Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2804 takie demotywatory

poczekalnia
A ty padasz już po jednym Reddsie –
"Krótki tekst o moim dzieciństwie, dorastaniu i o tym, do czego doprowadziły opisane niżej wydarzenia – 1. Mam 8 lat. Praktycznie nie widuję swojego brata, który ma 16 lat i siedzi w swoim pokoju 24 godziny na dobę. Jedyne co stamtąd słychać, to dźwięk włączonego telewizora. Ojciec odciął mu antenę i rozwalił magnetowid, a brat w odwecie wybił mu zęba. 2. Mam 12 lat. Wracamy z wesela autobusem. Mój brat jest pijany i agresywny. Rodzice nie zwracają na to uwagi, a ja bardzo się go boję. Wyszliśmy z autobusu i idziemy do domu. Brat idzie środkiem ulicy, a ja marzę o tym, żeby coś go rozjechało. Niestety wrócił do domu. Z mętnym wzrokiem rzuca się na ojca, piana toczy mu się z gęby, jego krzyki i groźby są straszniejsze od wszystkiego, co do tej pory słyszałam. Związaliśmy go, siedzę na nim i trzymam jego ręce, a on ciągnie mnie za włosy. Dzwonię na policję, ale nie mogę wykrztusić z siebie ani słowa. Mam nadzieję, że oddzwonią i przyjadą. Niestety tak się nie dzieje... 3. Mam 14 lat. Wstyd mi zaprosić do domu znajomych, bo mój dom to ruina. Wszystko jest tu porozbijane, obdrapane i połamane. Kiedy brat jest w domu, chowamy widelce i noże. Nikomu ze znajomych nie powiedziałam o moim domowym piekle. Moja matka nie przyjmuje do świadomości, że on jest chory. Uważa, że jej synek został przeklęty. Zamiast wysłać go na leczenie, chodzi po wróżkach, które nawijają jej makaron na uszy. Po tym jak znowu rzucił się na ojca, został zabrany na oddział psychiatryczny. Matce jest go nadal szkoda, a ja w końcu cieszę się ciszą. 4. Mam 16 lat. Moja siostra wyjechała na zawsze z kraju. Zostałam sama. Nie rozumiem dlaczego mnie porzuciła, nie wiem jak mam dalej żyć. Moje tymczasowe schronienie - mieszkanie siostry - w którym chowałam się, gdy w domu robiło się niebezpiecznie, jest już dla mnie niedostępne. Nie mam już dokąd uciec, nikt mi nie pomoże, jestem w pułapce bez wyjścia. Choroba brata nabiera rozpędu, nie bierze leków i raz na pół roku zabierają go do psychiatryka. A rodzice dalej wierzą w to, że on jest zdrowy, po prostu tabletki i psychiatryk tak na niego wpływają. Już się go nie boję, tylko zwyczajnie nienawidzę. Nienawidzę wszystkich. Rodziców za to, że ryzykują moim życiem, siostrę za to, że wyleciała za granicę, szkołę za to, że niczego nie widzi, a siebie za to, że nie mam dokąd uciec. Uczę się milczeć, patrzeć w podłogę, wysłuchiwać godzinami głupot, starając się być niewidoczna. Uczę się wszystkiego, żeby przeżyć. Po każdym jego słowie jestem w stanie określić kiedy zacznie się rzucać. 5. Mam 20 lat. Nie chcę już żyć. Nie chce mi się wstawać z łóżka. Boję się, że oszaleję. Jestem na 2 roku studiów. Palę, piję, imprezuję, ale w ogóle mi to nie pomaga. Pewnego dnia otwieram gazetę i znajduję psychoterapeutę. Po 10 wizytach czuję się zdecydowanie lepiej. Zaczynam czuć, że żyję i wiem co robić. Wyprowadzam się z domu - na zawsze. 6. Mam 28 lat. Jestem lekarzem. Umiem słuchać głupot godzinami i kiedy trzeba potrafię stać się "niewidoczna". Potrafię przewidzieć kiedy ktoś wybuchnie. Jestem mądrzejsza od swoich starszych kolegów, a moja intuicja nie ma granic. W końcu potrafię zebrać myśli. Znalazłam porządek w tym, co wydawało się być śmiertelnym chaosem."
Gdy jesteś pijany wydaje ci się,że masz dużo więcej siły – Wydaje ci się...
0:05
 –  Obudził mnie w nocy dźwięk alarmuw samochodzie, wybiegłem nazewnątrz i okazało się, że jakiś typprzypierdolił w auto. Bez słowawyjaśnienia dał mi 500zł. zapytałemczy jest pijany i dał mi jeszcze 200 xD ^Starczyło na naprawy?Chuj wie. to nie moje auto.
To Sylwiusz Jakubowski - wójt Żelazkowa. Był wredny wobec pracowników swojego urzędu, jednemu z mieszkańców swojej gminy chciał spuścić łomot, udzielał pijany ślubu i takie tam. Ale mieszkańcy wciąż go wybierają - cóż, na ich refleksję nie ma pewnie co liczyć – Wójt chciał ocieplić swój wizerunek, więc wziął szczeniaczka ze schroniska. Po tym, jak dał się z nim sfotografować, zwierzak jednak się znudził miłościwie panującemu w Żelazkowie. Oddał psiaka z powrotem do schroniska... a raczej zrobili to za niego pracownicy urzędu gminy. Przecież od tego są opłacani z naszych podatków urzędnicy. Kiedy szambo wypłynęło, wójt wziął L4 i jest obecnie niedostępny
archiwum
Kiedy cena winiacza jest tak atrakcyjna, że zwala z nóg –
0:04
Dziś wiem, że po prostu omija studzienki –
Pojawił się patent na tryb w smartfonie, którego każdy z nas potrzebował przynajmniej raz – Znacie te sytuacje w życiu, kiedy w trakcie solidnie zakrapianej imprezy przychodzi wam nagle do głowy, aby wyznać komuś miłość, odezwać się do byłej/byłego lub po prostu napisać jakieś bzdury do kogoś, kogo ledwo znasz? W takich sytuacjach przydałoby się coś, co zablokowałoby możliwość wysyłania SMS-ów po pijaku. W Chinach pojawił się ciekawy patent na tryb, który w teorii mógłby rozwiązać ten problem. Po włączeniu tego trybu dostęp do niektórych aplikacji byłby znacznie ograniczony, a w przypadku innych całkowicie niemożliwy. Tryb miałby pozostać włączony tak długo, aż użytkownik nie udowodniłby w jakiś sposób swojej trzeźwości (na przykład poprzez rozwiązanie prostej zagadki). Dodatkowo tryb miałby znacznie upraszczać interfejs smartfona (sprawiać, że przyciski będą większe, niektóre aplikacje niedostępne, a zużycie baterii znacznie obniżone)
 –
archiwum
W Świebodzicach pijany kretyn pobił wolontariuszkę WOŚP. Krzyczał że „Owsiak zabija płody”. – To są skutki bezmyślnego hejtu TVP.
Wcale nie jestem pijany, po prostu za szybko wstałem –
0:44
Około 10 promili alkoholu we krwi miał 40-letni mężczyzna, któremu pomocy udzielali ratownicy medyczni z Choszczna w województwie zachodniopomorskim. Za dawkę śmiertelną uznaje się wartość ok. 4-5 promili – Polak potrafi...
Gary dokłada do ogniska –
0:34
Kiedy mój najlepszy kumpel jest pijany i mówi, że mnie kocha –
0:01
Zwierzęta tak szybko się uczą –  Byłem pijany...
archiwum
Pijany kot – Kot alkoholik, ale koneser!Wybiera tylko alkohole gatunkowe. I do tego jaki intelekt. Z tego barku zapewne korzystał już nie raz.
Michał Żewłakow, były reprezentant Polski a obecnie ekspert w studiu Canal+, rozbił swoje luksusowe BMW o tył autobusu. Miał 1,6 promila alkoholu we krwi – Michał Żewłakow to były piłkarz takich klubów jak Anderlecht Bruksela czy Legia Warszawa. Jako zaledwie jeden z czterech piłkarzy w historii ma ponad 100 występów z orłem na piersi
 –  Pomóżmy ....Od kilku miesięcy snuje się po ulicach Malmó. Mówi w języku polskim. Jednak na zadane pytania odpowiada zupełnie nie na temat. Kontakt jest z nim słaby lub nawet żaden. Sam o pomoc nie poprosi bo zwyczajnie nie wie co sie z nim dzieje. Nie można ustalić jego tożsamości. Policja się nim zainteresowała .. ponieważ nie był pod wpływem narkotyków i nie wiedział jak się nazywa został wypuszczony. Śpi na chodniku pod wiaduktem.Prawo działa tak, ze jeśli nie prosi o pomoc nie mogą mu pomóc. I jeśli nie zagraża bezpieczeństwu innym tez nie można nic poradzić. Może ktoś go szuka ?Na pewno jest czyimś synem ... może bratem ? Mężem ?Prosiłam o pomoc w kilku instytucjach. Niestety nic się nie da zrobić ... ogólnie znieczulica. Nikogo nie obchodzi każdy wzrusza ramionami ^ Nigdy nie jest pijany. Myślę ze jest po prostu chory ..jedyne co toFacebook i siła ludzkich serc. Udostępnijcie proszę. Może się uda ..
Trzymają oni kartki 0,00%% co ma związek z badaniami krwi, które potwierdziły brak alkoholu we krwi jednego z pobitych protestujących. Pozycja w której stoją lekarze ma przypominać którą muszą przez wiele godzin utrzymywać zatrzymani protestujący – "Dziennikarka Kaciaryna Barisewicz pisała o pobitym na śmierć przez zwolenników Alaksandra Łukaszenki mieszkańcu Mińska Ramanie Bandarence. Lekarz Arciom Sorokin przekazał jej dokumentację medyczną, z której wynikało, że we krwi zabitego nie było alkoholu. Jej autentyczność potwierdziła później matka zabitego. Przedstawiciele władz, w tym Alaksandr Łukaszenka, przekonują, że Raman Bandarenka był pijany."
Kiedy się boiszprzynajmniej wiesz, że żyjesz –  Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowitorbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójśćw jakieś ustronne miejscei tam podzielić się łupem po równo.Poszli więc na pobliski cmentarz.Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza,z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcystwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo.Kilka minut później pijany mężczyzna,przechodząc obok cmentarza, usłyszał:-Jeden dla mnie, jeden dla ciebie.Jeden dla mnie, dla ciebie...Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogachpobiegł do kościoła,który był nieopodal cmentarza.- Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego,jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze nacmentarzu!Przerażeni pobiegli do bramy cmentarzai zaczęli nasłuchiwać:-Jeden dla mnie, jeden dla ciebie,jeden dla mnie i jeden dla ciebie......Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi:- A co z tymi przy bramie?