Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1447 takich demotywatorów

poczekalnia
 –

Życiowe rady od ludzi po 30-tce, które oni sami chcieliby znać wcześniej Ludzie, którzy swoją pierwsza młodość mają już raczej za sobą, dzielą się szczerymi radami, których chcieliby udzielić osobom młodszym od siebie (18 obrazków)

Rosyjscy poborowi zbuntowali się przeciwko warunkom, w jakich przychodzi im odbywać służbę przed wyjazdem na front. Panuje chaos mobilizacyjny, rekruci sami muszą się utrzymać, nie mają dachu nad głową, chorują, nie wiedzą nawet do jakich jednostek są przypisani –
poczekalnia
Pełnoletni uczniowie sami rezygnują z religii. Młodsi szantażują rodziców: "jak mnie zapiszecie, i tak nie będę chodził" - opowiada dyrektor szkoły ponadpodstawowej. Obserwowany od kilku lat spadkowy trend przyspieszył ostatnio w młodszych klasach. – Religia w szkołach sprawia, że pierwsze tygodnie nauki to szczególne wyzwanie. Misternie opracowywane plany lekcji trzeba korygować albo układać na nowo. Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej uczniów rezygnuje z lekcji religii. Coraz częściej ze szkolnego grafiku wypadają całe klasy.
poczekalnia
Dyrektorzy i kierownicy supermarketów wymyślają różne sposoby, żeby dopiec pracownikom pracą w niedzielę – A to supermarket jest "placówką medyczną" (bo można zmierzyć ciśnienie), a to "biblioteką" (bo jest parę książek których nikt i tak nie wypożycza), a to "pocztą" (bo jest paczkomat), a to inne sposoby na obejście prawa. A robienie takich "wyjątków" to zły pomysł, bo zawsze znajdą się oszuści, który to obejdą.Jest lepszy sposób na takich cwaniaczków. Bez setek ustaw, bez żadnego kombinowania. Wystarczy poprawić Kodeks Pracy, i za pracę w niedzielę podyktować stawkę w stylu 500% wyższą niż za zwykły dzień w środku tygodnia, a następnie... ZLIKWIDOWAĆ ZAKAZ HANDLU W NIEDZIELĘ. Efekt będzie taki, że cwaniaczki sami sobie będą go "zakazywać" i się pozamykają w tym dniu.  Żaden zakompleksiony kierowniczyna nie zniesie faktu, że z prac w niedzielę będzie musiał pracownikowi wypłacić de facto... DRUGĄ WYPŁATĘ.Ciekawy pomysł? Kto za?
Dalej myślisz, że jesteśmy sami we Wszechświecie? –

Była dziennikarka TVN o mobbingu w stacji:

 –  aniawendzikowskaPiszę ten post, a z oczu lecą mi łzy.Przepraszam, jeśli to ,za dużo prywaty" dla kogoś.Ale potrzebowałam tego oczyszczenia.Piszę to dla siebie siebie ale i dla wszystkich innych, którzymierzą się z podobnymi rzeczami. Widzę WasPamiętajcie, depresja jest symptomem. Pytanie: co jest podspodem?Przez cztery ostatnie miesiące próbowałam tego nie napisać,zostawić, dać spokój, iść dalej. Ale nie potrafię już milczeć.Mówiono mi, ostrzegano: nie mów o tym, nikt nie zrozumie,będzie hejt, a ty będziesz ,,niezatrudnialna", straciszkontrakty.. trudno. Już się nie boję. A jeśli ktoś mnie niezatrudni, bo stanęłam w prawdzie, to ja i tak nie chcę takiejpracy...Zło rodzi zło, dobro rodzi dobro, a prawda nas wyzwoliJako nastolatka miałam przygodę z modelingiem iwtedy usłyszałam, że mam niezwykleprzekonujący „sztuczny" uśmiech. Wiecie, ten zazawołanie, do zdjęcia.. wtedy myślałam, że tosuper, ale nie miałam pojęcia, że będę go używaćw życiu.. jako ochrony, żeby nie było widać co siędzieje w środku. I że ten uśmiech stanie się nadługo więzieniem, w którym nieuwolnione,prawdziwe emocje będą, niby stłumione, siałyspustoszenie..Dlaczego się uśmiechasz, kiedy twoja duszakrzyczy z bólu? Pewnie każdy człowiek z depresjąodpowie na to pytanie inaczej. Ale na pewno każdyto zna... ja uśmiechałam się ze wstydu..wstydziłam się smutku, bólu, wstydziłam się tego,jak okropnie myślę o sobie. I ze strachu. Tak,bałam się. Wydawało mi się, że kiedy ja, która zpozoru ma takie piękne życie powiem, że coś jestnie tak, to nikt nie zrozumie. Że zostanę wyśmiana.Mobbing to takie nowe słowo. Kiedyś poniżanie,gnębienie, krzyki, przekleństwa to była norma wwielu firmach. Na pewno w mediach. Podobnie jakteksty w stylu: nie podoba się to do widzenia,wiesz ile osób chętnych jest na twoje miejsce? Dopolskiej TV trafiłam po 4 lata pracy w Londynie.Znałam inne standardy. Nie miałam na to zgody.Zgłaszałam, jasne że zgłaszałam. Na początku jestjeszcze ogromne poczucie niesprawiedliwości.Potem się cichnie..Byłam poniżana, gnębiona, codziennie drżałam opracę. Niby gwiazda z telewizji", a ja byłamtraktowana jak dziewczynka z podstawówki, którąco chwilę bije się po łapkach za każdeniedociągnięcie. Tak naprawdę byłam w swoimschemacie niewidzialności, niedocenienia iciągłego udowadniania swojej wartości. Ale o tympóźniej. Kiedy zdjęto z anteny moje wejścia wstudio usłyszałam: sorry, Anka, ,,nie oglądasz się".Pomyślałam, cóż, trudno, chodzi o dobroprogramu. Ale coś mnie tknęło i sprawdziłamwyniki oglądalności z ostatnich tygodni. Wmomencie mojego wejścia wykres oglądalnościpikował w górę. Wtedy usłyszałam: oglądalnośćnie jest najważniejsza. Prosiłam o pomoc, żebymnie musiała sama montować materiałów, żebym niemusiała robić tłumaczeń sama. Albo żebymprzynajmniej mogła robić montaż z domu, zdalnie.Nie wyrabiałam się ze wszystkim przy dzieciakach.Byłam z nimi sama. Usłyszałam: nikt tu nie maspecjalnych praw. Ja chyba miałam „specjalneprawa", ale takie represyjne. Jeśli mój materiał niebył gotowy na 48h przed emisją, z nagranymtłumaczeniem, podpisami, to spadał z emisji, a janie dostawałam pieniędzy. Dla porównania innireporterzy kończyli swoje materiały w ostatniejchwili, czasami późno w nocy, tuż przed porannymprogramem. Czy to mobbing? Teraz wiem, że tak.Tych sytuacji były dziesiątki, jeśli nie setki. Tomateriał na książkę, a nie na post..Wtedy sądziłam, że to co mi się przytrafia to mojawina. Że jestem zła, nieudolna, trudna.. że możejeśli bardziej się postaram to wszystko będziepięknie, a problem zniknie. Nie znikał, było corazgorzej. Na zewnątrz wyglądało to tak pięknie.,,O co ci chodzi? Byłaś na Oscarach" I tym bardziejczułam, że nie mogę nic powiedzieć. Byłam wbłędnym kole.Nikt nie wie, że poleciałam na wywiad do LosAngeles trzy tygodnie przed porodem. Musiałammieć pisemną zgodę od lekarza. Cały lotsiedziałam jak na szpilkach. Bałam się, że urodzęw samolocie.. Nikt nie wie, że poleciałam na jednąnoc do Filadelfii zostawiajac dziecko z nianią, kiedymiało dwa tygodnie. Wiele osób wie natomiast, żewróciłam do pracy sześć dni po porodzie. Jakstrasznie wieszaliście za to na mnie psywiedzieliście, jak bardzo bałam się, że ciąża będzieidealnym pretekstem, żeby się mnie pozbyć... a japotrzebowałam tej pracy, a przynajmniej wtedy, wburzy hormonów, tak właśnie myślałam. Bo byłamsama i miałam dwójkę dzieci na utrzymaniu..NieWięc trwałam w tym, bo myślałam, że nie mamwyjścia. Będę miła, będę profesjonalna, będę robićwszystko na 100%, jak mi zabiorą jeden czy drugiwywiad, zatrudnią kolejną, i kolejną osobę torobienia mojej roboty, choć i tak jest jej corazmniej... to będę patrzeć w drugą stronę. Znalazłamsobie ciche, w miarę spokojne miejsce izaakceptowałam rzeczywistość.Były leki, była terapia, na jakiś czas pomagało. Alez przemocą jest tak, że jak się na nią godzisz to jejpoziom rośnie..To nie jest historia oale o tym, dlaczego w tym trwałam. W ciszy ipoczuciu winy, że mnie to spotkało..Najprościej byłoby stwierdzić, że mobbing byłprzyczyną depresji. Ale myślę, że było zupełnieinaczej. Przyczyną mojej sytuacji w pracy, byłymoje nieuleczone traumy i schematy, któresprawiły, że akceptowałam takie traktowanie. Adepresja to był bezpiecznik. Wywaliła, żebymzwróciła uwagę na to, co się ze mną dzieje.Głęboko, głęboko w środku.Jest taki moment, kiedy już nie widzisz wyjścia zsytuacji. Nie widzisz światełka w tym ciemnymtunelu, którym kroczysz przecież tak długo.Tracisz nadzieję, że możesz cokolwiek zrobić i żekiedykolwiek będzie lepiej. To jest właśniedepresja. Pamiętam, jak się zastanawiałam, czyskok z piątego piętra, na którym mieszkam załatwisprawę czy trzeba jednak wejść wyżej... wpisałamw google: z którego piętra trzeba skoczyć, żeby ...przeraziło mnie, ile jest w Internecie pytań na tentemat. Czuję potworny wstyd pisząc o tym, alewiem, że czas dać mu przestrzeń. Nie maodrodzenia bez uznania prawdy o sobie. Tejpięknej, alei tej trudneji bolesnej.tym, jak byłam źle traktowana,Paradoksalnie równoległy kryzys mnie uratował.Doświadczenia osobiste sprawiły, że musiałamsięgnąć głębiej. Nic nie dzieje się bez przyczyny.Świat zewnętrzny jest lustrem. Nie ma nic nazewnątrz, czego nie ma w środku. Ludzie traktująsami sobie myślimy. Nie chodzi o to,Raczej o to, żeschematy myślenianas tak,jakoże sami jesteśmy sobie winni.wszystkodookoła potwierdzao sobie i o świecie, które nam wgrano na twardydysk w dzieciństwie. Tkwiłam w krzywdzącychtoksycznych sytuacjach i relacjach, bo idealniepotwierdzały to, co myślałam o sobie: jesteśniewystarczająca, nieważna. Na miłość trzebazasłużyć. Na uznanie pracować. Ciężko.Codziennie.A inni i tak zawsze są lepsi. JestemDDA. Całe dzieciństwo walczyłam o uznanie imiłość rodziców. A potem całe dorosłe życiewchodziłam w znajomo krzywdzące relacje. Byłoznajomo... teraz kiedy jestem po drugiejco się wydarzyło byłodla mnie.. żebym mogła to zobaczyć i uzdrowić.źle, alestronie wierzę,żewszystkodwa tygodnie, którewszystko kliknęło.tylko o tym, jakZaczęłam czytać, słuchać podcastów, oglądaćvideo wywiady. Medytowałam, godzinę dziennie,codziennie przez rok. Ćwiczyłam jogę. Robiłamafirmacje. Hipnozę, integrację emocji w oddechu,oddechy z Wimem Hoffem, morsowanie.Spróbowałam wszystkiego. Mój układ nerwowy sięregulował. Powoli wracałam do siebie.Prawdziwym przełomem byłyspędziłam w Gwatemali. TamKiedyś napiszę o tym więcej. Terazcodziennie o świcie spotykaliśmy się na porannemedytacja, potem ćwiczyliśmy jogę. Może toprzypadek,cały tydzieńpoświeciliśmy na pracę nad odwagą serca...codziennie układałam dłonie w mudrę abhayahridaya (mudry to gesty wykonywane palcami iktóre mają oddziaływać na energię całegoodwaga, żeby pójść za sercem przyszła.już wiedziałam, żezrobić coś jeszcze. Niemnie poprowadziło.wz San Marcos doCity. To była kilkugodzinna podróż.alemożetak miałobyć, żedłońmi,zciała) iZanim wyjechałamodejdę z pracy. Aleplanowałam tego. CośtaksówcemiałamSiedziałamGuatemalaCzytałamniusy w necie.Wyskoczył mi postwkolejnejmojejjakiśna FB o kolejnej sytuacji mobbinguorganizacji medialnej i pod spodem jednym zkomentarzy był komentarz byłej koleżanki zWyleciała z pracysłabej sytuacji,szczegółów nietych sytuacji było mnóstwo.kiedy ktoś odważyredakcji.wjakiejśktórejpamiętam, bo przez lataNapisała: ciekawesię powiedzieć prawdę o tym,co siędziejew tejktóra co rokuzostajeTV,pracodawcą roku.że to muszębyć ja. Napisałamsiebie,dla dlamoże nie czuli, żektórzykolegów,ich działania mogątrwało latami. Tak,Bo status quodochodzenie,Nie, to nie tylkoTych historiiGwatemaliWtedywięcmożepoczułam,Niemejla.siębali, azmienić.cośtoja zapoczątkowałamktóre zakończyło się zwolnieniami.moja historia to spowodowała.kilkadziesiąt i moja wcale nie byłabyło szybkie ibyłonajgorsza. Działanietymrazemzdecydowane. Ale dla mnie nie było odwrotu. Tewszystkie emocje, które adrenalina przez lataskutecznie tłumiła wywaliły na powierzchnię.Płakałam przez kilka dni, a płacz przyniósł ulgę.Żeby odzyskać sprawczości i zacząćodbudowywać poczucie własnej wartościmusiałam zamknąć tamte drzwi. Nikt mnie niezatrzymywał.
 –  skaba - Superbojownik q 55Po prostu ruSSkie mają swój honor... nie będą się bili zarmią, która nie ma czy się bić. Najpierw ją sami uzbroili,a teraz mają umówioną solówę...
Świeżo zmobilizowani Rosjanie muszą sobie sami skompletować wyposażenie, opróżniając apteczki samochodowe z opasek uciskowych, których zabrakło w aptekach –
Mam taką propozycję ci co uważają, że mobilizacja to nic takiego, to niech sami idą na front z Putinem na czele –  rosyjskie influencerki przekonują
archiwum
Młody człowieku – Jeśli jesteś w wieku 14+, i nie masz pomysłu na siebie. To zacznij oglądać anglojezycznego youtuba. Jakieś kanały techniczne typu ChrisFix , Northbridgefix, albo Zero to Final. potem kup sobie książkę lub fiszki i ucz się sam. Pan Bismarck powiedział kiedyś że szkoła ma wypluwać prostych roboli do fabryk, bo to jest potrzebne gospodarce a nie pojętnych i inteligentnych ludzi. Mam 31 lat i moim największym błędem w życiu było wzięcie sobie do serca rad rodziców i nauczycieli że się nie nadaję, że coś jest za trudne, że nie mam predyspozycji. Najczęściej mówią to ludzie którzy sami nie słyną z przedsiębiorczości i innowacyjności. Świat pędzi do przodu, tylko szkoła stoi w miejscu i hamuje młodzież. Znajdź sobie pasję w życiu bo szkoła tego nie zrobi, wręcz przeciwnie będzie ci ciągle zakładała hamulec ręczny na samorozwój.
Dla widzów pozostanie przede wszystkim Jadźką Pawlakową z trylogii Sami swoi oraz najmłodszą córką Niechciców - Emilką z Nocy i Dni. Znana była również z ról dubbingowych –
Ci, którzy wywołują wojnę sami powinni iść na front –
Zamiast walczyć z bankami może samiznieśliby podatek "belkowy",który zżera 1/5 oprocentowania? –  - Nasze rozmowy z bankami państwowymi są mało udane, ale my to przeprowadzimy - żeby one oprocentowały wszystkie wkłady, nowe i stare, na 7-8 proc. Żeby to była zachęta, żeby jednak wpłacać pieniądze do banków, a nie wyprowadzać z nich - mówił we wtorek w Pruszkowie Jarosław Kaczyński. Jak rozumieć słowa prezesa PiS?
 –
archiwum – powód
Wtedy maluczcy czują się dobrze, bo piją tę samą herbatkę co koronowane głowy. Gdyby korona była coś warta, to nie rezygnowało by z niej tak wielu dla normalnego życia. Królowa Elżbieta niczego nie osiągnęła. Imperium rozpadało się podczas jej rządów – Poszczególne kolonie ogłaszały niepodległość. Jej rola sprowadzała się do życzeń świątecznych. Rządziła Imperium, które wyzyskiwało kolonie, jeszcze w latach 50 Brytole mieli obozy koncentracyjne w Afryce (powstanie Mau-Mau). Oto prawda o królach, którzy mówią nam jak oszczędzać energię a sami latają samolotami na mecze golfowe. Książęta bawili się na balach, znali się, a gdy wybuchła wojna traktowali żołnierzy jak pionki. W czasie I wojny światowej tylko niemiecki Cesarz miał świadomości jak wygląda linia frontu. A po wojnie znowu toasty i bale, i to w tym samym gronie, jakby nic się nie stało. To królowie absolutni zniszczyli RP, która poprzez demokrację szlachecką wyprzedzała swoje czasy o setki lat. Burzuazyjni wyzyskiwacze klasy pracującej, krwiopijcy, przeżytek i nic więcej jak celebryci.
archiwum
zadbaj o starszych. – zbliża się zima, jak możesz poświęć weekend czy dwa i pomóż komuś w zdobyciu opału. Może twoi dziadkowie lub rodzice potrzebują opału. Jak nie to może jest jakaś samotna osoba, która nie da rady zebrać drewna. Nadchodzą czasy, gdy sami będziemy musieli zadbać o podstawowe potrzeby.
archiwum
Jest temat – Poznajcie Krystynę Toczek - moją koleżankę z pracy.Nasza Krysia ma niebywały talent - a mianowicie pisze powieści! Niesamowite, prawda?!Jak do tej pory napisała ich kilka... niestety wszystkie do szuflady. Jednak jak to przystało na naszą Krysię, postanowiła zakasać rękawy i sięgnąć po swoje marzenia, wydając pierwszą z nich.No i teraz ważna rzecz. Koszty realizacji wydania tej powieści przewyższyły chwilowo finansowe możliwości Krystyny. Sama zdołała odłożyć sporą sumę, ale niestety nie całą. Założyła zatem z tej okazji zrzutkę.I tutaj prośba do Was - jeśli tylko możecie wpłacajcie proszę tyle, ile możecie: 5, 10, 20 - naprawdę każdy grosz się liczy. Po prostu cokolwiek. Nigdy nie prosiłam o wsparcie finansowe ani dla siebie, ani dla nikogo innego. Ale jak sami widzicie, sytuacja jest wyjątkowaAdres do zrzutki w komentarzuDzięki wielkie!
Sami zgadnijcie na kogo ona głosuje... –
0:07
archiwum
Czesi muszą nam zapłacić 10 bilionów za najazd Brzetysława – Mamy raport i precyzyjne obliczenia, że Czesi tytułem reparacji muszą nam zapłacić 10 bilionów 123 miliardy złotych za straszliwe zniszczenia jakich dokonał w Polsce Brzetysław, Biorąc pod uwagę odsetki za prawie tysiąc lat to i tak tanio się Czechom upiekło. A dowody zbrodni dostarczyli sami Czesi tzn ich Kronikarz Kosmas "Tak jak niezmierna burza szaleje, sroży się, wszystko zwala, tak Brzetysław wsie rzeziami, rabunkami, pożarami pustoszył, obronne miejsca siłą zdobywał. Miasta ogniem palił, aż do gruntu niszczył"