Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 28 takich demotywatorów

archiwum
Chyba lepiej szpadel –
Nawalony jak szpadel leżałna środku ulicy - poinformowaławarszawska policja –  pani marszałek
 –  Koleżanka z mężem pojechata kopaćziemniaki. Gdy mąż odrzucit szpadlemziemię, spod niej wyskoczyta matamyszka. Matka koleżanki wydarta sięw niebogłosy, koleżanka krzyknęła domęża, żeby ją jebnąt w sensie mysz,a on pomyślat, že o matkę chodziijebnąt jej liścia w tył głowy. Po tymincydencie wykopywali ziemniakiw petnej ciszy.
Spokojnie Ukraino, pomożemy ci! –
0:11
archiwum
Donald już przechodzi sam siebie – Wystarczyło żeby rząd ogłosił, że we wrześniu zakończy przekop Mierzei Wiślanej a do służb zgłosił się Pan Jarosław z niepokojącymi informacjami, który spacerował w okolicy dzień po ogłoszeniu tej wiadomości. Jak stwierdził świadek "szedłem jak co rano obok tego przekopu gdy nagle usłyszałem śpiew. Podchodzę bliżej a tam jakiś Pan śpiewa hymn Niemiec, obok niego wbita w ziemię flaga LGBT, na piasku narysowane osiem gwiazdek a w rękach ma szpadel i zasypuje świeżo wykopany kanał. Normalnie własnym oczom nie wierzę ale to był Pan Donald. Spojrzał na mnie, rzucił pod nosem "szajse", wcisnął mi w ręce banknot 100 marek, kazał wszystko zachować w tajemnicy i pobiegł na zachód w kierunku Berlina. To mnie tylko utwierdziło w przekonaniu, że ta cała drożyzna, wysokie raty kredytów, pegasus, działki kupowane za bezcen od Kościoła czy konflikt Polski z Unią Europejską to też musi być jego sprawka"
archiwum
Poradnik Eksperta #CPK –
archiwum
Teleturniej #CPK –
Język polski - wersja hard –  Polska język - trudna ale giętka! BĄK Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł. BYCZKI W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki. BZYK Bzyczybz yg znad Bzu y zbzikowane bzdury, bzyc bzdury,bzdurstwa bzdurzy    nad Bzurą  CHRZĄSZCZ Trzynastego. w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A chrząszcz odrzekł nie zmieszany: - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały. CIETRZEW Trzódka piegi,' drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy. wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy. CZYZYK Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem. DZIĘCIOŁ Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął. GORYL Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale. gdy spotkali się w Urlach góral tarł. goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale. HUCZEK Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka. JAMNIK W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza oczer-etu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna, po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie.... KROLIK Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie. KRUK Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku,raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka. MUSZKA Mała muszka spod łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała. - Po cóż czary, moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką! Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki! PCHŁA Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła. podskoczyła i pianino przewróciła. SZCZENIAK W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod Pszczyną, świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w Szypliszkach. TRZNADLE W krzakach rzekł do trznadla trznadel: - Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę nim przetrzebić chaszcze, bo w nich straszą straszne paszcze. Odrzekł na to drugi trznadel: - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza! ŻABA Warzy żaba smar. pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar
Schemat odpowiedzi na pytanie w internecie na podstawie zapytania o plastikową łopatkę do piaskownicy dla pięciolatka: – - Panie tylko saperka, żadne plastikowe badziewie. Nie połamie się przy okopywaniu i jeszcze posłuży jako broń w razie czego- To już lepiej stalowy szpadel - przynajmniej się nie namacha. Ze szwagrem gruz od 10 lat jednym szpadlem...- Jak to duży wykop w trudnym podłożu to lepiej koparkę. Można tanio używanego Caterpillara- Koparki wyłącznie Volvo. To jest jakość, za którą warto zapłacić, a nie jakieś badziewie- Czy myślałeś może o kryptowalutach?- Popierasz Konfederację? Zobacz, jaki mają sensowny program dla kupujących łopaty- Kto normalny kupuję dziecku łopatkę, żeby groby kopało? To wszystko ta nowoczesność!- Ile razy można wałkować ten sam temat? Użyj lupki- Ja mam tylko grabie, ale są najlepsze!- Jak my byliśmy dziećmi to nawet na patyk do grzebania w ziemi nas nie było stać i nikt nie narzekał- Tylko składany model przenośny z dostępem do sieci przez WiFi6, każde wbicie w piaskownicy zliczane w chmurze, dla bezpieczeństwa szyfrowanej przez blockchain...- Łopatka? A rękami to już nie łaska? W dupach się poprzewracało!- A Opla czasem nie szukasz? Bo akurat...
Prezydent Duda próbuje sadzić las –
Podobno pióro jest silniejsze od  miecza... – Ale jak widać, dobrym szpadlem też nie należy gardzić! Człowiek, który oszukał śmierć Co powinien zrobić człowiek. któremu SS.man wręcza szpadel, by wykopal sobie swój własny grób, To sytuacja z gatunku tych, których nie zostało już absolutnie nic do stracenia, trzeba zaryzykować I tak zrobił jeden z najciekawszych polskich pisarzy. Stanisław Jerzy Lec. W 1943 roku zdołał wydostać się z obozu koncentracyjnego w Tarnopolu właśnie po rym, jak przy użyciu szpadla pozbawił życia mającego go zamordować żołnierza. Wykorzystał jego nieuwagę i wymierzył silny cios w szyję, który okazał się śmiertelny. W ukradzionym mu mundurze zdołał uciec do lasu i przeżyć wojnę. Zmarł w 1966 roku w Warszawie, pozostawiając po sobie m.in. tłumaczone na wiele języków aforyzmy zgromadzone w Myślach ~uczesanych i Myślach nieuczesanych nowych. Kokeeno - Superbojownik
Dwie techniki otwierania piwa –
0:10
 –  Jadwiga Grzyb23 godz. · Jak stracić znajomych na Facebooku i stać się kretynem dla otoczenia w kilku prostych krokach.1. Umieszczaj codziennie zdjęcia swojego bombelka z opisem "kocham Cię Zosiu/Franiu najbardziej na świecie, słońce mojego życia". Jesteś ich matka więc Twoim zasranym obowiązkiem jest kochać swoje dziecko, na tym to kurwa polega. I wszyscy o tym wiedzą.2. Umieszczaj na tablicy jak najwięcej inspirujących cytatów o tym jak zajebiscie silna kobieta jesteś, tylko dlatego że odkryłas po kilku latach, że Twój chłopak wsadził penisa w obca wagine więcej razy niż ogrodnik szpadel w ziemię3. Oznaczaj się w szpitalu za każdym razem gdy towarzyszysz koleżance Karynie na izbie przyjęć, po to żeby sprawdzić czy złamany tips nie spowodował gangreny mózgu. Ignoruj wszystkie komentarze pod postem a na pytanie "wszystko ok?" odpowiadaj "tak wszystko ok, priv". Otóż nie tym razem, skoro mogłaś się oznaczyć publicznie udzielisz nam wszystkim publicznej odpowiedzi co do chuja się stało!!4. Umieszczaj dużo swoich zdjęć wyglądając wyjątkowo fajnie z opisem "latka lecą", "zmęczona". Latka nie lecą, wyglądasz na wypoczeta, zwyczajnie pragniesz atencji tak jak ku**a ku**sa.5. Rob dużo fot z nowymi chłopakami, miejscami w których z nimi bywasz, kwiatów i czekolad które od nich dostałaś. A jak będziesz głupia pipa to i tak prędzej czy później wrócisz do punktu nr 2.
Kiedy naprułeś się na imprezie sylwestrowej jak szpadel, ale grają twój ulubiony kawałek –
 –
Zagadka –
Rosyjski superbohater -Szufla-man –
0:23
Facet opisał pożegnanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Sam się popłakałem gdy to czytałem... – "We wrześniu, u mojego owczarka tylne łapy zaczęły odmawiać mu posłuszeństwa. Każdy spacer z nim był coraz trudniejszy, ale wiedzieliśmy, że musi się trochę poruszać. Jego zawzięcie było godne podziwu, gdy pomimo braku sił, wspinał się po schodach, próbował cieszyć każdym postawionym krokiem, mimo że widać było, że sprawia mu to bólGdy byłem z nim na spacerze ludzie pytali mnie o to, co się z nim stało i dlaczego ma problemy z poruszaniem się. Widać było, że z każdym miesiącem coraz trudniej było mu chodzić. W listopadzie całkowicie przestał chodzić, ale wierzyłem, że pomimo takiego zachowania i braku apetytu, nie umrze. Nie dopuszczałem do siebie innej myśli...Wiedziałem, że cierpi, ale nie chciałem jego śmierci, mimo że nadal nie miał apetytu, nie jadł. 20 grudnia było już bardzo źle... z ciężkim sercem zadzwoniłem do weterynarza, nie mogłem dłużej patrzeć na to jak się męczy. Lekarz obiecał przyjść do nas po pracy. Zdając sobie sprawę, że zimą wcześniej robi się ciemno, wziąłem szpadel i poszedłem do lasu (mieszkam w prywatnym domu w jego pobliżu).  W zamrożonej ziemi trudno było wykopać dół, lecz starałem się zrobić go tak głęboki, jak to tylko możliwe. W końcu wróciłem do psa i spędziłem z nim cały dzień. Weterynarz wstrzyknął pierwszy zastrzyk nasenny. Staliśmy w milczeniu i patrzeliśmy jak nasz ukochany pies zasypia.Wciąż mam przed oczami to jak przyszedł do mnie kiedy byłem dzieckiem i te wszystkie 13 lat przez które mieszkał z nami, on był moim najbardziej lojalnym przyjacielem. Zaniosłem go do wykopanego dołu. Lekarz zostawił mnie sam na sam z ciałem mojego psa. Miałem w oczach łzy. Nigdy nie widziałem go w takim stanie... Było jasne, że nie spał, wszystkie mięśnie były w końcu rozluźnione, nieściśnięte przez ból... Oczy nie reagowały na światło. Pochowałem go i siedziałem przy jego grobie przez dobre 2 godziny i wciąż myślałem o nim. Z jednej strony nie mogłem sobie wybaczyć,  ale z drugiej wiedziałem, że teraz on już się nie męczy i nie czuje bólu.Żegnaj, mój wierny przyjacielu,Kochałem cię i nigdy o tobie nie zapomnę!"
Takie tam zdjęcie z żonką –
Najpiękniejszy widok świata – Kiedy troll sam siebie trolluje