Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 76 takich demotywatorów

Poczuj jak smakuje życie

Poczuj jak smakuje życie –  Rurka francuska z BudyniemKREMOWE I DELIKATNE CIASTO FRANCUSKIE WYPEŁNIONE KREMEM BUDYNIOWYM O AKSAMITNEJ EGZYSTENCJI

Sposób na zbyt agresywne kozy

Sposób na zbyt agresywne kozy –
archiwum

Idealne dopasowanie

Idealne dopasowanie –

Tragiczny finał historii studenta przetrzymywanego w Korei Północnej

Tragiczny finał historii studenta przetrzymywanego w Korei Północnej – Jak donosi wiadomosci.gazeta.pl - Korea Północna wystawiła Stanom Zjednoczonym rachunek na kwotę 2 milionów dolarów za opiekę medyczną nad Otto Warmbierem - amerykańskim studentem, który przez 17 miesięcy był przetrzymywany przez Pjongjang. 22-latek wrócił do USA w śpiączce i zmarł kilka dni później.Otto Warmbier przyjechał do Korei Północnej z amerykańskim biurem podróży. W czasie swojej wycieczki został zatrzymany za rzekomą kradzież propagandowego plakatu, a następnie skazany na 15 lat więzienia. Warmbier był przetrzymywany przez Pjongjang przez 17 miesięcy, a następnie, w wyniku negocjacji USA z Koreą Północą, zwolniony i przewieziony do Stanów Zjednoczonych. 22-latek został przetransportowany do ojczyzny, będąc w stanie śpiączki. Jak opowiadali jego rodzice, mężczyzna "miał zgoloną głowę, z nosa wystawała mu rurka do karmienia, patrzył pusto w przestrzeń i gwałtownie się szarpał". Do tego był ślepy i głuchy, a także wydawał z siebie "nieludzkie, gardłowe wycie", a jego ramiona i nogi były "kompletnie zdeformowane"

Sprytny złodziejaszek

Sprytny złodziejaszek –
0:18

Szefie, rury już podłączone

Szefie, rury już podłączone –

Gąsior z rurką odpowietrzającą

Gąsior z rurką odpowietrzającą – Ależ bulgotał, jednak wtedy można było tylko patrzeć

Prawdziwy demotywator Kiedy Sebixy pobiją "ciapatego" za to, że chciał by kulturalnie i zgodnie z prawem pili w lokalu, a ktoś inny robi demota, w którym broni patoli i kopie leżącą ofiarę. To nie jest patriotyzm, to idiotyzm!

Kiedy Sebixy pobiją "ciapatego" za to, że chciał by kulturalnie i zgodnie z prawem pili w lokalu, a ktoś inny robi demota, w którym broni patoli i kopie leżącą ofiarę.To nie jest patriotyzm, to idiotyzm! –  Warszawa: Dwóch Polaków pobiło metalową rurką Egipcjanina, który zwrócił im uwagę z powodu spożywania alkoholuJak informuje strona stołecznej policji, doszło do zatrzymania trzech osób w związku z pobiciem obywatela Egiptu. Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z lokali na terenie warszawskich Włoch. Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty za popełnione przestępstwa. 42-letnia kobieta odpowie za publiczne naruszenie praw i wolności obywatelskich, natomiast obaj mężczyźni odpowiedzą za pobicie. Decyzją sądu 24 i 25-latek trafili do aresztu na trzy miesiące.Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z lokali na terenie warszawskich Włoch. Jak ustalili policjanci, 38-letni obywatel Egiptu został pobity przez dwóch mężczyzn. Jeden z nich miał zadawać ciosy pokrzywdzonemu metalową rurką oraz wybić szybę w lokalu. Dodatkowo kobieta, która była w ich towarzystwie miała publicznie go wyzywać z uwagi na jego przynależność narodowościową. Wszystko wskazywało na to, że 38-latek został zaatakowany i pobity za to, że zwrócił mężczyznom uwagę, aby nie spożywali alkoholu przed budynkiem – informuje strona policji.Decyzja sądu dwaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Natomiast kobieta usłyszała zarzut za publiczne naruszenie praw oraz wolności obywatelskich i została objęta policyjnym dozorem. Grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności.
archiwum

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach...

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach... – Naszego synka zabija nie choroba, ale jego własne ciało. Najgorszym, najbardziej śmiertelnym wrogiem Karolka jest jego własny kręgosłup… Deformacja pogłębia się z każdym dniem. Kręgosłup miażdży narządy w klatce piersiowej. Zniszczeniu uległa już tchawica, powoli nie ma już miejsca dla płuc. Ratunkiem dla naszego dziecka jest tylko operacja! Siódma tego typu operacja na świecie, koszmarnie droga, ale od której zależy to, co nie ma ceny – życie naszego synka. Inaczej Karola czeka wkrótce respirator i powolna śmierć w męczarniach, a wtedy nie będzie już kogo ratować…DO KOŃCA ZBIÓRKI POZOSTAŁO JUŻ TYLKO 9 DNI. PROSIMY O POMOC. DZIĘKUJEMY
archiwum

Ssspadaj sssstąd!

Ssspadaj sssstąd! –

Dieta cud naprawdę istnieje:

 –  Chcecie schudnąć? Jedzcie żelki! Ale nie takie zwykłe. Słuchajcie, opowiem wam historię.Byłem sobie ostatnio w Tesco i zdałem sobie sprawę z tego, że chyba z dziesięć lat nie jadłem żelków. Stoi facet, lat trzydzieści pięć, łysina się zaznacza zakolami większymi niż ma Amazonka w górnym biegu, i ogląda żelki jak mały knyp. No i upatrzyłem sobie - Haribo sugar free. No spoko, bez cukru to może mi dziąseł nie wypali bo słodyczy to nie jadłem w hooy długo. Kupiłem sobie taką paczkę 2kg i szczęśliwy podbijam do kasy. Za mną jakiś starszy pan. Stuka mnie w ramię i mówi:-Tylko pan ich nie jedz za dużo, bo jak wnuczce kupiłem to dwa dni z kibla nie wychodziła.Nie dałem o to najmniejszego jebania(od kiedy mój bratanek zjadł całego szluga i wysrał kiepa nic mnie już nie zdziwi, ale to temat na osobną historię), zapłaciłem za wszytko i wychodzę. Ale po jakimś czasie dałem jebanie. I pomyślałem sobie "a hooy, spróbuję."Wbijam do domu(oczywiście nie mówię dzień dobry bo mieszkam sam, żadna nie odważy się spojrzeć na moje piękne, kuliste ciało), jem sobie obiadek, i coraz bardziej myślę o żelkach. Szybko wpieprzyłem mielone(sprzed 4 dni, ale tbw) i otwieram paczkę. Te misie, matko, jakie piękne! Żebyście wy to widzieli. To nie jakieś tam zwykłe żelki pizdryki ze sklepu, tylko dosłownie każdy miś patrzy na ciebie i się uśmiecha. Pragnie, żebyś go wchłonął. No i zacząłem je wchłaniać. W międzyczasie zadzwonił dzwonek do drzwi - jak się okazało, brat wpadł z ww. bratankiem. No i tak siedzimy sobie, my z bratem po kawce, młody prawilnie spija soczek z wysokiej szklanki jak browara. Ojebaliśmy może ze trzy czwarte tej paczki(tak z półtora kilo), kiedy usłyszałem bulgotanie. Ale to nie takie bulgotanie jak bączek w wannie, tylko takie jak to wyśpiewują mnisi z Tybetu czy innego zapizdowa. Młody czerwony, spuścił łeb, zdążyłby nawet szklankę po tym soku umyć zanim to bulgotanie ustało.-Tata, kupa.-No słyszęNo i jak brat wstawał, to tylko spojrzał na mnie oczami jak 5 złotych i jak nie pierdolnął bączura, to myślałem że mu spodnie rozerwie. Brzmiał dosłownie jak stary Wartburg, i to przez dobre 10 sekund.-Coś ty nam kurwa dał?-No zwykłe że... - i nagle jakbym dostał pięścią w brzuch. Tak mnie skręciło, że się zjebałem z krzesła. No i zjebałem.Co potem się działo to była fekaliopokalipsa. Młody oczywiście nie doszedł do kibla, zasrał próg w kuchni i kawałek przedpokoju. Brat w ostatniej chwili podłożył sobie garnek, fajny taki nowy, pięciolitrowy, i w trzy sekundy się z niego wylało. Kurwa nie dość, że garnek zasrany, to jeszcze brat się patrzy na mnie jakbym nie wiem co mu zrobił. A ja sram na podłogę i krzyczę z bólu, bo mnie skręca jakby mnie zombie gryzły. Brat wtóruje, młody wyje sopranem. No istny performance, oprócz wrażeń wizualnych mamy jeszcze śpiew i breakdance w konwulsjach.Po pięciu minutach pierwsza fala ustąpiła. Co za debil wymyślił żelki-misie, które w jelitach zmieniają się w niedźwiedzie polarne? Brat patrzy na mnie, ja na brata, młody patrzy tępym wzrokiem przed siebie. Nawet on czegoś takiego z siebie nie wyrzucił, a oprócz wcześniej wspomnianego szluga ma na swoim koncie więcej podobnych wyczynów. Już zacząłem iść po wiadro, i to był dobry odruch. Druga fala przyszła tak niespodziewanie, że ledwo zdążyłem kucnąć nad wiadrem. Młody popuszcza jakieś mokre bąki, a ja kurczowo trzymam się drzwi od łazienki podczas gdy furia szatana niszczy wiadro. Brat siedzi wyczerpany na krześle i mówi:-O, dobra. Ten będzie suchy.Po jego twarzy wywnioskowałem, że nie bardzo. Zaraz zaczął się zwijać i spadł z tego krzesła, prosto we wcześniej pozostawione przez niego gówno. Ta fala trwała jakieś dwadzieścia minut, i czułem że jak przyjdzie jeszcze jedna to wysram materię pozakosmiczną, bo gówna to tam już nie będzie. W międzyczasie słyszę stukanie w rury. Jakby ta stara raszpla z piętra niżej wiedziała przez co przechodziliśmy, to już by co najwyżej w wieko trumny mogła pukać.Do czwartej fali byliśmy już przygotowani niemal strategicznie - młody zajął kibel bo najwygodniej, a my z bratem siedzimy oparci dłońmi o brzeg wanny. I czekamy. Nagle jak lecącego Apache wroga słyszę takie łopotanie. I zaczyna się desant, który trwa kolejne czterdzieści minut. To już był rekord. Nie wiedziałem, że mam w sobie tyle czegokolwiek - myślałem w pewnej chwili, że jelitom już się popierdoliło do reszty i zaczęły się wywijać na lewą stronę. Nagle walenie do drzwi.-Spierdalać!-Panie Gównalski, otwierać! Policja!-Sram!-Gówno mnie to obchodzi! Otwierać!-Pięć minut!Jelita pozwoliły mi wstać po dwunastu. Otworzyłem drzwi, i nie zdążyłem nawet przyjrzeć się policjantowi, bo pierdolnął na glebę jak kawka XD raszpla szepnęła tylko "o boże" i zaczęła zbiegać po schodach. Dała radę zejść po dwóch zanim zgasły jej światła. Zamknąłem drzwi(przy okazji wychlapując trochę niedźwiedziego łupu na klatkę schodową), i zdążyłem dojść do drzwi od łazienki, kiedy się znowu zaczęło. Czułem, jak gorąca magma opuszcza mój wulkan i tworzy nowe połacie lądu na podłodze mojego przedpokoju. Było tam wszystko - rzeki, małe pagórki i dolinki, nawet coś na kształt naszej komendy policji. Zrezygnowany brat z tępym wzrokiem osunął się dupą do wanny i tak już siedział w środku, stopniowo robiąc coraz głębszą błotną kąpiel. Mówię wam, wyglądało gorzej niż te kible w "Trainspotting."Koniec końców, spędziliśmy jakieś sześć godzin walcząc z tymi niedźwiedziami. Młody miał mniej w sobie więc po czterech godzinach tylko siedział w rogu kibla i cichutko płakał. Mieszkanie było wynajęte, więc trochę przyps, bo posprzątać trzeba. Po czterech dniach było w miarę ok(poza smrodem), a worki wyjebałem do lokalnej oczyszczalni ścieków bo po godzinie spuszczania w kiblu zapchałem i zrobił się mały wylew. Myślałem, żeby zacząć to gówno ściągać z podłogi jak wodę z akwarium (wiecie, gumowa rurka, zasysanie i lecimy), ale w ostatniej chwili brat mi wyrwał węża z ręki i pierdolnął nim w głowę. Jak znosiłem worki po klatce schodowej to wylewałem trochę pod wycieraczkę tej starej psiochy, niech ma to zdarzenie w pamięci do końca swojego życia XDEpilog: zgubiłem tego dnia 12 kilo. DWANAŚCIE. Niech mi żadna Ewa Koniakowska czy inna Mela B nie pierdoli, że jej dieta jest skuteczniejsza. Po tym, jak tydzień nie było mnie w pracy wyjebali mnie z firmy ochroniarskiej. Zatrudniłem się w restauracji. I jak przychodzą jakieś gnojki które są za głośno to daję im miseczkę żelków "dla szanownych klientów." Przecież się gówniarze (hehe) nie przyznają rodzicom, że wpieprzały słodycze. A ja mam ubaw, widząc ich skręcone małe ryje XD brat dalej się do mnie nie odzywa, ale myślę że mu niedługo przejdzie.
archiwum

To nie ''człowiek" - kiedyś german nazi, dziś femi-nazi

To nie ''człowiek" - kiedyś german nazi, dziś femi-nazi – 2 tydzień ciąży:Zarodek składa się już z kilkuset komórek. Układają się one w trzy tzw. listki zarodkowe, z których powstaną różne narządy dziecka.3 tydzień ciąży:17. lub 18. dnia po zapłodnieniu krążek komórek, którym był dotąd zarodek, zwija się, przybierając podłużny kształt przyszłego dziecka.4 tydzień ciąży:Zaczyna formować się serce – najpierw jest tylko pojedynczą małą rurką, zgiętą w kształcie litery S, ale w 22. dniu zaznaczają się w nim komory, które zaczynają się kurczyć. Mózg dzieli się na przodomózgowie, śródmózgowie i tyłomózgowie. Po obu stronach głowy powstają zalążki oczu i uszu.To tyle apropos "to jeszcze nie człowiek".
Źródło: internet

Rosyjscy naukowcy po bardzo wielu latach badań ustalili, że gdyby tak całą wodę ze wszystkich oceanów, mórz, zatok, stawów i wód znajdujących się w atmosferze wpuścić do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka musiała by mieć długość taką, że ja pier***olę...

Rosyjscy naukowcy po bardzo wielu latach badań ustalili, że gdyby tak całą wodę ze wszystkich oceanów, mórz, zatok, stawów i wód znajdujących się w atmosferze wpuścić do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka musiała by mieć długość taką, że ja pier***olę... –

Oto lista rzeczy, które polscy lekarze znajdowali w odbytach swoich pacjentów:

 –  Oto pelna ista prDavida B. Buscha Jamesa R. Starlinga w 1986 rokuw odbytach pacjentow, sporządzona przez doktordwPRZEDMIOTYLICZBAPRZEDMIOTYSZKŁO 1 CERAMIKAbutelka lub słoikbutelka z przymocowanym sznurkiempiltka tenisowaszkłanka, kieliszek lub filizankaLICZBA31pitka bejsbolowa12ROZNE POJEMNIKIopakowanie zasypk dia niemovletpudelko świectabakierkażYwNOSCbanan4zakrętka od buteikiogórekcebularzepa pastewnabanan z prezerwatywaziemniaksalamirzepacukiniarög2zamrozony świnsko ogonrzadki nowotwor usunięty kangurowipręt z plastikukamienpodstawka pod szczoteczkę do zębówo tpakowanie po szczoteczce do zębów 12 trzonek ubijaczki do piany2PAZEDMIOTY DREWNIANEtrzonek siekierytrzonek miotly lub szczotkiZESTAWY (pojedyncze przypadk)2 szklane rurk10 72 i pol pilnika jubilerskiegopuszka oleju z zatyczką z ziemniakakawałek drewna i fistaszekrączka parasola i przyrząd do lewatywyGADZETY EROTYCZNEwibratorsztuczny penis23"15glowki zapalek (zabójstwo)402 kamieniezestaw narzedz2 kostki mydlaszkanka do piwa i stój do przetwordwcytryna i sloik schlodzonej śmietanyPRZEDMIOTY KUCHENNEszpikulec do loduprzyrząd do ostrzenia nozymożdzierz do przypravw2 2 jablkaokulary. kluczyk do walizki,tabakierka i czasopigmoblaszana puszkaNARZEDZIA ROZNEświeczkalatarkagumowa rurkaszczoteczka do zębówdruciana sprężynaPRZEDMIOTY NADMUCHIWANEbalonbalon przymocowany do cylindraprezerwatywo znaleziono u więżnia: w zestawieznajdowala się pifko do rmetalu inneprzedmioty przydatne do ucieczk

Jak należy prawidłowo trzymać się rurki w komunikacji publicznej? Demonstruje ten starszy pan

Demonstruje ten starszy pan –
archiwum

Amerykańscy naukowcy po wielu latach badań stwierdzili że gdyby wszystkie wody na ziemi i z jezior i rzek , mórz i oceanów wlał do rurki o średnicy 1 centymetra to ta rurka musiała by być bardzo długa

Amerykańscy naukowcy po wielu latach badań stwierdzili że gdyby  wszystkie wody na ziemi i z jezior i rzek , mórz i oceanów  wlał do rurki o średnicy 1 centymetra  to ta rurka musiała by być bardzo długa –
archiwum

Dla każdego znajdzie się jakaś robota

Dla każdego znajdzie się jakaś robota –

Zapatrzyłem się... przejechałem dwa przystanki...

Zapatrzyłem się... przejechałem dwa przystanki... –
archiwum – powód

Rosyjscy naukowcy odkryli, że gdyby całą wodę ze wszystkich oceanów, ze wszystkich mórz, rzek oraz jezior wlać do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka byłaby tak długa, że ja pie*dolę

Rosyjscy naukowcy odkryli, że gdyby całą wodę ze wszystkich oceanów, ze wszystkich mórz, rzek oraz jezior wlać do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka byłaby tak długa, że ja pie*dolę –

W razie pożaru... ...palcie się

...palcie się –