Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 53 takie demotywatory

Piją swoją ulubioną  latte, jedzą tosty z awokado, za kupowane zbyt wcześnie dekoracje świąteczne i całą resztę nieszkodliwych rzeczy, które dają im odrobinę radości? –
 –
archiwum – powód

Nikt nie narzekał

Nikt nie narzekał –  Było nas jedenaścioro starych warszawiaków, mieszkaliśmy w Mordorze... Na śniadanie matka kroiła zabytkowy bruk, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął na defiladzie motocyklowej po popsikaniu gazem przez przechodnia. Przechodnia zabrało MJN w 59. Nikt nie narzekał.Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Wawer, Ursus i Moko stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowie trzeciej linii metra. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał.Z lotniskiem na Bemowie walczyła babcia. Do walki z black hawkiem, cessną i szybowcami służył mocz i mech. Kontroler lotu u nas nie bywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu Bemowskiego szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały wolno puszczone psy ratlerki. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy wegeburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy cafe latte na owsianym, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Miasto to miasto. Nikt nie narzekał.Gdy sąsiad złapał nas na wycinaniu 50-letnich drzew, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o wycięte drzewa, a ksiądz na Bemowie o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ksiądz z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem sąsiad wracał do domu, a po drodze brał sobie stare meble. Stare meble wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, stare meble leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.Latem wchodziliśmy na dach Varso, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem po Prymasa Tysiąclecia i linii kolejowej, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o DDR. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub SKM. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu i azbestu z cementowni na Odolanach. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, karty warszawiaka, słoiki. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał.My, dzieci z naszego Mordoru kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.Nikt nie narzekał.
Poprosiłem o kawę, a facet spytał: "Ale jaką? Espresso, lungo? Americano?". Odpowiadam, że zwykłą, normalnej objętości i do tego trochę mleka. "Aha, mleko, czyli cappuccino? Latte? Flat white?" – Odpowiadam cierpliwie - normalna, czarna z ekspresu, do tego trochę mleka, na oko. Facet na to: "Aha, czyli doppio plus mleko z macchiato... Ania, zrób panu! A jaki rodzaj cukru do tego?". Wyszedłem. W domu se zrobię
archiwum
Wegańskie latte –
 –  Wszyscy składają życzenia matkom, amadkom już nikt nie złoży. Ale od czegojestem ja.Wszystkim madkom życzę nieprzerwanegostrumienia 500+ na pierwsze, kolejne,jeszcze nienarodzone i to w planach dziecko.Życzę, by uśmiech bombelka został oficjalnąwalutą madki polki i jej środkiem płatniczym,a hasło "mam horom curke" zapewniałowygranie każdej internetowej licytacji.Żądam by oficjalnie usunięto ze słownikasłowo "proszę" i zastąpiono je bardziejdobitnym i wyrazistym "daj". Żądam wpisaniatego wszystkiego do konstytucji. Chuj, i takjej nikt nie przestrzega.Życzę Wam madki by wasze latte kurewskosię pieniło, hybryda była zawsze z efektemwow, a laktacja ustąpiła w miarę szybko, byznów można było opierdolić jakie siarczyny,przepalając je tytoniem po 15 ziko za kilo.Życzę, by zdjęcie pierwszej kupki Brajankamiało co najmniej tyle samo lajków, co filmikna którym Dżesika pierwszy raz mówi kulwa.Pamiętajcie madki, że w życiu wystarczyodpowiedzieć sobie na jedno zajebiście, aleto zajebiście ważne pytanie: chcesz coś zAvonu?
archiwum
Zdrowy Tryb Życia – A niektórzy już prawie uwierzyli, że ŚMIERĆ ich ominie, jeśli będą w swoich plastikowych wdziankach biegać w maratonach, pedzić po parkach na drogich rowerkach i jeść tofu posypane kiełkami oraz popijać sojowym latte...
Źródło: onet.pl
Potrzymaj mi latte, idę górą –
0:33
Taki profil klasy cieszyłby się pewnie sporym zainteresowaniem –  KrzysztofCzekam na klasę o profilumadka. Rok szkolnytrwający 9 miesięcy.Stypendium 500 złotych.Obowiązkowe lekcje zwysuwania roszczeń ipłacenia za wszystkouśmiechem bombelka.Dodatkowo fakultety zkładzenia hybrydy u psiapsi irobienia latte z efektemwow. Na egzaminiekońcowym jedno pytanie:chcesz coś z avonu?A przy wejściu do klasywielki napis: szlachta niepracuje, bo mama na pełenetat.D12041 min Lubię tolryodnowiedz WięcejDEMOTYWATORY.PLTaki profil klasy cieszyłby się pewniesporym zainteresowaniem
 –  Aurelia Starbucks Polska proszę państwa, zamówiłam w kawiarni latte i wyraźnie zaznaczyłam, że chcę z wzorem rozety. ku mojemu zaskoczeniu dostałam wzór serca, co zepsuło całą moją koncepcję prowadzenia profilu na Instagramie. myślę, że są Państwo świadomi tego, jak ważne w dzisiejszych czasach są social media, a przez baristę zmarnowałam tylko swoje pieniądze. Liczę na reakcję z Państwa strony i jakiekolwiek rozwiązanie tego problemu. Pozdrawiam, Aurelia
Barista bez zapowiedzi zrobił mi piękny rysunek na mojej sojowej latte - chyba mnie lubi –
Moje pierwsze latte art –
0:28
archiwum – powód
Wszedłem do kawiarni. Poprosiłem o kawę, a facet spytał: "Ale jaką? Espresso, lungo? Americano?". Odpowiadam, że zwykłą, normalnej objętości i do tego trochę mleka. "Aha, mleko, czyli cappuccino? Latte? Flat white?" – Odpowiadam cierpliwie - normalna, czarna z ekspresu, do tego trochę mleka, na oko. Facet na to: "Aha, czyli doppio plus mleko z macchiato... Ania, zrób panu! A jaki rodzaj cukru do tego?". Wyszedłem. W domu se zrobię
 –  Poprosiłem o kawę, a facet spytał: "Ale jaką? Espresso, lungo? Americano?". Odpowiadam, że zwykłą, normalnej objętości i do tego trochę mleka. "Aha, mleko, czyli cappuccino? Latte? Flat white?". Odpowiadam cierpliwie - normalna, czarna z ekspresu, do tego trochę mleka, na oko. Facet na to: "Aha, czyli doppio plus mleko z macchiato... Ania, zrób panu! A jaki rodzaj cukru do tego?". Wyszedłem. W domu se zrobię.
 –  Aurelia ► Starbucks Polska Proszę państwa, zamówiłam w kawiarni latte i wyraźnie zaznaczyłam, że chcę z wzorem rozety. Ku mojemu zaskoczeniu dostałam wzór serca, co zepsuło całą moją koncepcję prowadzenia profilu na Instagramie. Myślę, że są Państwo świadomi tego, jak ważne w dzisiejszych czasach są social media, a przez baristę zmarnowałam tylko swoje pieniądze. Liczę na reakcję z Państwa strony i jakiekolwiek rozwiązanie tego problemu. Pozdrawiam, Aurelia.
Dzień z życia ateisty: – 8:00 - pobudka8:30 - płakanie nad nauką kreacjonizmu w szkołach8:45 - prysznic we krwi9:00 - śniadanie złożone z abortowanego dziecka9:15 - skype z szatanem, rozmowa nad dominacją świata9:30 - jazda autem do pracy i śpiewanie piosenek Black Sabbath12:00 - latte i bezglutenowe muffinki na lunch17:30 - droga powrotna do domu przy muzyce Rammsteinu18:00 - kolejne dziecko na kolację22:00 - oglądanie kolejnego bzdurnego dokumentu o ateizmie03:15 - palenie świeczek i modlenie się do szatana
 –
Ktoś tu chyba przedawkował sojowe latte... –  Mikołaj NowakJestem pewny, że rok 2018 będzie należał doniej. Do Maffashion. A do 2020 roku zdobędzieglobalną popularność i stanie się ,"dobremnarodowym" - na równi innymi, najbardziejrozpoznawalnymi Polakami: Janem Pawłem II,Joanna Krupa i Lech Wałęsa.
archiwum
o to tamto sojowe latte pani da – z cukrem jest czy trzeba dopłacić?