Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

archiwum – powód

17 poruszających zdjęć, które wywołują falę emocji (19 obrazków)

archiwum – powód

"Wystarczy piękny fałszywy uśmiech, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz"

"Wystarczy piękny fałszywy uśmiech, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz" – Robin Williams (1951-2014)
archiwum – powód

Pewien tata pokazał, co by się stało, gdyby dziecięce rysunki stały się rzeczywistością (27 obrazków)

archiwum

Mam taki dziwny sentyment do nich, mimo, że tworzyli i żyli w czasach kiedy mnie jeszcze nie było na świecie

Mam taki dziwny sentyment do nich, mimo, że tworzyli i żyli w czasach kiedy mnie jeszcze nie było na świecie – Uwielbiam ich piosenki i jak pomyślę o tym, że odeszlizbyt wcześnie, robi mi się zwyczajnie smutno...
archiwum

Bo w życiu trzeba mieć ambicje i marzenia

Bo w życiu trzeba miećambicje i marzenia –
archiwum

Głupcem jest ten kto ocenia innych znając tylko zakończenie historii, a nie poznając jej od początku

Głupcem jest ten kto ocenia innych znając tylko zakończenie historii, a nie poznając jej od początku – Głupcem jest ten kto ocenia innych, ale nie założył ich butów i nie przeszedł tej drogi co oni.Głupcem bywa też ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych
archiwum

Najważniejsze to znaleźć własną drogę i śmiało nią kroczyć, niekoniecznie zgodnie z ogólnie przyjętymi kanonami. Istotne jest również, aby znaleźć odpowiednią osobę, która idzie w tym samym kierunku. Samotne wędrówki szybciej nużą

Najważniejsze to znaleźć własną drogę i śmiało nią kroczyć, niekoniecznie zgodnie z ogólnie przyjętymi kanonami. Istotne jest również, aby znaleźć odpowiednią osobę, która idzie w tym samym kierunku. Samotne wędrówki szybciej nużą – Reszta to tylko gadżety, statyści i pomówienia
archiwum

Jeśli ktoś traktuje cię źle, pamiętaj, że jest coś nie tak z nim, a nie z tobą

Jeśli ktoś traktuje cię źle, pamiętaj,że jest coś nie tak z nim, a nie z tobą – Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi
archiwum

Żołnierz włoskich sił specjalnych po 72-godzinnej bitwie w Afganistanie

Żołnierz włoskich sił specjalnychpo 72-godzinnej bitwie w Afganistanie – "Thousand-yard stare" to określenie nieobecnego wzrokużołnierza wyczerpanego bitwą, będącego skutkiem stresuo dużej sile, powodującego kryzys psychicznyprzekraczający ludzkie przeżywanie
archiwum

Szczęśliwy ten, kto zna prawdziwą wartość pieniądza

Szczęśliwy ten, kto zna prawdziwą wartość pieniądza –  Pewnego dnia ojciec bardzo bogatej rodziny, zabratswojego syna na wycieczkę na wieś, aby pokazać miujak żyją biedni ludzie. Spędzili dwa dni na farmie, któranależała do ludzi, których uważano za bardzo biednych.W drodze powrotnej z wycieczki ojciec zapytał syna:- Jak ci się podobała nasza wyprawa?Była wspaniała!Czy widziałeś jak żyją biedni ludzie?O tak!zce?Czego więc nauczyłeś się na naszej wyciecSyn odpowiedział:-Zauważyłem, że oni mają 4 psy, a my tylko jednego.My mamy basen, który sięga do połowy naszegoogrodu, a oni mają strumień, którego końca nie widać.My mamy importowane, sztuczne oświetlenie w naszymogrodzie, a oni mają gwiazdy w nocy. Nasze patio sięgatylko do połowy działki, a oni mają cały horyzont.My mamy mały kawatek ziemi do życia, a oni mają poletak wielkie,że wzrok nie sięga. My mamy służących,którzy nam służą, a oni służą innym. My kupujemynasze jedzenie, a oni swoje uprawiają. Dla naszejochrony mamy mur dookoła naszej posiadłości,a oni mają przyjaciół, którzy ich chronią.Ojciec chłopca stanął zdumiony i nie mógł powiedziećżadnego stowa, syn zaś dodał:Dzięki Tato, że pokazateś mi jacy jesteśmy ubodzy
archiwum

Psiak dostaje nową zabawkę

Psiak dostaje nową zabawkę –
archiwum

"Nie bierz do siebie tego, co inni o tobie mówią. Szczególnie, kiedy zamiast pomagać – zniechęcają

"Nie bierz do siebie tego, co inni o tobie mówią. Szczególnie, kiedy zamiast pomagać – zniechęcają – Tylko ty wiesz na co naprawdę cię stać! Słowa innych weź pod uwagę jako informację zwrotną, ale nigdy nie bierz ich za stan faktyczny tego, jaki jesteś"
Źródło: ~ Michael Jordan
archiwum

Przyjaciele: to nie ilość, ale jakość się liczy

Przyjaciele: to nie ilość,ale jakość się liczy – Przyjaciele: to nie ilość, ale jakość się liczy. Poznasz w swoim życiu wielu ludzi, nie każdy będzie twoim przyjacielem. To w porządku. Będziesz wiedzieć, kiedy poznasz prawdziwego przyjaciela. Prawdziwi przyjaciele są ufni i lojalni. Są przy tobie w dobrych i złych czasach.Przychodzą we wszystkich kształtach, rozmiarach i kolorach. Nie ma znaczenia to jak wyglądają na zewnątrz. Wewnątrz odnajdziesz ich jakość
Źródło: ~ Alison G. Bailey, https://www.facebook.com/577236605709097/phot…
archiwum

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi – Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to "wycofem", dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen.Jest taki piękny cytat w filmie Sara "Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną". I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę "O - oł, zaczynają się kłopoty". Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu. Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku. Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej.Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać. Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: "Chodź ze mną człowieku". Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie "ten mój". Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: "wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć." Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła "lekko". Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą.Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne. Kogoś. Tego kogoś.
archiwum

To chyba jedna z tych sytuacji, których nikomu nie życzę...

To chyba jedna z tych sytuacji, których nikomu nie życzę... –  , Podczas przerwy na lunch w pracy zjadłam trzytalerze fasoli. Z perspektywy czasu uważam,że to nie był dobry pomysł. Kiedy wróciłam dodomu, mój chłopak przywitał mnie z radościai powiedział, że ma dla mnie niespodziankęZawiązał mi oczy i zaprowadził do stołu.Usiadłam, gdy nagle zadzwonił telefon. Chłopakpoprosił mnie, żebym nie ściągała opaski i żebymna niego poczekała. Sprawdziłam tylko ręką,czy materiał jest na swoim miejscu. Fasola, którąwcześniej jadłam zaczęła dawać o sobie znać.Poczułam, że coś nie tak dzieje się w moimbrzuchu. Ból byt nie do zniesienia i parcie byłocoraz większe. Nie mogłam dłużej wytrzymać.Mój chłopak był cały czas w pokoju obok irozmawiał przez telefon. Skorzystałam z okazji,uniosłam jeden pośladek i puściłam bąka. Nie byłna szczęście głośny, ale nagle poczułam ogromnysmród. Szybko wzięłam serwetkę z moich kolan izaczęłam machać nią mocno, aby nie było czućtego nieprzyjemnego zapachu. Znów przeniosłamciężar z jednej części ciała na drugą i sama byłamzaskoczona, gdy znów wydobył się ze mnieśmierdzący bąk. Jeszcze gorszy niż tenwcześniejszy. Nasłuchiwałam, czy mój chłopaknadal rozmawia i w międzyczasie zaczęływydobywać się ze mnie te bomby atomowe,jedna po drugiej. Trwało to kilka minut,a ulga była nie do opisania. Nagle usłyszałamPLATORY PDEMOTYz drugiego pokoju ,,Cześć". Sygnał, że mójORY PLchłopak zakończył rozmawiać. Znów kilkarazy pomachałam serwetka i położyłam ją nakolana. Czułam ogromną ulgę i byłam z siebiebardzo zadowolona. Musiałam wyglądać bardzoniewinnie, gdy mój mężczyzna wrócił do pokojui przeprosił, że tak długo musiałam czekać.RY PLEMCZapytał, czy podglądałam, ale oczywiściePLzgodnie z prawdą powiedziałam, że nawet niepróbowałam tego robić. Zadowolony z siebiechłopak ściągnął mi opaskę z głowy i wtedyzobaczyłam siedzących przede mną12 gości, którzy trzymając się za noszgodnie krzyknęli: STO LAT!"."
archiwum

Przyjaźń nie zna żadnych barier

Przyjaźń nie zna żadnych barier –
0:04
archiwum

Ten film uświadamia co naprawdę znaczy kochać kogoś bezwarunkowo

Ten film uświadamia co naprawdę znaczy kochać kogoś bezwarunkowo – Prawdziwa miłość to nie słowa, ale czyny
archiwum

Szacunek

Szacunek –  Szanuj ludziktórzy zawsze znajdqdla ciebie czasw swoim napiętym grafikuale kochaj tychktórzy nawet nie pomyślao grafiku gdy ichpotrzebujesz
archiwum

PR wyjaśni wszystko tak jak należy

PR wyjaśni wszystko tak jak należy –  HISTORIA PRAWDZIWA:Matka karmi dziecko w centrum handlowym.[OCHRONA] - Wypie**alaj do pokoju dla matek![PUBLIC RELATIONS] -Intencją pracownikaochrony by oudostepnienie dedykowanegopomieszczenia, w którym nasza klientkcamogłaby poczuć się komfortowo
archiwum

Poruszający list matki do córki:

Poruszający list matki do córki: – Moja najdroższa,Jak sama widzisz, starzeję się. Już na wstępie proszę Cię o cierpliwość dla mnie. Postaraj się mnie zrozumiećKiedy zacznę się powtarzać, proszę, nie przerywaj mi, słowami: "Przecież mówiłaś to dopiero minutę temu". Wystarczy, że wysłuchasz do końca jeszcze raz, wiele czasu to nie zajmie. Przypomnij sobie, jak w dzieciństwie czytałam Ci na dobranoc wciąż te same bajki, dopóki nie zasnęłaś.Jeżeli zdarzy mi się nie dbać o higienę osobistą, nie złość się i zwróć mi uwagę. Pamiętasz, że jako mała dziewczynka nie za bardzo miałaś ochotę na codzienne prysznice, dając na to mnóstwo wymówek, a ja cierpliwie codziennie naganiałam cię do łazienki.W przypadku mojego zacofania w nowościach technologicznych, daj mi czas na naukę i nie patrz wtedy na mnie z politowaniem. Ja z świętą cierpliwością uczyłam cię, jak wykonywać codzienne czynności. Uczyłam cię sznurować buty, czesać włosy, trzymać łyżkę, używać widelca… teraz jestem stara, więc proszę, uzbrój się w cierpliwość, a przede wszystkim, postaraj się mnie zrozumieć.Jeśli od czasu do czasu stracę wątek rozmowy, nie bądź niemiła i zła. Mimo tego, co może się ze mną dziać, ja i tak zawsze będę Cię kochać i najważniejsze wtedy będzie to, że spędzam z tobą czas.I kiedy moje stare, zmęczone nogi nie pozwolą mi nadążać za tobą podczas spacerów, proszę, podaj mi rękę. W ten sam sposób pomagałam Tobie, kiedy stawiałaś pierwsze kroki.W końcu dopadnie mnie starość i ułomność, nie czuj wtedy smutku… po prostu bądź przy mnie i bądź wyrozumiała. Każdego dnia jestem wdzięczna i dziękuje Bogu, za dar czasu, który mogłyśmy wspólnie spędzić. Z wielkim uśmiechem i ogromną radością, chcę Ci powiedzieć, KOCHAM CIĘ, MOJA KOCHANA CÓRKO