Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 93 takie demotywatory

poczekalnia
Łazienka gdzieś w dżungli –
Pies uciekając przed lampartem skrył się w łazience. Za nim do łazienki wpadł lampart. Jeden z mieszkańców zaalarmowany dziwnymi dźwiękami zajrzał do łazienki i instynktownie zatrzasnął drzwi, a następnie pobiegł po pomoc – Wokół domu zebrał się tłum ludzi, którzy zastanawiali się jak wypuścić lamparta, tak żeby nie zrobił nikomu krzywdy. Jeden z ludzi wpadł na pomysł, żeby sprawdzić czy jeszcze pies żyje (użył do tego telefonu i selfie sticka). Okazało się, że żyje i że zwierztęta podzieliły się łazienką na pół. Gdy w końcu ostrożnie otworzono drzwi lampart uciekł do dżungli, a piesek okazał się być cały i zdrowy. Nikt nie rozumie do dziś, dlaczego udało mu się przeżyć i wyjść z tej sytuacji całkowicie bez szwanku
 –  Samozwańczy król zwierzątNazywa siebie królem dżungli chociaż nigdy w dżungli nie byłZabija swoich poddanych
Jeden z jego kłów miał 2,54 m, a drugi 2,34 m. Oba kły prawie dotykały ziemi,a obserwowanie jak wędruje pogęstej dżungli, było wizualną ucztą –
0:30
 –
Nazywali się Yoshio Yamakawa i Tsuzuki Nakauchi, obydwaj mieli ponad 80 lat. Mieli przy sobie dokumenty potwierdzające ich tożsamość i służbę w Cesarskiej Armii Japonii – Podczas II wojny światowej służyli w osławionej 30 dywizji piechoty (inaczej dywizji panter).Mężczyźni twierdzą, że w czasie walk na Mindanao zgubili swój oddział i wystraszyli się myśląc, że zostali uznani za dezerterów.W 2005 roku japoński biznesmen poszukujący szczątków japońskich żołnierzy przez przypadek się na nich natknął i powiedział ich, że wojna się skończyła i mogą śmiało wracać do domu.Po powrocie do Japonii ci dwaj nieszczęśnicy powiedzieli, iż wcześniej nie wracali, bo bali się skazania na śmierć za dezercję.Powyżej widzicie jednego z nich, Yamakawę
Tygrysy mają z tyłu "fałszywe oczy", aby zniechęcić inne drapieżniki do ataku – Przeraża mnie myśl, że w dżungli żyją drapieżniki, których boją się tygrysy
archiwum
Hiro Onoda to japoński żołnierz, który ukrywał się w dżungli przez 29 lat po zakończeniu II wojny światowej, ponieważ był przekonany, że wojna wciąż trwa – Mężczyzna uznał, że informacje o zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku zostały spreparowane przez zagraniczny wywiad i kontynuował walkę. W sumie przez ten czas udało mu się zabić lub zranić około 30 osób, które uznał za wrogich żołnierzy
archiwum
Fińskie renifery świecą w nocy, aby uratować im życie – Szacuje się, że każdego roku w Finlandii w wypadkach samochodowych ginie 4000 reniferów. Z drugiej strony odzyskanie odszkodowania kosztowało około 15 euro. Dlatego stowarzyszenie hodowców reniferów postanowiło znaleźć rozwiązania, które pozwolą zminimalizować te tragedie.To częsta rzecz, że dzikie zwierzęta wędrują po drogach w pobliżu obszarów wiejskich i dżungli. Niestety, stracili przez to życie, uderzając w pojazdy. Najprawdopodobniej w nocy, bo w ciemności trudno zauważyć zwierzę na drodze, zanim będzie za późno.Rozwiązaniem jest więc, aby były łatwo rozpoznawalne nawet w ciemności. Z tym pomysłem stowarzyszenie hodowców reniferów rozpoczyna malowanie poroża reniferów odblaskową farbą.Stowarzyszenie rozpoczęło ten projekt w 2014 roku i przetestowało go, opryskując różne części ssaków. I udało się uratować je przed rowerami, więc stowarzyszenie pracuje nad tą samą metodą oprysku z reniferami, mając nadzieję, że pomoże to złagodzić śmiertelne wypadki reniferów, które mają miejsce z powodu pojazdów silnikowych
 –
Po tym jak w 2018 roku Bafetimbi trafił do Al-Hilal, klubu z Arabii Saudyjskiej, właściciel obiecał mu, że jeśli strzeli 15 goli w sezonie, w ramach premii otrzyma małego lwa – Napastnik strzelił 35 goli, a obietnica została spełniona. Gomis trzymał w swoim domu prawdziwego lwa przez dwa lata, ale w zeszłym roku postanowił go wypuścić, aby mógł żyć w swoim naturalnym środowisku
archiwum – powód
Szwedzki milioner Johan Eliasch w 2005 rok kupił 400 000 akrów lasów w dżungli amazońskiej tylko po to, aby nie zostały wycięte przez firmy pozyskujące drewno –
Pomimo poważnych obrażeń, wyszedłz dżungli w doskonałym nastroju, niosąc ze sobą butelkę ginu i kiść bananów –
W wieku 52 lat zmarł Ho Van Lang, określany "prawdziwy Tarzan". Wietnamczyk przez 40 lat żył w dżungli. Wrócił do cywilizacji w 2013 roku. Od tego czasu żywił się już tym co my wszyscy - przetworzonym jedzeniem czy alkoholem. Zmarł na raka –
Wietnamczyk Ho Van Lang niemal całe życie spędził w dżungli. Mężczyzna przez 41 lat nie miał pojęcia o istnieniu kobiet – Ojciec Ho Van Langa to weteran wojskowy, który w 1972 roku postanowił ukryć się w dżungli wraz ze swoimi dwoma synami, po tym jak amerykańska bomba zabiła jego żonę i dwójkę pozostałych dzieci. Mężczyznom udało się przeżyć w dżungli 41 lat bez kontaktu z cywilizacją. Zostali znalezieni dopiero w 2013 roku, kiedy to przypadkowo natknęli się na nich miejscowi. Jak się okazuje - Ho Van Lang, który niemal całe swoje życie spędził w dżungli, bez kontaktu z nikim innym poza swoim ojcem i bratem - nie miał pojęcia o istnieniu kobiet. Ojciec nigdy mu o nich nie wspominał."Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że dzisiaj, mimo że potrafi odróżnić mężczyzn od kobiet, nadal nie zna zasadniczej różnicy między nimi. Mogę potwierdzić, że Lang nigdy nie miał nawet minimalnego pożądania seksualnego, a jego instynkt rozrodczy nigdy się nie ujawnił” - mówi dokumentalista i reporter Alvaro Cerezo.Reporter uważa Langa za jedną z najbardziej uroczych osób, jakie poznał w swoim życiu. „Szczęśliwie dostosowuje się do swojego nowego życia. Uważa, że współczesny świat jest hałaśliwy, ale szczególne wrażenie zrobiła na nim pierwsza jazda samochodem i uwielbia widzieć zwierzęta zaprzyjaźnione z ludźmi. Mówi, że w dżungli zawsze przed nim uciekały" - mówi Cerezo
Dla mieszkańców jednego z domów w Tajlandii słoń poruszający się po kuchni nie jest już żadnym zaskoczeniem – „Znowu przyszedł gotować” - zażartował Kittichai Boodchan w opisie filmu zamieszczonego na Facebooku.Zwierzę zostało najprawdopodobniej zwabione przekąskami we wczesnych godzinach porannych (20 czerwca).Kittichai wraz z żoną mieszkają w pobliżu parku narodowego w zachodniej Tajlandii, gdzie widok słoni nie jest niczym niezwykłym. Poza tym ich dom znajduje się nad jeziorem, w którym zwierzęta te często zażywają kąpieli. Rodzina uznaje słonia za gościa, ponieważ często zapuszcza się do domów we wiosce, a gdy coś zje odchodzi z powrotem do dżungli.„Jestem już przyzwyczajony do tego, że często do mnie zagląda, więc nie martwiłem się tymi odwiedzinami”.Mężczyzna powiedział, że słoń zniszczył kuchenną ścianę już w maju, natomiast w ten weekend jedynie poszukiwał jedzenia. Podkreślił też, że ogólna zasada postępowania z nieproszonymi gośćmi brzmi: „nie dawaj im jedzenia”. „Kiedy nie dostaje jedzenia, po prostu odchodzi” - dodał
Dr. Chloe Buiting to australijska pani weterynarz, która jest znana jako "lekarz z dżungli". Obecnie zdobywa serca ludzi z całego świata dzięki pomaganiu słoniom, których nogi mocno ucierpiały chodząc po minach lądowych, zapewniając im protezy. Gdyby nie jej poświęcenie, słonie musiałyby zostać uśpione –
Później trzeba urwać wszystko pozostałe i zostawić samą głowę, która przez kilka dni będzie trzymać ranę tak, aby się zrosła. Po jakimś czasie rana rzeczywiście się zrasta i głowę można ściągnąć –
Portale do dżungli –
0:15
Obecnie na portalu streamingowym Disney'a bajki takie jak: "Księga dżungli", "Piotruś Pan", "Dumbo" są dostępne tylko dla dorosłych. – Dodatkowo z zastrzeżeniem, że "Ten program zawieranegatywne prezentacje. (...) Te stereotypybyły wtedy, jak i obecnie są błędne."