Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 732 takie demotywatory

Ale strach się ruszyć... –
 –
Robert Lewandowski w starciu z Benficą zaliczył hattricka i asystę. To ósmy gol Polaka w tej edycji LM, jest liderem tabeli strzelców. Ma więcej bramek niż grupowali rywale Bayernu - Barcelona, Benfica, Dynamo - razem wzięci – W 20 ostatnich spotkaniach Bayernu na arenie międzynarodowej, "Lewy" strzelił 28 goli. Mecz z Benficą był setnym meczem Polaka w Lidze Mistrzów. W tych 100 meczach zdobył 79 goli. Dla porównania, Messi w 100 pierwszych meczach zdobył 77 goli, a Ronaldo - 64.Ponadto - Pan Piłkarz w tym roku kalendarzowym ma już na koncie aż 59 goli i 11 meczów do rozegrania. Absolutnym i niedoścignionym rekordzistą jest tu Messi (91 goli w 2012 roku), ale druga czy trzecia pozycja Cristiano Ronaldo (69 i 63 gole) są już jak najbardziej w zasięgu ręki.
archiwum
.. Pawle M. to nawet ja - antyklerykałka, której ojciec Ziemba zawsze wydawał się pełnym pychy celebrytą i niewiele więcej (choć kościelna pozycja nadawała mu charyzmy i mądrości - ludzie zachwycali się jego intelektem), otóż ja antyklerykałka wymiękłam. – Od lat widzę jak Kościół ogłupia ludzi, jaki jest pazerny i niemoralny, ale takiej przemocy, takiego okrucieństwa i tak bezwstydnej obojętności ze strony przełożonych to bym nie wymyśliła. Pora poddać tę instytucję ścisłej kontroli. Tylko kto to zrobi skoro władza jest zdemoralizowana podobnie?                                                               Magdalena Środa
Źródło: facebook.com

Spanie razem

Spanie razem –  101 pozycji102 uniki

Jeśli nie czujesz się doceniany w swoim związku, to prawdopodobnie doceniany nie jesteś

Jeśli nie czujesz się doceniany w swoim związku, to prawdopodobnie doceniany nie jesteś – Ojczym finansuje ślub przybranej córki, a prawda, którą ujawnia rozrywa mu serce!"Moja przybrana córka 3 sierpnia bierze ślub. Przez ostatnie sześć miesięcy planowanie wesela pochłonęło ją i jej matkę (mówię o „jej matce" ponieważ nie jesteśmy małżeństwem, chociaż żyjemy razem już 10 lat).Córka w zeszłym roku skończyła studiaOpłacałem czesne, pomimo, że był to uniwersytet stanowy, rachunek za naukę wyniósł ponad 40 tysięcy dolarów. Kupiłem jej samochód, by mogła dojeżdżać na uczelnię. Ona nie pracuje. Mieszkała z nami podczas studiów i po ich skończeniu".Od czasu do czasu w naszym życiu pojawiał się jej spłukany, biologiczny ojciec, a ona się do niego przymilała...Mimo, że nie łożył na jej utrzymanie, córka wciąż go kochała i chciała, by był częścią jej życia. Ale on zawsze opuszczał ją łamiąc jej serce. Nigdy nie dotrzymywał żadnych obietnic.Sala weselna mogła pomieścić 250 osób. Za wszystko płaciłem ja.Dałem im listę 20 nazwisk ludzi, których chciałem zaprosić. Powiedziałem znajomym, że dostaną zaproszenia prosząc, by zarezerwowali sobie ten terminNiedługo przed weselem spotkałem kolegę i zapytałem czy będzie na weselu. Powiedział mi, że dostał powiadomienie o ślubie, ale nie został zaproszony na wesele.Nie chciałem wierzyć. Powiedział, że ma zawiadomienie w samochodzie i mi je pokazał. Faktycznie, była to tylko informacja, że ślub się odbędzie, bez zaproszenia. Mało tego informowali o tym, moja partnerka, córka i jej ojciec. Nie było tam nawet mojego nazwiska!Byłem wściekły. Wróciłem do domu i zapytałem jak mogły mi to zrobić. Dowiedziałem się, że żadna z listy 20 osób nie została zaproszona, bo 250 miejsc to za mało nawet dla ich gości.Czułem się paskudnie.Nic już nie dało się zrobić, bo najważniejsze osoby w moim życiu już zostały obrażone. Moja partnerka powiedziała, że jeśli ktoś nie potwierdzi przybycia to wcisną kogoś z mojej listy, ale gdy to powiedziała poczułem się jeszcze gorzej, jakby dała mi tymi słowami w twarz...Następnego dnia była kolacja z przyszłymi teściami i gościem specjalnym „prawdziwym tatą". Podczas kolacji córka oświadczyła, że do ołtarza poprowadzi ją „prawdziwy tata".Spotkało się to z ogólnym poparciem i entuzjazmem. Posypały się ochy i achy : „To wspaniale", „Jakże to urocze", „W końcu to prawdziwy tata".Nie sądzę, bym kiedykolwiek w swoim życiu czuł się bardziej poniżony. Załamałem się, poczułem się zraniony do szpiku kości. Bałem się, że publicznie się rozpłaczę, albo dam upust, tłumionej przez lata, złości. Za wszelką cenę starałem się opanować i kiedy upewniłem się, że jestem w stanie mówić, wstałem i ogłosiłem, że chcę wznieść toast.Słowa wypłynęły ze mnie same, nie pamiętam dokładnie co powiedziałem, ale brzmiało to mniej więcej tak:Dźwięk łyżeczki obijającej się o szklankę„Zaszczytem było dla mnie, być częścią tej rodziny przez ostatnich dziesięć lat."Wymiana uśmiechów: och jak słodko...„W tym momencie swojego życia czuję, że mam wobec tu obecnych dług wdzięczności. Otworzyliście mi bowiem oczy na coś niezwykle ważnego."Ponownie wymiana uśmiechów...„Pokazaliście mi, że moja pozycja w tej rodzinie nie jest taka, jak mi się do niedawna wydawało."Teraz na twarzach pojawił się wyraz lekkiego zdziwienia i zaniepokojenia.„Dotychczas myślałem bowiem, że jestem głową tej rodziny i jej opiekunem, który cieszy się szacunkiem jej członków i którego prosi się o pomoc, kiedy jest ona potrzebna. Jednak okazało się, że jestem tylko bankomatem, który służy do wypłacania gotówki i niczego więcej.Jako, że zostałem pominięty jako gospodarz uroczystości zarówno na zaproszeniach, jak i podczas ceremonii, zrzekam się także moich finansowych zobowiązań, na rzecz obecnego tu mojego zastępcy - Prawdziwego Taty.Wznieśmy więc toast za młodą parę i ich nową drogę życia."Dopiłem drinka w otoczeniu pomruków, zduszonych westchnień, gestów niedowierzania i wyszedłem.Czy to samolubne?Miałbym wydać 40-50 tysięcy na ślub, na który nie mogę nikogo zaprosić? Którego nie jestem częścią? Mam dość tego wyzysku. Mam dość mojej pasierbicy, mam dość mojej partnerki.Zablokowałem jej karty kredytowe (nigdy nie pracowała odkąd jesteśmy razem).I tak już pokryłem sporą część wydatków.Chcecie „PRAWDZIWEGO TATĘ" na zaproszeniach, chcecie żeby prowadził do ołtarza i siedział obok przy głównym stole, w takim razie niech „PRAWDZIWY TATA" za resztę zapłaci.Z tego co słyszałem, moja była partnerka i jej córka chcą „nieco zmniejszyć skalę" przyjęcia i namówić rodziców pana młodego do udziału w kosztach... Ojczym finansuje ślub przybranej córki, a prawda, którą ujawnia rozrywa mu serce!"Moja przybrana córka 3 sierpnia bierze ślub. Przez ostatnie sześć miesięcy planowanie wesela pochłonęło ją i jej matkę (mówię o „jej matce" ponieważ nie jesteśmy małżeństwem, chociaż żyjemy razem już 10 lat).Córka w zeszłym roku skończyła studia. Opłacałem czesne, pomimo, że był to uniwersytet stanowy, rachunek za naukę wyniósł ponad 40 tysięcy dolarów. Kupiłem jej samochód, by mogła dojeżdżać na uczelnię. Ona nie pracuje. Mieszkała z nami podczas studiów i po ich skończeniu".Od czasu do czasu w naszym życiu pojawiał się jej spłukany, biologiczny ojciec, a ona się do niego przymilała...Mimo, że nie łożył na jej utrzymanie, córka wciąż go kochała i chciała, by był częściąjej życia. Ale on zawsze opuszczał ją łamiąc jej serce. Nigdy nie dotrzymywał żadnych obietnic.Sala weselna mogła pomieścić 250 osób. Za wszystko płaciłem ja.Dałem im listę 20 nazwisk ludzi, których chciałem zaprosić. Powiedziałem znajomym, że dostaną zaproszenia prosząc, by zarezerwowali sobie ten termin.Niedługo przed weselem spotkałem kolegę i zapytałem czy będzie na weselu. Powiedział mi, że dostał powiadomienie o ślubie, ale nie został zaproszony na wesele.Nie chciałem wierzyć. Powiedział, że ma zawiadomienie w samochodzie i mi je pokazał. Faktycznie, była to tylko informacja, że ślub się odbędzie, bez zaproszenia. Mało tego informowali o tym, moja partnerka, córka i jej ojciec. Nie było tam nawet mojego nazwiska!Byłem wściekły. Wróciłem do domu i zapytałem jak mogły mi to zrobić. Dowiedziałem się, że żadna z listy 20 osób nie została zaproszona, bo 250 miejsc to za mało nawet dla ich gości.Czułem się paskudnie.Nic już nie dało się zrobić, bo najważniejsze osoby w moim życiu już zostały obrażone. Moja partnerka powiedziała, że jeśli ktoś nie potwierdzi przybycia to wcisną kogoś z mojej listy, ale gdy to powiedziała poczułem się jeszcze gorzej, jakby dała mi tymi słowami w twarz...Następnego dnia była kolacja z przyszłymi teściami i gościem specjalnym „prawdziwym tatą". Podczas kolacji córka oświadczyła, że do ołtarza poprowadzi ją „prawdziwy tata".Spotkało się to z ogólnym poparciem i entuzjazmem. Posypały się ochy i achy : „To wspaniale", „Jakże to urocze", „W końcu to prawdziwy tata".Nie sądzę, bym kiedykolwiek w swoim życiu czuł się bardziej poniżony. Załamałem się, poczułem się zraniony do szpiku kości. Bałem się, że publicznie się rozpłaczę, albo dam upust, tłumionej przez lata, złości. Za wszelką cenę starałem się opanować i kiedy upewniłem się, że jestem w stanie mówić, wstałem i ogłosiłem, że chcę wznieść toast.Słowa wypłynęły ze mnie same, nie pamiętam dokładnie co powiedziałem, ale brzmiało to mniej więcej tak:Dźwięk łyżeczki obijającej się o szklankę.„Zaszczytem było dla mnie, być częścią tej rodziny przez ostatnich dziesięć lat."Wymiana uśmiechów: och jak słodko...„W tym momencie swojego życia czuję, że mam wobec tu obecnych dług wdzięczności. Otworzyliście mi bowiem oczy na coś niezwykle ważnego."Ponownie wymiana uśmiechów...„Pokazaliście mi, że moja pozycja w tej rodzinie nie jest taka, jak mi się do niedawna wydawało."Teraz na twarzach pojawił się wyraz lekkiego zdziwienia i zaniepokojenia.„Dotychczas myślałem bowiem, że jestem głową tej rodziny i jej opiekunem, który cieszy się szacunkiem jej członków i którego prosi się o pomoc, kiedy jest ona potrzebna. Jednak okazało się, że jestem tylko bankomatem, który służy do wypłacania gotówki i niczego więcej.Jako, że zostałem pominięty jako gospodarz uroczystości zarówno na zaproszeniach, jak i podczas ceremonii, zrzekam się także moich finansowych zobowiązań, na rzecz obecnego tu mojego zastępcy - Prawdziwego Taty.Wznieśmy więc toast za młodą parę i ich nową drogę życia."Dopiłem drinka w otoczeniu pomruków, zduszonych westchnień, gestów niedowierzania i wyszedłem.Czy to samolubne?Miałbym wydać 40-50 tysięcy na ślub, na który nie mogę nikogo zaprosić? Którego nie jestem częścią? Mam dość tego wyzysku. Mam dość mojej pasierbicy, mam dość mojej partnerki.Zablokowałem jej karty kredytowe (nigdy nie pracowała odkąd jesteśmy razem).I tak już pokryłem sporą część wydatków.Chcecie „PRAWDZIWEGO TATĘ" na zaproszeniach, chcecie żeby prowadził do ołtarza i siedział obok przy głównym stole, w takim razie niech „PRAWDZIWY TATA" za resztę zapłaci.Z tego co słyszałem, moja była partnerka i jej córka chcą „nieco zmniejszyć skalę" przyjęcia i namówić rodziców pana młodego do udziału w kosztach...
archiwum
Logo kampanii zbiorowej apostazji w Hiszpanii, wzywającej do ucieczki od Kościoła katolickiego – Apostazja (gr. ἀποστασία „odstąpienie, odnowa, odpadnięcie, zdrada, odstępstwo”; z ἀπό (apo) „od”, στάσις (stasis) „postawa, pozycja”; połączenie tych słów oznacza „οdległość, oddalenie, zdystansowanie się od...”) – porzucenie wiary religijnej lub religii[ W pierwotnym znaczeniu – całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej; termin został również adaptowany do ogólnych pojęć religioznawczych oraz wykorzystywany przez religie i wyznania niechrześcijańskie.
 –
archiwum

Cnoty niewieście w szkołach? Być może będzie to coś na kształt Poradnika dobrej żony z 1819 roku. Konserwatystom takie wychowanie by na pewno się spodobało

Cnoty niewieście w szkołach? Być może będzie to coś na kształt Poradnika dobrej żony z 1819 roku. Konserwatystom takie wychowanie by na pewno się spodobało – W 1819 r. Klementyna Hoffmanowa wydała książkę pt. “Pamiątka po dobrej matce, czyli ostatnie jej rady dla córki”, będącą zbiorem rad dla młodych panien i mężatek. Pozycja ta doczekała się licznych wznowień i przez cały wiek XIX była niemal Biblią dla kobiet, kształtując ich światopogląd, ucząc uległości wobec męża, przyzwyczajając do niższej pozycji społecznej i nieustannego cierpienia w małżeństwie. Oto niektóre fragmenty książki:*** Kobiety stworzone są do ulegania i posłuszeństwa, sztuki panowania nie znają i dlatego, kiedy im się przypadkiem pora rządzenia nadarzy, zawsze jej źle używają.*** Do zupełnego w małżeństwie szczęścia trzeba, aby mąż w wieku i w rozsądku, w naukach i w majątku wyższość miał nad żoną.*** Miej zupełną ufność w mężu, nigdy nic przed nim nie taj, nie ukrywaj, niech zawsze twoim doradcą będzie.*** Każde znaczniejsze ubliżenie przyjmij ze słodyczą, mniejszym pobłażaj, a sama strzeż się najdrobniejszego.*** Uwielbiaj więc posłuszeństwo i uleganie, licz je między pierwsze małżeńskie cnoty.*** Od pieluch w podległości żyjemy najmniejszy upór surowo w nas karany… Pod nadzorem czułej matki aż do zamęścia we wszystkim pełnić jej wolę, jej się radzić, jej słuchać powinnyśmy, bez jej wiedzy i zezwolenia nic nam czynić nie wolno. Ta podległość jest tylko cieniem i próbką względem niewoli później nas czekającej (wobec męża – przypis). Jakże więcej ciążą kajdany małżeństwa nad te, które rodzice tak słodkimi czynić umieli.*** Pamiętać powinna, iż ją Bóg do ulegania i posłuszeństwa przeznaczył.*** Niewiasta ulegać umiejące na zawsze szczęśliwą i kochaną zostanie.*** Poznawaj najdrobniejsze gusta jego, dogadzaj mu, okazuj mu tysięczne względy, otaczaj go pieczołowitym staraniem. To sposób najlepszy przywiązania sobie na zawsze męża. Skoro będziesz nieustannie zajęta wygodą jego, uprzyjemnianiem każdej chwili, sprawisz, że mu nigdzie tak dobrze jak przy tobie nie będzie.*** Nie wymagaj nigdy od męża starań kochanka.*** Staraj się dom mężowi przyjemnym czynić, żeby nie był zmuszony gdzie indziej szukać zabawy. Żyj z tymi, których on lubi, poznawaj najdrobniejsze gusta jego, dogadzaj im, okazuj mu tysięczne względy, otaczaj go pieczołowitym staraniem. Skoro będziesz nieustannie zajęta wygodą jego, uprzyjemnianiem każdej chwili, sprawisz, że mu nigdzie tak dobrze jak przy tobie nie będzie.*** Choć zdrowie twoje nadwyrężonym będzie, znoś cierpliwie dolegliwości, nie skarż się, nie narzekaj.*** Mam nadzieję w łasce i dobroci stwórcy, że znajdziesz małżonka, dla którego posłuszeństwo i uleganie miłym dla ciebie będzie obowiązkiem.*** Mężczyznom dobra część przypadła, niewolnikami są na czas jakiś (tj. przed ślubem, gdy zabiegają o rękę panny – przypis), a panami kobiety na zawsze.*** Inne zupełnie jest nasze, inne mężczyzn powołanie, we wszystkim różnimy się od nich.*** U mężczyzn dusz ma więcej piękności, u kobiet serca. W słabości naszej, a w ich mocy przyczynę tej różnicy znaleźć by można.*** Mężczyźni na tyle sobie pozwalają, dla kobiet zaś tak są surowi. Nie trapmy się jednak tym.*** Małżeństwo nie jest tak szczęśliwym stanem, obowiązki jego nie tak łatwe, jak się wydają, tysięczne za sobą ciągnie kłopoty, i że żadna młoda osoba spieszyć się do niego nie powinna.*** Najszczęśliwsze małżeństwo jest zawsze trudnym jarzmem.*** Każde wejście w śluby małżeńskie, zupełnie wolności utratą być musi. (…) Cierpliwość, słodycz, uleganie, jednostajność humory nieodzownie potrzebnymi są każdej kobiecie pragnącej być kochaną i szczęśliwą. Lecz takie są ustawy pisane przez samego Boga, nikt ich zmienić nie potrafi i kobieta ulec im nie chcąca, zdaje się być pozbawioną rozsądku.*** Nigdy nie chwalę kobiety, kiedy się oddaje wysokim naukom, kiedy się uczy łacińskiego, hebrajskiego, greckiego języka, doświadczenia robi w fizyce, chemii i nad algebrą lub matematyką głowę sobie łamie. Umieć uszczęśliwić małżonka, uprzyjemnić jego życie, wychować dobrze dzieci (…) to jest system naukowy dla kobiety. A matematyki niech zna tylko tyle, by z prostej nie zboczyła linii.*** Każda kobieta powinna znać dobrze rachunki, znać się na kuchni, na wszystkich szczegółach gospodarskich, umieć pokroić, uszyć, zrobić rzecz każdą. Znajomość ta więcej męża przywiąże, niż znajomość języków, taniec, śpiewanie, rysunek. Życie domowe jest to zawód, jaki Wszechmocny przeznaczył kobiecie. Nie wypada jej oddawać się naukom, u każdej igła pierwsze miejsce mieć powinna przed piórem i pędzlem. Nie zgadza się wcale z powołaniem kobiety, aby wiecznie siedziała nad książką…*** Kobieta, chcąc dopełnić powołania swego, nie powinna zbyt wiele czasu poświęcać księgom, umysł jej słabszy, serce czulsze od męskiego, podatniejszą ją czyni do przyjęcia fałszywych zdań… Powinna więc jedynie czytać takie książki, które by podniosły jej duszę, ukształciły serce… Nie wypada jej także nigdy czytać bardzo wiele. Zbytek w tej mierze jest naganny, obarcza umysł i szkodę zamiast korzyści przynosi.*** Przynajmniej do dwudziestu lat nie czytaj wcale romansów. Nie czytaj nigdy książek religii, obyczajności, cnocie, skromności przeciwnych. Pannom zabraniają ich rodzice i przełożeni, ale najmłodsze mężatki pozwalają sobie powszechnie czytać podobne dzieła. Nie naśladuj ich Amelio, nigdy sobie zanadto nie ufaj.*** Winę za swoje cierpienia ponosi kobieta.*** Kobiety szanować się nie umieją, a chcą być szanowane.*** Powszechnie skarżą się na mężczyzn, że związek małżeński zupełnie zmienia uczucia ich i charaktery, i że najtkliwszy kochanek wkrótce obojętnym staje się mężem. Po większej części winne temu są kobiety…
 –
 –
0:17

Pamiętacie Ministerstwo Dziwnych Kroków z Monty Pythona? Ci ludzie powinni otworzyć własne ministerstwo- Najbardziej Niewygodnych Stojących Pozycji (17 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
Studenci byli zdziwieni, gdy profesor przyniósł na zajęcia słoik po ogórkach. Gdy zaczął wypełniać go kamieniami, zrozumieli, że będzie to najważniejsza lekcja w ich życiu! – Na środku sali ustawił niewielki stolik i położył na nim słoik po ogórkach. Następnie zaczął wrzucać do niego wielkie kamienie. Po chwili szklane naczynie było wypełnione po same brzegi. Potem zapytał studentów:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Wszyscy zgodnie potwierdzili, że tak.Wtedy profesor wyciągnął pojemnik ze żwirem i wsypał kilka garści do słoika. Potrząsnął nim nieco i mniejsze kamyki wpadły w wolną przestrzeń. Zapytał uczniów jeszcze raz:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Tak jak za pierwszym razem studenci z uśmiechem przytaknęli. Chwilę później starszy mężczyzna sięgnął po worek z piaskiem. Wsypał go do słoika, a drobne ziarenka powpadały w wolne przestrzenie między żwirem a dużymi kamieniami.Teraz słój jest pełen — powiedział do studentów.Chciałem wam uzmysłowić, że ten słoik to wasze życie. Kamienie to najważniejsze rzeczy takie jak zdrowie, rodzina, miłość czy dzieci. Żwir to inne mniej ważne rzeczy: samochód, mieszkanie, pozycja społeczna itp. Piasek natomiast to bardzo drobne rzeczy — przyjemności, rozrywki, ale i ciężka praca.Ważne, aby wypełniać słoik w odpowiedniej kolejności. Jeśli najpierw wrzucicie do niego piasek, zabraknie miejsca na najważniejsze rzeczy — miłość, dzieci i rodzinę. Jeśli praca i rozrywki pochłoną was bez reszty, nie znajdziecie czasu na istotne sprawy. Poświęcajcie więc dużo czasu swoim dzieciom, parterom i rodzicom. Dbajcie o zdrowie i pielęgnujcie miłość. Nie martwcie się! Zostanie wam trochę czasu na przyjemności, dom i zabawę. Przede wszystkim doceniajcie te duże kamienie. Wszystko inne to tylko piasek Na środku sali ustawił niewielki stolik i położył na nim słoik po ogórkach. Następnie zaczął wrzucać do niego wielkie kamienie. Po chwili szklane naczynie było wypełnione po same brzegi. Potem zapytał studentów:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Wszyscy zgodnie potwierdzili, że tak.Wtedy profesor wyciągnął pojemnik ze żwirem i wsypał kilka garści do słoika. Potrząsnął nim nieco i mniejsze kamyki wpadły w wolną przestrzeń. Zapytał uczniów jeszcze raz:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Tak jak za pierwszym razem studenci z uśmiechem przytaknęli. Chwilę później starszy mężczyzna sięgnął po worek z piaskiem. Wsypał go do słoika, a drobne ziarenka powpadały w wolne przestrzenie między żwirem a dużymi kamieniami.Teraz słój jest pełen — powiedział do studentów.Chciałem wam uzmysłowić, że ten słoik to wasze życie. Kamienie to najważniejsze rzeczy takie jak zdrowie, rodzina, miłość czy dzieci. Żwir to inne mniej ważne rzeczy: samochód, mieszkanie, pozycja społeczna itp. Piasek natomiast to bardzo drobne rzeczy — przyjemności, rozrywki, ale i ciężka praca.Ważne, aby wypełniać słoik w odpowiedniej kolejności. Jeśli najpierw wrzucicie do niego piasek, zabraknie miejsca na najważniejsze rzeczy — miłość, dzieci i rodzinę. Jeśli praca i rozrywki pochłoną was bez reszty, nie znajdziecie czasu na istotne sprawy. Poświęcajcie więc dużo czasu swoim dzieciom, parterom i rodzicom. Dbajcie o zdrowie i pielęgnujcie miłość. Nie martwcie się! Zostanie wam trochę czasu na przyjemności, dom i zabawę. Przede wszystkim doceniajcie te duże kamienie. Wszystko inne to tylko piasek
Polska awansowała na 14. miejsce w UE, jeśli chodzi o łączne obciążenia PIT i ZUS dla osób bez rodziny zarabiających przeciętne wynagrodzenie – Polska awansowała o 2 pozycje w porównaniu do 2019 r. i o 3 lokaty w porównaniu do 2018 r. w kwestii obciążeń podatkowych - wynika z raportu PwC. Przeciętnie zarabiający singiel w Polsce w 2020 r. otrzymywał 72% swojego pełnego wynagrodzenia - po odjęciu podatku PIT i obowiązkowych składek na ZUS i NFZ.W przypadku rodziny z przeciętnym wynagrodzeniem pozycja Polski to miejsce 17. To także wzrost o dwa miejsca w porównaniu do poprzedniego roku. Przeciętnie zarabiająca rodzina mogła liczyć na 77% wynagrodzenia netto.W rankingu wyprzedziliśmy Holandię, Portugalię i Francję. Według raportu w obu przypadkach Polska znajduje się poniżej średniej unijnej (odpowiednio 73% i 79%).

Kościół zarabia w Polsce rocznie aż 17 mld zł! Dla porównania: WOŚP zebrał w 2020 211 mln zł. A chorzy na raka nie dostali od państwa 2 mld zł, bo PiS dał je na swoją propagandę w TVP. Rydzyk wyciąga od państwa setki milionów rocznie, które pochodzą z podatków nas wszystkich

Dla porównania: WOŚP zebrał w 2020 211 mln zł. A chorzy na raka nie dostali od państwa 2 mld zł, bo PiS dał je na swoją propagandę w TVP.  Rydzyk wyciąga od państwa setki milionów rocznie, które pochodzą z podatków nas wszystkich – Ulgi i przywileje1. Księży obowiązuje podatek dochodowy (PIT) w formie niewielkiego ryczałtu, w zależności od funkcji w Kościele i wielkości parafii – od 131 zł kwartalnie dla wikariuszy do 1,5 tys. zł dla proboszczów największych parafii. To kwoty nieporównywalnie mniejsze, niż gdyby PIT był płacony na zasadach ogólnych.2. ZUS księży i zakonnic jest opłacany w 80 proc. przez państwo z Funduszu Kościelnego. Fundusz to ok. 150 mln zł rocznie.3. Kościół korzysta z bonifikat przy zakupie nieruchomości (zwłaszcza gruntów) od samorządów. Często to 90-99 proc. wartości.4. Kościół korzysta ze zwolnień celnych dla towarów przeznaczonych na cele kultu, cele edukacyjne i opiekuńcze.5. Kościół wyłączony jest z ograniczeń w obrocie ziemią rolną wprowadzonych w 2016 roku przez PiS.6. Od 1992 roku do dziś Kościół dostaje na tzw. Ziemiach Odzyskanych za darmo grunty rolne. Po 15 ha dla parafii, łącznie ponad 76 tys. ha, czyli prawie tyle, ile zwróciła niesławna Komisja Majątkowa. Grunty warte są kilka miliardów.7. Kościelne osoby prawne są zwolnione od opodatkowania i od świadczeń na fundusz gminny i fundusz miejski, od nieruchomości lub ich części stanowiących własność tych osób lub używanych przez nie na cele niemieszkalne, z wyjątkiem zajmowanych na cele działalności gospodarczej.8. Kościoły i związki nie muszą odprowadzać VAT. Wolne od podatku CIT są dochody kościelnych osób prawnych z niegospodarczej działalności statutowej. Te osoby nie mają obowiązku prowadzenia dokumentacji wymaganej przez ordynację podatkową.9. Kościelne osoby prawne są zwolnione z podatku od nieruchomości lub ich części, z wyjątkiem części zajmowanej na wykonywanie działalności gospodarczej.10. Nabywanie i zbywanie rzeczy i praw majątkowych przez kościelne osoby prawne w drodze spadku, zapisu i zasiedzenia jest zwolnione od podatku od spadków i darowizn oraz opłaty skarbowej wylania się taki kompleksowy obraz rocznychprzychodów całego Kościoła przed pandemią:- 2-3 mld zł - przychód z tacy,-3-4 mld zł - pogrzeby, śluby i inne usługi,- ok. 3 mld zł - renta, najem i dzierżawanieruchomości,- 3-5 mld zł - pozycja „różne dochody", Kościółprowadzi wszechstronną działalnośćgospodarczą,- ponad 2 mld zl - budżet państwa.Obroty Kościoła mogą więc sięgać rocznie 17mld zł.
To jest prawdziwa sprawa dla reportera –
 –  HOME OFFICE PIERWSZA FALA COVID-19HOME OFFICE COŚ TAM KURWA, POZDRAWIAM
 –
archiwum
Przeczytajcie lub obejrzyjcie koniecznie - ku przestrodze! – Opowieść o starzejącym się, wyalienowanym z realnego życia człowieku, który tworzy na wyspie mini-świat zgodnie z narzuconymi przez niego zamordystycznymi prawami.W świecie tym zajmuje pozycję pół-boga, wręcz Emerytowanego Zbawcy Narodu ...Poddanych poddaje wyrafinowanym eksperymentom, czyniąc z nich pół-zwierzęta.  Posiada i używa bezpośrednich środków przymusu - ma swoją "policję".Potrafi napuścić jedne istoty przeciwko innym.Ps. Na zdjęciu kadr z filmu. Podobieństwo Marlona Brando do Kaczyńskiego oraz tej drugiej postaci do Morawieckiego - przypadkowe.
Oto lista najchętniej nadawanych imion w 2020 roku w Polsce: – 1. Zuzanna i Julia – równo po 7351 dziewczynek!2. Zofia – 7073 (3. miejsce przed rokiem)3. Hanna – 6658 (rok wcześniej na tym miejscu była Maja)4. Maja – 6508 (rok wcześniej na tym miejscu była Hanna)5. Lena – 5446 (6. pozycja w 2019 r.)6. Alicja – 5139 (7. miejsce w ubiegłym roku)7. Oliwia – 4979 (rok wcześniej na tym miejscu była Maria)8. Laura – 4954 (rok wcześniej na tym miejscu była Oliwia)9. Maria - 4650 (rok wcześniej na tym miejscu była Amelia)Popularnością cieszyły się także imiona Pola, Amelia, Emilia i Antonina.U chłopców zaś:1. Antoni – 8368 (lider również w 2016 r., 2017 r., 2018 r. i 2019 r.)2. Jan – 7658 (również 2. miejsce)3. Aleksander – 7165 (rok wcześniej na tym miejscu był Jakub)4. Jakub – 7162 (rok wcześniej na tym miejscu był Aleksander)5. Franciszek - 7124 (rok wcześniej na tym miejscu był Szymon)6. Szymon – 6083 (rok wcześniej na tym miejscu był Franciszek)7. Filip - 5474 (tak jak przed rokiem)8. Mikołaj – 5368 (tak jak przed rokiem)9. Leon – 5018 (rok wcześniej na tym miejscu był Wojciech)10. Stanisław – 4963 (rok wcześniej na tym miejscu był Adam)Popularne były także imiona Wojciech, Adam, Kacper i Tymon