Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 411 takich demotywatorów

Rowan Atkinson znany bardziej jako Jaś Fasola w 2001 roku przejął stery samolotu pasażerskiego po tym, jak zemdlał pilot maszyny Uratował w ten sposób swoją żonę, dwójkę dzieci oraz pilota. Atkinson nie miał licencji, nigdy wcześniej nie sterował też samolotem

Uratował w ten sposób swoją żonę, dwójkę dzieci oraz pilota. Atkinson nie miał licencji, nigdy wcześniej nie sterował też samolotem –

Roboty z zakupami

Roboty z zakupami – Zakupy bez wychodzenia z domu i kontaktu z innym człowiekiem?Jedynym pośrednikiem między klientem a sklepem lub restauracją jest robot.Amerykańska firma Starship Technologies od kilku lat produkuje niewielkie roboty dostawcze. Wykorzystywane są głównie w handlu do dostarczania zakupów klientom. Teraz maszyny są rozchwytywane, bo są świetnym rozwiązaniem na czas pandemii koronawirusa Zakupy bez wychodzenia z domu i kontaktu z innym człowiekiem?Jedynym pośrednikiem między klientem a sklepem lub restauracją jest robot.Amerykańska firma Starship Technologies od kilku lat produkuje niewielkie roboty dostawcze. Wykorzystywane są głównie w handlu do dostarczania zakupów klientom. Teraz maszyny są rozchwytywane, bo są świetnym rozwiązaniem na czas pandemii koronawirusa
archiwum

Dlaczego do 80 ton wynajęto An-225 o ładowności 250 ton, w dodatku za 12 mln zł?

Dlaczego do 80 ton wynajęto An-225 o ładowności 250 ton, w dodatku za 12 mln zł? – Czesi za ułamek tej sumy wynajęli An-124 o ładowności 150 ton, by przewieźć ponad 100 ton ładunku medycznego, w dodatku robili wielokrotnie od marca, pierwszy raz 18 marca (niemal miesiąc temu).Ano właśnie po to, by przykryć własną indolencję drogim teatrzykiem. Mamy połowę kwietnia i rząd zainteresował się środkami ochrony osobistej, więc niech to zrobi największy samolot świata, choćby miał lecieć niemal pusty (za pieniądze zaoszczędzone na wynajęciu An-225 względem mniejszej maszyny można było kupić np. dodatkowe 40 ton maseczek).Przypomina to sławetny konwój humanitarny, który Rosja wysyłała do Donbasu, kilkadziesiąt ciężarówek świetnie wyglądało w kadrze, a każda na pace wiozła po trzy worki ryżu.
archiwum

W czwartek wchodzi obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej, ale jeśli nie masz maseczki bądź rękawiczek, to nie będziesz musiał stać w kolejce W Warszawie i Krakowie pojawiły się maseczkomaty, w których będziecie mogli to zrobić

W Warszawie i Krakowie pojawiły się maseczkomaty, w których będziecie mogli to zrobić – W maszynie można bezdotykowo kupić (tylko za pomocą karty) maseczki medyczne (8,8 zł za jedną sztukę), rękawiczki ochronne (2,5 zł za parę), żele do dezynfekcji rąk (3 saszetki za 5,9 zł) lub buteleczkę za 13 zł. Oby takie maszyny pojawiły się w całej Polsce

Nocna zmiana

 –  Jeżeli kupuję maszynę, jej leasing miesięcznykosztuje 12000 zł netto to ma dla mnie znaczenieczy ta maszyna pracuje 336 godzin, czy 504godziny w miesiącu. Każda roboczogodzina pracymaszyny kosztuje albo 35,71 zł netto albo 23,81.Różnica spora. Prawda?Dlaczego więc nie pracujemy na 3 zmiany? Pracajest mniej efektywna w nocy i droga. Łatwo o błędyczłowieka i obniża to jego bezpieczeństwo pracy.Opłaca się dokupić maszynę i nie cisnąć jej na 3zmiany. Tak długo jak to możliwe, będę tego unikać.Wniosek? Podejmowanie przez sejm kluczowychdecyzji o 4.50 rano nie może być ani logiczne, aniefektywne.Trzymajmy się bariery, bo w sytuacji ekstremalnegozagrożenia jednostki, rządzący postanowili jeszczenas dobić.
archiwum

Mechaniczny turek

Mechaniczny turek – Osiemnastowieczna mistyfikacja, której autorem był Wolfgang von Kempelen. Pierwszy raz zaprezentowana w 1769 roku. Rzekomo miała być to genialna maszyna, rozgrywająca po mistrzowsku partię szachów. W rzeczywistości był to utalentowany szachista ukryty wewnątrz maszyny i sterujący jej ruchami.
Źródło: YouTube

O naszych madkach znowu głośno na świecie

 –  Wtorek 316,22, 24 3, 41, 45,47, 48,49,51, 52, 56, 61, 6, 64,68,69,71, 73,7Mini Lotto 15, 22, 36, 38, 42 Lotto 13, 16, 17,38, 45,46Lotto Plus 9,20,23, 3,37, 45* Podane liczby nie są oficjalnym komunikatem organizatora losowaniaW SKRÓCIEMatka i córka pogryzłypilota samolotuLONDYN 23-letnía Angielka i jej53-letnia matka stanęty przed są-dem. Oskarżone są o przewrócenie,skopanie i pogryzienie pilota liniiSwiss. W ten spoSób kobiety po wy-lądowaniu maszyny w stolicy Wiel-kiej Brytanii daty upust swojej zło-ści na zatogę, która kazata imprzewozić dziecięcy wózekw tadowni.AKFot: Valtteri Mulkahainen/Solent News & PhotoświŚW

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć

Ta para posiada najdłuższy na świecie staż małżeński wśród osób z syndromem Downa. Właśnie świętują 25-lecie małżeństwa. Mężczyzna oświadczył się przy pomocy zabawkowego pierścionka z maszyny do gier

Ta para posiada najdłuższy na świecie staż małżeński wśród osób z syndromem Downa. Właśnie świętują 25-lecie małżeństwa. Mężczyzna oświadczył się przy pomocy zabawkowego pierścionka z maszyny do gier –

Przekonał mnie!

Przekonał mnie! –  Możecie nalać polaczkowi Don Perignona, albo dobrejwhisky 18 letniej. Polaczek wypije duszkiem i powie, żecierpkie i jakieś mdłe. Dacie polakowi trufli to powie, że tojakiś zgniły czosnek. Zaparzycie polaczkowi dobregoespresso z dobrej, ręcznej maszyny, z świeżo mielonychziaren bardzo dobrej jakości, powie że jakaś mała ta kawa iw ogóle kwaśna ii dziwnie smakuje. Dlatego mnie nie dziwi,że 3/4 z was, biedaki szkaluje HAWAJSKĄ. Nie dziwi mnie to,ponieważ wiem że jesteście tylko biednymi cebulakami i całeżycie schabowe z mięsa za 7,99/kg. Nie znacie życia, waszekubki smakowe są wypalone od podrobionych fajek ichujowej wódki. Nigdy nie mieliście okazji poznać smaków.Na widok pizzy z miodem byście pewnie skakali i darli mordęjak te małpy w zoo. Kompozycja słodko-słone, albo słodko-kwaśne to jedna z najlepszych rzeczy jakie możnaskonsumować. Prawdziwa eksplozja dla wyrafinowanychsmakoszy.W cywilizowanej i rozwiniętej Japonii, kiedy córkaprzyprowadza i przedstawia swojego wybranka rodzicom, ciwykonują test. Podają mu Hawajską. Kiedy chłopak pizzy niezje, albo powie że mu nie smakuje, to wiadomo że pochodziz patologicznej rodziny. Test działa z dokładnością 100% inawet WHO i ONZ przyznali, że u rodzin w których dominujealkoholizm, narkomaństwo i kazirodztwo zawsze pojawia sięniechęć do pizzy z ananasem.I Lubię to!Dodaj komentarzUdostępnijTyi 65 innych użytkowników

Tak się obchodzi zakaz handlu! Sieć sklepów spożywczych Lewiatan uruchomiła w Krakowie pierwszy automatyczny sklep bezobsługowy, czynny 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu, w tym w każdą niedzielę i wszystkie święta

Sieć sklepów spożywczych Lewiatan uruchomiła w Krakowie pierwszy automatyczny sklep bezobsługowy, czynny 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu, w tym w każdą niedzielę i wszystkie święta – Ten nowoczesny automat ma nowoczesny, czytelny panel dotykowy. Klient podchodzi do maszyny, wybiera produkty i płaci za nie za pomocą karty lub aplikacji BLIK. Artykuły podawane są za pomocą robota transportowego - są na wyciągnięcie ręki dla stojącego klienta, nie ma potrzeby schylania się czy kucania. Winda zapewnia bezpieczeństwo wydawania artykułów, nawet tak delikatnych jak np. jajka

"Ten szpital jest beznadziejny: łóżka są za małe, jedno się już rozpadło, pielęgniarki nie umieją znaleźć żyły, maszyny do rezonansu za małe... 1/5 gwiazdek" Tak widzę większość recenzji w internecie

Tak widzę większość recenzji w internecie –
archiwum

Po ingerencji podkomisji Macierewicza brakuje wielu części drugiego Tu154 . Brakuje m.in. elementów podłogi i jednego z okien, fragmentów lewego skrzydła, fragmentów blachy z jednej z burt oraz kilku foteli.

Po ingerencji podkomisji Macierewicza brakuje wielu części drugiego Tu154 . Brakuje m.in. elementów podłogi i jednego z okien, fragmentów lewego skrzydła, fragmentów blachy z jednej z burt oraz kilku foteli. – "Gdy we wrześniu 2018 r. prokuratura dowiedziała się o demontażu części samolotu, zwróciła się do ministerstwa obrony o inwentaryzację płatowca i przywrócenie go do stanu pierwotnego. Niestety okazało się to już niemożliwe" – alarmował portal wpolityce.plPo wybuchu afery, Prokuratura Krajowa zakazała zbliżania się do maszyny członkom podkomisji. Żeby pojawić się w pobliżu każdorazowo była potrzebna zgoda śledczych.Niestety, prokuratura wydała zgodę, iz nieuki i ignoranci od Macierewicza dalej będą mogli demontować Tu-154, który przed ich ingerencją, był całkowicie sprawnym samolotem.Kto za to zapłaci?

Pięć żyć kurczaka w markecie:

 –  Kiedyś, wiele lat temu, pracowałem w markecie jednej z dużych sieci na dziale mięsnym przy porcjowaniu i paczkowaniu mięsa. Takie działy zwykle są na zapleczu działów mięsnych z wyrobami własnymi danego marketu. Często są tam umieszczone szyby żeby klienci widzieli jak jest przygotowywane mięso, które potem kupują w tych styropianowych wanienkach. Ale niech Was to nie zwiedzie, tam się dzieje więcej niż myślicie. Poniżej przedstawiam proces pięciu żyć kurczaka w markecie. - Pierwsze życie kurczaka Cały kurczak na surowo. Po prostu, do podzielenia i na rosół, czy jakieś inne potrawy. Względnie bezpieczny, bo to jego pierwsze życie. Fermowy szajs najgorszego sorta, ale kto by na to patrzył. - Drugie życie kurczaka Jak cały kurczak się nie sprzeda i zacznie się ślizgać, to myje się go i pakuje próżniowo w wanienkę ze styropianu. Robi się to na zapleczu marketu, są tam specjalne maszyny do tego. To przedłuża jego życie o kolejnych kilka dni. - Trzecie życie kurczaka Jak bibułka pod kurczakiem wsadzona tam do pochłaniania wydzielanych przez niego płynów przestaje spełniać zadanie i kurczak zaczyna pływać we własnym mocno indywidualnie aromatycznym sosie, to rozpakowuje się go, myje ponownie i naciera przyprawami dla zdławienia mocno już przebijającego się aromatu rozkładu. Ponownie pakuje się go w styropianową wanienkę i znów trafia na półkę sklepu. To jest „świeżutki" kurczak do piekarnika. Standard którym Panie Domu przeważnie w podeszłym wieku karmią swoich mężów przybliżając ich tym samym jeszcze bardziej do końca emerytury. - Czwarte życie kurczaka Jak zieleń się przebije przez przyprawy, a śluz pokryje samego kurczaka i większość wanienki, to ponownie się go rozpakowuje, myje i porcjuje. Ponowne natarcie przyprawami zabija niepożądane aromaty i kurczak jako udka, skrzydełka itd. itp. ponownie trafia do wanienek, czasem w zestawach, i znów jest świeżutkim kurczakiem grillowym, tym razem w porcjach, oczywiście dla wygody klienta. Takie rzeczy potem wrzuca się na grilla i nikt nie czuje że wali od tego trupem, bo przecież to tylko zagrycha do flaszki. - Piąte życie kurczaka Gdy okaże się że nawet kurczak w swoim czwartym życiu nie znajdzie amatora, to zaczyna się kolejne. Tym razem oddaje się go do sąsiedniego działu. Widzieliście te kramy grillowe w marketach? Tam właśnie trafia. Ponownie umyty i pięknie ponownie obtoczony w przyprawach, upieczony, zarumieniony i gotowy do schrupania. Tylko niewiele osób wie, że to jego piąte życie i tak naprawdę w normalnych warunkach byłby już cztery razy wywalony do kubła, a worek, zawiązany na supeł, byłby już w śmieciach żeby nie śmierdziało na cały dom. Wszędzie robią nas w konia i dupie mają zasady higieny, co do tego nie ma wątpliwości. Piszę o tym co znam z autopsji. Jeśli po tej lekturze chociaż jedna osoba pomyśli, sama sobie przygotuje żarcie i dzięki temu nie dostanie megaturbosraki, to uznam moje zadanie za spełnione.
archiwum

Jak to fajnie

Jak to fajnie – Kiedy w okresie świątecznym można się oderwać od marudzenia i oszczerstw pracodawcy. A od nowego roku zaczyna się rozruch maszyny losującej i pada na Ciebie.....
archiwum

Kupiłeś już ruski węgiel na zimę?

Kupiłeś już ruski węgiel na zimę? – Przywileje niektórych grup zawodowych w Polsce, takich jak górnicy, sędziowie, policjanci, rolnicy i inni  (które zostały wywalczone w innych realiach dawno temu) kosztują nas rocznie 25 mld. To tyle co 500+. W czasach, kiedy Polska sprowadza po 20 mln ton węgla z Rosji, kiedy zamykane są kopalnie a węgiel wydobywany jest przez maszyny - górnik ma 3X lepszy sposób naliczania emerytury niż ciężko pracujący budowlaniec i do tego idzie na emeryturę wcześniej. NAtomiast sędzia będzie pobierał po 20 tys. emerytury.

Projekt nowej kosiarki zaprezentowany przez czterech Koreańczyków:

 –  Muwi to innowacyjna kosiarka, która możeprzeliczyć wielkość terenu i kosić goautomatycznie.Ścięta trawa jest zbierana wewnątrz maszyny.Muwi kompresuje ją i tworzy z niej okrągłe "placki".MowingSavinghe graieConstructCompressLet outEnjoyCirculationMogą one być później przekształcone na piłkędo zabawy, albo. krzesło! Cokolwiek zdołaszwymyślić! Później użyta trawa jest oczywiściezwróconaturze :)Muwi is the natural act thatE surpasses human consciousness,defining a perfecting act.

W Warszawie Carrefour otworzył swój pierwszy bezobsługowy i całodobowy sklep. Klienci będą mogli robić tam zakupy 7 dni w tygodniu, przez 24 godziny

W Warszawie Carrefour otworzył swój pierwszy bezobsługowy i całodobowy sklep. Klienci będą mogli robić tam zakupy 7 dni w tygodniu, przez 24 godziny – Maszyny vendingowe są dopasowane do charakteru produktów, podawanych klientom za pomocą wind, gwarantując bezpieczeństwo artykułów nawet tak delikatnych, jak jajka. Sprzedaż prowadzona jest poprzez panel dotykowy, co oznacza, że lista zakupowa oraz płatność przy pomocy karty lub aplikacji BLIK odbywa się tylko raz, a odbiór zakupów realizowany jest w poszczególnych maszynach vendingowych

Na rocznicę prezydentury Rafał Trzaskowski przygotował mema o sobie. To znaczy, zlecił pracownikowi przygotowanie go

Na rocznicę prezydentury Rafał Trzaskowski przygotował mema o sobie. To znaczy, zlecił pracownikowi przygotowanie go –

Spostrzeżenia nauczyciela, który wrócił z Finlandii i opisuje jak tam wygląda szkolnictwo:

 –  Smutne refleksje, czyli wyjazd studyjny do szkół w FinlandiiPrzez ostatnie dwa dni miałem przyjemność odwiedzić fińskie szkoły i uniwersytet w okolicach Lahti. W poniedziałek byłem zachwycony, wręcz zauroczony… Dziś wracając do domu w sumie mam ponury nastrój… Dlaczego? Uświadomiłem sobie, że dzieli nas przepaść. To nie jest kwestia tego, że jesteśmy “opóźnieni” o 10, czy 15 lat…Pracuje w szkolnictwie od 20 lat, obie córki przeszły przez system szkolnictwa (jeszcze przechodzą).Różni nas wszystko, w każdym aspekcie. To jest inne myślenie o edukacji...Kilka przykładów z obserwacji i rozmów, które utkwiły mi w pamięci:1. Dzieci będąc nawet na początku szkoły podstawowej same wracają ze szkoły. Pytanie czy rodzice się nie martwią spotykało się ze zdziwieniem i niezrozumieniem - jak to się martwią? Przecież dzieci muszą być samodzielne2.Dyrektor cieszy się jak dzieci biegają na przerwach po korytarzu (!)3. Jak o mało nie spadłem ze schodów/trybun zapytałem, czy dzieci nie spadają - dyrektor wzruszył ramionami i powiedział, że jak raz spadną, to później uważają… (już widzę kontrolę polskiego sanepidu w fińskiej szkole…)4. Dzieci chodzą po szkole w skarpetkach, mogą na bosaka lub w kapciach!!!5. Na przerwie w szkole podstawowej jest cicho… Dobra akustyka to jedno (mają na jej punkcie odjazd), drugie to dzieci cały czas są aktywne na zajęciach i nie muszą odreagowywać 45 minut siedzenia w ławce w ciszy… Nawet krzesła sprzyjają wierceniu się na lekcjach...6. W każdej szkole są zajęcia z UWAGA prasowania, przyszywania guzików, podstaw stolarki itp. Jak oglądałem kolejną salę z żelazkami musiałem mieć niezłą minę... Nikt nie boi się, że dzieci się poparzą - przecież poparzą się tylko raz, a później będą pamiętać… Maszyny do szycia to standardowe wyposażenie...7. wyposażenie sal informatycznych to jakiś odlot… Moje ulubione chromebooki są wszędzie…8. Dzieci w ciągu dnia muszą wychodzić na dwór bez względu na pogodę!!!9. Pytanie o program wzbudziło znów niezrozumienie, Jaki program? Po co? Są ogólne wytyczne tworzone raz na 5-10 lat, a nauczyciel ma zupełną autonomię w ich realizacji.10. Gdy padło pytanie o odpowiednik kuratorium, jakiś organ kontrolujący szkoły - mina dyrektora była bezcenna… Odpowiedź: “Ale co i po co kontrolować? Przecież nauczyciel ma wolność w realizacji wytycznych”11. Nie ma w szkołach planów wynikowych, rozkładów materiału, przedmiotowych systemów oceniania i całej masy dokumentów…12. Zebrania z rodzicami są DWA razy w roku....13. Po godzinie 13 w szkole ciężko spotkać dzieci (tylko na zajęciach sportowych, plastycznych, muzycznych - ale naprawdę nieliczni). Przecież dzieci muszą mieć czas na inne rzeczy niż tylko nauka…14. Szkoły służą mieszkańcom - można przyjść po południu skorzystać ze stolarni, biblioteki itp.15. Zaangażowanie lokalnych firm we wsparcie edukacji jest normą i powodem do dumyNajczęściej powtarzanym słowem w każdej szkole było “ZAUFANIE” - zaufanie do nauczycieli, zaufanie do dzieci, zaufanie do rodziców i rodziców do szkoły…Myśląc o naszym systemie edukacji jako całości jest mi smutno…O uniwersytecie nic nie napiszę, bo to inna galaktyka… Zrozumiałem, dlaczego młodzi ludzie gdy wyjadą studiować za granicą nie wracają do Polski. Edukacja to stan umysłu…Podsumowując - w naszej szkole w Milanówku, na własnym podwórku próbujemy coś robić, budować JAKOŚĆ i podświadomie właśnie ZAUFANIE, ale jest ciężko w ramach takiej koncepcji edukacji. W październiku mieliśmy nawet zajęcia z wiązania krawatów, ale to tylko jedne zajęcia…Coś nie mogę się pozbierać po tym wyjeździe…PS Bardzo dziękuję Społecznemu Towarzystwu Oświatowemu za organizację i wsparcie, firmie ISKU z Lahti za gościnę i inspirację, wszystkim dyrektorom za długie rozmowy i czas spędzony razem.