Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 223 takie demotywatory

poczekalnia
Kiedy miałeś stłuczkę, ale Thor wyklepał ci auto –
0:10
Kogo spotkała stłuczka i sprawa załatwień z PZU, ten się w cyrku nie śmieje –  W sprawie wyjątkowo oczywistej – auto prawie nowe, a sprawca szkody znany i nagrany – PZU chciało zaniżyć odszkodowanie o kilkadziesiąt proc. Poszkodowanemu właścicielowi Tesli Model 3, którego przypadek opisał elektrowóz.pl, zamiast 42 tys. zł odszkodowania, PZU zaproponowało 15 tys. zł i uznało, że sprawa jest załatwiona. Przypadek, jednorazowy błąd, wyjątek? Nie – jeden z mnóstwa wyjątków potwierdzających, jak działa obecnie państwowy ubezpieczyciel.
archiwum
Policjant szuka śladów stłuczki – Chyba znalazł, z resztą nieważne, kogo to obchodzi. Należy się 250zł mandatu.
Źródło: Stop Drogówka TV4 3 sierpnia 2021
I to jest komedia romantyczna,którą chcę zobaczyć tego lata –
archiwum – powód
Idealnie zsynchronizowane –
0:06
Idealnie! –
0:18
Tak wygląda fatalny początek dnia –
0:23
 –
0:08
Nawet niewielka stłuczka podczas przewożenia farb w bagażniku - może zapewnić ci szkodę całkowitą –
W sumie miała szczęście –
0:15
Mało brakowało –
0:10
Kiedy od godziny tkwię w korku i dwóch idiotów przede mną lekko się stuknęło, robią dramę i dzwonią na policję –
0:03
archiwum
Normalny dzień w Brazylii –
0:44
Mam duży samochód, więc jadę jak chcę –
0:46
Jak poznałem waszą matkę - wersja tirowa –
0:11
Kiedy zagadujesz do rowerzystek –
0:35
Oto pani Martyna Jurkiewicz-Tomsia. Zasłynęła z tego, że 10 lat temu jako 22-letnia dziennikarka Gazety Wrocławskiej napisała słynny tekst o libacji na skwerku we Wrocławiu. Dzisiaj zdradza kulisy tamtego artykułu: – "Typowy lokalny dziennikarz na swoim dyżurze obdzwania wszystkie służby (policja, straż pożarna, pogotowie) by dowiedzieć się, czy coś się dzieje na mieście. To praktyka stosowana na długo przed internetem. Tyle tylko, że nie każda interwencja lub stłuczka trafiała potem do gazety czy wiadomości radiowych.Przez wspomniany wcześnie prikaz, trzeba było dodawać newsy, nawet jak nic konkretnego się nie wydarzyło. Dziennikarka wykręciła numer na policję. Taki był zapis rozmowy z poirytowanym (nadmiarem telefonów z "żebraniem") o newsy dyżurnym.– Panie dyżurny, czy coś się dzieje? – zapytała dziennikarka.– Nie – odparł policjant.– A może jednak, cokolwiek?– NIE, NIE, NIE.– To jaką mieliście ostatnią interwencję?I wtedy, dyżurny opowiedział zdesperowanej dziennikarce o libacji-widmo. – Wiem, że ta depesza, to zaprzeczenie wszystkiego co ma związek z dziennikarstwem. No ale nie miałam innego wyjścia. Musiałam coś wrzucić w sieć, a nic innego nie miałam! Atmosfera w pracy nie była przyjemna, więc popełniłam swoje słynne dzieło – wspomina "SE" pani Martyna.Niedługo po tym zakończyła swoją przygodę z dziennikarstwem. Sama zrezygnowała. Chciała działać w PR, potem startowała na sołtysa, ale nie zgarnęła stołka. Obecnie jest szczęśliwą mamą i przewodniczącą koła gospodyń wiejskich. Na artykuł reaguje z uśmiechem."
- Janusz, machaj! – To prosta, lecz nie skuteczna technika ostrzegania pociągu, która nie sprawdza się w codziennym życiu
Źródło: YouTube
archiwum
A na rondo wjeżdżam tak – Hamowanie klaksonem nie zawsze pomaga
Źródło: YouTube
Gdy dwóch bogaczy spotka się na parkingu –