Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 76 takich demotywatorów

archiwum

W lumpeksach, na pchlich targach czy na wyprzedażach garażowych można za grosze kupić prawdziwe perełki (13 obrazków)

Źródło: brightside.me
Zamiast spodni znalazł obraz z samym sobą. Trzeba mieć farta, żeby trafićna coś takiego –
Kiedy idziesz kupić sweter, a wracasz bez własnej kurtki –  Sprzedali w lumpeksie kurtkę klientki! W środku byty kluczyki do auta... Absurdalna scena w Legionowie pod Warszawą. Kobieta robiła zakupy w popularnej sieci second-handów i... przez przypadek została bez części garderoby. Ekspedientka sprzedała jej kurtkę myśląc, że to towar!
Źródło: eska.pl
 –  najlepsze szmaty w mieście
W lumpeksach tego problemunie mam –
archiwum
W lumpeksie znalazła suknięksiężnej Diany – Sukienka noszona przez księżną Dianę podczas wizyty w Bahrajnie w 1986 r.Kobieta kupiła suknię w 1994 r. w sklepie z używaną odzieżą. Zapłaciła za nią 200 funtów. Chciała założyć ją na bal, ale w końcu tego nie zrobiła.Dopiero teraz Brytyjka dowiedziała się do kogo należała suknia. Gdy obejrzała film dokumentalny z wizyty Księżnej Diany w Zatoce Perskiej, zdała sobie sprawę, ile ta suknia może być warta.Ma zostać sprzedana na aukcji Kerry'ego Taylora w Londynie 10 grudnia. Według ekspertów jej cena prawdopodobnie osiągnie nawet 100 tys. funtów
 –  świeże majtki na randkę
archiwum – powód
 –
 –  zara coś wygrzebie google moda
To burdel czy lumpeks? –  Świat szmatodzień używana i outletZajrzyj do nasa na pewno tu wrócisz
To burdel czy lumpeks? –
archiwum
Towar z wyższej półki –
- Fajne ciuchy, ile ważyły? –
archiwum
Troll na celebrycie – Wystarczy torebka z lumpeksu...
Dwa dni temu moja znajoma przechodziła obok Second Handu. Na wystawie zobaczyła bluzkę, którą miesiąc wcześniej wrzuciła do jednego z wielu pojemników na odzież, która, teoretycznie, ma iść do biednych – Weszła do sklepu z ciekawości i twierdzi, że bluzka z wystawy miała odrobinę nadpruty rękawek - jak jej własna... Wychodzi na to, że ciuchy "dla biednych" naprawdę trafiają do nich w ten sposób, że biedni muszą je WYKUPYWAĆ z lumpeksów...
archiwum – powód
Były uczestnik Master Chefa, Piotr Pielichowski, wynajął lokal w apartamentowcu Foksal w Warszawie i poprosił o pozwolenie na prowadzenie luksusowej restauracji. Wspólnota mieszkaniowa odmówiła, twierdząc, że zaniżyło by to wartość budynku. – W ramach zemsty otworzył RÓŻOWY lumpeks. Dodatkowo z rzucającymi się w oczy błędami ortograficznymi. Zapowiedział, że na Wigilię zamierza zrobić poczęstunek dla bezdomnych.
archiwum – powód
W Warszawie, pod adresem Kopernika 5 (tuż obok ul. Foksal) znajduje się Rezydencja Foksal – Jest to bardzo ekskluzywne osiedle (że wymienię tutaj tylko własną strefę SPA w podziemiach, na którą składa się kort do squosza, baseny, hydromasaże, siłownia, sauny i dorzucę jeszczę klatkę z egoztycznymi ptakami w holu wejściowym, wszystko oczywiście w otoczeniu najdroższych materiałów), na które zwykły śmiertelnik wstępu nie ma, a i zakup mieszkania nie jest dla każdego, nie tylko z powodu horrendalnie wysokich cen.Pan X został właścicielem lokalu, o przeznaczeniu komercyjnym, na parterze w tym oto, jednym z najdroższych w Warszawie, budynków. Wpadł on również na pomysł aby urządzić tam lokal gastronomiczny na bardzo wysokim poziomie.Dlaczego używam sformułowania lokal gastronomiczny, a nie restauracja? Ano dlatego, że ten lokal juz na poziomie projektowania całej inwestycji, został tak właśnie zaprojektowany i wybudowany, że nie ma w nim miejsca na zamontowanie odpowiedniej wentylacji, co tak naprawdę uniemożliwia otwarcie w nim restauracji ("A co nam się będzie biedota stołować pod naszymi oknami" - taki zapewne zamiar towarzyszył temu projektowi).Tak czy inaczej Pan X wpadł na pomysł, że w jego lokalu nie będzie potraw gotowanych, tylko będą potrawy podawane na zimno, garmażerka etc, tudzież, ewentualnie, niektóre potrawy będą odgrzewane. Wszystko miało być na najwyższym oczywiście poziomie.Co się stało?Wspólnocie nie spodobał się pomysł Pana X. Po wielu miesiącach negocjacji, spotkań i lobbowania zapadła ostateczna decyzja - nie chcemy tutaj gastronomii. Powód? Obniża ona prestiż naszego osiedla...Pan X, jak widać na załączonym zdjęciu, trochę się na wspólnotę zdenerwował i tak oto w jednym z najdroższych osiedli w Warszawie mamy lumpeks, usuwanie robaków z odzieży i perfumy na litry. Wszystko na pięknym oczojebnym tle.Oczywiście w środku nic nie ma, ów lumpeks nie funkcjonuje, ale reklama w oczy mieszkańców kłujeJak dla mnie to z Pana X jest całkiem porządny troll i śmieszek
Facet zemścił się na mieszkańcach bogatego osiedla, którzy nie zgodzili się na otwarcie lokalu gastronomicznego – Słodka zemsta na nowobogackich Warszawiakach W Warszawie, pod adresem Kopernika 5 (tuż obok ul. Foksal) znajduje się Rezydencja Foksal. Jest to bardzo ekskluzywne osiedle (że wymienię tutaj tylko własną strefę SPA w podziemiach, na którą składa się kort do squosza, baseny, hydromasaże, siłownia, sauny i dorzucę jeszczę klatkę z egoztycznymi ptakami w holu wejściowym, wszystko oczywiście w otoczeniu najdroższych materiałów), na które zwykły śmiertelnik wstępu nie ma, a i zakup mieszkania nie jest dla każdego, nie tylko z powodu horrendalnie wysokich cen.Pan X został właścicielem lokalu, o przeznaczeniu komercyjnym, na parterze w tym oto, jednym z najdroższych w Warszawie, budynków. Wpadł on również na pomysł aby urządzić tam lokal gastronomiczny na bardzo wysokim poziomie.Dlaczego używam sformułowania lokal gastronomiczny, a nie restauracja? Ano dlatego, że ten lokal juz na poziomie projektowania całej inwestycji, został tak właśnie zaprojektowany i wybudowany, że nie ma w nim miejsca na zamontowanie odpowiedniej wentylacji, co tak naprawdę uniemożliwia otwarcie w nim restauracji ("A co nam się będzie biedota stołować pod naszymi oknami" - taki zapewne zamiar towarzyszył temu projektowi).Tak czy inaczej Pan X wpadł na pomysł, że w jego lokalu nie będzie potraw gotowanych, tylko będą potrawy podawane na zimno, garmażerka etc, tudzież, ewentualnie, niektóre potrawy będą odgrzewane. Wszystko miało być na najwyższym oczywiście poziomie. Co się stało? Wspólnocie nie spodobał się pomysł Pana X. Po wielu miesiącach negocjacji, spotkań i lobbowania zapadła ostateczna decyzja - nie chcemy tutaj gastronomii. Powód? Obniża ona prestiż naszego osiedla... Pan X, jak widać na załączonym zdjęciu, trochę się na wspólnotę zdenerwował i tak oto w jednym z najdroższych osiedli w Warszawie mamy lumpeks, usuwanie robaków z odzieży i perfumy na litry. Wszystko na pięknym oczojebnym tle. Oczywiście w środku nic nie ma, ów lumpeks nie funkcjonuje, ale reklama w oczy mieszkańców kłujeJak dla mnie to z Pana X jest całkiem porządny troll i śmieszek.Akcja montażu reklamy odbyła się pod osłoną nocy w piątek wieczorem. Przez cały weekend ludzie robili sobie zdjęcia pod tym lokalem.
Właściciele lumpeksów – Trzeba przyznać, że mają ułańską fantazję do nazywania swoich sklepów
archiwum
Demotywujące jest to... – że lumpeksiarze robią lepsze filmy niż Polscy "twórcy filmów"
Źródło: Youtube