Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 178 takich demotywatorów

archiwum

Tymczasem w Warszawie: Lepiej nie ryzykować...

Lepiej nie ryzykować... –
archiwum

A ja się zastanawiałem, gdzie odłożyłem te cholerne nożyczki...

A ja się zastanawiałem, gdzie odłożyłem te cholerne nożyczki... – Wybory parlamentarne 2019: ostatnia prosta!
Źródło: wlkp24.info

Kobiety mają moce magiczne, o jakich faceci nie mogą marzyć

Kobiety mają moce magiczne, o jakich faceci nie mogą marzyć –  KOBIETO, GDZIE SANOZYCZKI?W SZUFLADZIE.NIE MA. PRZESZUKAŁEMCAŁA TRZY RAZYINIE MA.SAW SZUFLADZIENIE MA.ZOBACZ, ZE NIE MA.JAK ONE TO ROBIA.?

Obsikanie deski już nie ujdzie mu płazem

 –
archiwum

Nigdy nie zadzieraj z dzieciakiem, który jest inny od wszystkich

Nigdy nie zadzieraj z dzieciakiem,który jest inny od wszystkich –
0:25

Kilka zwinnych cięć i efekt jest niesamowity

Kilka zwinnych cięć i efekt jest niesamowity –
0:31
archiwum

Myślałeś że każde nożyczki tną tak samo ?

Myślałeś że każde nożyczki tną tak samo ? – Zobacz jak bardzo się myliłeś !

Zapałki, klej, nożyczki, agrafka - No to robimy helikopter

Zapałki, klej, nożyczki, agrafka - No to robimy helikopter –

Kiedy potrzebujesz doświadczenia, aby dostać pracę i potrzebujesz pracy, aby zdobyć doświadczenie

Kiedy potrzebujesz doświadczenia, aby dostać pracę i potrzebujesz pracy, aby zdobyć doświadczenie –

Wszystko jest nawzajem powiązane, nawet zaufanie I leżące luzem nożyczki przestały znikać

I leżące luzem nożyczki przestały znikać –

Ma 107 lat i oficjalny tytuł najstarszego fryzjera na świecie

Ma 107 lat i oficjalny tytuł najstarszego fryzjera na świecie – Robi to od ponad 90 lat i wciąż ma stałych klientów.Strzyc zaczął jako 11-letni chłopiec. Zawód spodobał mu się tak, że zrezygnował z liceum, żeby zająć się sztuką fryzjerstwa na pełen etat. To wszystko miało miejsce w latach 20. ubiegłego wieku. Strzyże włosy dalej i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miał odłożyć nożyczki.Nigdy nie wziął chorobowego.Jaki jest sposób jego na długowieczność?107-latek odpowiada: nie palić, mało pić i uczciwie pracować. Dzięki temu nie tylko jest aktywny zawodowo, ale sam dba o swój dom. Nikt nie musi wyręczać go w koszeniu trawy, czy terminowym płaceniu rachunków.Sam prowadzi samochód. Dojeżdża nim do zarówno do pracy, jak i na grób żony."Chodzę do lekarza, bo ludzie mówią mi, że powinienem. Nie mam mu jednak nic do powiedzenia, bo nic mnie nie boli..."I jak tu się ma powiedzenie: " jak będziesz w moim wieku…"Zdrowia!

"Chu...jowa Pani Domu"

"Chu...jowa Pani Domu" – Potrzeba matką wynalazków."Jestem świadkiem na ślubie. Dużo wcześniej kupiłam sukienki, a wśród tych sukienek mam jedną wystrzałową, ZŁOTĄ. Tylko niestety - ma za duży dekolt. Nie mam jednej piersi, bo jestem po mastektomii, no i wszystkie staniki na protezy są bardzo zabudowane - dekolty odpadają. Głowiłam się dwa tygodnie jak ją przerobić, kombinowałam, ale wszystko wyglądało ch.jowo. Dzisiaj o 20.00, wracając ze sklepu nagle mnie OLŚNIŁO! Bang! Wróciłam, chwyciłam nożyczki, nitkę i igłę i przerobiłam!!!" – brzmi wpis Anuk na fanpage'u "Ch.jowa Pani Domu".Dekolt schował się pod czarnymi koronkowymi majtkamiSwoim dziełem pochwaliła się przed znajomymi na Facebooku.Ludzie oszaleliKobieta mówi, że nikt nie był zaskoczony jej pomysłem. – Wszyscy zgadli, że to majty, bo wiedzieli, ze mam szalone pomysły – tłumaczy ze śmiechem. Kreacja wzbudziła zachwyt i rozbawienie. Co najciekawsze, pan młody w ogóle się nie zorientował, że wszyła w dekolt majtki. Dowiedział się od żony, która pokazała mu zdjęcia na fanpage'u "Ch.jowej Pani Domu". Post z nimi polubiło już około 60 tys. osób."Jeśli coś jest głupie, ale działa, to wcale nie jest głupie! brawo za pomysł!", "Kobieta WYGRAŁA, nic lepszego już nie zobaczymy. Brawo Ty", "Gacie na klacie!", "Wygląda nawet lepiej z tymi gaciami!", "Teraz śmiało kobieto możesz do każdego amanta weselnego powiedzieć: co mi pan w majtki zaglądasz?", "Mega kreatywna babka!" I bardzo dobrze, tak trzymaj, Kobieto! Grunt to dystans do siebie, a komu się nie podobaniech się zajmie w takim razie własnymi gaciami...!

Bójka lekarzy podczas operacji. Pacjent przeżył

Bójka lekarzy podczas operacji.Pacjent przeżył – Połamane nosy, uraz oka i czaszki - to bilans starcia dwóch lekarzy. Urolog z anestezjologiem pobili się na bloku operacyjnym, kiedy pacjent leżał już na stole.Jak relacjonują świadkowie, najpierw jeden z lekarzy rzucił w drugiego butelką z płynem odkażającym. Drugi nie zamierzał pozostać dłużny i zdenerwowany chwycił za nożyczki chirurgiczne. Rzucił się z nimi na kolegę, ale w porę powstrzymali go pielęgniarze.Kiedy wszyscy się uspokoili, personel zajął się w końcu pacjentem. Skomplikowany zabieg przebiegł bez zakłóceń, ale później awantura rozgorzała na nowo. Tym razem na głowie anestezjologa wylądował szpitalny laptop.Co ciekawe, powodem sporu nie była zazdrość o uroczą pielęgniarkę czy zawodowa zawiść. Chodziło o konflikt, który wynikał z problemów organizacyjnych szpitala.Tak właśnie powinni bić się o pacjentów w Polsce...
archiwum

A wy jaki macie rozmiar? Chodzi oczywiście o nożyczki

Chodzi oczywiście o nożyczki –

Lepiej nie ryzykować:

 –
archiwum

Jak uchronić swoją kartę wyborczą przed sfałszowaniem

Jak uchronić swoją kartęwyborczą przed sfałszowaniem –

Chcesz wyglądać jak Selena Gomez? Wystarczą ci nożyczki

Wystarczą ci nożyczki –
archiwum

Nie bądź tępą dzidą

Nie bądź tępą dzidą – Używaj narzędzi do przechwytywania obrazu z ekranu monitora, zamiast robić zdjęcia monitora smartfonem.

Kobieta była gotowa odejść od swojego męża, ale wtedy jej mama poprosiła ją, żeby najpierw wykonała jedno zadanie. Ta historia uczy nas doceniać to, co mamy

Kobieta była gotowa odejść od swojego męża, ale wtedy jej mama poprosiła ją, żeby najpierw wykonała jedno zadanie. Ta historia uczy nas doceniać to, co mamy – „Wytrzymałam w swoim małżeństwie tak długo, jak byłam w stanie. Nadszedł jednak taki dzień, gdy nie starczyło mi już sił i gdy tylko mój mąż Billy wyjechał do pracy – spakowałam rzeczy, zabrałam naszego 14-miesięcznego synka i odeszłam z domu.Tamten rok był jedynym, gdy mieszkaliśmy w jednym mieście z moimi rodzicami. Prawdopodobnie możliwość ucieczki do taty i mamy uprościła moją decyzję odejścia od Billa. Zapłakana i zła siedziałam z mamą w kuchni. Mama trzymała dziecko, ja zaś szlochając usprawiedliwiałam swój wyczyn. Mama zrobiła mi filiżankę herbaty i powiedziała, że wraz z tatą mi pomogą. Odetchnęłam z ulgą, czując, że są po mojej stronie.– Zanim jednak zostawisz Billa, musisz coś zrobić, – powiedziała mama, a następnie położyła spać mojego synka, wzięła kartkę i długopis i zrobiła pionową linię przez środek kartki.Mama poprosiła mnie, abym napisała po lewej stronie wszystko, co zrobił Billy, a co spowodowało, że nie mogę już z nim żyć. Spojrzałam na podzieloną linią kartkę i myślałam, że po prawej stronie będę musiała wypisać wszystkie zalety swojego męża. Byłam pewna, że lista wad będzie znacznie dłuższa, dlatego ochoczo złapałam długopis i wypełniłam lewą kolumnę. Nie żałowałam atramentu ani papieru. Chciałam jak najszybciej odzwierciedlić na kartce wstrętny obraz mojego nieznośnego męża.Napisałam w lewej kolumnie:Nigdy po sobie nie sprząta.Mało kontaktowy (milczek). O wszystkich jego planach i decyzjach dowiaduję się ostatnia.Zasypia w trakcie mszy w kościele.Wydmuchuje nos i beka przy stole.Nigdy nie kupuje mi ładnych prezentów.Ubiera się niechlujnie i brzydko.Skąpi pieniędzy.Leń (nie pomaga mi w domu).Lista wypełniła całą kartkę. Miałam już więcej niż potrzeba dowodów na to, że żadna kobieta nie jest w stanie żyć z takich monstrum. Z wielkim samozadowoleniem i krzywym uśmiechem spytałam:– A teraz, jak sądzę, chcesz, abym napisała po prawej stronie, jakie Billy ma zalety?– Nie, – odparła mama. – Wiem dobrze, jakie Billy ma zalety. Po prostu proszę cię, abyś w prawej kolumnie wypisała wszystkie swoje reakcje na zachowania Billa. Napisz co TY robisz w odpowiedzi, jak się zachowujesz.To było bardzo brutalne i bardzo trudne zadanie – o wiele trudniejsze, niż opis dobrych stron mojego męża. Pamiętałam kilka jego zalet i mogłam je opisać, ale nigdy nie myślałam o samej sobie. Wiedziałam jednak, że mama się nie odczepi, dopóki nie skończę, zaczęłam więc pisać:Obrażałam się, złościłam, krzyczałam irytowałam.Było mi wstyd za niego, wstydziłam się być obok.Robiłam z siebie ofiarę i męczennika, manipulowałam emocjami i starałam się wzbudzić litość do siebie.Chciałam być żoną kogoś innego.Nie rozmawiałam z nim (zamykałam się w sobie i karałam Billa milczeniem).Uważałam, że jestem dla niego za dobra (że Billy nie jest mnie godny).Lista wydawała się nieskończenie długa. Gdy wypełniłam już całą kolumnę, mama wzięła kartkę i nożyczki. Następnie przecięła kartkę wzdłuż pionowej linii. Lewą kolumnę mama zmięła i wyrzuciła do śmieci, a prawą połowę kartkę wręczyła mi i powiedziała:– Rebecko, zabierz tę listę do domu. Zastanów się dzisiaj nad swoimi zachowaniami. Niech dziecko zostanie u nas na noc. Jeżeli uczciwie zrobisz to, o co cię proszę i nadal będziesz chciała odejść od Billa, to tata i ja zrobimy wszystko, żeby ci pomóc.Zostawiłam rzeczy i syna u rodziców i wróciłam do domu. Siedziałam na kanapie ze swoją połówką kartki. Było mi ciężko uwierzyć, że tak właśnie wyglądały moje zachowania, gdy nie miałam przed oczami spisanych irytujących nawyków męża. Lista wyglądała strasznie. Czytałam bez końca spis haniebnych metod, rozwalających reakcji i miałkich, niskich zachowań. Spędziłam następne parę godzin, prosząc w duchu męża o wybaczenie. Modliłam się o siłę i mądrość, by dokonać tych zmian, których dokonać musiałam. Nie potrafiłam zrozumieć, jak to się stało, że zrobiłam z siebie pośmiewisko. Nie umiałam już przypomnieć sobie listy grzechów Billa – do tego stopnia była ona absurdalna. Na tej liście nie było nic niemoralnego ani strasznego. Czyżby moje serce na tyle oślepło i stwardniało, że przestałam zauważać fakt posiadania naprawdę dobrego męża – nie doskonałego, ale dobrego?Przypomniałam sobie, jak 5 lat temu złożyłam Billowi przysięgę. Przysięgałam kochać go w zdrowiu i w chorobie, być z nim w radości i w smutku. Obiecałam to wszystko Billowi w obecności mojej rodziny i przyjaciół. Pomimo złożonej świętej obietnicy, byłam jednak gotowa porzucić go dziś rano z powodu tych drobnych, irytujących mnie, czynów.Wsiadłam do samochodu i pojechałam z powrotem do moich rodziców. Nie mogłam uwierzyć, że czuję się znakomicie, w odróżnieniu od mojej pierwszej wizyty kilka godzin temu. Teraz czułam spokój i wdzięczność. Gdy zabierałam syna, przeraziłam się, że o mały włos zmieniłabym dramatycznie całe jego życie. Z powodu swojego drobiazgowego czepialstwa i przewrażliwienia pozbawiłabym go możliwości codziennego spędzania czasu ze wspaniałym ojcem. Naprędce podziękowałam mamie i wyskoczyłam z domu rodziców, żeby zdążyć rozpakować rzeczy przed powrotem Billa”.Rebeca Serbe
archiwum – powód

KONIEC, STRACONE !!! :(

KONIEC, STRACONE !!! :( – Coś się kończy coś się zaczyna...mam nadzieje, że zmiany idą ku lepszemu.