Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 103 takie demotywatory

archiwum
PiS przejmuje szpital w Wałbrzychu. Sąd też przejęli i zaczęli powoli likwidację. – Nagle odwołano wieloletnią dyrektor szpitala Mariolę Dudziak.Szpital rozwijał się, powstawały nowe budynki i oddziały, szpital jest dobrze wyposażony, wyremontowany. Powstało lądowisko ze specjalną nawigacją lądowania w trudnych warunkach pogodowych i nocy.  Szpital posiada nowe Centrum Zdrowia Psychicznego.Współpracuje ze szpitalem  Methodist International z Houston. Utworzono Międzynarodowe Centrum Onkologii. Jako jedyny szpital na terenie byłego województwa posiada ambulans N dla noworodków.Lekarze przeprowadzali pionierskie operacje.W planach jest wybudowanie budynku, w którym znajdować się ma  oddziały pediatryczne.  To wszystko PiSowi przeszkadzało i odwołali dyrektorkę, żeby wprowadzić kogoś swojego.
 –  brak obsady
Kierowca rikszy z Bhopalu zmienia swoją rikszę w ambulans ze zbiornikiem tlenu i pomaga pacjentom z COVID, których nie stać na karetkę dotrzeć do szpitala –
 –  Od 4 nad ranem słychać było szczekanie psa. Nasilało się ono z każdą minutą, denerwując przy tym wszystkich ludzi, którzy akurat wstawali do pracy. Jakiś mężczyzna z kobietą wyszli zobaczyć, co się dzieje.Kiedy podeszli w stronę garażów, zobaczyli, że obok szczekającego psa leży na ziemi mężczyzna. Od razu ruszyli na pomoc, ale im bliżej byli, tym szczekanie owczarka było bardziej agresywne. Kobieta zaproponowała, że zadzwoni po karetkę.Karetka przyjechała szybko. Z samochodu wysiadło dwóch sanitariuszy Para uprzedziła ich, że obok mężczyzny stoi groźny pies, ale ten akurat przestał szczekać, gdy tylko zobaczył karetkę.Jeden z medyków zaczął ostrożnie zbliżać się do mężczyzny, a drugi stał niedaleko i w razie zagrożenia miał prysnąć psa gazem.Mężczyzna, dość młody, około 35 lat, stracił dużo krwi, ale na szczęście żył. Jeden z medyków otworzył apteczkę, opatrzył go, a drugi wziął dwie strzykawki i zrobił mu zastrzyki. Pies cały czas przyglądał się uważnie.Jeden z sanitariuszy przyszedł z noszami i delikatnie położyli na nie mężczyznę, po czym razem wnieśli go do karetki. Psa nie można było zabrać, wiadomo, zasady... Dla niego akurat nie stanowiło to dużej przeszkody, bo przez całą drogę do szpitala biegł obok karetki.Ambulans zatrzymał się przed wjazdem do szpitala. Strażnicy podnieśli szlaban, karetka wjechała, a pies musiał zostać. Jeden ze strażników krzyknął do psa: „Siad! Zostań tu!" Pies był trochę zdezorientowany, ale posłuchał poleceń, siadł obok szlabanu i patrzył jak karetka z jego właścicielem odjeżdża.Po jakiejś godzinie czekania pies położył się blisko krawędzi ogrodzenia, żeby nie przeszkadzały mu samochody.Nastał kolejny dzień, a pies nadal leżał tam, gdzie wczoraj. Jeden facet, z nowej zmiany, zaproponował, że pójdzie zobaczyć, co się dzieje z właścicielem psa i przyniesie coś owczarkowi do jedzenia. Okazało się, że mężczyzna był operowany, jest na intensywnej terapii i powoli dochodzi do siebie.Minął tydzień i właściciel psa powoli wracał do zdrowia, ale nie było nikogo, kogo mógłby zapytać o swojego pupila i to go bardzo smuciło.Mieszkali razem odkąd trafił do rezerwy z powodu kontuzji po postrzale. Razem służyli, razem poszli na emeryturę. Miał nadzieję, że taki mądry pies nie przepadnie.Owczarek tymczasem przeniósł się spod płotu pod drzewa. Stamtąd równie wygodnie mógł obserwować wjazd. Strażnicy ciągle przynosili mu jedzenie. W końcu jeden z nich poszedł do właściciela powiedzieć mu, że jego pies czeka na niego pod szpitalem. Opowiedział mężczyźnie o tym, co się działo z psem podczas jego rekonwalescencji. Pacjent bardzo się ucieszył i wykrzyknął: „To moja psina!!! Moja kochana Alma... Służyliśmy razem. Jest dobrze wyszkolona. To bardzo mądry pies!"Właściciel owczarka poprosił również o pewną przysługę. Wziął serwetkę, przetarł nią twarz i ręce, a później dał ją strażnikowi ze słowami: „Włóż serwetkę do tego woreczka i daj ją Almie, proszę, ona zrozumie!"Ochroniarz wyszedł z terenu szpitala i podszedł pod drzewa, przy których siedziała Alma. Położył woreczek na ziemi, otworzył i odsunął się na bok. Alma podeszła i długo wąchała materiał. Potem wyciągnęła ostrożnie serwetkę, poszła pod swoje drzewo, położyła ją na łapach i przycisnęła do niej swój łepek.W końcu mężczyzna wyszedł ze szpitala, a Alma cały ten czas czekała na niego. Radości było tak wiele, że nie sposób tego opisać. Już nie raz ratowali się nawzajem i wiedziała, że trzeba cierpliwe czekać. I czekała.
Jazda ambulansem w Indiach.Kierowca musi mieć żelazne jaja –
0:18
Komentarz ratowników: – "Wyjaśnijmy! Jeśli widzicie ambulans pozostawiony na włączonych sygnałach świetlnych oznacza to, że nasz zespół ratuje życie. Są to zwykle wizyty, podczas których prowadzimy resuscytację krążeniowo-odechową. Wezwania do osób z zawałem mięśnia sercowego, czy udarem mózgu. W tych przypadkach liczy się czas..."

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy pochwaliła się nowym nabytkiem. Tak wygląda najnowszy i najnowocześniejszy ambulans kontenerowy w polskim systemie ratownictwa medycznego

 –  Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy16 lutego o 23:10 ·Najnowszy i najnowocześniejszy ambulans kontenerowy w polskim systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne jest w Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy..............................................................................Zakup ambulansu został sfinansowany w ramach projektu pn. „Wsparcie WSPR w Bydgoszczy w walce z COVID-19 poprzez zakup 6 ambulansów jak również środków do dezynfekcji oraz środków ochrony indywidualnej”, realizowanego z Funduszy Europejskich..............................................................................Zapraszamy do wirtualnego zwiedzania i oglądania ambulansu⬇️KW

"Historia pewnej karetki". Dziennikarz zdaje bolesną relację z fatalnej sytuacji ratowników i dramatów rodzin

 –  Paweł Reszka9 listopada o 23:58 ·Historia pewnej karetki- Dajemy sobie radę w walce z epidemią. Na Mazowszu jest jeszcze tysiąc łóżek do wykorzystania dla pacjentów z COVID-19, ponadto wolne jest jeszcze 40 stanowisk z respiratorami - powiedział pan wojewoda Konstanty Radziwiłł w RMF FM.Jeździłem w weekend karetką po Mazowszu. Ciężko chorzy umierają w domach.- Możemy zabrać tatę do szpitala, chce pani?- Tak lepiej?- Tak gorzej. Pojeździ kilka godzin w karetce, a potem zalegnie gdzieś na SORze.- I?- I tam umrze. Nikt się nim nie zajmie, bo SORy są przepełnione. Brać, czy zostawić?Córka płacze, patrzy na ojca. Staruszek na wznak, z trudem łapie powietrze. Macha rękami, ogania się od ubranego w kombinezon ratownika, który podaje kroplówkę:- Widzi pan... on się was boi... Tato, pan chce Ci tylko pomóc, poda lek, nie będzie już bolało... Wie pan, skoro dobro pacjenta wymaga żeby został w domu to...- Proszę pani, jakie dobro pacjenta! Nie ma już dobra pacjenta. Jest tylko pandemia...Pacjent zostaje w domu, jedziemy do kolejnego... Na ból zapisujemy apap, na agresję dajemy relanium, na odwodnienie jest kroplówka, a jak wyjdziemy to herbata.Rodziny zostają same, patrzą na śmierć i to jest najlepsze co można dla nich zrobić. Tak to wygląda.No to teraz liczby. Na zdjęciu widać kartę pewnej interwencji: karetka została wezwana o 21.45. Na miejscu była o 22.20. Pacjent został przekazany na SOR o 2.26. Ambulans wrócił na stację pogotowia o 3.55.Dzięki znajomemu dyspozytorowi udało się odtworzyć szczegóły. Karetka najpierw została skierowana do szpitala w Sochaczewie - tam zrobiono szybki test, okazało się, że pacjent jest dodatni. Szpital odmówił przyjęcia.Karetka pojechała do szpitala w Żyrardowie. Kolejna odmowa przyjęcia. Co robić? Wojewódzki Koordynator Ratownictwa Medycznego wydaje decyzję administracyjną (w imieniu wojewody) nakazującą jednak przyjęcie pacjenta przez szpital w Żyrardowie. Decyzja administracyjna to opcja atomowa. Jej odmowa jej wykonania to groźba konsekwencji prawnych i finansowych. Mimo to szpital odmawia! (to znaczy, że mieli tam naprawdę piekło).Karetka zostaje skierowana do Nowego Dworu Mazowieckiego! Znów jest decyzja wojewody, żeby przyjmować! Tu razem pacjenta udaje się przekazać.Bilans: pacjent jeździł po Mazowszu przez 4 godziny, ok. 90 km. Karetka zrobiła ponad 150 km, a cała interwencja zajęła ponad 6 godzin (w tym dekontaminacja i powrót do bazy). Po drodze były trzy odmowy przyjęcia (raz Sochaczew, dwa razy Żyrardów), dwie decyzje administracyjne wojewody (w tym jedna olana).Konkluzja: Wojewoda Radziwiłł mówi: "dajemy sobie radę z pandemią". A ja mam inną opinię.Paweł ReszkaBrak dostępnego opisu zdjęcia.
archiwum
Nie lękajcie się! (nie)Rząd zamówił 300 limuzyn do wożenia chorych! – Warszawa. Autobus linii 204 zmienił się w ambulans i zawiózł potrzebującą pilnej pomocy medycznej pasażerkę do szpitala. Dyspozytor pogotowia odmówił bowiem wysłania karetki, twierdząc, że nie ma na stanie żadnego wolnego pojazdu.
Bogaci Rosjanie wynajmują w Moskwie lub Sankt Petersburgu za 200 $ za godzinę fałszywe ambulanse, by bardzo szybko przemieszczać się po zatłoczonym mieście. Owe ambulanse posiadają luksusowe wnętrza –
Pewien mężczyzna wyprowadzając swojego psa nagle zasłabł – Szybko na miejscu zjawiła się karetka, ale mały psiak nie chciał zostawić swojego pana i wskoczył na ambulans. Na szczęście ratownicy to zauważyli i wpuścili go do środka.Po dotarciu do szpitala, psiak wiernie czekał przeddrzwiami na swojego pana. Na szczęście zasłabnięcie właściciela nie było poważne i po 45 minutach jego rodzina mogła odebrać pacjenta i jego małego kompana w sweterku
archiwum – powód
Nawet w trudnej sytuacji możnasobie pozwolić na odrobinę śmiechu.Buzia sama się uśmiechana widok załogi tej karetki –
Kolejny ksiądz, który wydał 70 tys. złna nowy samochód z salonu... ale akurat ten podarował to auto hospicjum! – Proboszcz parafii Żdżanne - Ks. Józef Serej - ufundował 5-sobowy ambulans dla Stowarzyszenia Hospicjum Domowe w Chełmie.Lekarze i pielęgniarki hospicjum musieli wypożyczać lub korzystać ze swoich aut, aby dojechać do pacjentów. Teraz problem został rozwiązany dzięki hojności proboszcza.
To święcenie źle wróży temu ambulansowi i jego pasażerom... –
0:17
Kibice Legii znowu to zrobili. Tak jak i w zeszłym roku, zorganizowali zrzutkę, z której uzbierano pieniądze na nowy ambulans. Tegoroczny trafi do Warszawskiego Szpitala dla Dzieci przy ul. Kopernika. Szacunek! –
archiwum
Tymczasem w Sosnowcu.. – Pracownicy Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego wzięli sprawy w swoje ręce i zbierają środki (akcja portalu Sosnowiec998 na fejsie) na nową karetkę po tym jak ich prośby o nowy samochód transportowy zostały zignorowane przez miejskich radnych. Radni nie mają budżetu 100.000 złotych na ambulans ale znaleźli wbrew woli mieszkańców 150.000.000 złotych na niepotrzebny w mieście gigantyczny stadion i kompleks sportowy, których w mieście nie brakuje. W mieście absurdów nadal stabilnie..
Źródło: TwojeZagłębie/Sosnowiec998/Zrzutka
Czy ktoś wzywał psią karetkę? –
0:22
archiwum
A Ty jak spędzasz nudny Sobotni Wieczór ? –
archiwum – powód
Wolontariusze kontra  Kościół – Wolontariusze ze Społecznej jednostki Ratowniczej Medival z Białegostoku chcieli zbudować pojazd dzięki któremu chcieli ZA DARMO Ratować i poszukiwać osób zaginionych, zebrali 235 zł . Państwo odmówiło pomocy tłumacząc się brakiem Funduszy. Podczas gdy na działalność Tadeusza Rydzyka przelewa  prawie 80 mln zł dofinansowania w ciągu 4 lat. Gdzie jest ta głośna Sprawiedliwość ?
archiwum
Myślałeś że każde nożyczki tną tak samo ? – Zobacz jak bardzo się myliłeś !