Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3898 takich demotywatorów

- I zapamiętaj córeczko! Po to, żeby półkę zawiesić, to można nawet sąsiada poprosić. Ale żeby wydrzeć się, że krzywo wisi, to już mąż jest potrzebny –  - I zapamiętaj córeczko! Po to, żeby półkę zawiesić, to można nawet sąsiada poprosić. Ale żeby wydrzeć się, że krzywo wisi, to już mąż jest potrzebny –
- Powiedz mi, Edyta, jaki powinien być idealny mąż?- Taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem, powie: - To wy tu dokończcie, a ja pójdę zaparzyć kawę i zrobić kilka kanapek- A w takim razie - jaki jest idealny kochanek? – - Wiesz… To taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć
 –
poczekalnia
Czy wiesz, że – gdyby Kinga Preis wyszła za mąż za John'a Cenę i została również przy swoim nazwisku, nazywałaby się Kinga Price-Cena
poczekalnia
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza, dla naszego państwa, prezes Kaczyński Jarosław, naszego państwa Polski!Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! –
 –  Posłuchaj kacza łachudroBezdzietny, niepracujący opierzony leniu mam dość !Nie będę robić na twój elektorat, nie będę utrzymywać tabunów Karyni Sebów łącznie z dzieciakami które narobią by mieć dolce vita nakoszt uczciwych pracowitych ludzi.DośćDo wszystkiego w życiu dochodziliśmy sami pracą, nie wyciągałam ręki po kasę zarobioną przez innych bo to ma nazwę to PASOŻYTNICTWO. Uczciwie po kolei się dorabialiśmy, wychowaliśmy dziecko sami na własny rachunek, bez plusów bez wyciągania leniwego łapska po państwowe.Tak doszliśmy do pierwszego mieszkania, samochodu ... itp. Braliśmy kredyty które należało spłacić, robiliśmy to. Dziś z dumą możemy powiedzieć mamy to na co zapracowaliśmy. Nie pozwolę okradać siebie i innych ciężko pracujących na chleb przez bandę oszustów hodującą sobie elektorat złożony z nierobów żyjących na koszt państwa czyli tych pracujących.Karyny i Seby niech podwiną rękawy i zasuwają do pracy by utrzymać dzieci. Dzieci niech mają z miłości i na własny rachunek. Jako matka wiem, że wychowanie dzieci kosztuje zatem pomoc tylko dla rodziców pracujących.Niech nawet będzie 500 czy 700+ dla mamy która pracuje na pół etatu by zapewnić opiekę ale mąż niech pracuje na cały etat (to podstawowy warunek) wtedy to jest pomoc, przy nieróbstwie rodziców to już pasożytnictwo i patologia.Nie można karać przedsiębiorców za to , że pracują, oni pracują dla siebie i rodzin, mają na utrzymaniu pracowników, płacą uczciwe podatki, nie są dojną krową dla rządu leni, dla elektoratu tego rządu. DOŚĆProponuję jeszcze nowszy ład pod nazwąTERAZ KU*WA MY ŁOTRY patologia do roboty a dziad i piswypierd*l*ją !!! Amen#NieładPiS
Muszę pochwalić się moim mężem! Sprawił, że jestem z niego dumna! – ''Kiedy siedzieliśmy na swoich miejscach, czekając na rozpoczęcie rodeo, zauważyłam starszą panią, jej dorosłą córkę i 2  wnuczki, które próbowały zejść z nią po schodach. Starsza pani miała z tym problem. Pokazałam mu je i powiedziałam, że mogą potrzebować pomocy. Nie tylko pomógł jej dostać się na swoje miejsce, ale po zakończeniu pokazu nie miała siły, aby wrócić na schody, więc ją zaniósł!"
Trochę informacji o najstarszej Polce, która ostatnio świętowała swoje 115. urodziny: – Miała 12 lat, gdy Polska odzyskała niepodległość. Przeżyła dwie wojny światowe. Pamięta świat, który już nie istnieje. Jest najstarszą Polką, trzecią najstarszą osobą w Europie i ósmą na świecie.Tekla Juniewicz (115) urodziła się 10 czerwca 1906 r. w Krupsku, na terenie ówczesnych Austro-Węgier, obecnej Ukrainy, 40 km od Lwowa.Jej matka Katarzyna zmarła w wieku zaledwie 30 lat, podczas I wojny światowej. Ojciec Jan Dadak najął się u hrabiego Lanckorońskiego do pracy przy stawach. Wychowaniem małej Tekli zajęły się siostry szarytki, które prowadziły szkołę w Przeworsku, jedną z ochronek, którym patronowała księżna Lanckorońska.Tekla, pieszczotliwie nazywana przez swe opiekunki „Kluską”, pilnie uczyła się szycia i haftu, pracowała też w kuchni, zajmowała się osobami starszymi z pobliskiego domu opieki i z ciekawością chłonęła świat. Miała 8 lat, gdy wybuchła I wojna światowa, 12, gdy Polska odzyskała niepodległość, 21, gdy wyszła za mąż za starszego o 22 lata Jana Juniewicza, i 33 lata, gdy rozpoczęła się II wojna światowa.Po ślubie państwo Juniewiczowie przeprowadzili się do Borysławia, gdzie pan domu zatrudnił się w kopalni wosku ziemnego. Na świat przyszły ich dwie córki: Janina (1928–2016) i Urszula (urodzona w 1929 r.). Pani Tekla przeżyła najstarszą córkę i swoich zięciów. W 1945 r., podczas repatriacji, rodzina jeszcze w komplecie opuściła teren Związku Radzieckiego i po dwutygodniowej podróży pociągiem dotarła do Gliwic, gdzie mąż pani Tekli zatrudnił się w kopalni Sośnica.Po jego śmierci, do 103. roku życia pani Tekla mieszkała sama. Radziła sobie z codziennymi sprawami, paliła w piecu. Później zaopiekowali się nią wnuk i wnuczka. W wieku 111 i 113 lat za poradą śląskiego konsultanta geriatrii dr. Jarosława Derejczyka szczęśliwie przeszła dwie ratujące życie operacje dróg żółciowych, przeprowadzone nowatorską metodą na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej w Zagłębiowskim Centrum Onkologii Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, zostając najstarszą pacjentką, która przeszła ten zabieg
 –
To znaczy, że moja żona ma 400 zł –
Oboje siedzimy na środkowych miejscach w tym samym rzędzie.Ja już siedem razy przeprosiłam osoby siedzące obok mnie. Tymczasem mój mąż częstuje obcych suszoną wołowinąi ktoś zaprosił go na wesele –
Kopciuszek wyszła za mąż za księcia. On jej rozrzucał po pokoju płatki róż – które po północy zmieniały się w znoszone skarpetki
 –
archiwum – powód
Żona wybrała: Brada Pitta, Davida Beckhama, Bradleya Coopera, Keanu Reevesa i Sama Heughana – Ja wybrałem: jej siostrę, jej kuzynkę, jej najlepszą przyjaciółkę, naszą sąsiadkę i nauczycielkę naszego syna
To wydarzyło się kilka tygodni temu – Moja córka ma białaczkę i niespodziewanie wróciła do szpitala. Byłam bardzo zrozpaczona. Cały czas byłam przy niej, ale po kilku godzinach przyszedł mój mąż i zamieniliśmy się. Wyszłam z naszą drugą córką po drobne zakupy spożywcze. Próbowałam się pozbierać w miejscu publicznym. Doszłam do kasy i jedna z moich paczek makaronu była otwarta, kasjerka zapytała mnie, czy chcę jeszcze jedną. Nie spodziewałam się interakcji z nikim i po prostu stałam bez słowa. W końcu wzruszyłam ramionami, bo byłam na skraju rozpaczy. Zobaczyłam jak spojrzała w dół, a potem powiedziała:"Wygląda na to, że potrzebujesz przytulenia"Zadzwoniła przez 'radio' po kolejne pudełko makaronu i przytuliła mnie ponownie. Później zdałam sobie sprawę, że spojrzała na identyfikator szpitalny, który wciąż miałam na sobie. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo potrzebowałem zwykłego przytulenia. Jej dobroć odebrała mi mowę- dziękuję Ci! Moja córka ma białaczkę i niespodziewanie wróciła do szpitala. Byłam bardzo zrozpaczona. Cały czas byłam przy niej, ale po kilku godzinach przyszedł mój mąż i zamieniliśmy się. Wyszłam z naszą drugą córką po drobne zakupy spożywcze. Próbowałam się pozbierać w miejscu publicznym. Doszłam do kasy i jedna z moich paczek makaronu była otwarta, kasjerka zapytała mnie, czy chcę jeszcze jedną. Nie spodziewałam się interakcji z nikim i po prostu stałam bez słowa. W końcu po prostu wzruszyłam ramionami, bo byłam na skraju rozpaczy. Zobaczyłam jak spojrzała w dół, a potem powiedziała:"Wygląda na to, że potrzebujesz przytulenia"Zadzwoniła przez 'radio' po kolejne pudełko makaronu i przytuliła mnie ponownie. Później zdałam sobie sprawę, że spojrzała na identyfikator szpitalny, który wciąż miałam na sobie. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo potrzebowałem zwykłego przytulenia. Jej dobroć odebrała mi mowę- dziękuję Ci!
Moja żona właśnie sobie śpiewa w domu, więc wyszedłem na zewnątrz, żeby ludzie nie myśleli, że ją biję –
"Chciałabym zostawić męża,ale boję się, że beze mniebędzie miał lepiej" –

Mama 7-letniej dziewczynki musiała wyjechać na 2 tygodnie. Nakazała, by w tym czasie, każdego dnia mąż wysyłał zdjęcie jako dowód, że wszystko jest w porządku. Oto te zdjęcia:

 –
archiwum – powód
Egipt. Ojciec związał 7-letniego syna, wysmarował miodem i czekał na... pszczoły„Daily Mail” opisuje sytuację, która wydaje się wyjątkowo nieprawdopodobna. – W Szibin al-Kanatir w Egipcie mężczyzna związał swojego 7-letniego syna, wysmarował miodem i zostawił na dachu budynku, by zwabić do niego pszczoły. Jak czytamy, ojciec chciał w ten sposób dać dziecku nauczkę.Zdarzenie miało miejsce 25 maja po tym, jak 7-latek został oskarżony przez sąsiada o kradzież – podaje „Daily Mail”. Gdy dowiedział się o tym jego ojciec, postanowił w szokujący sposób ukarać 7-latka. Zdjęcie z momentu wymierzania kary pojawiło się w sieci.Widzimy na nim leżącego twarzą do dołu chłopca, który ma związane ręce i nogi, zabezpieczone dodatkowo deską, która blokuje ruchy. Dziecko zostało dodatkowo wysmarowane miodem, co miało zwabić pszczoły. Jak wynika ze zdjęcia – tak też się stało. Chłopiec został również umieszczony na dachu budynku, by zleciało się do niego jak najwięcej owadów.34-letni ojciec trafił do aresztuAutorką zdjęcia jest matka chłopca, która prawdopodobnie zachowała fotografię w celach dowodowych. Kobieta zawiadomiła bowiem policję i zgłosiła, że jej mąż, choć utrzymuje rodzinę, regularnie znęca się nad nią i dzieckiem, wymierzając szokujące kary lub pozbawiając dostępu do wody i jedzenia.34-letni ojciec został aresztowany, nie ma jednak informacji o postawieniu mu zarzutów.
archiwum – powód
 –