Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Cokolwiek by nie mówić to 500+ zabrał jeden z argumentów aborcjonistów.

Cokolwiek by nie mówić to 500+ zabrał jeden z argumentów aborcjonistów. –
archiwum – powód

Jestem ciekaw czym się zaciągają ci przyjaciele Jezusa, to musi być mocne kadzidło

 –  Przyjaciele Jezusa13 października o 20:55 ■ ©"Tylko jeden buch"Miłosz ma 19 lat. Marihuany pierwszy raz spróbował w liceum. Miał wtedyzaledwie 17 lat.-Pamiętam tych dilerów, którzy z dziką żądzą w oczach dawali nam skręty.Czekali na nas pod szkołą i wciskali do ręki po 2,3 skręty. Skusiłem się wkońcu-przyznaje Miłosz.-Nie miałem pojęcia co będzie się po tym ze mną dziać. Wziąłem jednegomacha i przeniosłem się do innego świata. W tym świecie nie było PanaBoga, a na ludzi polowały żądne krwi wilkołaki. Musiałem przed nimiuciekać, a one ciągle rozrywały moje ciało. Gdy się ocknąłem leżałem wszpitalu. Okazało się że przez rok byłem w śpiączce spowodowanejmarihuaną.- Jest to naturalne działanie toksycznej substancji THC zawartej w masiemarihuanowej - mówi profesor Jan Głąbek z instytutu ds.substancjitoksycznych.- Jedno zaciągnięcie się dymem powstałym w skutek spalania masymarihuanowej potrafi uśmiercić nawet do 30000 szarych komórek-ostrzegaprofesor.

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Ma ktoś namiar na dilera, który rozdaje jointy za darmo?

Ma ktoś namiar na dilera, który rozdaje jointy za darmo? –  "Tylko jeden buch"Mitosz ma 19 lat. Marihuany pierwszy razspróbował w liceum. Miał wtedy zaledwie 17lat.-Pamiętam tych dilerów, którzy z dziką żądzą woczach dawali nam skręty. Czekali na nas podszkołą i wciskali do ręki po 2,3 skręty. Skusitemsię w końcu-przyznaje Miłosz.-Nie miałem pojęcia co będzie się po tym zemną dziać. Wziąłem jednego macha iprzeniosłem się do innego świata. W tymświecie nie było Pana Boga, a na ludzipolowały żądne krwi wilkołaki. Musiałem przednimi uciekać, a one ciągle rozrywały moje ciało.Gdy się ocknąłem leżałem w szpitalu. Okazałosię że przez rok byłem w śpiączcespowodowanej marihuaną.- Jest to naturalne działanie toksycznejsubstancji THC zawartej w masiemarihuanowej - mówi profesor Jan Głąbek zinstytutu ds.substancji toksycznych.- Jedno zaciągnięcie się dymem powstałym wskutek spalania masy marihuanowej potrafiuśmiercić nawet do 30000 szarychkomórek-ostrzega profesor.
poczekalnia

Taka ciekawostka naukowa z dedykacją dla osób które uważają że nie wolno łączyć wiary z nauką. Teoria Wielkiego Wybuchu na początku była blokowana przez środowisko naukowe za to że tworzył ją ksiądz Lemaitre i że wydawała się za bardzo powiązana z Biblią (np światłość jako jeden z pierwszych etapów tworzenia świata).

Teoria Wielkiego Wybuchu na początku była blokowana przez środowisko naukowe za to że tworzył ją ksiądz Lemaitre i że wydawała się za bardzo powiązana z Biblią (np światłość jako jeden z pierwszych etapów tworzenia świata). – Wychodzi na to że gdyby przyjąć zasadę, że wierzący mają trzymać się z dala od nauki to nauka mogłaby wyglądać zupełnie inaczej niż teraz.
Źródło: wikipedia PL ENG

Władze szkoły myślały, że jeden z uczniów sprzedaje narkotyki ze swojej szafki, więc postanowili ją przeszukać Okazało się, że chłopak robił darmowe kanapki dla uczniów, których nie było stać na szkolną stołówkę

Okazało się, że chłopak robił darmowe kanapki dla uczniów, których nie było stać na szkolną stołówkę –

Jest tylko jeden rodzaj snów, które się spełniają

Jest tylko jeden rodzaj snów, które się spełniają –

Miasta, w których w ostatnich 48 godzinach zamknięto przynajmniej jeden oddział (lub cały szpital) z powodu braku lekarzy

Miasta, w których w ostatnich 48 godzinach zamknięto przynajmniej jeden oddział (lub cały szpital) z powodu braku lekarzy –

Nowy banknot trafi do obiegu na początku października

Nowy banknot trafi do obiegu na początku października – Jak donosi tvn24bis.pl - banknot nosi nominał 19 złotych i widnieje na nim wizerunek Ignacego Jana Paderewskiego. Na początku października zostanie wprowadzony do obiegu nowy banknot kolekcjonerski – poinformował Narodowy Bank Polski.To kolejny banknot z serii "Niepodległość". Ma on upamiętnić 100-lecie powstania Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Jak napisano w komunikacie NBP, przedstawiony na banknocie zostanie Ignacy Jan Paderewski.Banknot ma wejść do obiegu 2 października nakładzie do 55 tysięcy sztuk. Jeden banknot będzie kosztował 80 złotych

Kiedy Chruszczow odbrązawiał mit Stalina i wygłaszał swój słynny tajny referat, jeden z delegatów z głębi sali zawołał: - Byłeś tam z nim, towarzyszu! Czemu go nie powstrzymałeś?! - KTO TO POWIEDZIAŁ?! - krzyknął z trybuny Chruszczow

Kiedy Chruszczow odbrązawiał mit Stalina i wygłaszał swój słynny tajny referat, jeden z delegatów z głębi sali zawołał:- Byłeś tam z nim, towarzyszu! Czemu go nie powstrzymałeś?!- KTO TO POWIEDZIAŁ?! - krzyknął z trybuny Chruszczow – Na sali zapadła martwa cisza. Nawet mucha przycupnęła gdzieś w kąciku. W końcu sam Chruszczow przełamał krępującą ciszę i odpowiedział cicho:- Teraz wiecie dlaczego

W Europie już dawno pojawiły się przydrożne słupki z plastiku, a nie z betonu, gdy gdzieniegdzie na świecie były jeszcze betonowe. Austria poszła o jeszcze jeden krok dalej i jej współczesne słupki mają dodatkową funkcję:

 –  Z daleka, zwykły, biały słupek, żeby pomóc kierowcy lepiej ogarniać drogę w nocy, ale z bliska widać, że jest na nim jakaś "czapeczka". Czapeczka daje się wyciągnąć... Jeśli pociągniemy zawartość do końca to słupek zmienia się w tryb zimowy, widoczny z daleka, gdy jest pełno śniegu.

Kiedy dziewczyny zobaczą jeden pożółkły liść na ulicy...

 –

To zdjęcie najlepiej odzwierciedla stan polskiej służby zdrowia

To zdjęcie najlepiej odzwierciedla stan polskiej służby zdrowia – "Jakiś czas temu - całkiem niedawny - jeden z moich pacjentów, przebywał na jednym z oddziałów ( zabiegowych) jednego ze śląskich szpitali. Leżał tam kilka dni, każdą noc miał niewyspaną - rano wstawał dosłownie i w przenośni połamany. W dniu wypisu postanowił zajrzeć pod materac i odpowiedzieć sobie na pytanie: co z tym łóżkiem jest nie tak???No i zajrzał..... to co zobaczył przesłał mi mms-em -zdjęcie poniżej.i nie wiem czy to śmieszne, czy żałosne???A może zatrważające? Bo jeśli przyjmiemy, że to alegoria polskiego systemu ochrony zdrowia to obraz jego rozpadu, i miejsce jakie w nim zajmuje pacjent są jednoznaczne......"
archiwum – powód

Bank PKO wprowadził do swoich oddziałów sensory, które rozpoznają czy pracownik i klient się uśmiechają. Każdy uśmiech to jeden grosz na cel charytatywny

Bank PKO wprowadził do swoich oddziałów sensory, które rozpoznają czy pracownik i klient się uśmiechają. Każdy uśmiech to jeden grosz na cel charytatywny – Pracownicy też zbierają dzięki temu punkty, które mogą potem wymienić na nagrody. Pomysł niby fajny, ale czy nie będzie to odbierane tak, że jeśli nie uśmiechniesz się to jakbyś żałował pieniędzy jakiemuś choremu dziecku?

Jeden z polskich banków wpadł na nietypowy pomysł i sprawdza czy pracownik się uśmiecha. Jeżeli tak, bank przeznacza 1 grosz na cele charytatywne

Jeden z polskich banków wpadł na nietypowy pomysł i sprawdza czy pracownik się uśmiecha. Jeżeli tak, bank przeznacza 1 grosz na cele charytatywne – Wykorzystując pomysł startupu Quantum CX, bank korzysta z sensorów rozpoznających uśmiech. System ma motywować pracowników do częstszego uśmiechania się, a dodatkowo pomagać potrzebującym
archiwum – powód

Człowiek z dystansem.

Człowiek z dystansem. – Wśród politycznego zakłamania, on jeden nie ma nic do ukrycia.
Źródło: YouTube.com

Jeden niewinny żart, a tyle ofiar...

 –  Na dobry humor:Zgrana ekipa drajwerów z jednej pewnej wsijeździła razem do pracy do Niemiec. Jakośbędąc na kolejnej kadencji większość z nichzdecydowała pożartować nad jednym zkolegów, któremu przed zjazdem do domu dowalizki wrzucono opakowanie prezerwatywów.Już w chałupie, rozpakowywując tą walizkę,żona od tego chłopa znalazła tę opakowanie!!!Na pytanie "Co to, kurw@, jest?" facet szybkozareagował i odpowiedział:-Szef każdemu z nas wydawał, ale ja niemiałem okazji wykorzystać!..Jeszcze przez cały tydzień wieś była jak rójpszczół, ponieważ reszta kobiet dopytywała sięswoich mężów gdzie się podziały ichprezerwatywy!

Przypadek? Dość niepokojący... Okazuje się, że w zorganizowanym 13 września losowaniu numerów list PiS-owi faktycznie przypadł numer 2, który już w sierpniu umieścił jeden z kandydatów

Okazuje się, że w zorganizowanym 13 września losowaniu numerów list PiS-owi faktycznie przypadł numer 2, który już w sierpniu umieścił jeden z kandydatów –

Jerzy Kulczycki to jeden z głównych bohaterów bitwy pod Wiedniem z 1683 r. Gdy miał dostać nagrodę, poprosił tylko o worki z ziarnem, które znaleziono w obozie Turków

Gdy miał dostać nagrodę, poprosił tylko o worki z ziarnem, które znaleziono w obozie Turków – Oddano mu je ze dziwieniem, bo myślano, że to jakaś pasza dla wielbłądów, a tymczasem były to ziarna kawy, a sam Kulczycki wkrótce otworzył pierwszą w Wiedniu kawiarnię.

A gdybyśmy tak na jeden rok przestali się rozmnażać i zaadoptowali dzieciaki, które zasługują na lepsze życie?

A gdybyśmy tak na jeden rok przestali się rozmnażać i zaadoptowali dzieciaki, które zasługują na lepsze życie? –