Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 50 takich demotywatorów

 – "Zgłosiła się do nas radna sołecka i sołtys Czerlonki w gm. Białowieża, poprosiła nas o pomoc w nagłośnieniu tematu, bo nikt im nie chce pomóc.Praktycznie codziennie, przez większość dnia na przystanku przesiadują imigranci, którym udało się nielegalnie przedostać przez granicę. Ludzie boją się wyjść wieczorami na ulice, a przez to że przystanek jest ciągle okupowany dzieci boją się tam stanąć, by zabrał ich autobus szkolny" WYwOZ ZLOMI
 – Ta przedświąteczna historia ziomka z małej miejscowości, który stał się bohaterem narodowym jest jakoś super filmowa. Oto bowiem człowiek trochę znikąd dokonuje czegoś, co nie udało się nikomu przed nim, kraj wariuje na jego punkcie, a jemu nie udaje się dotrzeć na finał sławnego teleturnieju, ponieważ psuje mu się auto. Tu jest tyle warstw: wyjątkowość człowieka, społeczny głód bohaterów, ciężar sławy, pech (albo po prostu autosabotaż), bezlitosne media, które próbują zdyskontować fenomen, lokalny sołtys, który chce coś na wszystkim ugrać. Mamy więc historię wyjątkowości, głębokiej potrzeby jakiegoś zbiorowego mitu, trudne emocje związane z niezwykłym zdarzeniem, rozpędzoną kapitalistyczną machinę agregowania uwagi.Ta historia stoi obecnie w miejscu nieskończonych możliwości swojego dalszego rozwoju. Na przykład: tzw. internauci zrzucają się panu Arturowi na nowy samochód, wiedząc doskonale o tym, że popsute auto to tylko wymówka, próba ucieczki przed ciężarem nieoczekiwanej sławy. I niczego już od człowieka nie chcą, bo wiedzą, że zbyt wielkie pomniki łatwo upadają. A oni dostali to, na co Polska czekała od dawna - bohatera, który ani razu nie przegrał.Po kilku ekscytujących tygodniach pan Artur wraca do swojego zwykłego życia: gier logicznych, jazdy rowerem i spokoju małej miejscowości. Za dwie dekady ktoś kręci o nim dokument pod tytułem "1 z 37 milionów", w którym niespieszne kadry śledzą pana Artura ciągle jeżdżącego po spokojnej okolicy autem otrzymanym od internautów. Mężczyzna opowiada o niejednoznaczności sławy, o rodzicach, którzy dawali odpór dziennikarzom. Film eksploruje historię tak zwanych mediów społecznościowych lat 20-stych XXI wieku oraz zgłębia psychologię rodzenia się mitów. Zdobywa nagrody na międzynarodowych festiwalach, a Pan Artur wraca niczym Sixto Rodriguez po latach niebytu. Już dojrzalszy, nauczony jak może smakować sława i w pełni świadomy tego, że nie zawsze musi to być słodycz.Gdyby ten ziomek nie istniał można byłoby go wymyślić. Czy i ja się nie przykładam do tego, że pan Artur prawdopodobnie wolałby (a może nie, nie wiem) przespać najbliższy miesiąc? To chyba nie ma większego znaczenia, bo stety lub niestety dynamika społecznych pragnień już przywłaszczyła jego wizerunek. Tej machiny - znów stety lub niestety - nie da się szybko zatrzymać.Trzymaj się tam w tych Śliwnikach, nie jesteś już nikomu nic winien. Nie bierz już za dużo "na siebie".Kamil Fejfer
 –  Arkadiusz BędkowskiSOŁTYS ZABIJAKAtvn
 –
To kolejny podobny przypadek po Swarzędzu i władzach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – "Wychodząc naprzeciw pytaniom i spekulacjom dotyczącym przyjazdu prezesa Prawa i Sprawiedliwości pana Jarosława Kaczyńskiego do Zalasewa, informujemy, że spotkanie to zostało zorganizowane bez uzgodnienia i poinformowania sołtysa i rady sołeckiej Zalasewa, którzy tak samo jak pozostali mieszkańcy dowiedzieli się o tym wydarzeniu z portalu epoznan.Znając opinię naszych mieszkańców, uważamy, że takie spotkania nie powinny odbywać się w naszej okolicy. Głównym organizatorem i zapraszającym pana Jarosława Kaczyńskiego jest poseł Prawa i Sprawiedliwości pan Bartłomiej Wróblewski, a dysponentem Swarzędzkiej Sali Audiowizualnej w Zalasewie, Urząd Miasta i Gminy w Swarzędzu. Prosimy zatem wszelkie pytania i komentarze na temat wizyty kierować do powyższych osób i instytucji" - napisano w oświadczeniu sołtysa i rady sołeckiej Zalasewa
Mieszkaniec Starej Wsi-Kolonii przyznał, że regularnie odwiedzał Urząd Miasta i dopytywał o remont. Nic się jednak nie działo. Błotnista i dziurawa droga wciąż pozostaje taka sama. Dzieci mają chodzić i wracać nią do szkoły – Trudno uwierzyć, że tak wygląda droga dzieci do szkoły w XXI wieku. Tymczasem w Gminie Łęczna wszystko jest możliwe. Mieszkańcy sołectwa Stara Wieś Kolonia mają dość nieudolności Leszka Włodarskiego. Jeden z nich nagrał poniższy film. To na wypadek, gdyby ktokolwiek z czytelników miał trudności z wyobrażeniem sobie, jak to może wyglądać - czytamy na stronie bloga miejskiego LLE24.pl UWAGA JEŹDZISZ DROGĄ WSTYDU GMINY LĘCZYCA
 – Opowiada Andrzej Ramlau, operator: zaczęło się dobrze, zrobiliśmy pierwszy, drugi dubel. Przy kolejnym patrzę w kamerę i widzę: Janeczek nadjeżdża, Kowalski wybiega, a w perspektywie drogi, która powinna być pusta, wychodzi zaprzyjaźniony z nami sołtys Dobrzykowic z rowerem, nawalony jak stodoła, i idzie w naszą stronę. Stop, przerywamy ujęcie, wszyscy krzyczą, żeby sołtys się schował. Sołtys wchodzi w jakąś bramę, robimy kolejne ujęcie. Patrzę w kamerę: koń jedzie, Kowalski wybiega, a w tle wychodzi z bramy nawalony sołtys z rowerem i idzie w naszą stronę, machając radośnie. Stop, przerywamy. I tak ze trzy razy. W tej sytuacji kierownik planu mówi: Wy sobie idźcie coś zjeść, a ja pójdę tam i przypilnuję sołtysa, żeby już nie wyszedł. Minęło pół godziny, zjedliśmy zupkę, sołtysa nie widać, szykujemy się do ujęcia. Patrzę w kamerę: Witia jedzie na koniu, Kowalski wybiega, a w tle… wychodzi nawalony jak stodoła kierownik planu. Z rowerem.
Kilka dni temu odebrano i przekazano do użytkowania chodnik w Dąbroszynie. W uroczystym przecięciu wstęgi 500 metrowego chodnika uczestniczyli m.in: – - starosta koniński,- burmistrz Rychwała,- przedstawiciele Rady Miejskiej w Rychwale,- sołtys wsi Dąbroszyn,- przedstawiciele wykonawcy tj. Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Rychwale,- Zarządu Dróg Powiatowych w Koninie,- no i ksiądz
W małej wsi Uwielin w mazowieckim od niedawna istnieje "biblioteka na przystanku". – Na przystanku "Dębowa 01" coś dla siebie znajdą i dzieci, i dorośli. "Bardzo się cieszę, że zaglądacie do Skrzynki Skarbów. Jeśli podoba się tobie zabawka, to możesz zabrać ją do domu. Byłoby fajnie, gdybyście do skrzynki przyniosły, również swoje zabawki, które Wam się znudziły i już się nimi nie bawicie. One na pewno sprawią radość innym dzieciom. Pamiętaj tylko, że zabawki nie mogą być popsute" – pisze w liście do najmłodszych Teresa Wójcicka, sołtys Uwielin
Czy arcybiskup Sławoj Leszek Głódź był dobrym kandydatem na sołtysa? Odpowiada radny Leszek Klimowicz –
0:32
Habemus sołtys... –
Do baru wchodzi sołtys, arcybiskup, generał, alkoholik i obrońca pedofilów, a to dopiero pierwszy klient –
 –  Przychodzi baba do spowiedzi,a tam najebany sołtys.
 –
 –
 –
 –  SOŁTYS NA GŁODZIE
- Dzień dobry, panie Głódź –
 –  Podlasie. Mieszkańcy sołectwa arcybiskupa: Głódź każe do siebie mówić "Ekscelencjo sołtysie" 25,6.20211.7 Zaledwie kilka dni temu abp Słowo] Leszek Głódź został sołtysem, a mieszkańcy Piasków już się na niego skarżą. - Każe do siebie mówić "Ekscelencjo sołtysie" i lepiej mu potakiwać, bo od razu się denerwuje - mówi w rozmowie z WP jeden z nich.
 –  i| Mario Rebel #SilniRazem^^^m @ManoRebeliantOdkąd Flaszka Głodź został sołtysewe wsi" straciło rację bytu#KACZYSTAN
Źródło: Twitter