Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1529 takich demotywatorów

 –
 –  To jest Baba.Przez 30 lat uśmiechałam się, mijając ją latem w drodze nad jezioro, bo ta kępka mchu w rozgałęzieniu wyglądała jak... no właśnie.  Taka wkopana głową w ziemię goła kobitka.Baba nie żyje. Pilarze zamordowali ją dziś o 6 rano na terenie Wigierski Park Narodowy, tuż przy budynku Muzeum Wigier. Baba i drugi równie rosły jesion zostały bez litości i bez sensu wyrżnięte. To były dwa najwspanialsze i największe jesiony rosnące w tym miejscu. Były. Czas przeszły. Padło jeszcze kilka innych drzew, prawie równie okazałych, boję się podejść i liczyć.Jakiś dureń przecież klepnął tę wycinkę. Może uznał, że Baba jest obsceniczna i trzeba się jej pozbyć.  Nie była spróchnniała. Była pięknym,  wspaniałym drzewem. Serce mi pęka. Żałuję, że nie rzuciłam się w piżamie na tych pieprzonych pilarzy, ale byłam półprzytomna po opiece nad chorym dzieckiem, które w nocy nie chciało brać leków. W kilka minut było po sprawie. A te drzewa wykiełkowały przecież w czasach, gdy na świecie nie było jeszcze łańcuchowych pił. Ale teraz już są.  I tak łatwo mordować stuletnie drzewa, tak łatwo! A może starsze? Powalony pień sięga mi do ramienia, miał średnicę 1,5m.Mam nadzieję, że idioci odpowiedzialni za ten barbarzyński wandalizm sczezną w piekle, w tym, w jakie sobie tam wierzą. Pewnie nie wierzą, bo ktoś, kto robi takie rzeczy,  nie ma Boga w sercu, żadnego.Puśćcie to w świat, fejzbukowe duszki, niech wszyscy się dowiedzą, jak się tu "chroni" przyrodę!
 –
 –  Przychodzi baba do spowiedzi,a tam najebany sołtys.
archiwum
Habemus sołtys! – 16 czerwca w Piaskach na Podlasiu poleciał biały dym z kominów. Arcybiskup wybrany na sołtysa. Habemus sołtys.Fala żartów słusznie zalała internet. Aszdziennik: „Sukces 75-latka. Słabo mu szło na stanowisku arcybiskupa, więc przebranżowił się na sołtysa”. Sekcja Gimnastyczna: „Przychodzi baba do spowiedzi, a tam pijany sołtys”. Okazuje się, że najlepsze żarty pisze sam zainteresowany. Sławoj „Flaszka” Głódź każe, by się do niego zwracać „Ekscelencjo sołtysie”.
Źródło: facebook.com
Kiedy biegasz pierwszy raz od 30 lat –
0:06
Starsza kobieta chciała być zabawną starszą panią i na lotnisku w Poznaniu "zażartowała", że w bagażuma tylko bombę – Jej walizy dokładnie sprawdzono i oczywiście żadnych materiałów wybuchowych nie znaleziono. Kobieta za swój "żart" nie przeprosiła. Pilot więc stwierdził, że nie wpuści jej na pokład i stara baba zamiast dolecieć do Chorwacji została na lotnisku. Koniec końców, historia zabawna
Pierwszy raz widzę krokodyla,  który woła o pomoc –  HELP ME!!!!!
Dieta 3D stanowi przeciwieństwo cieszących się złą sławą głodówek –
archiwum
Ptaszek – Do siostry Dorotki przyszedł pacjent z małym ptaszkiem.

Kobieta, która chciała skorzystać z usług Baby Anujki na początek musiała opowiedzieć co jest nie tak w jej małżeństwie i jak źle traktuje ją mąż

Kobieta, która chciała skorzystać z usług Baby Anujki na początek musiała opowiedzieć co jest nie tak w jej małżeństwie i jak źle traktuje ją mąż – Po wyjaśnieniu tej części Baba zadawała rytualne pytanie: jak ciężki jest ten problem? Było to zawoalowane pytanie o masę ciała męża.Na podstawie wagi mężczyzny Baba kalkulowała dawkę preparatu.Mikstura miała dwie nazwy: „magiczna woda” lub „eliksir miłości”. Dręczona żona podawała swojemu mężowi eliksir i problem faktycznie w magiczny sposób ustępował.Po prostu facet średnio po ośmiu dniach od zażycia eliksiru miłości schodził z tego świata.W ten sposób Babie udało się zakończyć co najmniej 50 małżeństw, choć większość badaczy zgadza się, ze dane te są mocno zaniżone, a liczba ofiar jest bliższa 150.Mikstura zawierała niewielką ilość arszeniku, ale jej podstawowym elementem były trudno wykrywalne toksyny.Usługa nie była tania - porcja preparatu kosztowała - przeliczając dinary na dolary jakieś 1000 do 3000 dolarów.Baba Anujka urodziła się w 1838 roku w domu zamożnego handlarza bydłem na terenie dzisiejszej Serbii. Ukończyła elitarną szkołę dla panienek z dobrych domów. Mówiła w pięciu językach.Kiedy miała 20 lat została uwiedziona przez przystojnego, dużo starszego austriackiego oficera. Przeleciał ją, zaraził syfilisem i zostawił.Załamała się.Po tym romansie zaczęła się interesować medycyną i chemią.Jej ojciec zaaranżował jej małżeństwo z zamożnym posiadaczem ziemskim. Para uchodziła za wyjątkowo zgodną. Jej mąż był jednak dużo od niej starszy i zmarł po 20 latach od ślubu.Urodziła 11 dzieci, ale tylko jedno dożyło do wieku dorosłego. Syn dorobił się sporych pieniędzy i wyjechał do USA zostawiając ją samą.Znowu porzucił ją ktoś kogo kochała.Baba stała się zielarką bądź wiedźmą, jak kto woli. Żony okolicznych rolników przychodziły do niej po zioła na różne problemy zdrowotne. Przepowiadała przyszłość. Ludzie się jej bali uważając, że ma kontakty z diabłem.Babę usiłowano skazać dwa razy. Wpierw w 1914 roku - została uniewiniona.14 lat później, kiedy była już w wieku lat 90 została oskarżona o zamordowanie dwóch osób. Jedną z nich był 70 letni Nikola Momirov, alkoholik, który znęcał się nad swoimi dziećmi oraz wnukami.Po zażyciu magicznej wody - zachorował i zmarł po 15 dniach. Truciznę podała mu 16 letnia wnuczka.Na procesie kobiety opowiadały, że nie miały pojęcia o tym, że podają mężom truciznę. Uważały, że Baba zabija ich siłą magii.Anjuka odsiedziała osiem lat. Wyszła na wolność będąc w wieku 98 lat. A zmarła dwa lata później w swoim domu.Cała ta historia pokazuje dwie rzeczy.1. Jak śmiertelnie niebezpieczna jest porzucona i cierpiąca z miłości kobieta.2. I że rozwody mają jednak zalety
 –
Atak wściekłego dobermana na niewinną staruszkę –
0:30
"Kiedyś znalazłem na przystanku autobusowym telefon. Jako prawilny obywatel zadzwoniłem na numer podpisany "mama" i powiedziałem kobiecie, że znalazłem telefon jej dziecka i chciałbym go im oddać - tak po prostu, bez żadnego znaleźnego czy czegoś w tym rodzaju – Baba mnie zjebała, że jestem jebanym złodziejem i zaczęła straszyć policją, no kretynka. W głowie sobie pomyślałem "a spierdalaj" i powiedziałem, że telefon zostawiam tam gdzie go znalazłem. Odłożyłem go na miejsce i poszedłem dalej. Natomiast kiedyś w pracy, w toalecie z kolei znalazłem portfel z pieniędzmi i kartą pracowniczą ze zdjęciem. Przypomniałem sobie, że widziałem tego gościa ze zdjęcia w palarni, więc poszedłem tam i oddałem mu portfel. Facet nawet nie podziękował, tylko powiedział: "O, tak, to mój" i wyszedł. Po tej sytuacji kilka razy się z nim witałem, ale on udawał, że nie wie, kim jestem. Taka mnie wdzięczność spotkała... Jednakże nie tracę nadziei i wciąż wierzę, że nie wszyscy są takimi debilami"
archiwum – powód
Jak do tego doszło?Nie wiem... –
0:10
 –  Mam 28 lat i mieszkam w mieszkaniu po babci. Sąsiadki -jej „koleżanki", poprosiły o meble, które chciałem wyrzucić. Jedna z nich, mieszkająca vis-a-vis mieszkania babci, bardzo prosiła mnie, żebym oddał jej szafkę nocną, bo ponoć kiedyś dała ją mojej babci w prezencie. Zgodziłem się. Zacząłem wyciągać z niej rzeczy, ale sąsiadka niby to z uprzejmości powiedziała: "Aj, nie musisz w niej sprzątać, tam są tylko gazety, sama je wyrzucę". Wśród tych gazet znalazłem plik z pieniędzmi - 4000 zł. Sąsiadka spojrzała na mnie pogardliwie, odwróciła się i wyszła. Przeszukałem też inne meble, ale nie znalazłem nic wartościowego.
Przychodzi baba do lekarza- Coś dawno Pani u nas nie było.- A wie Pan, chorowałam trochę... –
Testowanie praw fizyki –
0:11
Klasa śmieszków –  raz w gimnazjum pamietam poszedlem z chlopakami do dyrektora bo baba z niemieckiego nam kazala sie ustawic pod sciana a my kleknelismy odwrocilismy sie i zalozylismy rece za glowe i krzyczelismy pani strzela byle szybko glupia baba na zartach sie nie znala
 –