Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 138 takich demotywatorów

archiwum – powód
Niesamowite osiągnięcie Polki! Patrycja Bereznowska ustanowiła nowy rekord świata w biegu 48 godzinnym! Jej nowy rekord to 403 kilometry. Poprzedni rekord pobiła o ponad 5 –
archiwum – powód
Właśnie pobiła rekord świata przebiegając 104 maratony w 104 dni – Osiągnięcie zostało zgłoszone do Rekordów Guinessa, jednak na jego oficjalne uznanie trzeba czekać około roku
archiwum – powód
 –
0:26
Dobiegła do mety i dostała medal –
0:26
"- Jeśli myślicie, że jestem tak głupia na jaką wyglądam, to się mylicie, jestem ciut głupsza" –  M Jacyna-Witt @JacynaWitt Donald @donaldtusk biegnie z prędkością 1 km/ 1 min! Można go pokazywać w ZOO zamiast geparda. pic.twitter.com/LeL5RRn22x Translate Tweet (M Jacyna-Witt @JacynaWitt Aha. Od kiedy maraton to 5 km? (-4 Donald Tusk O @donaldtusk • 21 g. 65 lat. Idealny moment na pierwszy maraton w życiu.
Donald Tusk i dystans maratoński! – Wiem, że niektórym politycznie nie jest po drodze z Donaldem Tuskiem. Ale nawet oni muszą przyznać, że należy mu się szacunek za aktywność i utrzymywanie formy fizycznej! Dla bardzo wielu Polskich Polityków, jest wciąż zadanie całkowicie nieosiągalne...Donald Tusk w wieku 65 lat postanowił po raz pierwszy w życiu przebiec dystans całego maratonu, a więc 42 kilometrów i 195 metrów. Jak pochwalił się w krótkiej video relacji, pokonał tę trasę wczoraj w trakcie długiego treningu nad brzegiem Bałtyku. Czas 5 godzin i 44 minut! BRAWO dla tego PANA. Bo nie liczy się wynik, ale podejmowanie wyzwania i przekraczanie swoich własnych granic. I to trzeba docenić! SZACUN!
Źródło: ON THE MOVE
archiwum
Arjen Robben maratończykiem! – Pamiętacie Arjena Robbena? Ten piłkarz to żywa legenda reprezentacji Holandii w której rozegrał 96 meczów strzelając 37 goli. Arjen był gwiazdą takich klubów jak PSV Eindchoven, Chelsea Londyn, Real Madryt i Bayern Monachium w którym grał u boku Roberta Lewandowskiego.38 latek wciąż pozostaje aktywny a kilka dni temu po raz pierwszy w życiu zaliczył dystans maratonu! Arjen startował w Rotterdamie i na pokonanie królewskiego dystansu potrzebował 3 godzin i 13 minut. Świetny wynik!
Źródło: ON THE MOVE
archiwum
62 lata i maraton w 2:30! – Co to jest za gość.Tommy Hughes, który w tym roku skończył 62 lata, na mecie maratonu w Manchesterze zameldował się w czasie 2 godzin, 30 minut i 5 sekund. To średnie tempo biegu 3:34 minuty/kilometr i tak przez ponad 42 kilometry. W wieku 62 lat!!! MOCARZ!
Źródło: ON THE MOVE

Długie, ale warto przeczytać:

 –  Wieści z Rosji IIINie wiem ile w tym prawdy ale wrzucam - tłumaczony translatorem więc nieco zgrzytający przy czytaniu - wywiad z rosyjskim anonimowym analitykiem z FSB, który gdzieś tam w Rosji wyciekł."Będę szczery: przez te wszystkie dni prawie nie spałem, prawie cały czas w pracy, w głowie mi się kręci, jak we mgle. A że jestem przepracowany, czasem już łapię stany, jakby to nie było realne.Szczerze mówiąc, puszka Pandory jest otwarta - do lata rozpocznie się prawdziwy horror na skalę światową - nieunikniona jest globalna klęska głodu (Rosja i Ukraina były głównymi dostawcami zboża na świat, tegoroczne zbiory będą mniejsze, a problemy logistyczne doprowadzą katastrofę do szczytu).Nie potrafię powiedzieć, co kierowało decyzją o operacji, ale teraz wszystkie psy są metodycznie sprowadzane na nas (Służbę).  (...Ostatnio jesteśmy pod coraz większą presją, aby dostosowywać raporty do wymagań kierownictwa - już kiedyś poruszyłem ten temat. Wszyscy ci konsultanci polityczni, politycy i ich otoczenie, zespoły wpływu - to wszystko tworzyło chaos. Bardzo dużo.Najważniejsze jest to, że nikt nie wiedział, że będzie taka wojna, ukrywano to przed wszystkimi.  (...)Dlatego mamy totalną pizdę - nawet nie chce mi się dobierać innego słowa. Z tego samego powodu nie ma ochrony przed sankcjami: Nabiullina  [szefoa Banku Rosji] może zostać uznana za winną zaniedbań (raczej strzelcy jej zespołu), ale jaka jest ich wina? Nikt nie wiedział, że będzie taka wojna, więc nikt nie przygotował się na takie sankcje. To druga strona tajemnicy: skoro nikomu o niej nie powiedziano, kto mógł obliczyć to, o czym nikt nie powiedział?Kadyrow traci zmysły. Nieomal doszło do konfliktu z nami: Ukraińcy być może nawet podłożyli kłamstwo, że w pierwszych dniach operacji podesłaliśmy im trasę jednostek specjalnych Kadyrowa. Zostały one w najstraszliwszy sposób pobite w marszu, nie zaczęły jeszcze walczyć, a w niektórych miejscach zostały po prostu rozerwane na strzępy.  (...)Blitz nie powiódł się. Wykonanie tego zadania jest teraz po prostu niemożliwe: gdyby w ciągu pierwszych 1-3 dni schwytano Zelenskiego i urzędników państwowych, zajęto wszystkie najważniejsze budynki w Kijowie i odczytano im rozkaz poddania się - tak, opór zmalałby do minimum. Teoretycznie. Ale co dalej? Nawet w przypadku tej idealnej opcji istniał nierozwiązywalny problem: z kim negocjować? Jeśli zabijemy  Zelensky'ego, to z kim podpiszemy umowy? Jeśli z Zelenskim, to po tym, jak go zdemolujemy, te papiery będą bezwartościowe. OPZJ odmówił współpracy: Medwedczuk jest tchórzem, uciekł. Jest tam drugi przywódca - Bojko, ale on odmawia współpracy z nami - nawet jego ludzie go nie rozumieją. Chcieli przywrócić Tsareva, ale nawet nasi prorosyjscy zwolennicy zwrócili się przeciwko nam. Czy powinniśmy przywrócić Janukowycza? Jak możemy to zrobić?  Jego rząd zostanie zabity w ciągu 10 minut po naszym wyjściu. Okupacja? Skąd weźmiemy tylu ludzi? Komendantura, żandarmeria wojskowa, kontrwywiad, straż - nawet przy minimalnym oporze miejscowych potrzebujemy 500 tys. lub więcej ludzi. Nie licząc łańcucha dostaw. A jest taka zasada, że przekraczając ilość można tylko wszystko zepsuć. A to, powtarzam, byłoby w idealnym scenariuszu, który nie istnieje.(Prodovzhennya) Co teraz? Nie możemy ogłosić mobilizacji z dwóch powodów:1) Mobilizacja na dużą skalę podważyłaby sytuację w kraju: polityczną, ekonomiczną, społeczną.2) Nasza logistyka już dziś jest przeciążona. Sprowadzimy wielokrotnie większy kontyngent, a co dostaniemy? Ukraina to ogromny kraj pod względem terytorium. A teraz poziom nienawiści do nas jest nie do opisania. Nasze drogi po prostu nie są w stanie przyjąć takich karawan dostawczych - wszystko się zatrzyma. I nie będziemy w stanie nad tym zapanować, ponieważ panuje chaos.I te dwie przyczyny wypadają jednocześnie, choć wystarczy jedna, by wszystko się nie powiodło.Jeśli chodzi o straty: nie wiem, ile wynoszą. Nikt tego nie wie. Przez pierwsze dwa dni była jeszcze kontrola, teraz nikt nie wie, co się dzieje. Można stracić duże jednostki z łączności. Można je znaleźć lub rozproszyć, atakując je. Nawet dowódcy mogą nie wiedzieć, ilu z nich biega po okolicy, ilu zginęło, ilu dostało się do niewoli. Z pewnością liczba ofiar śmiertelnych jest liczona w tysiącach. Może 10 tysięcy, może 5, może tylko 2. Nawet centrala nie zna dokładnych danych. Ale powinna być bliższa 10. Nawet jeśli zabijemy Zelenskiego i weźmiemy go do niewoli, nic się nie zmieni. Nienawiść do nas jest na poziomie Czeczenii. A teraz nawet ci, którzy byli lojalni wobec nas, są przeciwni.  (...)Ponadto liczba ofiar wśród ludności cywilnej będzie rosła w postępie geometrycznym, a opór wobec nas będzie się tylko nasilał. Próbowaliśmy już wejść do miast z piechotą - z dwudziestu grup desantowych tylko jedna odniosła nieduży sukces. Wystarczy przypomnieć sobie szturm na Mosul - to reguła, tak było we wszystkich krajach, nic nowego.Warunkowy termin zakończenia wojny upływa w czerwcu. Warunkowo - bo w czerwcu nie mamy gospodarki, nic nam nie zostało. Ogólnie rzecz biorąc, już w przyszłym tygodniu nastąpi punkt zwrotny po jednej ze stron, po prostu dlatego, że sytuacja nie może być aż tak napięta jak teraz. Ogólnie rzecz biorąc, kraj nie ma wyjścia. Po prostu nie ma wariantu ewentualnego zwycięstwa, a jeśli przegramy - to już po nas, mamy przechlapane. W 100% powtarzamy to, co działo się w ubiegłym stuleciu, kiedy to postanowiliśmy dokopać słabej Japonii i odnieść szybkie zwycięstwo, a potem okazało się, że armia ma kłopoty (...) A wróg jest zmotywowany, zmotywowany w potworny sposób. Wiedzą, jak walczyć, mają wystarczającą liczbę dowódców średniego szczebla. Mają broń. Mają wsparcie. (...)Nie wiem, kto wymyślił "ukraiński blitz". Gdybyśmy my (analitycy) mieli rzeczywisty wkład, wskazalibyśmy przynajmniej, że pierwotny plan jest nieaktualny, że jest wiele rzeczy do sprawdzenia. Wiele rzeczy. Teraz jesteśmy po szyję w gównie. I nie wiadomo, co robić. "Denazyfikacja" i "demilitaryzacja" nie są kategoriami analitycznymi, ponieważ nie mają jasno określonych parametrów, na podstawie których można by określić stopień realizacji lub braku realizacji celu.Teraz musimy tylko czekać, aż jakiś pojebany doradca przekona najwyższe władze do rozpoczęcia konfliktu z Europą, żądając obniżenia sankcji. Albo obniżą sankcje, albo przystąpią do wojny. A jeśli odmówią? Nie wykluczam, że wtedy dojdzie do prawdziwego konfliktu międzynarodowego, jak to zrobił Hitler w 1939 roku. Czy istnieje możliwość przeprowadzenia lokalnego uderzenia jądrowego? Tak. Nie w celach militarnych (to nic nie da - to broń wyłomowa w obronie), ale po to, by zastraszyć innych. Czy wiesz, co zacznie się za tydzień? Cóż, nawet za dwa tygodnie. Będziemy tak zdeterminowani, że ominie nas głód lat 90. Po zamknięciu aukcji Nabiullina wydaje się podejmować normalne kroki - ale to tak, jakby palcem zatkać dziurę w tamie. Nadal będzie pękać, i to jeszcze mocniej. Niczego nie da się rozwiązać w ciągu trzech, pięciu czy dziesięciu dni.Kadyrow nie bez powodu  szaleje (...)  Stworzył sobie obraz siebie jako najpotężniejszego i niezwyciężonego. A jeśli raz upadnie, obali go jego własny naród. Wszystko to dzieje się w tym samym czasie, a my nie mamy nawet czasu, aby wszystko połączyć w całość. Znajdujemy się w takiej samej sytuacji jak Niemcy w latach 43-44. Od razu na starcie. Czasami jestem już zagubiony w tym przepracowaniu, czasami wydaje mi się, że wszystko było snem, że wszystko jest tak, jak było przedtem.(...) jesteśmy już w stanie całkowitej mobilizacji. Nie możemy jednak pozostać w takim trybie na długo, a czas, w którym się znajdujemy, jest niejasny i na razie będzie tylko gorzej. Mobilizacja zawsze sprawia, że kierownictwo traci orientację. Wyobraźcie sobie: możecie przebiec sto metrów sprintem, ale start w maratonie i sprint z największą możliwą siłą jest zły. Tak więc ja i pytanie Ukraińca pędziliśmy jak na sto metrów, ale weszliśmy w maraton biegowy.I to jest bardzo, bardzo krótkie podsumowanie tego, co się dzieje.Z cynicznej strony dodam tylko, że nie wierzę, aby W. Putin nacisnął czerwony guzik, aby zniszczyć cały świat.Przede wszystkim nie ma jednej osoby podejmującej decyzję, a przynajmniej ktoś z niej wyskoczy. (...)A co jest najbardziej obrzydliwe i smutne, osobiście nie wierzę w chęć poświęcenia człowieka, który nie dopuszcza w pobliże siebie swoich najbliższych przedstawicieli i ministrów, ani członków Rady Federacji. W obawie przed koronawirusem lub atakiem nie ma to znaczenia. Jeśli boisz się dopuścić do siebie najbardziej zaufanych, to jak odważysz się zniszczyć siebie i swoich bliskich włącznie?
91-latka ukończyła Maraton w Honolulu! – Niesamowite wieści z Honolulu! Mathea Allansmith  ukończyła tamtejszy maraton w czasie 10 godzin i 38 minut. Średnia 15 minut na kilometr nie zachwyca, ale kiedy dowiecie się, że Mathea ma 91 lat, to nagle wszystko się zmienia!!! Biegać maratony po 90?! Można!Jej córka potwierdziła, że Mathea zamierza wrócić do Honolulu w przyszłym roku, aby pobiec maraton w grudniu 2022 roku. Będzie miała wtedy 92 lata i 195 dni i jeśli się jej uda, zostanie najstarszą kobietą na świecie, która ukończyła bieg maratoński. Piękna misja i trzymajcie kciuki, aby jej się udało! Jak widać, nigdy nie jest za późno, aby zacząć biegać!
 –
0:08
Był on studentem i sportowcem amatorem, który zamierzał zostać nauczycielem wychowania fizycznego – W wieku 22 lat w wyniku choroby nowotworowej stracił nogę powyżej kolana. Po tym fakcie Fox zdecydował się przebiec w poprzek Kanady. W czasie biegu, nazwanego Marathon of Hope – Maraton Nadziei, zbierane były składki na fundusz walki z nowotworami. Fox rozpoczął swój bieg 12 kwietnia 1980 w St. John’s na Nowej Fundlandii od symbolicznego zanurzenia swej sztucznej nogi w falach Oceanu Atlantyckiego i napełnienia baniaka wodą, którą zamierzał wylać pod koniec biegu do Oceanu Spokojnego. W wyniku postępu choroby nowotworowej (przerzuty do płuc) Fox zmuszony był 1 września 1980 do przerwania swego biegu w okolicach Thunder Bay w zachodnim Ontario, po przebiegnięciu w ciągu 143 kolejnych dni ogółem 5300 km. Fox przebiegał więc każdego dnia około 42 kilometrów – długość maratonu. Wkrótce po przerwaniu Maratonu Nadziei, Fox zmarł.Do czasów współczesnych w Kanadzie i USA, organizowane są tzw. Terry Fox Run – zespoły imprez składających się z maratonów, różnego rodzaju biegów i marszów, w wielu przypadkach na symbolicznych dystansach, w których czasie zbierane są datki na cele związane z badaniami nad nowotworami. Coroczny Terry Fox Run odbywa się także w innych krajach świata, w tym Polsce (Warszawa). Do 2006 w wyniku tych przedsięwzięć zebrano 400 milionów dolarów
Jak przejść przez ulicę w trakcie maratonu –
0:20
Kaczka pobiegła w nowojorskim maratonie, wzięła ze sobą nawet buty. I teraz jest sensacją w social mediach –
0:08
W 1986 roku ukończył Maraton Nowojorski w cztery dni, zatrzymując się często, aby porozmawiać z weteranami z Wietnamu, bezdomnymi, czy też z ludźmi, którzy nie są w stanie utrzymać się na nogach, ojcami niepełnosprawnych dzieci. Przez trzy lata, osiem miesięcy i sześć dni "przebiegł" też Amerykę na rękach –
Ludivine ukończyła cały bieg, czyli ponad 21 km w samej czołówce osiągając czas 92 minut, za cozostała nagrodzona medalem –
 –
Pewnie nikt by tego nie zauważył, gdyby się rozdzielili, ale biegli cały maraton razem, więc zostali uwiecznieni na wielu zdjęciach, które trafiły do prasy i mediów społecznościowych –
archiwum
Wspiął się na wysokość 6,7 km na Mount Everest, nie mając na sobie nic poza szortami i butami. Przebiegł również cały maraton (42 km) ponad kołem podbiegunowym w temperaturze -20°C, nie mając na sobie nic poza szortami. Jest posiadaczem światowego rekordu Guinnessa w zanurzeniu w lodzie przez 1 godz. 52 min i 42 sek –
Wszystko po to, by nagłośnić zbiórkę dla małej Hani, która walczy z nowotworem –