Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1045 takich demotywatorów

poczekalnia

A może taka debata?

A może taka debata? – 1988 r. Debata Wałęsa - Miodowicz, która zmieniła losy Polski. Dwa fotele, dwa mikrofony, zegar z sygnałem dźwiękowym. Zero dziennikarzy, zero pasków na ekranie. Wzajemne pytania i odpowiedzi.....Tylko czy Duda odważy się na debatę, gdy z góry nie zna pytań i nie ma napisanych przez sztab odpowiedzi?
Źródło: youtube

W USA w stanie Georgia znajduje się pomnik, który daje instrukcje w 8 językach, jak odbudować społeczeństwo po nieznanym wydarzeniu apokaliptycznym, jednocześnie funkcjonuje jako kompas, kalendarz i zegar

W USA w stanie Georgia znajduje się pomnik, który daje instrukcje w 8 językach, jak odbudować społeczeństwo po nieznanym wydarzeniu apokaliptycznym, jednocześnie funkcjonuje jako kompas, kalendarzi zegar – Nikt nie wie, kto go zbudował i dlaczego został tam umieszczony

Tymczasem w Rzeszowie powstał prawdopodobnie największy tego typu zegar w Europie

Tymczasem w Rzeszowie powstał prawdopodobnie największy tego typu zegar w Europie – Zamontowany jest na biurowcu przy ulicy Rejtana, a jego średnica ma aż 10 metrów. W środku znalazło się miejsce na herb Rzeszowa, czyli krzyż kawalerski na błękitnym tle
archiwum – powód

Znikające sekundy w zegarze podczas debaty prezydenckiej

Znikające sekundy w zegarze podczas debaty prezydenckiej –
0:11

Znikające sekundy podczas debaty

Znikające sekundy podczas debaty – W TVP nawet zegar działa jakoś tak stronniczo
0:12
archiwum

Big Ben

Big Ben – Nawet zegar nie przyszedł do pracy...

Jak czytam tego typu posty to szlag mnie trafia, w jakim ja ku*wa kraju żyję...

 –  Dariusz Misiuna28 marca o 21:28 · DŁUGI TYDZIEŃ W PIEKLE CZYLI W POLSCEPiątek: Rano przywożę matkę z warszawskiego szpitala-widmo na ul. Banacha, gdzie miała „prosty zabieg” bronchoskopii w związku z komplikacjami choroby nowotworowej. W szpitalu wybuchła epidemia, lekarze jednak nie używali maseczek. Dowiaduję się za to, że pomimo jej zerowej odporności kazano jej długo czekać w Izbie Przyjęć oraz przechodzić przez salę z brudną pościelą. Po powrocie do domu dostaje wysokiej gorączki. Myślimy, że to może być reakcja organizmu po zabiegu, choć wzbudza to w nas niepokój.Sobota: Matka rano ma 40 stopni. Dochodzi uporczywy kaszel. Próbuję dodzwonić się do przychodni, nikt nie odbiera. Pojawia się we mnie myśl, że należałoby sprawdzić, czy nie zarażono jej koronawirusem. Wydzwaniam też do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej, również bez skutku. Telefoniczny konsultant Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzi, że należy uderzać do WSE lub do szpitala zakaźnego. Dzwonię więc na Wolską, nikt nie odbiera. Próbujemy zbić temperaturę paracetamolem. Obniża się o kilka stopni by po kilku godzinach rosnąć do 40. Kaszel się nasila.Niedziela: Matka rano ma 40,5 stopni. Dzwonimy na pogotowie. Dowiadujemy się byśmy „nie blokowali linii”, ponieważ „jak ktoś ma białaczkę i chłoniaka, to nie jest powód dla wzywania pogotowia, zajmujemy się tylko koronawirusem”. Przychodnia milczy. Instytut Hematologii, w którym przechodziła chemioterapię, również milczy. Lekarz kontaktowy z Banacha jako jedyny odbiera telefon. Mówi, że bardzo mu przykro, ale system jest niewydolny i dopóki u matki nie wykluczą koronawirusa, nie przyjmą jej do Instytutu Hematologii. Sugeruje jak najszybsze wezwanie karetki do zakaźnego, ponieważ przejazd samochodem wiąże się z dłuższą ścieżką oczekiwania, której może nie przeżyć. Ponieważ na Wolskiej ani Wołoskiej nikt nie odbiera, piszę mail do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej. Matka kaszle i ledwie łapie oddech.Poniedziałek: Matka niknie w oczach. Raz jeszcze dzwonię na pogotowie i mówię o dusznościach. Bardzo niechętnie, ale przyjmują zlecenie. Przyjeżdża wóz pancerny. Ratownicy ubrani w potrójne mundury najpierw rozmawiają ze mną przez megafon, potem opieprzają za to, że mój 95-letni ojciec i zatrudniona opiekunka nie noszą maseczek, w końcu zaś po bardzo niemiłej rozmowie zabierają matkę do szpitala na Szaserów, gdzie robią jej test na koronawirusa. Po półtoragodzinnym oczekiwaniu na powrotny transport medyczny, wraca do domu. Temperatura rośnie do 41 stopni, a mnie gotuje się krew i pęka serce.Wtorek: Czekamy na wyniki testu, które obiecano nam przedstawić w ciągu jednego lub dwóch dni. W międzyczasie dodzwaniam się do lekarza rodzinnego i proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ matka tak koszmarnie się czuje, że może nie doczekać wyników badań. Słyszę, że nie może narażać swojego zdrowia oraz innych pacjentów, a poza tym to, wbrew temu co mówią w telewizji, nie jest zobowiązana do całodobowego dyżuru pod telefonem, tylko pracuje do 14. W radiu słyszę głos kogoś z rządu o wielkich sukcesach w walce z epidemią oraz o tym, że warto być cierpliwym, ponieważ „cierpliwość to dobro”. Jestem zły, jestem wściekły, jestem wkurwiony. Patrzę na zegar, jak klik, klik, minuta po minucie ucieka życie, nie dzwoni nikt z wynikami testu. Nie mam już serca rozmawiać ze „służbą” zdrowia. Telefon chwyta Samuela. Dzwoni od instytucji do instytucji, od lekarza do lekarza. Słyszymy dziesiątki pustych słów o procedurach, niemocy, wyższej konieczności. Zapisujemy kolejne numery telefoniczne. Nie sposób dociec, gdzie można otrzymać wyniki testu.Środa: Nad ranem dzwoni pani z WSE. Trzy dni od zgłoszenia. Prosi o nasze dane i mówi, że zostaniemy objęci kwarantanną. Pytam, czy mogą nam dostarczyć jakąś pomoc? Słyszę, że oni nie są od tego. Dziękuję pięknie za rozmowę. Kolejne telefony. Kolejne puste słowa. Zbywanie, ignorowanie, zabawa w gorący kartofel. Opiekunka rodziców ucieka na Ukrainę. Matka już niemal kona.Czwartek: Ostatecznie udaje się nam dodzwonić na Oddział Dermatologii szpitala na Szaserów przerobiony na punkt badań zakaźnych. Słyszymy, że matka nie ma wirusa. Możemy więc działać dalej. Tylko że nikt nie odbiera telefonów. A matka niknie. W końcu dodzwaniamy się do Instytutu Hematologii. Jeśli otrzymamy potwierdzenie na piśmie, że matka nie ma wirusa, przyjmą ją do siebie… w poniedziałek. Czy was do reszty porąbało, przecież moja matka może nie dożyć poniedziałku? Nasze argumenty zostają wysłuchane. Po dość trudnej rozmowie ze szpitalem na Szaserów i tekstach o procedurach, wyższej konieczności i niemocy, okazuje się, że jednak można wydrukować dany dokument i ktoś może go podpisać. W szpitalu nie ma skanera, więc jedziemy i odbieramy go sami.Piątek: Matka na w pół przytomna trafia do Instytutu Hematologii. Muszę zawieźć ją sam, gdyż karetka mogłaby ją zawieźć tylko do najbliższego szpitala. W drodze, co kilka minut, spoglądam na nią, czy jeszcze oddycha. Przetaczają jej krew. Podłączają pod aparat tlenowy. Trzymają na pustym oddziale. Robią kolejny test na obecność wirusa.

Kto pamięta takie zegary?

Kto pamięta takie zegary? –

Kiedyś to była rewolucja

Kiedyś to była rewolucja –  Zegar bez wskazówekO Jedna z japońskich firmzaczęła produkcje zegarówhcz     wska/ówek    i    tarczy xc> franl« zecary tc wyposażo-ne są w miniaturowe motor-ki elektryczno, a c/as z do-kładnością do Jednej minutypók??uja przesuwające się wokienkach cyfry.
archiwum – powód

Życie to są chwile, chwile tak ulotne jak motyle a zegar gis, gis, gis zaśpiewajmy je**ć pis !

Życie to są chwile, chwile tak ulotne jak motyle a zegar gis, gis, gis zaśpiewajmy je**ć pis ! –
archiwum

25 czerwca 2014 r.

25 czerwca 2014 r. – Nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje właściwą godzinę.
Źródło: przemówienie Janusza Palikota
archiwum

Czas....

Czas.... – Zegar cofniesz .....Życia nie ....WARTO PAMIĘTAĆ...!!!

Najbardziej dołujący tekst, jaki czytasz przed snem: "Alarm włączy się za 1 godzinę i 22 minuty"

"Alarm włączy się za 1 godzinę i 22 minuty" –

Jezu, spójrz która już godzina

Jezu, spójrz która już godzina –

Brytyjskie szkoły rezygnują z analogowych zegarów, bo uczniowie nie potrafią z nich korzystać Gdyby tylko istniała instytucja, która uczyłaby dzieci różnych rzeczy...

Gdyby tylko istniała instytucja, która uczyłaby dzieci różnych rzeczy... –

Właśnie taki zegar by mi się przydał

Właśnie taki zegar by mi się przydał –
0:15

Jeśli nie wiesz do czego służy coś co znalazłeś lub zauważyłeś, wrzuć zdjęcie tej rzeczy, a internauci ci wytłumaczą (13 obrazków)

Źródło: brightside.me
archiwum

Gdzie dostanę taki zegar i ile to kosztuje?

Gdzie dostanę taki zegari ile to kosztuje? –
0:08

Tak wygląda zegar wskazujący czas na dworcu w Sosnowcu. Narysowany jest flamastrem

Tak wygląda zegar wskazujący czas na dworcu w Sosnowcu. Narysowany jest flamastrem –