Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 164 takie demotywatory

Koc morderca nie ma serca

Koc morderca nie ma serca –

Premier Morawiecki podczas wizyty w USA podkreślił, że płacenie za gaz z Rosji "to jak płacenie za broń Putina". Rekordowy import rosyjskiego węgla do Polski najwyraźniej mu nie przeszkadza

Premier Morawiecki podczas wizyty w USA podkreślił, że płacenie za gaz z Rosji "to jak płacenie za broń Putina". Rekordowy import rosyjskiego węgla do Polski najwyraźniej mu nie przeszkadza –  Morawiecki w USA: płacenie za rosyjski gaz to płacenie za broń Putina Rosyjski węgiel zalewa polski rynek. Import wzrósł dwukrotnie
archiwum

Rosyjski węgiel zalewa Polskę - ogromny wzrost importu za rządów PiS

Rosyjski węgiel zalewa Polskę - ogromny wzrost importu za rządów PiS – 2015  4,9 mln ton2016  5,2 mln ton2017  8,7 mln tontylko do 1.06.2018 aż 6,4 mln ton
archiwum

Powódź

Powódź – Zero profitu

Jak zdobyć podwyżkę:

 –  The Wojciech Cejrowski jest w mieście Zielona Góra.13 godz. · DAŁ MI FACET OGÓRKÓW...Facet podaje słoik.Pytam co tam jest?- Ogórki.- Ale w czym? Co to za zalewa?- A... szprcz - szepnął coś niewyraźnie, a muzyka w tle grała głośno, więc nie dosłyszałem.- Mocne?- Hm. Będzie panu smakować - i poszedł.Myślę sobie, że nawet jeśli te ogórki mocne, to w Polsce nigdy "mocne" nie jest tak mocne, bym nie dał rady zjeść.Otworzyłem więc w aucie, w drodze do domu. Położyłem jednego ogórka na kanapce, a potem zacząłem kasłać. Dałbym radę zjeść bez kasłania, ale nikt mnie nie ostrzegał, że to nie było mocne po polsku, lecz pomeksykańsku... Hm.W tej sytuacji smaczny był dopiero drugi ogórek, gdyż pierwszy wykasłałem nosem, a nos to nie jest akurat odpowiednie miejsce na pikantne ogórki.Za kierownicą siedział Łukasz i samochód był Łukasza (ten sam Łukasz, który jest moim kumem oraz robi okładki do moich książek oraz czołówkę do "Boso").Kiedy już się wykasłałem, Łukasz pyta grzecznie:- Wyplułeś to wszytko na moje oparcie, czy w jakąś torbę?- Hm.- Co "hm"?- Na oparcie.- Hm.- Co "hm" - pytam tym razem ja jego.- Nic, nie przejmuj się.- Ale... masz teraz na oparciu wykaszlanego ogórka.- Wiem. Nie przejmuj się. Tylko może wytrzyj mi kark, bo jesteśmy na autostradzie i nie mam gdzie stanąć.- Na kark ci też nakaszlałem?- Hm.- Hm?- Wytrzyj! Nie gadaj!- A co z siedzeniem?- Nic. Nie przejmuj się.- Bo?- Mam trzech synów, prawda?- Prawda.- To auto było wielokrotnie zarzygane zanim do niego wsiadłeś.- I ja ci płacę za wożenie mnie czymś takim?!- Właśnie o tym chciałem pogadać.- O czym?- Za mało mi płacisz.- Chyba żartujesz !!- Pranie po moich synach biorę na siebie, ale teraz...- Ile?- 500+- Nie!- 300+- Nie...- 200+- OK.Tyle mnie kosztowały te ogórki. I powiem Państwu, że były tego warte - pyszne! Słoik koneserski.Panu, który mi je przyniósł dziękuję i gratuluję pomysłu na dodatki. Nie wiem co to jest "szprcz", ale smakuje wyśmienicie. Tylko warto na słoikach pisać "wali w dekiel" lub inne takie ostrzeżenie.
archiwum

Razem z żona płacimy co miesiąc 5 tys zł podatku od 10 lat. Wreszcie państwo oddaje nam 500 zł od 2 lat. A gdzie moje pieniądze z poprzednich 8 lat? To jest patologia

Razem z żona płacimy co miesiąc  5 tys zł podatku od 10 lat. Wreszcie państwo oddaje nam 500 zł od 2 lat.  A gdzie moje pieniądze z poprzednich 8 lat? To jest patologia – Krew mnie zalewa jak mnie porównuje się do patologii . Człowiek tyra po 10 godzin dziennie od 10 lat, żeby dzieci wykształcić. Noce nie przespane przy dzieciach.  Z żoną się tylko mijamy w drzwiach z pracy  do pracy . Trzeba być   ostatnim chamem , żeby dzieciom żałować. Ale najgorsze jest to , że moje dzieci za 20 lat tego chama będą utrzymywać z podatku.

O tym, jak Krecik uratował świat

O tym, jak Krecik uratował świat – Poniedziałek. Warszawa. Tramwaj. Do zatłoczonego wagonu wchodzi z wózkiem i dwójką dzieci młoda kobieta o rysach egzotycznych - muzułmanka, pozawijana w chusty, widać ją z daleka. Młodszy chłopiec, na oko dwulatek, płacze, krzyczy, mama nie może go ogarnąć. Myślę sobie - ależ ja jej współczuję, współczuję podwójnie. Nie dość, że zbiera spojrzenia za strój, to jeszcze zbiera spojrzenia za "złą matkę". Wiecie, te wymowne chrząknięcia - „no niech pani coś z nim zrobi", „co to za matka, własnego dziecka nie może uspokoić" i tym podobne, kiedy to matkę zalewa zimny pot i wie, że sobie nie radzi z sytuacją, a cały świat gotów ją ukamienować. Znam to uczucie! A więc stoję i współczuję, nie mając pomysłu jak jej pomóc, ludzie się rozglądają, starsze panie, Matki Polki Doświadczone, zaczynają chrząkać - w powietrzu wisi dramat.I nagle pan w gajerku, lat 30-40, wyciąga komóreczkę, odpala youtuba, włącza znaną od pokoleń bajkę o kreciku i wręcza zrozpaczonemu dwulatkowi. Dzieciak się uspokaja, matka odzyskuje przytomność umysłu. I dzieje się cud - wszyscy wokół zaczynają się uśmiechać i pytać, jak mogą kobiecie pomóc, czy ma dosyć miejsca, czy można coś dla niej zrobić. Matki Polki emerytowane chwalą zaradnego pana, mówią że jest bohaterem, a później zaczynają zagadywać młodą mamę i komplementować urodę dzieci.Tylko tyle było trzeba! Jeden przebłysk geniuszu, jeden impuls odwagi i świat został uratowany. Życzliwość zmienia wszystko. Jest dla Ciebie nadzieja, Warszawo!
archiwum

Kiedy słyszę jak ktoś mówi, że w Niemczech jest tak wspaniale, to krew mnie zalewa... Kuzyn, który urodził się w Polsce, ale od dziecka mieszkał w Niemczech i ma ich obywatelstwo otrzymał wezwanie do sądu

Kuzyn, który urodził się w Polsce, ale od dziecka mieszkał w Niemczech i ma ich obywatelstwo otrzymał wezwanie do sądu – Dowiedział się tam, że ma ZAKAZ rozmawiania ze swoimi dziećmi w języku polskim! Nie przypomina to Wam jakichś czasów?! Cenzura i brak wolności słowa osiągają w Europie Zachodniej niewyobrażalne rozmiary. A świat milczy na ten temat, historia zatacza koło. "Demokracja" jak się patrzy, strach pomyśleć jak będzie wyglądać zachód za parę lat... To chyba oczywiste, że na takich "sojuszników" nie ma co liczyć i nasz kraj musi sam walczyć o swoje interesy, a nie przejmować się tym, że krytykują nasze postępowanie. Wręcz przeciwnie, jeżeli są z niego niezadowoleni, to powinniśmy się cieszyć!
archiwum – powód

Obcy mężczyzna zaczyna krzyczeć na ojca niosącego chorą córkę, jego odpowiedź sprawia, że mężczyzna zalewa się łzami

Obcy mężczyzna zaczyna krzyczeć na ojca niosącego chorą córkę, jego odpowiedź sprawia, że mężczyzna zalewa się łzami – Brent musiał patrzeć, jak jego sześcioletnia córka, Emma, walczy z nowotworem mózgu przez prawie całe swoje krótkie życie. Teraz waleczna dziewczynka przygotowuje się na siódmą rundę chemioterapii. Niedawno ojciec z córką byli na wyjątkowej kolacje w restauracji w Bostonie. Po opuszczeniu lokalu Brent niósł Emmę na rękach, gdyż dziewczynka ma problemy z chodzeniem bez specjalnego chodzika. Gdy szedł ulicą nagle obcy mężczyzna zaczął na niego krzyczeć: "Co do k***y? Niech idzie sama. Oto dlaczego dzieci teraz są takie rozpieszczone w dzisiejszych czasach". Brent był zaskoczony słysząc agresję w głosie mężczyzny. "Musiałem podjąć decyzję jak zareaguję. Czy poczuję się lepiej jeśli się na niego wydrę, czy dam mu lekcję na całe życie". Postanowił zrobić właściwą rzecz i dał mężczyźnie nauczkę na całe życie."Moja córka niesie moją wiarę i moją siłę przez ostatnie 5 lat odkąd zdiagnozowano u niej guz mózgu" powiedział mężczyźnie. "Nie może chodzić, ale ja jestem szczęśliwy niosąc ją, ponieważ przez te wszystkie lata bardzo dużo mnie nauczyła. Więc proszę nie zwracać się do mojej córki w inny sposób niż z szacunkiem". Brent napisał w poście na Facebooku: "Nie będę opisywał całej historii, ale skończyła się ona tak, że dwóch dorosłych mężczyzn miało policzki całe w spływających łzach. Jeden, który potrzebował otworzyć oczy na prawdziwe życie i prawdziwą miłość i drugi który zawsze potrzebuje przypominania, że z każdej sytuacji może wyniknąć coś dobrego." "Jedyne o co proszę, to zmianę w dzisiejszym świecie? zmianę w sposobie w jaki myślimy. Świat jest taki jaki tworzymy jako ludzie. Mamy moc by sprawić, że dni będą lepsze lub gorsze. Ja wybieram, że chcę by nasze życia były lepsze".Brent pisze dalej w swoim poście: "Ta historia jest o tyle ważna, że służy jako przypomnienie, byśmy nie oceniali innych jeśli nie znamy całej ich historii. Masz moc by sprawić, że dni ludzi będą lepsze lub gorsze. Co zrobiłeś dziś? A co zrobisz jutro?" "Mogę zapewnić każdego, że każdy dzień z Emmą jest błogosławieństwem w moim życiu. Dziękuję Bogu za jej obecność w moim życiu. Emma jest dla nas idealna i zrobimy wszystko by pomóc jej znieść kolejną chemioterapię"
archiwum

Chiny i chemia nas zalewa

Chiny i chemia nas zalewa – moi dziadkowie mieli gospodarstwo rolne jednak musieli zwierzęta wybić a pole znacznie zmniejszyć jak się zapytałem dlaczego mój tata powiedział : kiedyś dało się z tego wyżyć mleko wypije się, jajka i mięso zje z warzywami z pola , a i tak zostanie do sprzedania na targu, teraz jest to już nie możliwe chemia nas zalewa. Niedawno byliśmy w kopalni soli w Bochni pytaliśmy się czemu zamknęli kopalnie ,powiedzieli że wydobycie1 kg. soli kosztuje 14zł a i tak szprzedadzą za złotówkę więc po prostu zrobili zabytek.

Elizabeth Revol opublikowała poruszający list do Tomka Mackiewicza

Elizabeth Revol opublikowała poruszający list do Tomka Mackiewicza – Elizabeth Revol i Tomasz Mackiewicz byli partnerami wspinaczkowymi. W styczniu razem podjęli próbę zdobycia Nanga Parbat. Stanęli na szczycie, lecz tylko Elizabeth wróciła z tej wyprawy żywa. Teraz, po kilku miesiącach od tragicznych wydarzeń, napisała list skierowany do Tomka Mimo że od tragicznych wydarzeń minęło kilka miesięcy, Elizabeth nie może pogodzić się z tym, co się stało. Świadczy o tym jej wpis, który zamieściła w mediach społecznościowych. Jest to swego rodzaju list do Mackiewicza. Revol wyjaśniła, że napisała go dopiero teraz, bo wcześniej nie była w stanie. Podkreśliła, że Tomek zdecydował się na wolność. Żył pełnią życia i nie stronił od przygód. Chciał spełniać marzenia. Przeżyła z nim "wyjątkowe chwile", a razem dokonali "pięknych i autentycznych rzeczy"."Nadal będziesz ze mną wiele sposobów, bo gdy znajdzie się kogoś takiego jak ty i pozwala się mu wejść do swojego życia, nie da się usunąć śladów, które zostawi. Twój uśmiech pozostanie na zawsze w moim sercu, a iskra w twoich oczach będzie rozpalać moje dni" - napisała i dodała, że Mackiewicz był "wielkim człowiekiem, żywym mitem, geniuszem w zimie, przewoźnikiem energii". "Tomasz jest jednym z tych, którzy dali mi chęć spędzenia czasu na tej górze, z jego milczeniem dotykało się nieznanego (...). Z tobą na górze zrozumiałam, co czujesz, co skłoniło cię do tego, by iść dalej i spędzać tyle czasu na górze. (...) Nie wiem, kiedy przekroczyłeś linię, gdybym mogła to zobaczyć. Nie wiem, kiedy zaczęłam cię tracić, kiedy przekroczyłeś punkt bez odwrotu, jeśli sam to poczułeś. 90 metrów poniżej szczytu byłeś bardzo mocny. Potem niewiele rozmawialiśmy, ale nie mniej, niż wcześniej. Wchodziliśmy w ten sposób. Nie wiem, jak to się stało, że dzisiaj się pożegnamy" - czytamy. Revol wyznała, że czuje "nieobecność" Tomka i zalewa ją cała fala uczuć. W liście co rusz uwypuklała dobre cechy Mackiewicza."Byłeś człowiekiem z wielkim sercem i walczyłeś do końca, by zejść na dół i uratować mi życie. Jestem ci winna moje życie, Tomaszu, bo gdybyś nie miał siły i odwagi, by walczyć o zejście na 7280 metrów tej zimnej, nieludzkiej nocy z 25 na 26 stycznia, to mnie by już tu nie było, byłabym teraz z tobą" - oceniła. Wspomniała też, że Mackiewicz miał "nieskończoną pasję" do Nanga Parbat. Ta góra była jego inspiracją, niedokończonym projektem. I to właśnie na górze narodziła się więź między nią a Tomkiem. Elizabeth określiła ją jako "taki sam stan umysłu". "Byłeś w moim życiu jak powietrze. Dałeś mi swoją wielką, piękną energię, którą dziś zabieram ze sobą. Tomku, zawsze będziesz dla mnie wyjątkowy i niezapomniany. (...) Dziękuję, że byłeś, kim byłeś" - zakończyła swój list Revol.

Kiedy twoja przyjaciółka zalewa cię najświeższymi ploteczkami:

 –

Ogórki kiszone Polski, lepszy, odpowiednik oliwek

Polski, lepszy, odpowiednik oliwek – Oliwy się z nich robi, ale zalewą (wodą z pod ogórów) można popić wódkę, samym ogórkiem zakąsić, także jak kto lubi! Jeśli nie ma kieliszków można wygryźć środek ogórka i pić ze skórki.A na kaca zupa ogórkowa jest świetna!

Kiedy mieszkańcy boją się o swoje życie, turyści robią sobie zdjęcia z dymiącym wulkanem na Bali

Kiedy mieszkańcy boją się o swoje życie, turyści robią sobie zdjęciaz dymiącym wulkanem na Bali – Instagram od kilku dni zalewa fala zdjęć z dymiącym, aktywnym wulkanem Agung. Na dramatycznym tle turyści pozują w bikini, albo z maskami gazowymi.Szybko zwęszyli okazję do zrobienia niepowtarzalnego ujęcia.Zwykłych ujęć z Bali jest w końcu tysiąceDymiący wulkan to co innego. W związku z tym w serwisie społecznościowym możemy zobaczyć wyginające się blogerki w skąpych strojach kąpielowych, a w ich tle dymi groźnie Agung. Wiele zdjęć mają hashtag "once in a life time", czyli "raz w życiu"

A ty jak pijesz?

 –  TOASTY:Lekarz pije na zdrowie.Matematyk na potęgę.Grabarz na umor.Ornitolog na sępa.stomatolog na zębaBokser na krzywego ryja.Bankowiec na kredyt.Polarnik na zimno.Pediatra po maluchu.Aptekarz po kropelce.Filozof po namyśle.Krawiec po naparstku.Syndyk do upadłego.Fryzjer do lustra.Nurek do dnaAnestezjolog do utraty tchu.Kuba do Jakuba,Jakub do Michata.Perfekcjonista raz a dobrze.Kamerzysta aż mu sieęfilm nie urwieTenisista setamiKolarz w kótko.Higienistka tylko czystąGastryk żołądkową gorzką.Lunatyk księżycówkę.Bliźniak brudzia.Nocny stróż w ciemno.Ichtiolog pod śledzika.Pilot jak leci.Mechanik z gwinta.Hydraulik z grubej rury.Medyk sadowy zalewa sie w trupa.Wędkarz zalewa robaka.Woźnica wali końską dawkę.Stolarz wali klina.żołnierz strzela lufęSprzedawca paliw wali w gaz.Geodeta równo, ale tak naprawdę, to pije bez miaryKulawy na drugą nogę

Kiedy jako pierwszy wychodzisz ze sprawdzianu i nagle druga grupa zalewa cię pytaniami: "Co dała"?

 –

Mąż w liście zażądał rozwodu. Odpowiedź żony sprawia, że żałuje każdego napisanego słowa: Ciekawe które z nich teraz zalewa się łzami

Ciekawe które z nich teraz zalewa się łzami –  „Droga była żono, Piszę do ciebie ten list, by ci powiedzieć, że odchodzę na zawsze. Byłem dla ciebie dobrym człowiekiem przez 7 lat i nic mi z tego nie przyszło. Te ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef dziś zadzwonił i powiedział mi, że zrezygnowałaś z pracy, to był ostatni gwóźdź do trumny. W zeszłym tygodniu nawet nie zauważyłaś, że byłem u fryzjera, ugotowałem twój ulubiony posiłek i miałem nawet nowe jedwabne bokserki. Zjadłaś w ciągu dwóch minut i poszłaś do sypialni oglądać seriale. Nie mówisz mi, że mnie kochasz, że chcesz uprawiać seksu albo cokolwiek co łączy męża i żonę – albo mnie zdradzasz albo nic do mnie nie czujesz. Odchodzę. Twój były mąż. P.S. Nie próbuj mnie znaleźć. Razem z twoją siostrą jedziemy do Zachodniej Wirginii. Wspaniałego życia!”Porzucona kobieta postanowiła mimo wszystko odpowiedzieć na list. Odpowiedź jest rozbrajająca:„Drogi były mężu, Nic nie poprawiło mi dnia tak, jak twój list. To prawda, byliśmy małżeństwem 7 lat, choć byłeś daleki od „dobrego człowieka”. Zauważyłam, kiedy w ubiegłym tygodniu wróciłeś od fryzjera, ale pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy to fakt, że wyglądałeś jak dziewczyna. Ponieważ mama nauczyła mnie, by się nie odzywać jeśli nie mam nic miłego do powiedzenia, nie skomentowałam tego. Jeśli mówisz o moim ulubionym posiłku, musiałeś mnie pomylić z moją siostrą, ja nie jem wieprzowiny. Co do twoich nowych bokserek, wciąż na nim wisiała cena 49.99, a zbiegiem okoliczności właśnie moja siostra pożyczyła ode mnie 50. Po tym wszystkim nadal cię kochałam i wydawało mi się, że możemy przez to przejść. Więc kiedy wygrałam w lotto 10 milionów, zrezygnowałam z pracy i kupiłam dla nas dwa bilety na Jamajkę. Kiedy wróciłam nie było cię w domu. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Mam nadzieję, ze będziesz miał życie, o którym marzysz. Mój adwokat upewnił mnie, że list, który mi zostawiłeś sprawi, że nie dostaniesz ani grosza ode mnie. Uważaj na siebie.  Twoja była żona, wolna i bogata jak cholera”

Coraz częściej czuję, że nie pasuje do dzisiejszych czasów

Coraz częściej czuję, że nie pasuje do dzisiejszych czasów –  Żyje sobie człowiek, wychowany jeszcze trochę po staremu - czyli że kobietę wypada szanować, a nie traktować jak mięso, że warto mieć z tą drugą osoba jakąś relację wykraczającą poza technologię ściągania bielizny, że - zupełnie pragmatycznie - seks z laską, z która łączą Cię jakieś emocje, jest sto razy lepszy niż z przypadkiem zapoznanym towarem. i inne podobne staroświeckie dyrdymały. Z pewnym smutkiem trzeba nadmienić, że podejście bezczelnego ch.ja wydaj się zdecydowanie lepiej odpowiadać dzisiejszym czasom - prawda czasu, prawda ekranu.Tylko że jak kolejny raz słyszysz, że - jesteś dla mnie za dobry - nie chcę Cię krzywdzić - to zepsuje naszą relację / przyjaźń - to mnie krew zalewa. Naprawdę nie ma już sensu budować z kimś relacji? Świetnie się dogadujemy, mamy podobne pasje, spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i wszystko wydaje się być wporzo, ale jeśli chodzi o seks, to ona woli co drugi weekend wyskoczyć do klubu i nocować u przypadkowo poznanego gościa? Seriously?

Zalewa tu człowieka tak potworna rzeka syfu, że aż trudno się oddycha

Zalewa tu człowieka tak potworna rzeka syfu, że aż trudno się oddycha –
Źródło: Matthew Quick.
archiwum

Trzej "królowie". Do KODomitów, którzy pod sejmem, przywłaszczając sobie twórczość J.Kaczmarskiego, śpiewają jego piosenki. Proponuję targnąć się na odrobinę szczerości i odśpiewać chórem "Kantyczkę...", tegoż autora.

Trzej "królowie".Do KODomitów, którzy pod sejmem, przywłaszczając sobie twórczość J.Kaczmarskiego, śpiewają jego piosenki.Proponuję targnąć się na odrobinę szczerości i odśpiewać chórem "Kantyczkę...", tegoż autora. – "...Grzmijcie gniewem Wszyscy Święci!Handel lud zalewa boży,Obce kupce i klienciW złote wabią go obrożeLiczy chciwy Żyd i NiemiecDziś po ile polska czystość;Kupi dusze, kupi ziemieI zostawi pośmiewisko...- Co nam hańba, gdy talaryMają lepszy kurs od wiary!Wymienimy na walutęHonor i pokutę!..."