Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 459 takich demotywatorów

Życiowy wykład

 –  Znany profesor rozpoczął swój wykładdla 200-stu osób trzymając w rękustudolarowy banknotZapytał:,, Kto z was chciałby dostaćten Banknot ?"Wszyscy podnieśli ręce.wtedy powiedział:,, Dam jąjednemu z was,ale najpierw zrobię to..."I zgniótł banknot w rękuI znowu zapytał„Kto teraz chce ten banknot ?"Ręce nadal były podniesioneProfesor dodał,, A jeśli zrobię tak"Rzucił pieniądz na ziemi,podeptał i zgniótł.Podniósł pieniądz pogniecionyi brudny i zapytał znowu,, A teraz....?",, Kto chce jeszcze te 100dolarów?"Ręce nadal były podniesioneWtedy powiedział,, Nieważne, co zrobię z tymbanknotem, zawsze będzieciego chcieli, bo nie traci on swejwartości",, To samo jest z nami...Często w naszym życiu jesteśmydeptani, gnieceni, czujemy siękompletnie bez wartości."" Brudni czy czyści, zgnieceni czycali, wysocy czy niscy, grubi czychudzi, to wszystko jest nieważne!",, Nie wpływa to w żaden sposóbna naszą wartość!",, Ceną naszego życia nie jestto jak wyglądamy ale cozrobiliśmy, co wiemy.A teraz pomyśl przez chwilę1- wymień 5 najbogatszychosób na świecie2- Wymień 5 ostatnichzwyciężczyń Miss świata3- Wymień 5 osób, które wzeszłym roku dostały nagrodę Nobla4- Wymień 5 osób, które wostatnich latach dostałyOskara jako najlepsiaktorzy/aktorkiI jak? Nie bardzo?Nie przejmuj się , nikt z nas dziś niepamięta wczorajszych zwycięzcówBrawa cichną!Nagrodę przykrywa kurz!Zwycięzcy sązapomnieni!A teraz zrób tak:1- Wymień 3 nauczycieli którymwiele do dziś zawdzięczasz...2- Wymień 3 przyjaciół którzypomogli ci w trudnych chwilach3- pomyśl o osobach któresprawiły że poczułeś(aś) się kimśwyjątkowym4- Wymień 5 osób z którymi spędzaszczasI jak?Prawda że lepiej [ ? ]Osoby, które mają znaczenie wnaszym życiu, to nie ci najlepsi,najbogatsi, najmądrzejsi, zwycięzcy...To ci, którzy o nas myślą, chcąnaszego dobra, pomagają namw taki czy innym sposób są obok nas....

Gdy ktoś z twoich bliskich cierpi na depresję:

 –  Nie mów:* Ogarnij się!* Przesadzasz...* Przestań się użalać!* Uśmiechnij się* Inni mają gorzej* Jutro będzie lepiej* Wyjdź do ludzi, rusz się* To przez lenistwo!* Wmawiasz sobie...* Daj spokój!* Mam ciebie dosyć i tegimarudzenia!Powiedz:* Jestem z Tobą* Widzę, że bardzo cierpisz...*Jak mogę Ci pomóc?* Nie wiem co czujesz, aleszanuję to...* Nie zostawię Cię* Zaufaj mi, chcę ci pomóc* Nie poddawaj się, wyjdzieszz tego* Jesteś dla mnie bardzo ważny/a* Koniecznie idź dospecjalisty! ____ m c*       * * #GodzinaDlaSiebie

30 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci Osób Zaginionych Najgorsza dla bliskich osób zaginionych jest niewiedza...

Najgorsza dla bliskich osób zaginionych jest niewiedza... –

Nigdy nie wiesz co będzie jutro. Ciesz się tym co jest dziś i po prostu bądź z tymi, którzy są ci bliscy

Nigdy nie wiesz co będzie jutro. Ciesz się tym co jest dziś i po prostu bądź z tymi, którzy są ci bliscy –

Ta kobieta żyła na wysokim poziomie

Ta kobieta żyła na wysokim poziomie – Żyła na wysokim poziomie. Miała mieszkanie w kredycie, jadła w restauracjach i wszędzie jeździła taksówkami. Depresja sprowadziła ją na niziny społeczne, bo leczenie pochłonęło wszystkie oszczędności. Odwrócili się od niej bliscy. - Mówili: to można wyleżeć. Nie można.Potrzebuję pomocyTrzymała karton, a na nim napisała:"Choruję na ciężką depresję lękową. Nikogo nie mam. Nikt mi nie pomaga. Z OPS dostaję grosze, które po odjęciu kosztów leczenia starczają na tydzień. Marzę o dobrym jedzeniu i przyjaciołach. Mam syf w domu i wstyd, że tu siedzę. Zbieram na życie, leki i wyprawkę do szpitala. Proszę o pomoc. Bóg zapłać"."Takie przypadki pokazują, że większość ludzi jest g...no warta. Dopóki mogą coś z ciebie mieć to są przy tobie, kiedy potrzebujesz pomocy - wszyscy znikają..."

Najważniejsze w życiu

Najważniejsze w życiu –  Najwazniejsze w zyciu jest,gdy wszyscy Twoi bliscysą zdrowi i z TobąReszte da sie kupić, wyrzucićnaprawić lub zapomnieć
archiwum

„Muzułmanie są nam bliscy”

„Muzułmanie są nam bliscy” – Dzień Islamu w Kościele katolickim będzie obchodzony27 stycznia. Abp Grzegorz Ryś chce, by katolicy zobaczyli, czym jest islam. „Bo tam, gdzie jest niewiedza, pojawia się lęk i strach, który nie służy wzajemnym relacjom”, powiedział abp Ryś.*Dlaczego polscy katolicy nie są wierni swojemu Kościołowi w kwestii przyjaznego podejścia do islamu?
archiwum

Heweliusz

Heweliusz – Zamach na WOŚP-ie, brutalny zamach, tragedia, bezsensowna śmierć. To wszystko prawda. A co z rodzinami osób których bliscy stracili życie na Heweliuszu? Kolejna rocznica a w mediach cisza, przecież to było ,,dawno". Nie! My Pomorzanie pamiętamy.

Trochę smutnych informacji z Ameryki W nocy z 3 na 4 stycznia w swoim rodzinnym mieście zmarzł Morgan Freeman. Wybitny aktor zmarzł w wieku 81 lat, wyróżniony m.in. Nagrodą Akademii Filmowej i Złotym Globem. O stanie aktora poinformowali bliscy współpracownicy Freemana

W nocy z 3 na 4 stycznia w swoim rodzinnym mieście zmarzł Morgan Freeman. Wybitny aktor zmarzł w wieku 81 lat, wyróżniony m.in. Nagrodą Akademii Filmowej i Złotym Globem. O stanie aktora poinformowali bliscy współpracownicy Freemana – Odpoczywaj w pokoju!
archiwum

Od prawie dwóch lat jestem ofiarą stalkingu

Od prawie dwóch lat jestem ofiarą stalkingu – Mam 25 lat, żonę i dwójkę dzieci oraz jestem całkowicie wycofany z życia w społeczeństwie, ponieważ boję się o własne zdrowie i życie. Przy życiu trzymają mnie bliscy... Obecne święta przeżyłem na skraju załamania i daleko było do radosnych i spokojnych świąt.Niestety policja nie była wstanie mi pomóc, trafiłem do słabego psychiatry, który zasugerował coś w stylu "a może byś sobie pobiegał". Trzy osoby prześladują mnie - nachodzą moich rodziców pod wymyślonym pretekstem, poprzez prawnika wysyłają różne "ostateczne i przed sądowe wezwania do zapłaty", wydzwaniają do mnie różne osoby lub numery.Marzę o normalnym życiu.
archiwum

Koronny dowód w sprawie ks. Henryka Jankowskiego?

Koronny dowód w sprawie ks. Henryka Jankowskiego? – Opowieść Barbary Borowieckiej o tym, że była ofiarą ks. Jankowskiego ukazała się już w ubiegłym roku w książce „Sztuka czułości” Joanny Podsadeckiej. Nie wywołała zainteresowania, bo nie zawierała nazwiska sprawcy.„Moim podstawowym obowiązkiem jest chronienie bohaterów” – wyjaśnia autorka. „Miałam obawy, że jeśli ujawnimy oprawcę Basi, to politycy i ludzie bliscy Kościołowi będą ją dyskredytować”. Jej zdaniem, dzisiaj jest lepszy klimat, by wyjaśniać tę historię.„Kiedyś ofiary pedofilów po prostu lekceważono. Teraz pod pomnikiem w Gdańsku ludzie, którzy przecież nie znają tych pokrzywdzonych, upominają się o prawdę i zadośćuczynienie”.Podsadecka uważa, że wiele wnieść mogą zeznania kobiety, która według Borowieckiej urodziła dziecko ks. Jankowskiego. „To kobieta, która nie chce rozmawiać z mediami. Ale wierzę, że (...) da się przekonać do opowiedzenia swojej historii. To może być koronny dowód w sprawie ks. Jankowskiego”.

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów

Szacunek do drugiej osoby - deficyt dzisiejszych czasów –  Mam taką znajomą, która zawsze przed opowiadaniem o swoich zmartwieniach pyta, czy "mam w głowie miejsce na takie rzeczy" i muszę przyznać, że ten szacunek do drugiego człowieka zamiast rządań, by bliscy ofiarowali ci energię emocjonalną, której akurat dziś może im brakować to najzdrowsze podejście ever

A choć ich życia płomień zgasł, to myśli o nich są przecież w nas

A choć ich życia płomień zgasł, to myśli o nich są przecież w nas –

Podczas meczu siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, kibice wywiesili taki baner, nawiązując oczywiście do ich libero, Jakuba Popiwczaka: Jak się okazało, byli to jego bliscy znajomi. Policja i ochrona jednak nie zrozumieli przekazu i musieli interweniować, ponieważ zakazana jest promocja alkoholu podczas wydarzeń sportowych

Jak się okazało, byli to jego bliscy znajomi. Policja i ochrona jednak nie zrozumieli przekazu i musieli interweniować, ponieważ zakazana jest promocja alkoholu podczas wydarzeń sportowych – Brawo za kolejną spektakularną akcję policji
archiwum

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką. Dziś wie, że to wszystko jej wina

Gdy weszła do domu, zastała narzeczonego w łóżku z kucharką.Dziś wie, że to wszystko jej wina – Historii takich jak ta jest wiele, ale być może niektórzy się opamiętają i zaczną doceniać to co mają i zrozumieją,  że dobra materialne, nigdy nie zastąpią szczerej relacji z drugim człowiekiem."Nie chcę dzielić się swoimi zdjęciami, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Musicie jednak wierzyć mi na słowo, że jestem zadbaną 40-latką, która nigdy nie narzekała na brak powodzenia. Lubiłam otaczać się luksusowymi rzeczami i mężczyznami, którzy byli tak samo pewni siebie jak ja. Jednak zacznijmy od początku…Do Warszawy przeprowadziłam się tuż po studiach. Nie wyobrażałam sobie, że pani adwokat z taką aparycją będzie mieszkać w małym miasteczku – wiedziałam, że muszę to zmienić, nie czekając na okazję. Moja mama trochę wtedy chorowała, narzekała na ból brzucha, ale zawsze uważałam, że jest hipochondryczką, dlatego nie zwracałam uwagi na jej płacz, gdy pakowałam ostatnie bagaże do auta. Ojca nigdy nie poznałam i może dlatego nie potrafiłam nigdy stworzyć relacji z mężczyzną, opartej na czułości i zaufaniu.Warszawa przyjęła mnie dość łaskawie, bo już po miesiącu mieszkania kątem u koleżanki z roku, znalazłam idealną pracę dla mnie i mogłam wyprowadzić się do miejsca, które w miarę odpowiadało moim oczekiwaniom. Oczywiście w przyszłości widziałam się w luksusowym apartamencie, ale na razie musiałam ‚przemęczyć się’ w skromnym M-3 w centrum miasta. Szybko zaczęłam odnosić sukcesy, ale nie ukrywam, że moja kariera opierała się na zagrywkach nie do końca fair. Życie mijało mi na ciągłej pracy. Nie spotykałam się z żadnym mężczyzną, nie licząc jednodniowych randek z facetami poznanymi w prestiżowych klubach.Nie myślcie sobie, że byłam aż tak bezduszna – chciałam mieć faceta na stałe, ale żaden nawet w połowie nie spełniał moich oczekiwań. Gdy przekroczyłam 35 lat, zdałam sobie sprawę, że nie spotkam mężczyzny, który będzie mi odpowiadać. Dlaczego? Bo miałam swoje wymagania. Przede wszystkim nie mógłby być to ktoś, kto zarabia mniej ode mnie. Musiałby dobrze wyglądać, umieć się zachować, znać wpływowych ludzi i lubić ‚bywanie’ na salonach jak ja. Gdy straciłam wszelkie nadzieje, wtedy na mojej drodze pojawił się ON. Wydawało się, że idealny kandydat dla mnie. Bogaty z domu, ale i posiadający dryg do interesów. Do tego nie był Polakiem, co w tamtym czasie było dla mnie wyjątkowo atrakcyjne. Paul szybko się we mnie zakochał i już po pół roku na moim palcu widniał pierścionek zaręczynowy. Momentalnie zaczęłam snuć plany odnośnie wesela i szukać idealnego na tę okazję miejsca. Nie zdecydowałam się na Polskę, ponieważ uznałam, że to może być zbyt pospolite. Wybrałam Grecję i pełen klasy pięciogwiazdkowy hotel. Miałam tylko problem z moją rodziną. Kogo niby miałabym z niej zaprosić? Siostry nie lubiłam, bo w wieku 23 lat wyszła za mąż za miłość z liceum. Szybko wpadli i lada moment stała się matką trójki dzieci. Nie znała żadnego języka, a jej Witek zachowywał się jak ostatni buc. Reszta rodziny także pozostawiała wiele do życzenia, dlatego w drodze wyjątku zaprosić chciałam tylko matkę.Spakowałam się na weekend i pojechałam do wioski pod Wrocław, aby odwiedzić matkę i zawieźć jej zaproszenie. Wybrałam się bez Paula, bo jeszcze odwołałby zaręczyny, gdyby zobaczył te skromne dwa pokoje z kuchnią. Długo nie byłam w rodzinnym domu, dlatego zdziwiłam się, gdy drzwi otworzyła mi moja matka, ale wyglądająca jak ktoś zupełnie inny. Od progu rzuciłam jej: „Ty zawsze nie umiałaś o siebie zadbać i dlatego byłaś sama”. Ona spojrzała na mnie zaszklonymi oczami i powiedziała: „Córeczko… Ja umieram”. Stanęłam jak wryta. Nie umiałam zachować się w tej sytuacji. Nie wiedziałam, co zrobić… Te uczucia były mi tak dalekie. Oczywiście zostawiłam jej 5 tysięcy złotych, ale wyszłam z domu. Wsiadłam do auta i zdecydowałam, że wrócę do Warszawy. W czasie drogi w głowie miałam masę myśli. Moja matka chorowała od ponad roku na raka jajników, a ja nie odbierałam od niej telefonów lub krótko ją spławiałam. Nie miała nawet szansy na to, aby się zwierzyć, poradzić i poczuć wsparcie. Czułam się źle i to pierwszy raz w życiu. Płakałam… Też pierwszy raz.Chciałam bardzo wrócić do mamy, ale musiałam to wszystko przemyśleć u siebie w domu przez kilka dni. Czułam się jak dziecko, które zabłądziło we mgle. Te emocje były dla mnie zupełnie nowe. Podjechałam pod dom, weszłam do holu, ale z sypialni dobiegły odgłosy. Powoli otworzyłam drzwi i zobaczyłam MOJEGO Paula w łóżku z naszą kucharką… Z kobietą, która wygląda na 50 lat, mimo że jest młodsza ode mnie. Z kobietą, która ma nieślubne dziecko i żadnych skończonych studiów. Jednak nie wpadłam w szał. Kazałam jej się ubrać i wyjść a mojego narzeczonego zaprosiłam na rozmowę do gabinetu. Długo tłumaczył swoje zachowanie. Usłyszałam wtedy, że brakowało mu kobiety, która dostrzeże w nim mężczyznę, która da mu ciepło, miłość i poczucie, że to jest najważniejsze na świecie. Oświadczył, że miał mi to wszystko powiedzieć, ponieważ razem z Karoliną planują przyszłość. Przyjęłam to spokojnie. Nie wpadłam w szał. Oddałam mu pierścionek. Zadzwoniłam do wspólnika, że biorę pierwszy od 5 lat urlop i zamknęłam się w domu na dwa tygodnie. Od nikogo nie odbierałam telefonów. Zrobiłam rachunek sumienia. Doszło do mnie wtedy wszystko, ale obawiam się, że za późno.Mam 40 lat i zawsze było mi wszystkiego mało i gardziłam ludźmi, którzy nie odnieśli sukcesuWstydziłam się matki, pracującej w cukierni, a przyszłego męża wybrałam na podstawie tego, ile zarabia. Możecie mi nie wierzyć, ale poczułam się tak, jakbym przegrała życie. Siedziałam na marmurowych schodach z lampką drogiego wina w sukience Prady, nie mając tak naprawdę nic. W tym samym czasie, gdy doszło do mnie, jakim potworem się stałam, odwiedziła mnie moja siostra, mówiąc, że mama zmarła 4 dni po moim wyjeździe. Próbowali się do mnie dodzwonić, ale nie odbierałam. Nie wiem, jak potoczy się moje życie, ale czuję się tak, jakbym zaczynała od nowa, mając dług wobec wszystkich ludzi, zwłaszcza wobec mojej mamy, której poświęcenia dla nas nigdy nie doceniałam. Zostawiłam ją w najgorszym momencie, bo nie umiała sobie z tym poradzić. Pisząc to, czuję jakbym nago stała przed Wami wszystkimi i czekała na lincz. Jednak wierzę, że przeczyta to ktoś podobny do mnie sprzed kilku miesięcy i uświadomi sobie, że pieniądze to naprawdę nie wszystko."Błagam, ocknijcie się…

Aktorka, Paulina Holtz demaskuje fałszywą rzeczywistość jaką stwarzają dziewczyny z Instagrama: Aktorka, znana z roli w "Klanie", pod zdjęciem pisze:

Aktorka, znana z roli w "Klanie", pod zdjęciem pisze: – "Jeszcze całkiem niedawno mówiłam: ej, ona/on wygląda super! Wiadomo, że zdjęcia można podrasować ale widziałam relację LIVE i było pięknie! .... Taaaaaa, to było zanim odkryłam filtry... wiem, że trąbi się o tym dużo ale im starsze są moje córki tym ważniejszy wydaje mi się trend #fakeoff i #nophotoshop. A zatem tak to właśnie wygląda, moi drodzy. A gdzieś pomiędzy tymi zdjęciami jest zwykła Paulina. Czasem z wciągniętym brzuchem a czasem naje się czereśni. Czasem nogę krzywo wydepiluje a czasem paznokieć jej się złamie. Ale Paulina z nieumytymi zębami i fałdkami na brzuchu i celulitem na udzie to nadal Paulina. Ta sama osoba, mama, kochanka, przyjaciółka, pracownik. Ubrana w sukienkę za milion monet nie staje się kimś lepszym. Ani gorszym. Moi przyjaciele, bliscy, rodzina kochają mnie tak samo w dresie, z nieumytą głową i odrapanym lakierem na paznokciach. Ci dla których ważny jest tylko lakier nie są ważni dla mnie. Nie bądź człowiekiem, który pod zdjęciami a necie pisze: gruba, brzydka, nie znam jej ale nie lubię, mogłaby coś ze sobą zrobić...itp. Nie bądź takim człowiekiem bo smutek w Twoim sercu będzie coraz większy a frustracja zacznie zjadać Cię od środka. Zajmij się pielęgnowaniem swojego wewnętrznego piękna. Dawaj światu tę wersję siebie, którą lubisz w sobie najbardziej. I ona nie musi być wystrojona ani fit. Zepsuta fryzura to nie wstyd. Zepsuta dusza już tak. Bo przeczesać się można a podły charakter z czasem i tak wyjdzie na twarz..."

27 lipca zmarła najstarsza osoba na świecie

27 lipca zmarła najstarszaosoba na świecie – Zmarła 117-letnia Japonka Chiyo Miyako, która była najstarszym człowiekiem na świecie.Kobieta przyszła na świat 2 maja 1901 roku. Tytuł najstarszego człowieka na świecie prawdopodobnie pozostanie w Japonii.W Księdze Rekordów Guinnessa napisano, że bliscy Miyako nazywali ją "boginią" i zapamiętają jako osobę rozmowną, cierpliwą i miłą dla innych. Kobieta bardzo lubiła kaligrafię, którą zajmowała się jeszcze niedługo przed śmiercią, oraz uwielbiała jeść sushi i węgorza
archiwum – powód

Ciekawe

Ciekawe – co mówią osoby, które po udanej operacji dorobiły się tak świetnych powikłań, że są załatwieni na resztę życia. Z jednej strony podejrzewam, że ich bliscy dziękują Bogu  (przecież operacja się udała), a operowani pewnie też są wdzięczni ale ... do czasu (i szczerze mówiąc raczej bym się im nie dziwił). Interesujące czyja to wtedy wina?

Nic w Polsce nie demotywuje bardziej

Nic w Polsce nie demotywuje bardziej – Niż fakt, że nawet najokrutniejsi pedofile znajdują kobiety życia Trynkiewicz jest szczęśliwy i ma rodzinę. Bliscy jego ofiar nie podnieśli sięEwa Żarska, autorka książki o Mariuszu Trynkiewiczu w rozmowie z TOK FM ujawnia, że morderca i pedofil prowadzi szczęśliwe życie. - Pisząc, odkryłam normalnego człowieka, z którego wyszło tyle zła - wyznała Ewa Żarska a antenie TOK FM. Opowiedziała też, jak dziś żyją rodziny ofiar bezwzględnego mordercy.
archiwum

Byłem świadkiem rozmowy dwóch starszych kobiet na przystanku. Mówiły o tym, jak bardzo obrzydza je widok dwóch całujących się mężczyzn lub kobiet. Jedna stwierdziła nawet, że wszystkie takie wynaturzenia powinno się wymordować, bo zaśmiecają planetę

Byłem świadkiem rozmowy dwóch starszych kobiet na przystanku. Mówiły o tym, jak bardzo obrzydza je widok dwóch całujących się mężczyzn lub kobiet. Jedna stwierdziła nawet, że wszystkie takie wynaturzenia powinno się wymordować, bo zaśmiecają planetę – Zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie, którzy na własne oczy widzieli masowe mordy niewinnych ludzi w czasie wojny, których bliscy i znajomi walczyli o wolną Polskę, ginęli na wojnie, albo byli mordowani przez Niemców w obozach koncentracyjnych, teraz nawołują do mordowania innych ludzi i wypowiadają się na temat "wynaturzeń". Co się dzieje z tym światem?