Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 400 takich demotywatorów

Poranny program jednej z głównych stacji tv zrobił poważny reportaż o problemie ataków paniki o dotykającym wielu Polek i Polaków. W jego końcówce Filip Chajzer "rozluźniał atmosferę" w studiu w żenujący sposób parodiując atak paniki

Poranny program jednej z głównych stacji tv zrobił poważny reportaż o problemie ataków paniki o dotykającym wielu Polek i Polaków.W jego końcówce Filip Chajzer "rozluźniał atmosferę" w studiu w żenujący sposób parodiując atak paniki – Pojawiły się w tej sprawie setki negatywnych komentarzy na Facebooku, które są jednak szybko usuwane
0:22
archiwum – powód

Taki poranny obchód to ja rozumiem

Taki poranny obchód to ja rozumiem –
0:41
archiwum

Poranny dylemat każdego pracującego faceta

Poranny dylemat każdegopracującego faceta –  HMHMHMHMHMHMNad czym takmyślisz?A nic, wysram sięjednak w robocie.takbardzozle.blogspot.comPoranny dylemat każdegopracującego faceta

Wina leży zawsze pośrodku, tylko nie wiadomo po czyjej stronie leży środek

Wina leży zawsze pośrodku, tylko nie wiadomo po czyjej stronie leży środek –  Kurier Poranny Poranny24 Auta zalane po burzy. Mieszkańcy mają pretensje do miasta

Poranny trening

Poranny trening –
0:28
archiwum – powód

Poranny paradoks Żeby się obudzić, trzeba zaparzyć kawę, żeby zrobić kawę, trzeba się obudzić!

Żeby się obudzić, trzeba zaparzyć kawę, żeby zrobić kawę, trzeba się obudzić! –

Poranny rytuał małej dziewczynki

Poranny rytuał małej dziewczynki –
0:30

O czym myślą faceci mając poranny wzwód:

 –  ALE MASZ PORANNEGO DRĄGALA. MYŚLISZ O TYM CO JA?TAK, JA PIERWSZY IDĘ SIKU

Poranny jin jang

Poranny jin jang –

Poranny seks jest jedną z najlepszych rzeczy na świecie... No chyba, że dzielisz z kimś celę

Poranny seks jest jedną z najlepszych rzeczy na świecie...No chyba, że dzielisz z kimś celę –

Tymczasem w sąsiednim wszechświecie...

Tymczasem w sąsiednim wszechświecie... –  KOCHAM TENICH PORANNYSZOZEBIOT!KURWAAA!JAK JEDZIESZDIOTO!!!ZARAZ 〈 JAK NEUMESZ 58'APIECHOTAJAK NIE UMIESZ NO C0 ZAPIZDA!GDZIE SEPCHASZW GACIEPTASZEKSTASZEK.PL

O czym pisała polska prasa warszawska w dniach odzyskania przez Polskę niepodległości?

O czym pisała polska prasa warszawska w dniach odzyskania przez Polskę niepodległości? – 11 listopada 1918 roku, obok wydarzeń o zasadniczym znaczeniu dla odrodzenia ojczyzny, w Warszawie tętniło życie. Bardzo zwykłe i normalne życie. Gazety, oprócz drukowania odezw i postanowień pełnych patriotycznego uniesienia, zamieszczały informacje o sprawach dalekich od polityki.„Kurier poranny” na pierwszej stronie swojego numeru z 11 listopada zamieścił, tak jak zawsze, informacje o teatralnych nowościach. Spragniony rozrywki warszawiak mógł udać się na przedstawienie do „Sfinksa”, albo do „Czarnego Kota”. Jeżeli zaś nie zdążył do tego czasu udać się na „Melodie Dusz” do teatru „Stylowego” na Marszałkowskiej, to właśnie tego dnia miał ostatnią szansę.Niepodległość niepodległością, Piłsudski Piłsudskim, ale ludzie muszą mieć pomoc domową, kupić meble albo sprzedać narzędzia. Jak dowiemy się z prasy, tego dnia pilnie potrzebna była praczka na ulicy Żurawiej 1, natomiast obrotny mieszkaniec lokalu przy ulicy Złotej 28/1 zamieścił następujące ogłoszenie: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Kupie meble, pianino, grader, futra.Spragnieni dobrego filmu mogli udać się do kina „Filharmonia” na premierę sensacyjnego dramatu w 6-katach osnutego na tle przeciwieństw rasowych czyli „Czarnego Księcia”. Można było też wybrać kabaret „Miraż”, który zaczynał swój nowy, „politycznie aktualny” program.Warszawiak z żyłką do hazardu mógł dać się skusić gorącej namowie do wzięcia udziału w III klasycznej loterii, przeprowadzanej na rzecz towarzystwa kulturalno-oświatowego. Już w styczniu roku 1919 miało się okazać, kto zostanie szczęśliwcem i zgarnie aż 300 tysięcy marek.Polak, który dopiero co uwolnił się od zaborców, zupełnie tak samo jak Polak z dnia 10 listopada 1918 r. pragnął wspomóc budowę swojego państwa. Dlatego też 11 listopada można było w dalszym ciągu zapisać się na Polską Pożyczkę Państwową w Domu Bankowym Adama Piędzickiego przy ulicy Królewskiej 6.W dziale ogłoszeń drobnych można było znaleźć najróżniejsze oferty i informacje: o nowo powstałej „kawiarni z obiadami” na rogu Wiązowej i Podwala, o zapewniającej dyskrecję akuszerce pani Chmielewskiej z ulicy Widok 19, o możliwości wyprania kapeluszy na Nowym Świecie, o sprzedaży węgla czy też o straganie z produktami wiejskim na ulicy Mazowieckiej 9. Polecano także mieszkania, jak na przykład na Śliskiej 12, gdzie na zdecydowanych czekały dwa pokoje frontowe z balkonem.Ludzie umierali i chorowali. Dlatego też gazety osobną stronę poświęcały jednocześnie nekrologom i... prywatnym przychodniom. I tak oto doktor Leon Płużański powrócił do Warszawy i cały czas leczy choroby weneryczne i skóry w gabinecie przy Nowym Świecie 37. Jakby tego było mało, powrócił również doktor Szenker i leczy schorzenia nerek pęcherza i dróg moczowych do godziny dziesiątej rano, oraz popołudniami od czwartej do szóstej przy ul. Niecałej, mieszkania 14.Znać było w prasie, że kończy się wojna światowa, bowiem większość ogłaszających się w prasie lekarzy zajmowała się chorobami wenerycznymi
archiwum

Jeżeli nie budzisz mnie na poranny seks, kawę lub śniadanie ....proszę grzecznie - fuck off

Jeżeli nie budzisz mnie na poranny seks, kawę lub śniadanie ....proszę grzecznie - fuck off –
archiwum

Kiedy dopiero zaczynasz vapować

Kiedy dopiero zaczynasz vapować –

Burza w sieci po szczerym do bólu wpisie lekarza ze szpitala we Włocławku:

 –  Być moze moj dzisiejszy post wywola poruszenie, które skutkować będzie konsekwencjami dotyczącymi mojego zatrudnienia, szpitalnego kontraktu i kariery zawodowej ale mam dość. O sprawie pacjentow naduzuwajacych alkoholu a hospitalizowanych we Wloclawskim oddziale ratunkowym rozmawialem z zarządzającymi szpitalem, z politykami zarządzającymi miastem i z przedstawicielami władz zasiadającymi we władzach wojewódzkich. Efekt wciąż pozostaje niezauważony. Nie wiem kto był pomysłodawcą likwidacji izby wytrzeźwień w moim rodzinnym mieście. Decyzja ta od wielu lat niesie za sobą konsekwencje dla zaoaptrywanych przeze mnie pacjentów podczas dyżurów w SOR i myślę, że nie dotyczy wyłącznie moich godzin pracy. Sytuacja kiedy lekarz, ratownik medyczny albo pani pielęgniarka pławią sie w ekstrementach, kiedy nasze ciuchy, buty i dłonie mają bezpośredni kontakt z kalem, moczem, wymiocinami a czasem białymi robakami pasozytujacymi w pachwinach przebywających na oddziale SOR alkoholikow, zeby po chwili badać albo pobierać krew kilkuletniego dziecka w XXI wieku jest sytuacją niedopuszczalną. Pijackie awatury, przekleństwa, wyrwane z futryną drzwi nie mogą być codzienboscią w pracy szpitala. Złota godzina diagnostyki i ukierunkowanej terapii przeplatana burdami z niesubordynowanymi, pijanymi osobnikami wydłuża się w czasie stanowiąc ryzyko dla zdrowia pozostałych pacjentów. Odpowiedzialnosc lekarza za sprawne koordynowanie pracy zespołu niebezpiecznie przesuwa się w stronę obszarów, w których odpowiedzialność karna za opieszałość i spóźnione decyzje za chwilę stanie sie faktem dla któregoś z nas.Atmosfera Izby Przyjęć przesycona zapachem uryny i przypominająca squad kloszardów nie sprzyja budowaniu dobrego wizerunku niezaleznie od kompetencji zespołu. Problemy są po to zeby je rozwiązywać. Brak pomysłu bądź woli w uporządkowanie spraw dla pacjentów w stanach ostrych jest zaniechaniem, ktorego konsekwencje dotyczyć mogą i bedą nas wszystkich. Wyszedlem dziś po 24 godzinnym dyżurze kompletnie rozbity i przygnebiony perypetiami obyczajowymi nie mającymi z leczeniem nic wspólnego. :(Jeśli mój poranny przydlugi post stanie się kanwą jakiejkolwiek powaznej dyskusji i zmiany polityki w obszarze szpitalnego oddziału ratunkowego uznam to za osobisty wkład w podnoszenie poziomu jakości świadczeń wobec chorych. Jeśli zapadnie decyzja, ze Nowakowskiego za niewyparzony język należy spalić na stosie ostatnią moją myślą będzie. Bylo warto...Bądźcie świadomi!
archiwum – powód

Poranny kac

Poranny kac –

Czym jest prawdziwa miłość? Pewna pielęgniarka miała okazję przekonać się, że taka naprawdę istnieje:

 –  Pewnego dnia pielęgniarka miała poranny dyżur. Zobaczyła w korytarzu dobrze ubranego i zadbanego 8o-latka, który ciągle nerwowo spoglądał na zegarek. Domyśliła się, że musi mu się spieszyć, więc sama również sprawdziła, która jest godzina. Było ledwo po 8. Wiedziała, że lekarze zaczynają przyjmować dopiero o 9, więc staruszek będzie musiał jeszcze poczekać. Staruszek usiadł na krześle i dopiero teraz zauważyła, że jest zraniony w rękę. Jako że nie miała żadnych pacjentów i na oddziale panował względny spokój, postanowiła zobaczyć, czy jest sama w stanie zająć się tą raną. Podeszła, przywitała się i zaprosiła go do gabinetu. Tam oczyściła ranę, ale wiedziała, że 8o-latek będzie musiał poczekać na lekarza - rana wymagała szycia. Postanowiła więc uspokoić go rozmową. Zapytała więc, dlaczego się tak spieszy, a on odpowiedział jej, że musi zdążyć na śniadanie, żeby zjeść je z żoną. Pielęgniarka zaciekawiona jego słowami, spytała o zdrowie małżonki. On wyznał jej, że od kilku lat choruje na Alzheimera i niesteta przestała go już rozpoznawać. Pielęgniarka zdziwiła się i z niedowierzaniem zapytała: „I mimo, że od lat żona Pana nie rozpoznaje, Pan nadal codziennie rano zjada z nią śniadanie?". Mężczyzna ze spokojem odpowiedział: „Ona może mnie nie pamiętać, ale ja nie zapomniałem, kim ona jest". Słowa tak bardzo wzruszyły pielęgniarkę, że ledwo powstrzymała łzy. Pomyślała, że sama chciałaby kiedyś przeżyć taką miłość - z oddaniem, szacunkiem, troską, wiernością i wzajemnością.

Rzeczywistość nie jest tak kolorowa

Rzeczywistość nie jest tak kolorowa –  Dzień dobry kochanie Co powiesz na poranny seks? Dzień dobry kochanie Ja pie*dolę, idź umyj zęby

Poranny fitness

Poranny fitness –
0:06
archiwum – powód

Dwóch kierowców pobiło się na S8. Obaj nie żyją!

Dwóch kierowców pobiło się na S8. Obaj nie żyją! – Według relacji świadków, dwóch kierowców pokłóciło się na drodze ekspresowej S8 (odcinek Białystok-Zambrów). W wyniku sprzeczki doszło do stłuczki obu pojazdów. Po tym zdarzeniu kierowcy obu samochodów zatrzymali się na prawym pasie jezdni i wyszli z samochodów. 29-latek z Krakowa i 40-latek z Zambrowa wyszli z aut i, jak relacjonuje portal Poranny.pl, zaczęli się bić.Chwilę później na zaparkowane pojazdy – auto osobowe i busa – najechała ciężarówka prowadzona przez Białorusina. TIR staranował także obydwu kierowców znajdujących się obok samochodów. Po rannych wysłano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, obaj kierowcy zginęli.