Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 57 takich demotywatorów

archiwum – powód
A teraz wyobraź sobie, że twoja mama to Kora Jackowska, która normalnie chodzi na wywiadówki do szkoły – Mateusz Jackowski: Mama rzadko chodziła na moje wywiadówki i zawsze budziło to sensację, bo mama na scenie wyglądała podobnie jak na co dzień. Jej styl miażdżył moją podstawówkę. Kiedyś przyszła ubrana po punkowsku, czarne okulary a do tego futro ze srebrnych lisów, dobrze znane fanom Maanamu. Zrobiła totalne zamieszanie w szkole, bo po pierwsze pomyliła klasy i przez dłuższy czas komentowała, oczywiście bezlitośnie, miałkość systemu edukacji. Dopiero potem trafiła do mojej, gdzie nie było lepiej.
 – "Mama rzadko chodziła na moje wywiadówki i zawsze budziło to sensację, bo mama na scenie wyglądała podobnie jak na co dzień. Jej styl miażdżył moją podstawówkę. Kiedyś przyszła ubrana po punkowsku, czarne okulary a do tego futro ze srebrnych lisów, dobrze znane fanom Maanamu. Zrobiła totalne zamieszanie w szkole, bo po pierwsze pomyliła klasy i przez dłuższy czas komentowała, oczywiście bezlitośnie, miałkość systemu edukacji. Dopiero potem trafiła do mojej, gdzie nie było lepiej"
archiwum
To antykatolickie fobie lewicy i liberałów - tak poseł PiS Bartłomiej Wróblewski ocenił żądanie opozycji, by skontrolować wszystkie placówki pomocowe prowadzone przez zakonnice. – Opozycja troszczy się o podopiecznych tych placówek, poseł PiS – o katolicyzm. Religia ustanawia siebie jako główny przedmiot troski, co prowadzi do sytuacji, że dobro ofiar schodzi na dalszy plan.Kilka dni temu portal WP.pl opisał gehennę dzieci w DPS w Jordanowie, prowadzonym przez zakonnice. Siostry i pracownicy świeccy znęcali się nad dziećmi.To ten sam ośrodek, w którym ponad 60 lat temu przemocy doznawała Kora Jackowska i inne przebywające tam dzieci. Przez dziesiątki lat nikt na to nie reagował. Stąd wniosek, że żądanie kontroli takich placówek jest racjonalne i nie wynika z fobii, jak sugeruje poseł Wróblewski.
To antykatolickie fobie lewicy i liberałów - tak poseł PiS Bartłomiej Wróblewski ocenił żądanie opozycji, by skontrolować wszystkie placówki pomocowe prowadzone przez zakonnice – Opozycja troszczy się o podopiecznych tych placówek, poseł PiS – o katolicyzm. Religia ustanawia siebie jako główny przedmiot troski, co prowadzi do sytuacji, że dobro ofiar schodzi na dalszy plan.Kilka dni temu portal WP.pl opisał gehennę dzieci w DPS w Jordanowie, prowadzonym przez zakonnice. Siostry i pracownicy świeccy znęcali się nad dziećmi.To ten sam ośrodek, w którym ponad 60 lat temu przemocy doznawała Kora Jackowska i inne przebywające tam dzieci. Przez dziesiątki lat nikt na to nie reagował. Stąd wniosek, że żądanie kontroli takich placówek jest racjonalne i nie wynika z fobii, jak sugeruje poseł Wróblewski
archiwum
„Pobyt w ośrodku w Jordanowie był dla Kory destrukcyjny. Tylko dlatego, że miała silną osobowość, to przetworzyła te wszystkie traumy na sztukę”, mówi Kamil Sipowicz, mąż artystki. – „Znęcano się nad [dziećmi] psychicznie i fizycznie. Dziecko, które się zmoczyło, musiało całą noc trzymać mokre prześcieradło, a kiedy popuściło w majtki było smarowane kałem. Te siostry były niewyżyte i wyżywały się na dzieciach”, wspomina partner Kory.Ośrodek w Jordanowie to również dzisiaj dom grozy. Wczoraj portal WP.pl opisał, jak zakonnice znęcały się nad podopiecznymi z niepełnosprawnością intelektualną.A więc mamy Kanadę i Irlandię w Polsce – podobne, powtarzalne schematy przemocy w placówkach prowadzonych przez duchowieństwo. Myślę, że to nie przypadek. Kościół, jako instytucja autorytarna, feudalna, hierarchiczna ma przemoc w genach. Najczęściej jest to przemoc psychiczna i symboliczna, ale tam, gdzie kontrola jest słaba lub w ogóle jej nie ma, rozpętuje się piekło, które najczęściej dotyka tych, którzy są bezbronni, czyli dzieci.
Habit i sutanna nie czyni człowieka dobrym –

Trafny wpis Skiby odnośnie ostatnich wydarzeń:

 –  NIE CZYTALI KORYKościół katolicki ma dziwny stosunek do dzieci. Z jednej strony walczy o te nienarodzone i zmusza kobiety do rodzenia nawet, gdy płód ma znaczne wady genetyczne i nie ma szansy na przeżycie, a z drugiej strony, jak już dziecko się urodzi to kościół otacza go opieką i tu dopiero zaczyna się prawdziwy horror. Portal Wirtualna Polska ujawnił praktyki w Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie pod Krakowem, prowadzonym przez siostry zakonne. Przebywają tam dzieci, które poddane są torturom fizycznym i psychicznym ku zadowoleniu siostrzyczek modlących się do Pana Jezusa. Dzieci są bite, wyzywane, a bywa, że przywiązywane do łóżek. Co ciekawe to tę placówkę wychowawczą opisała wiele lat temu Kora Jackowska w swych wspomnieniach. Kora przebywała tam pięć lat. Opisywała jak siostry zakonne znęcały się nad dzieciarnią. Do normalnych praktyk należało bicie, wyzywane i smarowanie odchodami dzieci, które narobiły w majtki. Minęło 60 lat od tych wydarzeń, gdy wokalistka Maanamu miała wątpliwą przyjemność doznać miłości od personelu Kościoła katolickiego. Tradycja jak widać zobowiązuje i dalej mają tam miejsce niecne praktyki. Gdzie jest państwo polskie? Gdzie są urzędy sprawujące kontrolę nad tego typu placówkami? Po ukazaniu się materiału w Wirtualnej Polsce kontrola wreszcie się zjawiła, a dwie najbardziej krewkie siostrzyczki mają postawione zarzuty prokuratorskie. Myślę, że to nie jest odosobniony przypadek, bo takie ekstremalne zdarzenia w sierocińcach i domach pomocy prowadzonych przez osoby kościelne miały już miejsce, co opisała Justyna Kopińska w słynnej książce o siostrze Bernadetcie.W Kanadzie sierocińce prowadzone przez lata pod nadzorem  Kościoła katolickiego,  były oazą patologii i pedofilii. Dzieci tam nie tylko bito  ale także masowo gwałcono i zabijano. Do dziś odkryto 2500 grobów zabitych dzieci w tych ośrodkach. I szukają dalej. Kanada wypłaca milionowe odszkodowania byłym pensjonariuszom tych sierocińców.  Uważam, że w Polsce Kościół też powinien płacić poszkodowanym za cierpienie i straty moralne. Powinien płacić, a państwo powinno trzymać dzieci możliwie z dala od takich placówek, bo jak widać to nie odosobnione przypadki, a smutna reguła. Może gdyby jakiś kurator przeczytał książkę Kory, to takich przykrych sytuacji już by w przyszłości nie było.
archiwum
Dziś portal Wirtualnej Polski ujawnił gehennę dzieci u zakonnic w DPS w Jordanowie. W tym samym ośrodku przebywała Kora Jackowska w latach 50. i również doznawała tam różnych form przemocy, włącznie z seksualną. Była molestowana przez księdza. – Kora Jackowska wspominała, że siostry prezentki w Jordanowie „nieustannie poddawały dzieci przemocy emocjonalnej i fizycznej”. Biły, kazały klęczeć na grochu, wykręcały uszy. Kazały starszym dzieciom bić młodsze. Dzieci nie miały imion, lecz numery, jak w obozach koncentracyjnych lub szkołach w Kanadzie prowadzonych przez kler.Przemoc wobec dzieci u sióstr w Jordanowie najwyraźniej ciągnie się przez dziesiątki lat i nikt jej nie stawia tamy. Czy dlatego, że kryje się pod habitami?
 –
Olga, gdy miała cztery lata, trafiła na pięć lat do domu dziecka w Jordanowie, gdzie zakonnice znęcały się nad swoimi podopiecznymi – Dzieci miały tam numery, nie imiona – jak w kanadyjskich szkołach rezydencjalnych, prowadzonych przez kler.Olga padła też ofiarą księdza l Zakonnice się znęcały, ksiądz molestowałW KOSZMAR RELIGIJNEJ „OPIEKI"Biły, wykręcały uszy, kazały - jak w bajce - klęczeć nagrochu, znęcały się psychicznie. (...) Jeśli same nas nie biły,to starsze dziecko miało bić młodsze. Nie miałyśmy imion.Nikt nie wołał na mnie: Oleńko albo Gwiazdeczko, jaknazywała mnie mama. Byłam numerem osiem".Źródło: Beata Biały, „Słońce bez końca. Biografia Kory"„Ksiądz zaprosił mnie na swoje winogrona. Całkiemmożliwe, że nie mnie jedyną. Pamiętam doskonale, jakstrasznie się bałam, gdy wyszłam od księdza. Przez lata niebyłam w stanie nikomu o tym powiedzieć, nikomu sięposkarżyć, bo byłam wychowana w poczuciu, że kobietajest grzesznym narzędziem, że to Ewa, to jabłko, że winajest we mnie. Choć to przecież ja byłam ofiarą starego,obrzydliwego księdza. Był starym, śmierdzącymczłowiekiem, który wpychał mi jęzor do ust i gmerał wmajtkach".Źródło: wprost.pl
A tak wygląda zbieranie owoców –
0:12
 –
0:44
archiwum
Pokażmy siłę internetu! – Witam!W czerwcu zeszłego roku po zgłoszeniu się do neurologa przez kilkuletnie zaburzenia neurologiczne(napady drgawkowe, potężne strzały bólu głowy, zachwiania równowagi etc.) zostałam skierowana na oddział neurologii w Kołobrzegu. Po tygodniowych wynikach, badaniach, obserwacji i rezonansie okazało się, że przyczyną mojego stanu zdrowia jest oponiak sklepistości w bezpośrednim sąsiedztwie zatoki strzałkowej górnej, nad pierwszorzędowa korą ruchową po stronie prawej, wówczas wymiarów 25x10x12mm. Zostałam skierowana na mnóstwo wizyt specjalistycznych zarówno do neurochirurgów jak i onkologa. Leczenie stanęło w miejscu. Po kontrolnym rezonansie w listopadzie 2021 badanie wskazało przyrost guza, doszły kolejne przypadłości takie jak niedowład kończyny górnej i dolnej lewej strony ciała.Patrycja jest wspaniała kobietą, może wśród Nas są osoby dobrej woli chcące pomóc. Dajmy jej drugie życie!Patrycja jest też matką. Dziękujemy. (zrzutka. pl / 4g29zh)
A więc to tak się to odbywa –
0:43
Kora tęczowego eukaliptusa jest stale odnawiana. Pod spodem pojawia się zielona warstwa kory, która w czasie kilkukrotnie zmienia swój kolor: z zielonego na niebieski, fioletowy, czerwony, pomarańczowy i wreszcie brązowy. –
 –  Na wielu placach zabaw w Norwegii  pragmatyczni i oszczędni Norwegowie zmiast instalowania drogich konstrukcji wykorzystują po prostu zwalone drzewa i konary - układa się je tak by były stabilne i tyle. Dzieci mają w sobie tyle wyobraźni i pomysłów, że same oswajają sobie potem taką przestrzeń i ją modyfikują.Nikt nie przejmuje się przesadnie tym, że czasem dziecko wbije sobie drzazgę w palec.Teren takiego placu zabaw zamiast wykładać go gumowymi matami i toksycznymi dla środowiska piankami - wysypuje się po prostu korą drzewną. Ważne, że jest ekologicznie, tanio, bez użycia toksycznych farb i lakierów.I co najważniejsze dzieciaki uwielbiają się tam bawić.
Wizerunek artystki w różach zdobi ścianę szczytową jednego z bloków. Po drugiej stronie upamiętniona została jej sąsiadka - piosenkarka Kora – W uroczystości wzięli udział najbliżsi artystki, przyjaciele, mieszkańcy i władze Bielan. W otoczeniu bloku posadzono też łącznie 640 krzewów róży matador
Obecny wicemarszałek i szef klubu sejmowego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki w młodości był jednym z liderów hipisowskiej społeczności w Krakowie znanym pod pseudonimem "Pies" – Co ciekawe umawiał się w tamtym czasie z niejaką Olgą Ostrowską. A co jest niezwykłego w tej dziewczynie? Gdyż już kilka lat po zakończeniu związku z Terleckim, już jako żona Marka Jackowskiego (po którym miała nowe nazwisko), stała się sławna na całą Polskę jako "Kora" - wokalistka i liderka rockowego zespołu Maanam. Po latach wspominała związek z przyszłym politykiem jako bardzo toksyczny, choć jak przyznała w swojej biografii była w nim zakochana po uszy. Jako dodatkową ciekawostkę dodam, że to właśnie Terlecki uczył ją robić skręty
Oficjalnie mural zostanie przedstawiony 8 czerwca - wtedy Kora skończyłaby 70 lat. Miejsce muralu również nie jest przypadkowe. Bielany to jedno z miejsc, gdzie Kora mieszkała. Dookoła ma być też posadzonych 320 krzewów róż –
Spotkanie na granicymiędzy dwoma Koreami –
0:17