Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 143 takie demotywatory

archiwum

KIEDY TY DAŁBYŚ SOBIE ZA NIĄ RĘKĘ UCIĄĆ

KIEDY TY DAŁBYŚ SOBIE ZA NIĄ RĘKĘ UCIĄĆ –
archiwum

Kiedyś dałbym sobie za niego rękę uciąć.

Kiedyś dałbym sobie za niego rękę uciąć. – I bym teraz kurła nie miał ręki.

Ty nie popełniaj tego błędu...

 –  DAWNO TEMU TEŻ ZAUFAŁEM PEWNEJ KOBIECIEWTEDY DAŁBYM SOBIE ZA NIA RĘKĘ UCIĄĆI WIESZ CO?NO I TERAZ KURWA NIE MAM RĘKI

Obsikanie deski już nie ujdzie mu płazem

 –

Pozwól swojemu dziecku decydować za siebie

Pozwól swojemu dzieckudecydować za siebie – Jak będzie wzorowało się na matce, to trudno, ale daj mu szansę List do Matki InternetowejDroga Matko Internetowa,Przestań wrzucać kolejne zdjęcia swojego dziecka do internetu. Naprawdę najwyższa na to pora. Jest tak wiele przesłanek przeciw napieprzaniu fotami swojego maleństwa po sieci, że nawet nie wiem od czego zacząć. Ale postaram się jakoś to usystematyzować.PrywatnośćMoże Ciężko Ci uwierzyć, ale jest coś takiego. Takie słowo co zaczyna się na jak impreza w mieszakaniu, a kończy jak kości ryby. Pozwól Twojemu dziecku samodzielnie decydować co pojawi się na jego temat w internecie. W sieci nic nie ginie… true story.PedofilTo nie jest bestia zza morza… Tacy zwyrodnialcy istnieją i nie masz pojęcia w jakim (fap)folderze zapisują zdjęcia które publikujesz.NuuudaWszystkie dzieci wyglądają tak samo. Do tego są brzydkie (o tym pisałem m.in. tutaj). Więc pogódź się z tym, że Twój nie Brajanek jest wyjątkowy. I pierdolnięcie sesji z kilkunastoma zdjęciami tego nie zmieni. Dla Ciebie każde zdjęcie jest wyjątkowe. Dla Ciebie… Znajomi Ci tego nie napiszą, bo są grzeczni…AtencjaJesteś matką.  Jakkolwiek to ciężka praca, to jesteś TYLKO matką. Przynajmniej na taką się kreujesz naparzając zdjęciami dziecka „młynek atencji” po portalach społecznościowych. Wiem, że od kiedy masz dziecko, to Twój licznik atencji jest na szczycie sinusoidy popularności. Ale Twoi znajomi postrzegają cię przez perspektywę twojej aktywności w sieci. Na pewno masz jakąś wartość poza Twoim dzieckiem.Drugi RodzicUrodziłaś dziecko? Super! Ale ojciec dziecka też ma coś do powiedzenia na temat tego co publikujesz w sieci. (No chyba, że Twój łobuz gnije w sztumie. Ale wtedy możesz się skontaktować z babcią ze znajomym, z kimkolwiek… Jesteś sama? Zostań blogerką.;)Penis i KupaNa koniec prawda najprawdsza. Penis Twojego synka to ostatnia rzecz której zdjęcie powinno się znaleźć w internecie. OSTATNIA! Nie ma wyjątków. To nie jest „słodki kutasik” „ogonek” czy jak jeszcze to Twój chory umysł nazywa. To są genitalia Twojego dziecka.Jeżeli twierdzisz, że w tym nie ma nic złego, to pomyśl o ojcach wrzucających do internetu genitalia swoich córek z odpowiednimi komentarzami.„Kochane mamusie, mam nadzieje, że można tu się chwalić swoimi maleństwami i nie łamię regulaminu. Jestem wreszcie szczęśliwym i spełnionym tatą i żadna kobieta nie jest mi potrzebna do szczęścia. Położna powiedziała, że będzie miała facetów na pęczki z taką ciasną cipką. Co myślicie ?” ( sparodiował @dzerald z Mirko)Podobnie rzecz ma się z fekaliami. Jakbyś tego ładnie nie nazywała, to pisanie o kupie jest… słabe. Słodkie kupki dziecka przestają być słodkie w momencie, kiedy zaczynasz o nich pisać.Na koniecMam nadzieję, że dotarło. Jeżeli nadal nie widzisz nic złego w odzieraniu swojego dziecka z prywatności tzn. że razem z pępowiną powinni Ci uciąć kabel od internetu.

Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie, dałbym sobie za nią rękę uciąć I wiesz co...?

I wiesz co...? –
archiwum

Rodzice sfinansowali im cycki, wyobraża sobie pani?

Rodzice sfinansowali im cycki, wyobraża sobie pani? – Powiększanie piersi, ust, pośladków, podciąganie policzków, zmiana owalu twarzy, liposukcja i wiele, wiele innych już z samej nazwy brzmią tak, że zaczyna nas wszystko boleć.Dziewczyna pracuje jako recepcjonistka i sporo już widziała w swojej karierze.„Jestem w tej klinice od samego początku i szczerze powiem, że nigdy wcześniej nie było takiego bum na zmiany w wyglądzie jak przez ostatnie pięć lat. To jest jakieś istne szaleństwo. Mnie to przeraża, że młode i piękne dziewczyny – młodsze ode mnie, przychodzą do nas i chcą zmieniać coś, co dla mnie na pierwszy rzut oka wydaje się jak najbardziej w porządku"Oczywiście przychodzą do nas także znane celebrytki, które chcą zatrzymać piękno i sprawić, aby wyglądały zawsze świeżo i młodo. Niestety zdarza się, że efekt jest odwrotnyNajbardziej mnie jednak bawi to, że wchodzą do nas w okularach, dresach i ogromnym kapturze na głowie – zupełnie tak, jakby nikt nie wiedział, że korzystają regularnie z usług medycyny estetycznej. Najgorsze są jednak te rozmowy ze mną, ponieważ jestem na pierwszej linii. Często słyszę:"Wie pani, tylko delikatnie podnieść powieki, odrobina botoksu i kwasu w usta. Wie pani, żeby w telewizji się świeżo wyglądało. Nie zależy mi na przerysowanym efekcie"Tłumaczą mi się tak, jakbym ja miała jakikolwiek wpływ na to, co im się będzie robić. Zapisuję je tylko na wizyty i doradzam lekarzy, ale czasem czuję się jak ksiądz, przed którym chcą się wybielić… I zawsze jest tak, że jak przyjdą raz, to już dam sobie uciąć rękę, że pojawią się drugi, trzeci i tak dalej… Żałuję, że nie mogę im robić zdjęć i nie mogę podzielić się z Wami tym, jak te kobiety wyglądają przed i jak po kilku zabiegach.Mnie to przeraża i gdybym była facetem, to w życiu nie spojrzałabym na kogoś takiego, kto wygląda jak żywy manekinI co jest hitem? To, że oszpecają się za niemałe pieniądze, a czasem nawet biorą na to kredyty. Zrobią wszystko, żeby wyglądać „idealnie”. Nic nie stanie im na przeszkodzieRaz miałam taką sytuację, że przyszła do nas 40-latka, która gdyby tylko mogła, to najpewniej zamieszkałaby w naszej klinice. Chyba musiała wyczuć, że patrzę się na nią dłużej niż powinnam. Wstała z kanapy, podeszła do mojego biurka, nachyliła się i z głosem pełnym triumfu powiedziała:"Trzeba było sobie znaleźć bogatego męża, to mogłabyś wyglądać tak jak ja, a nie tak jak motłoch. Pomyśl nad swoim życiem"No mnie zatkało. Niestety nie mogłam jej odpowiedzieć, bo prawdopodobnie bym straciła pracę, ale nie tylko się tym nie przejęłam, ale chciało mi się przeokropnie śmiać, bo ta kobieta wyglądała jak manekin. Czasem to aż mam ochotę złapać je za rękę, potrząsnąć mocno i zapytać, czy naprawdę myślą, że dzięki temu zachowają wieczną młodość, a ich młodszy partner będzie chciał z nimi być na wieki?"Czy o tym zapomina się, gdy sława i pieniądze przychodzą nieproszone?""Są krople na serce, tabletki na obżarstwo a czy na głupotę wynajdziemy lekarstwo...?

Chcieli polować na nosorożce, zostali zjedzeni przez lwy

Chcieli polować na nosorożce,zostali zjedzeni przez lwy – Przynajmniej trzech kłusowników, którzy włamali się do południowoafrykańskiego rezerwatu przyrody, by polować na nosorożce, zostało zabitych przez wygłodniałe lwy. Została po nich tylko jedna głowa, trzy pary butów i zakrwawione szczątki.Lwy postanowiły same ukarać przestępcówKłusownicy zakradli się w nocy do rezerwatu dzikich zwierząt. Zamierzali zabić nosorożce i uciąć im cenne rogi, uważane za lek oraz afrodyzjak. Trafili jednak na lwy.Nad ranem ich głośne ryki zaniepokoiły pracowników parku. Przewodnik wiozący turystów na przejażdżkę po safari odkrył w pobliżu stada lwów ludzkie szczątki.Natura sama upomniała się o swoje. Równowaga w naturze musi być.Nosił wilk razy kilka...jak mądre to przysłowie

Uratowany z ulicy kot nie przestaje patrzeć na zdjęcie właściciela, który musiał daleko wyjechać

Uratowany z ulicy kot nie przestaje patrzeć na zdjęcie właściciela, który musiał daleko wyjechać – Około sześć miesięcy przed wyjazdem z rodzinnego Ohio na obóz treningowy, Max adoptował Yuuki przez Cleveland Animal Protection League .Chociaż częściowo zrobił to, aby Yuuki towarzyszyła jego mamie, gdy on pełnił służbę, kotka uznała, że to Max jest jej ulubionym człowiekiem.Kiedy Max wyjechał, Yuuki za nim tęskniła. Zaczęła siadać przy zdjęciu chłopaka, co wydawało się przynosić jej pocieszenie. Mama Maxa powiedziała The Dodo: „Siedzi tutaj, a następnie kładzie się obok zdjęcia, aby uciąć sobie drzemkę – wiem na pewno, że za nim tęskni.”Nawet, jeśli zdjęcie Maxa zostanie przesunięte, ona je znajduje, więc nie jest to kwestia ulubionego miejsca.Dobra wiadomość jest taka, że rodzina wkrótce odwiedzi Maxa, a Yuuki również z nimi pojedzie i zobaczy swojego ulubionego człowieka!

Kobieta często mówiła do siebie na głos. Gdy dowiedziała się, co to oznacza, była zaskoczona

Kobieta często mówiła do siebie na głos. Gdy dowiedziała się, co to oznacza, była zaskoczona – Wbrew pozorom to nic złego.Zdarza Ci się mówić do siebie na głos? Ja robię to każdego dnia. Podczas sprzątania, kąpieli, czy też gotowania. Czasem wydawało mi się, że to nieco dziwne... Jednak jak się okazuje, rozmawianie ze sobą na głos jest bardzo pozytywną i ważną cechą! Zdradza też pewien sekret dotyczący charakteru człowieka.Badania wykazały, że rozmawianie ze sobą oznacza, że szybciej osiąga się sukces! Jeżeli lubisz czasem uciąć sobie taką pogawędkę, Twój mózg pracuje wydajniej, masz zdolność zapamiętywania i łatwiej jest Ci realizować plany!Jakby tego było mało, poprzez głośne mówienie do siebie, łatwiej jest Ci rozwiązać problemy. Słysząc je, szybciej udaje Ci się uspokoić nerwy.Wygląda na to, że czasem warto wdać się w dyskusję z samym sobą!

Poruszający wpis matki do córki, której pozwoliła żyć własnym życiem:

 –  11.10.1999 - moja córka Oliwia Małkowska skończyłaby dziś 18 lat- piękny wiek wkraczania w dorosłe życie.Codziennie myślę jakby wyglądała, Byłaby wyższa? Szczuplejsza? Jakie miałaby wartości? Jakie pasje? Czy przyprowadziłaby nowego chłopaka, a może przygarnęłaby kota? Zawsze o tym marzyła…Co chciałaby dostać na swoje 18 urodziny? Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem bo zdecydowała inaczej Piszę ten post bo bardzo czuję, że jestem jej to winna. Wiem , że by sobie tego życzyłaSkąd wiem? Matka takie rzeczy po prostu wieDlaczego FB? Bo wiele osób może ten post przeczytać i wielu osobom ten post może pomóc albo otworzyć oczy ..Oliwia była wyjątkowa, zawsze pod prąd, zawsze swoimi drogami, na pozór bardzo silna – nauczyciele mówili bezczelna. Potrafiła uciąć rozmowę ciętą ripostą a dla przyjaciół zrobiła by wszystko, pod warunkiem, że zasłużyli na jej przyjaźń a wiem, że to nie było łatwe i szybko można było wypaść z listy …A ona była krucha i wrażliwa, delikatna tak, że nie udźwignęła życia..W zasadzie dedykuję ten post wszystkim rodzicom Kochani – nigdy nie zapominajcie o wyjątkowości swoich dzieci, o tym , że są cudem nawet jeśli w tej chwili właśnie powiedziały Wam coś przykrego. Jeśli tak właśnie się stało to nie dotyczy to w ogóle Was- one mają swój świat i wszystkie problemy odreagowywują właśnie w ten sposób, na Was- bo wiedzą że mogą sobie na to pozwolićNie są gorsze bo nie potrafią się dobrze wysłowić, nie są też gorsze gdy matematyka idzie im jak krew z nosaWasze dzieci są wyjątkowe właśnie dlatego, że są.. że wybrały kiedyś Was aby uczyć się z Wami iść przez życie, doświadczaćPozwólcie im na popełnianie błędów inaczej nie nauczą się życia..Nie przynudzajcie próbując im wcisnąć swoje prawdy- jak mówił Janusz Korczak- po 5 minutach dziecko przestanie was słuchać nudząc się przy tym okrutnie Nie mówcie im jak mają żyć – tylko żyjcie tak abyście swoim zachowaniem inspirowali je do tego co dobre. Nie przeżyjecie za nich ich życia, więc nawet nie próbujcieNie wymuszajcie dobrych ocen gdy czujecie że ten właśnie przedmiot to nie ich bajka.. nie muszą być orłami ze wszystkiego- przecież Wy też nie jesteścieUczestniczcie w ich życiu będąc ale nie nadmiernie kontrolując – inaczej zrobią wszystko aby Was przechytrzyć.. po co?Uczcie się dzieci – czytajcie książki jeśli nie rozumiecie swoich dzieci .Ja czytałam aby pojąć fenomen inności Oliwii - często przechwytywała te książki - czytała i mówiła: Matka widzę, że się starasz, nieźle Ci idzie.. jaki to był komplement.Krzyś Bazyl – zawsze gdy się spotykamy powtarza- Aneta Twoje dziecko to piękna i dojrzała dusza- ono przyszło na świat aby czegoś się nauczyć i czegoś doświadczyć, ale ma mądrość o której nie masz zielonego pojęcia Ty bądź po prostu - ucz swoje dziecko szacunku do innych –sama mając w swojej postawie szacunek do każdego.. do Pana przy szlabanie i Pani która sprząta Twoje biuro. Kłaniaj się nisko- dziecko to widzi..Niech Twoje dziecko wie, że nie może naśmiewać się z innych. Ty jesteś za to odpowiedzialny!!!!Ja zawsze uczyłam moje dzieci szacunku. Kiedyś syn przyszedł i opowiedział o dziwnym koledze co to chodzi po korytarzu i cały czas rozmawia przez telefon-(dla syna to było takie zabawne…)miałam łzy w oczach- poprosiłam aby wszedł w jego skórę – w skórę chłopaka który boi się odtrącenia dlatego udaje być może rozmowy przez telefon aby w oczach rówieśników nie wyjść na takiego co nie ma nikogo.. Wziął do serca, Olina pomagała swoim przyjaciołom jak tylko umiała.. śmiała się, że zaraziłam ją tym i trzeba będzie z tym przekleństwem żyć a ja byłam szczęśliwa..Gdy jeszcze była, pomagała mi kupować ubrania dla dzieciaków z domów dziecka Dziś nie ma Oliwii – została wielka tęsknota codziennie, ale to co mi zostawiła jest bezcenne – bo nauczyła mnie swoim odejściem wielkiego szacunku do drugiego człowieka- jego odmienności i innościMam syna dorosłego, mam też siostrę którą wychowuję- o ile o 19 latce mogę tak powiedziećObydwoje tak jak Oliwia są niesamowici – każde na swój sposób, jestem z nimi i dla nich ale nigdy nie narzucam, wierzę w ich mądrość i wierzę, że sobie poradzą …Czasem widzę jak się męczą rozkminiając swoje bardzo ważne problemy ( pamiętajcie – ich problemy są baaaaardzo ważne, nawet jeśli dla Ciebie trywialne) ale wiem że sobie poradzą – ja jestem – i jeśli tylko zechcą mogę z nimi porozmawiać, opowiedzieć o swoich podobnych doświadczeniach z wieku dorastania – ale decyzja i ostatnie słowo jak rozwiązać problem- należą do nich.11.12 2014 –miną trzy lata odkąd Oliwia jest w innym wymiarzePrzeczytałam kilkadziesiąt książek, byłam na wielu warsztatach, obejrzałam mnóstwo filmów, przeprowadziłam setki godzin rozmów z przyjaciółmi aby ją odnaleźć bo szukałam wszędzie i aby zrozumieć :DLACZEGO? Nie znam odpowiedzi, ale po tych trzech prawie latach mam akceptację dla jej decyzjiDziś jestem dla wielu młodych ludzi tu – kocham młodzież !!! bo jest wyjątkowa- mam przyjemność i wielki zaszczyt współpracować z nimi . Zarażają mnie swoimi pasjami, są kreatywni , otwarci, gotowi do pomocy … Jestem mimo wszystko wielką szczęściarą w swoim Nowym życiu bez OliwiiW sierpniu tego roku dzięki Ewie Foley dałam sobie oficjalne prawo do bycia szczęśliwą, chcę przeżyć to życie tak aby pod koniec powiedzieć – nie spieprzyłaś, wykorzystałaś nawet jeśli nie byłaś doskonałaCzuję, że moje dziecko odetchnęło dziś z ulgą . To taki prezent dla MOJEJ PRINCIPESSY na 18 urodzinyNa zdjęciu Oli - wierzę, że wreszcie znalazła wolność

Boże, jak mnie wkurzają takie sytuacje, kiedy dwóch kolesi musi sobie uciąć dłuższą wymianę zdań na środku drogi

Boże, jak mnie wkurzają takie sytuacje, kiedy dwóch kolesi musi sobie uciąć dłuższą wymianę zdań na środku drogi –
Źródło: YouTube.com
archiwum

hanuszki

hanuszki – niby takie zabawne ale jakby uciąć im te nogi to by im nie było do śmiechu
archiwum

Ruscy się wkopali! że niby zwykła, licha kosa jest wstanie uciąć brzozę,

Ruscy się wkopali!że niby zwykła, licha kosa jest wstanie uciąć brzozę, – a samolot urywa sobie o taką skrzydło?! Ruscy się wkopali! że niby zwykła, licha kosa jest wstanie uciąć brzozę, – a samolot urywa sobie o taką skrzydło?!

7 powodów, dla których każdego dnia powinieneś uciąć sobie krótką drzemkę (8 obrazków)

Pozwól swojemu dziecku decydować za siebie

Pozwól swojemu dzieckudecydować za siebie – Jak będzie wzorowało się na matce, to trudno, ale daj mu szansę List do Matki InternetowejDroga Matko Internetowa,Przestań wrzucać kolejne zdjęcia swojego dziecka do internetu. Naprawdę najwyższa na to pora. Jest tak wiele przesłanek przeciw napieprzaniu fotami swojego maleństwa po sieci, że nawet nie wiem od czego zacząć. Ale postaram się jakoś to usystematyzować.PrywatnośćMoże Ciężko Ci uwierzyć, ale jest coś takiego. Takie słowo co zaczyna się na jak impreza w mieszakaniu, a kończy jak kości ryby. Pozwól Twojemu dziecku samodzielnie decydować co pojawi się na jego temat w internecie. W sieci nic nie ginie… true story.PedofilTo nie jest bestia zza morza… Tacy zwyrodnialcy istnieją i nie masz pojęcia w jakim (fap)folderze zapisują zdjęcia które publikujesz.NuuudaWszystkie dzieci wyglądają tak samo. Do tego są brzydkie (o tym pisałem m.in. tutaj). Więc pogódź się z tym, że Twój nie Brajanek jest wyjątkowy. I pierdolnięcie sesji z kilkunastoma zdjęciami tego nie zmieni. Dla Ciebie każde zdjęcie jest wyjątkowe. Dla Ciebie… Znajomi Ci tego nie napiszą, bo są grzeczni…AtencjaJesteś matką.  Jakkolwiek to ciężka praca, to jesteś TYLKO matką. Przynajmniej na taką się kreujesz naparzając zdjęciami dziecka „młynek atencji” po portalach społecznościowych. Wiem, że od kiedy masz dziecko, to Twój licznik atencji jest na szczycie sinusoidy popularności. Ale Twoi znajomi postrzegają cię przez perspektywę twojej aktywności w sieci. Na pewno masz jakąś wartość poza Twoim dzieckiem.Drugi RodzicUrodziłaś dziecko? Super! Ale ojciec dziecka też ma coś do powiedzenia na temat tego co publikujesz w sieci. (No chyba, że Twój łobuz gnije w sztumie. Ale wtedy możesz się skontaktować z babcią ze znajomym, z kimkolwiek… Jesteś sama? Zostań blogerką.;)Penis i KupaNa koniec prawda najprawdsza. Penis Twojego synka to ostatnia rzecz której zdjęcie powinno się znaleźć w internecie. OSTATNIA! Nie ma wyjątków. To nie jest „słodki kutasik” „ogonek” czy jak jeszcze to Twój chory umysł nazywa. To są genitalia Twojego dziecka.Jeżeli twierdzisz, że w tym nie ma nic złego, to pomyśl o ojcach wrzucających do internetu genitalia swoich córek z odpowiednimi komentarzami.„Kochane mamusie, mam nadzieje, że można tu się chwalić swoimi maleństwami i nie łamię regulaminu. Jestem wreszcie szczęśliwym i spełnionym tatą i żadna kobieta nie jest mi potrzebna do szczęścia. Położna powiedziała, że będzie miała facetów na pęczki z taką ciasną cipką. Co myślicie ?” ( sparodiował @dzerald z Mirko)Podobnie rzecz ma się z fekaliami. Jakbyś tego ładnie nie nazywała, to pisanie o kupie jest… słabe. Słodkie kupki dziecka przestają być słodkie w momencie, kiedy zaczynasz o nich pisać.Na koniecMam nadzieję, że dotarło. Jeżeli nadal nie widzisz nic złego w odzieraniu swojego dziecka z prywatności tzn. że razem z pępowiną powinni Ci uciąć kabel od internetu.

Któregoś wieczoru Himilsbach zabalował i zamiast ruszyć do domu padł tam, gdzie stał, postanawiając uciąć sobie drzemkę. Obudził go kobiecy głos - Widzisz? Jak się nie będziesz uczył, to tak skończysz

- Widzisz? Jak się nie będziesz uczył,to tak skończysz – - Ale mamo, to Jan Himilsbach, wspaniały aktor i ceniony literat", padła odpowiedź. Wspaniały aktor i ceniony literat uniósł głowę, spojrzał spod przymrużonych powiek i wychrypiał:- I co, głupio ci teraz, stara k***o?"