Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 642 takie demotywatory

Shaunie Darcy została przypisana Ruby - pies pomocnik, gdyż zmagała się z depresją, niepokojem i agorafobią. Mimo iż Ruby nie do tego była szkolona, zaczęła monitorować pracę serca u kobiety i dostrzegać drobne zmiany w nim – I oznajmiała to niecodziennym zachowaniem - wskakując jej na kolana, próbując zdobyć kobiety uwagę. Pies wyczuwał, kiedy serce dziewczyny zaczyna pracować szybciej, dostrzegała też zmiany ciśnienia krwi. Ruby mogła zatem uprzedzić przed zbliżającym się atakiem paniki. Jednego razu Ruby ocaliła Shaunie życie, dając znaki, że jest coś nie tak. Choć Shauna czuła się dobrze, to zaufała psu i wezwała pogotowie. Okazało się, że Ruby wyczuła poważne zmiany w rytmie pracy serca. Nawet w szpitalu, kiedy Shauna leżała nieprzytomnie, Ruby nie odstępowała jej na krok
Pamiętasz czasy, kiedy kolana nazywałeś prawe i lewe, a nie zdrowe i bolące? –
Życie po 30 takie już jest –  Mój organizm wybierającyco dzisiaj będzie mnie bolećBestyKOLANAŻYCIEPLECY 5100STAWY5750BestyBRZUCHGŁOWAZĄB
Kiedy jedna ze starszych podopiecznych nie mogła zasnąć, jedna z praktykantek wzięła ją na kolana i ułożyła do snu w ramionach –
Europejska Stolica Kultury... –  Wrocław. Petent na kolanach składa podpis. Urząd tłumaczy: stażystka nie zdążyła zareagować
W czasie pandemii nikt nie siądzie Mikołajowi na kolana –
archiwum
...dotrze że, nie są już żadnym moralnym autorytetem. –
 –  WRZUĆ REKLAMY TO PRZESTRZELĘ KOLANAI PRZEGRYZĘ AORTĘ
Andżej to naprawi! – Naród dostał bez ostrzeżenia w pysk, zakaz aborcji, potem jeszcze raz w pysk, potem z kolana w brzuch, po czym został oskarżony o to, że sam to sprowokował...A Prezydent nadal sądzi, że chodzi tylko o aborcję
Każdy pies lubi położyć się na naszych kolanach, nieważne jak duży jest –
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego każdy dzieciak tak bardzo chce być już dorosły –  Cola zmieniła się w wódkę. Rower w samochód. Całusy w seks. Pamiętasz jeszcze, jak ramię taty było najwyższym miejscem na świecie, a mama była jedynym bohaterem? Wyścigi polegały na tym, kto najszybciej dotknie drzewa, a wojna to była tylko gra karciana. Najbardziej bolały obtarte kolana, a żegnaj oznaczało do zobaczenia jutro.
archiwum – powód
Ciekawe czy dostała ten awans –
Miałem wypadek i trafiłem do szpitala. Diagnoza stopa do kolana w gips. Po nałożeniu gipsu lekarz powiedział, że mogę iść. Tylko nie stąpać na nogę w gipsie. Zapytałem, ale jak? Dostanę wózek lub jakieś kule? Odpowiedział, że kule mogę sobie wypożyczyć – Wypożyczalnia 2 km dalej. Oczywiście gips pękł, bo jak miałem wyjść? Panie doktorze - czy gdyby mechanik samochodowy naprawił panu auto, ale nie napompował kół, zgasił światło i wyszedł mówiąc, że 2 km dalej jest stacja, to byłby pan zadowolony z jego pracy?

Pani Janina od 30 lat pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej w Warszawie, lecz teraz potrzebuje pomocy. Pomożecie?

 –  Rafał Betlejewski1 dzień · To jest pani Janina. Ma 82 lata i od 30tu lat samotnie pielęgnuje kapliczkę Matki Boskiej Królowej Pokoju w parku Malickiego na warszawskiej Ochocie.Podszedłem do niej zaintrygowany tym skrawkiem przestrzeni cudownie zadbanym, gdy zobaczyłem zgiętą w pół staruszkę rwącą z ziemi uparte chwasty. Maryjka na porządnej podmurówce, zasłonięta szkłem, otoczona krzewami, cała w kwiatach pilnuje pokoju na świecie, co może nie idzie jej najlepiej w skali globalnej, ale jakże udaje się w tym mikro lokalnym wydaniu, opromienionym sercem tej starszej pani. Zagadnąłem grzecznie, zapytałem, kto tak dba, a staruszka troszkę zlękniona mówi, że to ona, że już nie ma siły i że chyba porzuci to staranie, bo nikt nie pomoże, nikt nie podleje, a ona już siły nie ma, a wszystko schnie na potęgę, a wystarczy kropla wody i to i tamto pięknie rozkwita. Pytam, skąd tę wodę taszczy, a ona, że z pobliskiego stawku, gdzie ze schodków można zaczerpnąć i że miała tu konewkę, ale chyba ktoś zabrał. Powiedziałem, że chętnie naniosę, na co starsza pani prawie podskoczyła z radości i wynalazła gdzieś pod gałęzią wiaderko i plastikowy baniaczek. Zrobiłem kilka kursów, a to nie jest jednak pięć metrów, tylko trzeba przejść ze 150 i na kolana paść przed stawem, sięgnąć w dół do lustra i w takiej pozycji nabrać, co dla mnie ciągle nie jest problemem, choć zaczyna mi strzykać, ale dla niej! Z przerażeniem sobie wyobraziłem, jak tam pada na bruk, jak się płaszczy przed taflą i jak taszczy te wiadera wodaszczy, by przypielęgnować podczas suszy, a że susza jest, to nie muszę tłumaczyć. No i kiedy już podlaliśmy uczciwie to i tamto, co zaraz ma zacząć kwitnąć, to zaczęliśmy gaworzyć i wkrótce język pani Janiny poleciał jak szydełko, łącząc misternym ściegiem wszystkie zdarzenia ostatnich kilkudziesięciu lat jej życia, od pracy w szkole, a nawet czterech szkołach powszechnych, po przypalone nieszczęśliwie powidła papierówkowe... - bo wie pan, nie mogę patrzeć, jak się marnują, to wolę zrobić, i nawet sąsiadom rozdać, a takich mam cudownych ludzi w bloku i wszyscy mi pomagają, czasem ze aż się wzruszę i płaczę, jak na przykład widzę, jak dziewczyna w autobusie leci aż od drugich drzwi, żeby mi ustąpić miejsce, albo mnie ktoś od tramwaju z Grójeckiej pod dom aż doprowadzi. I dodaje, że to wszystko dobro, co ona ofiarowała ludziom i tej Maryjce wraca teraz do niej w postaci serdeczności otoczenia, które jej odpłaca miłością za miłość, i nawet kiedyś jej ukochany proboszcz z parafii przy Dickensa się dziwił, jak pięknie zakomponowała ornamenty na świętą uroczystość, nawet on! a potem ona odwiedzała go w szpitalu jak umierał i z koleżankami sprawiły mu piękny grób w parku obok kościoła, gdzie leży pod eleganckim marmurem, i grób ma co tydzień myty, aż kotek z sąsiedztwa sobie to miejsce ukochał i wydeptuje ścieżki, tak tam lubi przebywać, że aż w końcu pani Janina nie wie, czy to nie dusza tego pięknego człowieka zmieniła się w tego kotka... kto to wie, kto to wie...No więc ja mam pytanie... kto pójdzie czasem podlać kwiatki pani Janinie, tej ziemskiej inkarnacji delikatnej i wrażliwej duszy kobiecej, której misją jest dbałość, oddanie i poświęcenie? Może się spotkamy pod Maryjką kiedyś? Amen.
Błagam, pomóżcie mi! Załatwcie jej jakieś wnuki, czy coś –
W Grze o Tron Tyrion klika razy opowiadał anegdotkę o tym jak przyszedł do burdelu z ulem i osłem, ale nigdy nie dane mu było jej dokończyć. Fani w końcu ustalili jak powinna brzmieć w całości: – Przyszedłem raz do burdelu z ulem i osłem. Burdelmama zapytała: - Czego pan sobie życzy? - Chcę się przespać z ladacznicą bo moja kobieta mnie opuściła. - A po co panu ten ul i osioł? - Moja kobieta znalazła butelkę z dżinem który obiecał spełnić jej 3 życzenia. Za pierwszym razem zażyczyła sobie domu godnego królowej i dostała ten ul. Za drugim zażyczyła sobie mieć najzgrabniejszą dupę na świecie i dostała tego osła [po angielsku dupa i osioł to "ass", czyli dostała najzgrabniejszego osła]. A za trzecim zażyczyła sobie żebym miał ch*ja po kolana. - Chyba z trzecim życzeniem wszystko w porządku? - Wszystko w porządku? Kiedyś miałem 2 metry!
archiwum
Prawdziwym cudem jest życie – a nie wysuszone ciała, wyleczenie medalikiem, zakonnik z krwawiącymi ranami, olejek z kolana rzeźby czy sms-y od szatana
archiwum – powód
 –  Do wszystkich księżniczek:Kiedyś dawno dawno temu kiedyżem młoda była i świat widziała inaczej nastąpiła oto tahistoryja.Będąc na randce z chłopakiem mym lubym, po uszyzakochanym focha walnęłam o rzeczy nieistniejące.By luby czuł że wymykam mu się z rąk niczym ulotna chwilapostanowiłam podkręcić atmosferę i odwrócić się na pięciezarzucają włosami.W pełni wyprostowana kroczyłam dumnie czując jak on biegnieza mną krzycząc "nie odchodź lubal!! Moja miłościllnie rańserca megol!" Widzę oczami wyobraźni jak pada na kolana ioczami pełnymi tez całuje moje ręce bym już się nie gniewała idała się przeprosić.Czuje narastającą dumę z siebie i ze swojego kobiecego focha- taki był idealny, kobiecy i bez sensu.Odwracam się , by rzec "nie idź za mną! Nie idź ! To już koniectejże miłości! Nie , zatrzymuj mnie ! ".Cudownie .O taki chuj !Myślałyście, że tam stal ???Nie stał. Poszedł w pizdu. Miał mnie dość.To była moja największa i najdroższa lekcja.I życzę każdej sfoszonej księżniczce takiej lekcjiDEMOTYWATORY.PL
 –  Kiedyś dawno dawno temu kiedyżem młoda była i świat widziała inaczej nastąpiła oto tahistoryja.Będąc na randce z chłopakiem mym lubym, po uszyzakochanym focha walnęłam o rzeczy nieistniejące.By luby czuł że wymykam mu się z rąk niczym ulotna chwilapostanowiłam podkręcić atmosferę i odwrócić się na pięciezarzucają włosami.W pełni wyprostowana kroczyłam dumnie czując jak on biegnieza mną krzycząc "nie odchodź lubal! Moja miłościllnie rańserca mego!" Widzę oczami wyobraźni jak pada na kolana ioczami pełnymi tez całuje moje ręce bym już się nie gniewała idała się przeprosić.Czuje narastającą dumę z siebie i ze swojego kobiecego focha- taki był idealny, kobiecy i bez sensu.Odwracam się, by rzec "nie idź za mną ! Nie idź ! To już koniectejže miłości! Nie , zatrzymuj mnie ! ".Cudownie .O taki chuj !Myślałyście, że tam stal ???Nie stał. Poszedł w pizdu. Miał mnie dość.To była moja największa i najdroższa lekcja.I życzę każdej sfoszonej księżniczce takiej lekcji
"Kiedy zaproponowano, żeby na znak walki z rasizmem upaść na kolana, było to dla mnie trochę niezrozumiałe. Poza tym, jest to niezgodne z moją rosyjską mentalnością, zgodnie z którą na kolana pada się przed Ojczyzną, flagą czy Bogiem" –