Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 241 takich demotywatorów

Ludzie to jednak idioci...

 –

Wakacje 2020

Wakacje 2020 –  Numer 249 może pływać

Niezłe numery w urzędzie

 –  Monia Monia > Myszków	18 min • Facebook for Android •	Jak to możliwe, że od paru dni nie mogę	wyrejestrować auta w Starostwie, bo jakiś "uprzejmy"	Pan przychodzi i zabiera wszystkie 20 numerków. Dziś	powiedział, że jutro też zabierze wszystkie.	zy to jest dozwolone? Panie w okienkach w ogóle nie	areagowały na protesty innych ludzi.	n się tłumaczy, że ma tyle spraw do załatwienia, że	zabiera wszystkie numerki. Panie mogą przyjąć	dziennie tylko tyle osób ile numerków.	Lubię to! Dodaj komentarz Udostępnij

Nie ma to jak szybki numerek z rana

Nie ma to jak szybki numerek z rana –  Kochajmy się, robota nie zając,nic się nie stanie jak się spóźniszCzemu się spóžnilas40 sekund?DÈMOTYWATORY.PLNie ma to jak szybki numerek z rana
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Kiedy czytają Twój numerek

Kiedy czytają Twój numerek – w kolejce do weterynarza
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika izuniajonczyk

Stanisław Piotrowicz w Sejmie? PiS ma szukać chętnych do rezygnacji z mandatu

Stanisław Piotrowicz w Sejmie? PiS ma szukać chętnych do rezygnacji z mandatu –  -Który ma pan numerek?-78-a ja 74, tylko w kiblu byłem
archiwum

Jak tracić energię z Energą

Jak tracić energię z Energą – Zgłaszasz się o 13:20 do salonu Energi i pobierasz numerek 144. Jeszcze 20 osób przed Tobą, czas obsługi jednej osoby – z pół godziny. Idziesz na obiad, wracasz – niewiele się zmieniło, idziesz na kawę – ok, numerek 138, 138, 139, 140 i…. 148. Tak, pracownicy salonu usunęli numerki tych osób, które nie siedziały w tym czasie pokornie na ławkach. 3 godziny czekania na nic. Mamy rok 2019, czy 1983?
Źródło: życie, po prostu życie

Klasyk na podsumowanie szczytu

Klasyk na podsumowanie szczytu –  Który masz numerek?78A ja 74, tylko w kiblu byłem
archiwum

Numerek w przychodni

Numerek w przychodni – Jeszcze eko, czy już return of PRL?

Trzy słowa zmieniające ogiera w wałacha

Trzy słowa zmieniająceogiera w wałacha –  MOZE DLAODMIANYSZYBKINUMEREK?MALENKA,JESTES?ODMIANYOD CZEG0?PTASZEKSTASZEK.PL

Kolejki w urzędach

Kolejki w urzędach –

Dzisiaj w barze zaczepiła mnie jakaś dziewczyna i zaproponowała mi szybki numerek w zamian za to, że zareklamuję na Demotywatorach jakieś środki do czyszczenia

Dzisiaj w barze zaczepiła mnie jakaś dziewczyna i zaproponowała mi szybki numerek w zamian za to, że zareklamuję na Demotywatorach jakieś środki do czyszczenia – Co z wami dziewczyny? Szanujcie się! Ja oczywiście odmówiłem, bo mam godność i jestem silny! Tak silny jak nowy Domestos - teraz w 2 paczkach, w cenie 1. Zapach morski lub cytrynowy

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie – "Rok 2006, mieszkam w Glasgow. Idę do pobliskiego Revenue (ich US) zasięgnąć języka po pomoc w wypełnieniu formularzy podatkowych. Siedzę w poczekalni, przechodzący urzędnicy zaczepiają mnie dwa razy czy można w czymś pomóc i na co czekam. Tłumaczę spokojnie, że mam numerek i zaraz moja kolej. W końcu podchodzę do biurka. Szeroki uśmiech, pada pytanie czy chcę coś do picia. Potem życzliwie przeprowadza przez proces, pomaga, pokazuje. Nie ma specjalnego traktowania ale jest życzliwość, wręcz krępująca. Wychodzę z załatwioną sprawą.Polska, Urząd Skarbowy. Zostaję wezwany w kwestiach niejasności VATu przy sprzedaży usług IT do UK. Zgłaszam się do pokoju na 4 piętrze. Dwie babki, jeden łysy jegomość. Babka daje znak ręką żebym podszedł do biurka nie spoglądając w moją stronę. Staję przed biurkiem, krzesła brak więc biorę z kąta. Zanotowane wzrokiem. Wystawiałeś faktury do Szkocji z błędnym podaniem przyczyny zerowego Vatu. Musisz zapłacić VAT za ostatni rok. Na pewno - pytam? Na pewno. Prawo. Robi mi się gorąco. Dzwonię do księgowej. Podaję słuchawkę babce. 5 minut rozmowy. OK - wystaw korekty faktur. Wyraźna ulga, wychodzę na miękkich kolanach ale szczęśliwy. Łysy podnosi głowę - "Nie ciesz się tak, nie ciesz. Miałeś farta."Pod US jest budka z tostami, w Szczecinie są genialne tosty z pieczarkami i serem. Po jednej z wizyt (łysy wykrakał, to nie był ostatni raz) w US stoję po tosta. Przede mną pani nieźle ubrana odbiera bułę i idzie w swoją stronę. Moja kolej. Pani wraca z wypapranym okruchami uśmiechem na twarzy. HA! Nie wydałaś mi paragonu! I wymachuje legitymacją US. Sprzedawczyni spokojnie tłumaczy, że paragon położyła na ladzie i babsko nie wzięło - to prawda, sam widziałem. W razie czego pokazuje na kamerę w narożniku, można sprawdzić nagranie. Babiszczę coś tam mamrocze - tym razem się upiekło, odchodzi zawiedziona żując bułę. Dziewczyna uśmiecha się do mnie i mówi, że co jakiś czas próbują. Nie mogę uwierzyć, że to prawda.Dublin, Irlandia, konferencja branżowa. Rozkładamy się ze stoiskiem. Senny początek ale po 9.00 pojawiają się zainteresowani, nagle poruszenie. Przybiega jegomość, za moment będzie tu Pat Breene, Minister Handlu. No tak, będą fotki w otoczeniu innowacji. Odwiedza po kolei stoiska, przychodzi do nas, zadaje pytania (na temat ;), rozmawia bez zadęcia. Pada informacja, że my z Polski. Dyskretny znak ręką do wsparcia i żegna się. Za moment pojawiają się ludzie z ich agencji wsparcia firm z zagranicy, spisują dane. Po godzinie są znowu, już zrobili intel w Polsce co my za jedni. W ciągu godziny sprowadzają gościa, który tłumaczy zasady działania i daje numery telefonów, kontakty i potrzebne informacje. Zjawiają się inwestorzy, padają poważne propozycje. Wszystko w ciągu 2h.Berlin, spotkanie największej społeczności branżowej VR w Europie. Ostatnie piętro industrialnego budynku nad Szprewą. Na ścianach obdrapany beton, prelegent z Nvidia podstawia drabinę malarską, kładzie maka i robi prezkę dla przedstawicieli 300 firm. Następny jest gość z MSI, denerwuje się bo na sali masa ludzi z branży. Bez połysku, bez torebek, pendrive'ów i szopki. Ani grosza z UE.Konferencja w Polsce, wielomilionowy budżet z UE, organizuje spółka z budżetu samorządu. Przyjeżdżamy, opowiadamy o technologii, za darmo. Nie będzie honorarium - bez zwrotu za dojazd. Na sali znajomi, zero klientów. Ale przyjeżdżajcie, skorzystacie. Myślimy sobie - wspieramy lokalne społeczności. Co tam. Oprawa super cacy. Błysk i połysk. Laski odstawione jak na balu karnawałowym, torebki, pendrive'y, katalogi, teczki. Film promocyjny profeska na fejsie. Na koniec konferencji podziękowanie w mailu od pani organizatorki, od myślnika załącza wszystkie swoje dokonania, CC do szefa. Na pierwszy rzut oka widać, że bedą premie.Polska misja gospodarcza w Londynie. Największe targi IT na świecie. Zapchane pawilony. Mamy się promować. High hopes. Na spotkanie zorganizowane przez misję przychodzi 5 osób, w tym ambasador. W samym oku cyklonu udaje się zrobić spotkanie na które nie przychodzi nikt.Dlaczego w Amsterdamie, Londynie, Berlinie czy Dublinie jestem traktowany dobrze i życzliwie, a u siebie podejrzliwie? Dlaczego ich agencje wsparcia są skuteczne a nasze nie? Dlaczego u nas musi być wysoki połysk i bizancjum pomimo, że w Berlinie Google wystawia się na drewnianym stoisku w obdrapanym betonowcu (i o dziwo to ma styl). Dlaczego na ich konferencjach zarabiają wszyscy, a na naszych organizatorzy? Może w końcu warto by się zastanowić, skąd oni tam w Berlinach i Londynach mają tę kasę a my nie.Tam sobie rozmyślam czytając projekt ustawy z dnia 25 maja br. o odpowiedzialności prawnej podmiotów zbiorowych. I uspokajam się, że zawsze jest sąd... I konstytucja biznesu

Tak właśnie szkoła zabija kreatywność

Tak właśnie szkoła zabija kreatywność –  Opowiadanie Natana (lat prawie 10) i na zdjęciu komentarz nauczycielki. A ode mnie: chciałabym umieć tak pisać! Bo o nauczycielce nie ma sensu się wypowiadać."Kiedy Magda otworzyła oczy, zobaczyła srokę, która stukała dziobem w parapet otwartego okna. Była wiosna, więc przylatywały ptaki. Madzia się zdziwiła, ponieważprzyleciał też numerek dziesięć. Magda zawołała mamę, ale zamiast mamy przyszedł kot. Madzia powiedziała: Mamo? A kot: tak córeczko. Wtedy Magda zawołała tatę.Zamiast taty przyszła panda. Madzia powiedziała: tato, czy to ty? Panda powiedziała: tak. Potem Madzia zeszła na dół do chomika. Zamiast chomika zobaczyła Garfielda przed telewizorem. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyła je i zobaczyła iluminati, które dało jej przesyłkę. Madzia pożegnała się z iluminati. Iluminati poszło i rozjechał go kot-walec. Tymczasem Madzia otworzyła paczkę i zobaczyła portal, więc do niego weszła i znalazła się w świecie na odwrót. Po godzinie znalazła się w swoim domu. Poszła do kuchni, żeby coś zjeść i sie napić, a zobaczyła bobra, który smażył na patelni naleśniki. Wzięła z szuflady chleb. Zdziwiła się ponieważ chleb miał nogi i ręce i wszedł Madzi do buzi. Madzia zjadła go ze smakiem. Zrobiła sobie wodę, która ją oblała. Madzia się obudziła i okazało się, że to wszystko było snem."powiedziała tak. Potem Madzia zeszła na dół do chomika, zamiast chomika zobaczyła Garfielda przed telewizorem. nagle zadzdzwonił dzwonek do

Gdyby Hawking żył w Polsce

Gdyby Hawking żył w Polsce –  Gdyby Stephen Hawking urodził się u nas.Mam stwardnienie zanikowe. Potrzebuję wózek! A numerek ma? NFZKochanie, chcę znaleźć pracę póki nie straciłem mowy.Chyba cię pogięło! Odbiorą nam rentę! Jeść!Bry! Renta dla Stefana!Ja wezmę. on już się nie może podpisać.Znowu nici z syntezatora mowy.Mamo! Ojciec znów klepie o eutanazji! Powiedz mu że bozia wszystko słyszy!
archiwum

Kiedy poznana na dyskotece dziewczyna zgadza się na szybki numerek w toalecie i mówi, że jeszcze nigdy tego nie robiła

Kiedy poznana na dyskotece dziewczyna zgadza się na szybki numerek w toalecie i mówi, że jeszcze nigdy tego nie robiła –

Mąż ją wyśmiał, kiedy poprosiła o pomoc. W czasie jego nieobecności dała mu nieźle popalić

Mąż ją wyśmiał, kiedy poprosiłao pomoc. W czasie jego nieobecnościdała mu nieźle popalić – Mąż ogląda mecz piłki nożnej, gdy nagle do pokoju wchodzi żona i pyta, czy naprawi lampkę w przedpokoju, bo od kilku tygodni migocze i nic nie widać. Zdenerwowany tym, że się mu przeszkadza mąż, odpowiada:„A powiedz mi, czy ja mam na czole napisane ‚OSRAM’ lub coś w tym stylu?”Żona nie ma zamiaru się poddać i dalej pyta. Tym razem odnosi się do drzwi w lodówce, które nie zamykają się tak jak powinny. Małżonek znów przewraca oczami i odpowiada:„Lodówka? Czy na moim czele napisane jest ‚INDESIT’?!”Żona wydaje się absolutnie nie przejmować niemiłymi odzywkami i dalej pyta – tym razem o ostatni stopień w wejściowych schodach.Mąż już totalnie wpadł w szał i krzyczy:„Nie jestem stolarzem, nie mam ochoty naprawiać głupich schodów. Czy na moim czole napisane jest ‚OBI”, kobieto?! Denerwujesz mnie. Idę do pubu spokojnie obejrzeć mecz”Po meczu wraca do domu i już od progu chce przeprosić za swoje gburowate zachowanie. Wchodzi na werandę i zauważa, że problematyczny schodek jest naprawiony. Światło w przedpokoju nie migocze, a kiedy idzie po piwo do lodówki, zauważa, że drzwi otwierają i zamykają się normalnie. Od razu pyta żonę, jak to się stało, że wszystko działa. Kobieta odpowiada:„Otóż, wielki mistrzu. Kiedy pijany poszedłeś sobie w spokoju oglądać mecz do pubu, usiadłam przed domem i zaczęłam płakać. Przechodził akurat pewien młody mężczyzny, którego zainteresowały moje łzy. Zapytał, jak może mi pomóc, a ja mu o wszystkim powiedziałam. Zaproponował, że naprawi te rzeczy w zamian za ciasto, lub za szybki numerek u niego w domu”Pewny siebie mężczyzna zapytał:„Oooo. To jakie ciasto mu upiekłaś?”Kobieta spojrzała na niego z oburzeniem i odpowiedziała:„Halo!! Czy na moim czole napisane jest ‚Dr. Oetker’?!”

Kobiety można poznać, nie zrozumieć

Kobiety można poznać, nie zrozumieć –  Może szybki numerek?Nie... Czytam...A może chociaż lodzika?Powiedziałam NIEA co czytasz?Książkę
archiwum

HALLOWEEN

 – Cukierek albo numerek
Źródło: www.google.pl

Dlatego nawet nie próbuję swojego szczęścia w Lotto

 –  -> 300 - 316<- 318 - 328317