Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1146 takich demotywatorów

Logiczne

Logiczne –  Żeby mieć płaski brzuch trzeba jeść płaskie jedzenie. Takie tam...pizzę, naleśniki, czekoladę. Przecież to oczywiste

Jeśli boli go brzuch, to w okolicach miednicy czy kolan?

Jeśli boli go brzuch, to w okolicach miednicy czy kolan? –

Kalendarz pandemii

 –  MARZEC KWIECIEŃ MAJ
archiwum

Trybunał Stanu dla Ministra Zdrowia?

Trybunał Stanu dla Ministra Zdrowia? – Od momentu wprowadzenia stanu epidemicznego w Polsce poprzesuwano tysiące terminów zabiegów, badań, konsultacji.Jeżeli boli Cię brzuch i czekałaś na gastroskopię to sobie jeszcze poczekasz. Jeżeli okaże się, że to nowotwór, to dzięki ministrowi dowiesz się o tym 3 miesiące (albo i więcej) później. Twoje leczenie będzie wdrożone później i szansa na wyleczenie zmaleje. Ile jest teraz ludzi w takiej sytuacji? Ilu z nich umrze przez to, że trendy jest koronawirus?Czy media z wypiekami na twarzy będą podawać te dane? Nie sądzę.

Miłość psa do kobiety w ciąży i dziecka

Miłość psa do kobiety w ciąży i dziecka – Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz
0:19

Jeśli twój brzuch nie dotyka ziemi, nie jesteś gruby

Jeśli twój brzuch nie dotyka ziemi, nie jesteś gruby –  ZRÓB TEST
archiwum

Czy faceci jak się zakochują, to też mają motylki w brzuchu, czy tylko łodyga im dryga?

Czy faceci jak się zakochują, to też mają motylki w brzuchu, czy tylko łodyga im dryga? –
archiwum – powód

Wyniki kwarantannowego eksperymentu

 –  Wniosek: Przy braku ruchu obie stopyrównomiernie się kurczą.

Ty wcale nie tyjesz...

 –  Dzień 1Dzień 14Dzień 29Dzień 58Wniosek : Przy braku ruchu obie stopyrównomiernie się kurczą.
archiwum

Poznaj jeden prosty trik...

 –

Nie polecam płynu do dezynfekcji z Orlenu Boli mnie brzuch i łeb, a szwagier do tej pory się nie obudził

Boli mnie brzuch i łeb, a szwagier do tej pory się nie obudził –

Takie tam wspomnienia

Takie tam wspomnienia – Dodam, że w między czasie odbyła się oczywiście rozprawa na której wycofałem wszystkie obciążające  zeznania. Oczywiście pod wpływem manipulacji kochającej mamusi. Historię mocno okroiłem ze szczegółów gdyż jak można dostrzec, są to dość mocno osobiste sprawy. I do wszystkich u pana Boga za piecem, takie rzeczy się dzieją. Naprawdę w realnym życiu dochodzi do takich sytuacji i daj Boże każdemu, aby kończyły się tylko tak jak moja się zakończyła. A to tylko jedna sytuacja. Cóż, wiele ludzi patrzy na świat przez pryzmat własnych doświadczeń i nie mieści im się w głowach, że ktokolwiek jest zdolny do takich zachowań. Żyjąc w poukładanej rodzinie z zapewnionymi potrzebami wydaje im się, że wszystkie rozumy pozjadali i że złe rzeczy dzieją się tylko w filmach. Coś wam powiem, takie rzeczy a nawet o wiele gorsze dzieją się dzień  w dzień w wielu domach w Polsce. I to jest przykre, że słyszysz, że masz być wdzięczny i patrzą krzywo, kiedy mówisz "jakoś nie jestem" Matka Każdy kto wciska wszystkim na około, że matkę ma się jedna i że trzeba być wdzięcznym za dar życia który od niej otrzymaliśmy, chciałbym aby przeczytał to bardzo dokładnie. Możesz oczywiście uznać, że wymyśliłem całą historię żeby osiągnąć jakiś ukryty cel. Mam to w sumie gdzieś. Myśl co chcesz. Epizod z przeszłości. Pracowałem wtedy i uczyłem się zaocznie w technikum wieczorowym. Normalnie to już w sumie w domu nie było odkąd ukończyłem 6 lat. Ale ten dzień był jednym z tych, które zostają w głowie do końca życia. Dziś mam już swoje lata a wciąż emocjonalnie wspominam wiele rzeczy mimo, że jestem ojcem, mężem i 99% otaczających mnie ludzi uważa mnie za osobę mocno poukładaną którą warto czasem zapytać o radę. Nie mają pojęcia o tym co noszę w swojej głowie. Nie opowiadam bo i po co. Chciałem się podzielić, napisać coś innego niż „koronawirus" i przy okazji uświadomić niektórym ludziom, że są mamy i są matki. Do sedna więc. Wracam z pracy, godzina około 18sta i wchodząc do mieszkania słyszę jakieś dziwne jęki i krzyki. Przechodzę przez kuchnię do pokoju i widzę jak partner mojej matki siedzi na niej okrakiem i ją okłada pięściami. Krew na ścianie a ona coś tam mamrocze. Obok przy łóżku stoi kolega ich obojga i się przygląda. Tak więc nie wiele myśląc, rzucam się na ratunek mamusi i jako nastoletni jeszcze chłopak, ściągam oprawcę z matki podczas gdy pijany kolega ich obojga, wypycha mnie do kuchni. Łapie za nóż i przykłada mi go do brzucha pytając czy ma pchnąć. Pieprzy coś że w kryminale był i że nie wiem z kim zadarłem i w tym momencie dostaje z głowy od deugiefo, czyli partnera mojej matki. Chyba w sumie pomogło mi to uciec na zewnątrz. Pobiegłem do sąsiadki która zadzwoniła na policję no i gości zawinęli. I teraz najlepsza część. Położyłem się spać na podłodze w kuchni. Zmęczony psychicznie chciałem zasnąć. W tym momencie moja pijana matka wpada do kuchni i mówi: „ja idę na policję, ja im powiem, że to ty mi to wszystko zrobiłeś" oczywiście to olałem i zasnąłem. Następnego dnia rozmawiałem z nią z dwie godziny i udało mi się ją przekonać, że to wszystko jest chore i nie może trwać dalej. Była „przekonana" do około 16 stej bo mniej więcej o tej godzinie oznajmiła mi, że puszczają z aresztu tego debila i że mam się wyprowadzić bo ona go kocha. Tak właśnie zamieszkałem na opuszczonym strychu na około pół roku, do czasu ukończenia technikum. Oczywiście poszedłem po pomoc do mops czy jak to się tam nazywa i z płaczem błagałem, żeby jakoś ktoś mi pomógł. Kazano iść mi na noclegownie. Czyli w miejsce, gdzie takich jak partner mojej matki było na pęczki. Miałem skończone 18 lat więc byłem traktowany jak dorosły. Nikt mi nie pomógł. Wstydziłem się przyznać w szkole i w pracy i udawałem że wszystko jest ok ale jeśli chodzi o system i państwo, to zostałem skazany na klęskę. Płakałem w mopsie panu zajmującemu się moją sprawą. Było tuż przed świętami Bożego Narodzenia, które spędziłem na strychu owinięty w jakieś szmaty, żeby przeżyć. K....a ja nie byłem dorosły a tak wszędzie byłem traktowany. Dziś, z perspektywy czasu jak o tym pomyśle, to dochodzę do wniosku że miałem sporo szczęścia bo bywały noce gdzie dochodziło do minus 25 stopni. Ok, ale jakoś to przeżyłem, jestem i funkcjonuje. Mam kochajacą żonę, dzieci, psa i w ogóle mam fajne życie. I z całą pewnością pod pewnym względem, mam „zryty beret" i będę miał już zawsze, pogodziłem się z tym. Ale przychodzą takie momenty, że chciałbym mieć amnezję. Wczoraj widziałem się z siostrą która pokazała mi zdjęcie mamusi, która mimo podeszłego wieku, wciąż ma nowego partnera i wiecie kto jest jej nowym dziadkiem do tańca i różańca? To ten kolega co nożem mi brzuch przyrysował w całej tej szamotaninie lata temu haha, szach mat. Poczułem jakby mi ktoś serce wyrwał, zdeptał je i opluł. Więc jeśli słyszę hasło typu, matkę ma się jedną itd itd to mi słabo. Możecie wierzyć bądź nie, kocham swoje dzieci, podoba mi się moje życie i wiem, że beze mnie inaczej by to wszystko wyglądało ale gdybym miał jakikolwiek wybór i jakąkolwiek wiedzę na temat pierwszych 30 lat mojego życia, nie urodzilbym się.

20-letni Irlandczyk próbował przewieźć 72 worki kokainy warte 200,000 dolarów w swoim brzuchu

20-letni Irlandczyk próbował przewieźć 72 worki kokainy warte 200,000 dolarów w swoim brzuchu – Plan zakładał odlot samolotem z Sao Paulo w Brazylii, przez Brukselę do Lizbony. Ale najwyraźniej młody człowiek zdenerwował się i urzędnicy lotniska w Sao Paulo postanowili, po przesłuchaniu go, poddać go kontroli rentgenowskiej

Mówią, że wciąganie brzucha podczas ważenia nic nie daje... Właśnie daje! Wagę widzę!

Wagę widzę! –

Tegorocznego lata jak zobaczysz na plaży faceta z dużym brzuchem, to możesz być pewna, że to poważny facet. Przestrzegał kwarantanny

Tegorocznego lata jak zobaczysz na plaży faceta z dużym brzuchem, to możesz być pewna, że to poważny facet. Przestrzegał kwarantanny –

Kwarantanna

Kwarantanna –  Siedzę pokornie w domu,Drzwi nie otwieram nikomuLecz wraz z zamknięciem zasuwkiOtwarły się drzwi mej lodówki.Urządzam do niej spaceryI rosną cztery litery.Wędruję choć brzuch już sytyPodwajam swe gabaryty.Pożeram wszystkie zapasyJuż nie ogarniam swej masy.I gdy już drzwi domu otworzęBym przez nie przeszła, daj Boże!

Oda do srajtaśmy

Oda do srajtaśmy – Zjadłem śniadanie, boli mnie dupa,Czuję po kiszkach, że idzie kupa.Jeszcze wytrzymam te kilka godzin,Do sklepu nowy towar przychodzi.Byłem już rano na półkach zero,Ani ręczników ani papieru.Nawet chusteczki, wszystkie gazety,Wraz z podpaskami tych dla kobiety.Patrze na półki i tak wspominam,Tu była Mola a tam Regina.A mnie tak strasznie, brzuch pobolewa,Tu jeszcze wczoraj leżała Mea.Jak mam do domu zrobić zakupy,Kiedy papieru nie ma do dupy.Rolka Velvetu leży na pralce,A potem tylko zostają palce.Kolejka długa jak w PRLu,Jak w tamtych latach - Nie ma papieru,Ja stoję twardo cieknie mi z czoła,A tu mi dupa o pomstę woła,Ludzie mnie cisną, ludzie mnie pchają,Mówię Im ciągle, niech uważają.Z tego wszystkiego nie wytrzymałem,I nagle w sklepie ja sam zostałem.Dziś jestem Panem w swojej łazience,Papier do dupy trzymam już w ręce.Na pewno nigdy bym go nie dostał,Gdybym się w sklepie wtedy nie posrał...

Możesz sobie być prezydentem Irlandii na oficjalnej uroczystości, ale jak twój pies przychodzi do ciebie, żebyś go pomiział, to go miziasz

Możesz sobie być prezydentem Irlandii na oficjalnej uroczystości, ale jak twój pies przychodzi do ciebie, żebyś go pomiział, to go miziasz –

W taki sposób opiekunka przekazała matce wiadomość

 –  W taki sposób opiekunka chciała matce przekazać wiadomość No więc. Potrzebuję waszej opinii. Czy mam prawo być zła? Czy przesadzam? Naprawdę potrzebuję waszej opinii, bo jutro rano zamierzam wpaść do żłobka i sobie porozmawiać. Każdego dnia, kiedy odbieram Fina i Milo ze przedszkola/żłobka, do pudełka na lunch Milo wkładają mi sprawozdania. Piszą w nich o tym, w jakim był nastroju tego dnia, ile razy zmieniali mu pieluchę i czy potrzebuje nowych pieluch i chusteczek. Jestem samotną matką, pracuję na pełen etat i mam dwójkę małych dzieci. WYBACZCIE, ŻE NIE KAŻDEGO DNIA MAM CZAS, BY CZYTAĆ TEN RAPORT. Wygląda na to, że wczoraj napisali w nim, że potrzebuje zapasu pieluch, a ja tego nie zauważyłam. Zwróćcie uwagę, że mijam kilku opiekunów, kiedy zostawiam Milo i kilku, kiedy go odbieram, więc w razie, gdybym miała nie zauważyć tego raportu, wystarczyłoby proste "Hej Heather, twój syn potrzebuje nowych pieluch". Od któregokolwiek z opiekunów, którego widuję w żłobku każdego dnia. Ale zamiast tego, kiedy po powrocie do domu zmieniałam mu pieluchę, zauważyłam, że MÓJ SYN MA TO NAPISANE MARKEREM NA BRZUCHU. Napisane "Mamo, skończyły mi się pieluchy, proszę przeczytaj mój raport". Próbowałam to zetrzeć kilkoma chusteczkami dla dzieci, ale nie chciało zejść. Miałam plan zabrać dzieci po południu na plażę, ale teraz nie mogę, bo mój syn ma popisany brzuch. Nie rozumiem, czemu zwykłe "potrzebuję pieluch" nie wystarczyło. Po co pisać długą wiadomość do mnie na brzuchu mojego syna? MOŻE TRZEBA BYŁO NAPISAĆ TO NA PIELUSZE? ALBO, NO NIE WIEM, POWIEDZIEĆ MI?!? A wiecie, co jest najlepsze? To nie pierwszy raz. Coś podobnego zdarzyło się już kilka miesięcy temu. Czy ja przesadzam? Powiedzcie.

Policjant skazany za interwencję podczas marszu ONR

Policjant skazany za interwencję podczas marszu ONR – Policjanci nie mają łatwego życia, kiedy dochodzi do starcia dwóch "zaczadzonych" ideologicznie grup. 1 sierpnia 2017 roku - marszowi zorganizowanemu przez ONR z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego towarzyszyła pikieta ruchu Obywateli RP. To tam policjant - jak wynika z aktu oskarżenia - miał uderzyć łokciem w brzuch, szarpać i powalić na ziemię jednego z uczestników pikiety, za co został skazany na 2 miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 5-letni zakaz wykonywania zawodu. Zobaczcie nagranie z tego zdarzenia oraz post policjantów, w którym z niepokojem odnoszą się do sprawy i całej sytuacji w jakiej się znaleźli w wyniku polityczno-ideologicznych podziałów i starć w Polsce