem mamo. Obrazek ci przyniosę pokazać..Nogi, jak nigdy się pode mną ugięły. Bo moje dziecko obrazek...Obrazek chuja mi przyniesie! Stwierdzitam, że nie chce patrzeć na to.I gdy ja przed oczami miałam to dziecko moje uradowane, ktđebiegnie do mnie z karteczką, krzycząc pytająco:- I dlaczego te dziewczynki mają takie otwarte buzie...?...umartam. Wewnętrznie. Nawet nie wiecie ile myśli przez głowę miprzeleciało... Stałam jak człowiek skazany na rozstrzelanie. Albo takznienacka wzięty na przepytywanie, gdy niewinnie myślał sobie ozmywarce... I w tym momencie do rąk moich trafia obrazek.O Boże. Cha? O ch Ci chodzi?- No tak. O chģ mi chodzi.