Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 91 takich demotywatorów

"Pamiętaj, że od dziś do końca swoich dni pracujesz z debilami. Dlatego tłumacz wszystko jak debil, pisz jak debil, odpowiadaj jak debil, a dopiero wtedy będziesz właściwie zrozumiany" – Od tego czasu minęło wiele lat, ale rada pomaga Kiedy dostałem pierwszą pracę, kolegamnie wszystkiego uczył. Do dziś pamiętamnajcenniejszą radę: „Pamiętaj, że od dziś dokońca swoich dni pracujesz z debilami.Dlatego tłumacz wszystko jak debil, pisz jakdebil, odpowiadaj jak debil, a dopiero wtedybędziesz właściwie zrozumiany". Od tegoczasu minęło wiele lat, ale rada pomaga :)kwejk.pl
Facet tłumaczy na język migowy nawet największe bzdury i to bez mrugnięcia okiem –

Apel do pracowników:

 –  Drodzy PracownicyPo wnikliwych obserwacjach i wieluskargach od pracowników, zarząd naszejfirmy postanowił wprowadzić zakazużywania wulgarnego języka w czasiepracy. Od dzisiaj nie wolno używać wkomunikacji wewnątrz firmy słówpowszechnie uznawanych za obraźliweczy wulgarne. Drodzy pracownicy,musicie zdawać sobie sprawę, że bardzoczęsto macie do czynienia z osobami owiele wrażliwszymi od siebie i używającdość swobodnego języka możecie kogośurazić czy spowodować u niegonieodwracalne zmiany psychiczne. Tentyp języka nie będzie już tolerowany, akto się nie zastosuje do tego zarządzeniaponiesie surowe konsekwencje. Abyułatwić wszystkim "przejście" naakceptowalny dla wrażliwych uszu językzarząd przygotował podręczną listęzwrotów zamiennych pod nazwą: "LEPIEJPOWIEDZ..." Zwroty zostały takopracowane, że sprawna wymianapomysłów i informacji będzie możliwa bezstraty czasu i wysokiej efektywnościkomunikacji. A oto przygotowana napodstawie wnikliwych obserwacjirozmów pracowników lista:LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbymdzisiaj zostać po godzinach.ZAMIAST: Czyś ty ochujał? Co ja kurwadomu nie mam czy co?LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposóbnie uda nam się tego zrobić.ZAMIAST: I tak kurwa do zajebania! Całeżycie z kretynami!LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneśjeszcze to sprawdzić...ZAMIAST: No i weź tu kurwa tłumaczdebilowi...LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę wrealizacji tego projektu.ZAMIAST: A chuj mnie to obchodzi!LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzointeresujące...ZAMIAST: Co ty pierdolisz?LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakośrozplanować...ZAMIAST: I kurwa dopiero teraz mi o tymmówisz?LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznanyze sprawą...ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniemczyjejś dupy!LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...ZAMIAST: I chuj ci w dupę...LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwilizawalony robotą...ZAMIAST: I co kurwa jeszcze mamzrobić? Mam płacone na godzinę...LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...ZAMIAST: Poszukaj sobie kogośgłupszego od siebie do czarnej roboty...LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ciw tej chwili pomóc.ZAMIAST: Pojebało cię? Frajera szukasz?LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną iprzebojową osobą.ZAMIAST: To suka jakich mało!LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcejpoćwiczyć robienie tego.ZAMIAST: Przecież ty kurwa nie maszzielonego pojęcia jak to się robi!LEPIEJ POWIEDZ: To jest dla mniekłopotliwe...ZAMIAST: Chyba cię kurwa pojebało!Z góry dziękujemy za zastosowanie się dopowyższego zarządzenia i życzymy miłejatmosfery w komunikowaniu się zewspółpracownikami, mając nadzieję żenasz drobny wkład w postaciprzygotowanej listy przyczyni się dozwiększenia efektywności pracy iusprawnienia komunikacji. Jeszcze razdziękujemyDepartament Kadr
Zespół DeepL składa się z 230 pracowników zlokalizowanychw czterech różnych krajach –  NHK WORLD JAPAN
Póki co, tłumacze nie muszą się bać o swoją pracę –  domowe tortille składniki
 –  Gdy rozumiesz,co mówi BidenGdy średnio rozumiesz,co mówi BidenGdy rozumiesz, comówi Biden dziękitłumaczceGdy średniorozumiesz, co mówitłumaczka
Pisarz Andrzej Sapkowski, by zilustrować trudności związane z różnicami kulturowymi, opowiedział anegdotę o swoim rosyjskim tłumaczu. Otóż w jednej ze scen wiedźmin upija łyk z manierki i się otrząsa – - O co chodzi z tym otrząsaniem? - tłumacz zapytał autora. - No o to, że w tej manierce jest alkohol – wyjaśniał pisarz. – To nie jest powiedziane wprost, ale on pije, otrząsa się, stąd wiadomo, rozumiesz? - Nie, nie rozumiem – wyznał Rosjanin – bo dlaczego niby miałby się otrząsać po wódce?
Sęk w tym, że tłumacz polskiego rządu w ogóle o to nie zapytał, a TVP zmanipulowało całą wypowiedź –  Das ist ungeheuerlich ! Ich wurde vom Übersetzer nach einem angeblichen Zitat von mir gefragt,  dass Oderwasser die Hände verätzen würde. Darauf habe ich reagiert und zu den pH-Werten ausgeführt;  zu den Quecksilberwerten wurde ich nicht gefragt.
 –  Z prawdziwym żalem i głębokim smutkiem zawiadamiamy naszych czytelników, że Jerzy Bokłażec nie żyje.Gitarzysta, kompozytor, tłumacz, dziennikarz. Lider zespołu Jerzy Bokłażec Trio. Zajmował się dziennikarstwem radiowym („Trójka”), publikował artykuły w prasie („Rzeczpospolita”, „Tygodnik Powszechny”); współpracował także z Forum, a ostatnio intensywnie nagrywał swój vlog „Jerzy Bokłażec TV” , w ramach którego komentował naszą rzeczywistość, przepuszczoną przez swój ścisły, logiczny i hamanistyczny, wybitny umysł.Będzie nam Go brakowało.Cześć jego pamięci.
Kiedy w Tłumaczu Google wpiszemy nazwisko Igi i spróbujemy przetłumaczyć je na język kataloński, pojawi nam się "Nadal" – Rafael Nadal i Iga Świątek to tegoroczni triumfatorzy French Open. Hiszpan to żywa legenda tenisa i idol Polki. Na paryskich kortach triumfował rekordowe 14 razy. A dla wyjaśnienia tej językowej ciekawostki - "nadal" po katalońsku oznacza "Boże Narodzenie". Translator zatem łączy nazwisko naszej tenisistki ze świętami
Rosjanie nie umieli włączyć laptopów, więc je zniszczyli, za to ukradli wiertarkę i mikser, z jakiegoś powodu pootwierali też wszystkie butelki oleju –
 –  oto proszę część formularza który na stronie gov
Oskarżony o szpiegowanie dla Rosji był tłumaczem podczas spotkania pierwszej damy z uchodźcami z Ukrainy – W piątek na spotkaniu Agaty Kornhauser-Dudy z uchodźcami z Ukrainy w ośrodku pod Wyszkowem tłumaczem był Mateusz Piskorski, oskarżony o pracę na rzecz rosyjskiego wywiadu. Proces Piskorskiego toczy się przed warszawskim sądem. O tym, że człowiek oskarżony o szpiegostwo był tłumaczem pierwszej damy RP, przedstawiciel Kancelarii Prezydenta dowiedział się od dziennikarza Wirtualnej Polski
 –  MAMO Gdzie JESTEŚ?Mów do mnie!Tłumacz mi!Rozmawiaj ze mną!Wychowuj mnie!
Współczuję temu panu, że musi przekazywać takie brednie i pierdoły głuchym –
 –
0:14

To był ten jeden jedyny raz w całej historii obozu KL Auschwitz, kiedy esesman zwrócił się do Polaka per "pan"!

To był ten jeden jedyny raz w całej historii obozu KL Auschwitz, kiedy esesman zwrócił się do Polaka per "pan"! – Karl Fritzsch, kierownik obozu, patrzył na nas, mierzył każdego i co chwilę podnosił prawą rękę i mówił: "Du! - ty". Ten jeden wyraz był wyrokiem śmierci dla wskazanego. Esesmani wywlekali biedaka z szeregu, zapisywali jego numer i odstawiali pod strażą na boku.Dziś trudno opisać, co człowiek wtedy czuł. W głowie szum, krew pulsowała na skroniach, zdawało się nam, że wyskoczy nosami, uszami i oczami. Przed oczami mgła. Całe ciało drżało. Jedna myśl w głowie: jak stanąć, jaką minę zrobić, żeby mnie nie wybrał. Oto paradoks: człowiek umęczony, dręczony, głodny, bity, schorowany, a chce żyć. Modliłem się do Matki Bożej. Nigdy przedtem ani potem, muszę to uczciwie przyznać, już tak żarliwie się nie modliłem.Esesmani minęli mnie. Nie usłyszałem tego strasznego słowa: "Du". Minęli o. Maksymiliana i stanęli przed Franciszkiem Gajowniczkiem. Niemiec wskazał na niego, a on zawołał: "Jezus, Maria! Moja żona, moje dzieci!". Niemcy jednak nie zwrócili na to najmniejszej uwagi.I stało się coś, czego nikt nie mógł pojąćZobaczyłem o. Maksymiliana. Szedł prosto ku grupie esesmanów, stojących w pobliżu pierwszego szeregu więźniów. Wszyscy drżeliśmy, ponieważ było to złamanie jednego z najostrzej i najbrutalniej przestrzeganych zakazów. Wyjście z szeregu bez zezwolenia oznaczało śmierć. Czasem śmierć po ogromnym katowaniu, a czasem śmierć od jednego wystrzału. Byliśmy pewni, że zabiją o. Maksymiliana, a stało się coś nadzwyczajnego, co nigdy dotąd nie miało miejsca. Było to dla Niemców coś tak niewyobrażalnego, że stali jak skamieniali. Patrzyli po sobie i nie wiedzieli, co się dzieje. Mieli pilnować porządku, a naraz okazało się, że ten porządek narzuca więzień. Taki jak wszyscy, umęczony, udręczony..."Dlaczego pan chce umrzeć za niego?"O. Maksymilian szedł w więziennym pasiaku, z miską u boku, w drewniakach. Nie szedł jak żebrak, ani też jak bohater. Szedł jak człowiek świadomy wielkiej misji. Stanął spokojnie przed oficerami. Cała świta, która dokonywała selekcji, wszyscy stali i patrzyli po sobie, nie wiedzieli, co robić. Wreszcie opamiętał się kierownik obozu i wściekły, zapytał swojego zastępcę: "Czego chce ta polska świnia?".Zaczęli szukać tłumacza, ale okazało się, że tłumacz jest zbędny. O. Maksymilian w postawie na baczność odpowiedział spokojnie po niemiecku: "Chcę umrzeć za niego" i wskazał lewą ręką na stojącego obok Gajowniczka. Padło kolejne pytanie: "Kim jesteś?" - "Jestem polskim księdzem katolickim". O. Maksymilian, mimo iż wiedział, jak Niemcy traktują polskich księży, nie bał się przyznać do swojego kapłaństwa.Panowała wtedy nieznośna cisza. Każda sekunda wydawała się trwać wieki. Wreszcie stało się coś, czego do dzisiaj nie mogą zrozumieć ani Niemcy, ani więźniowie. Kapitan SS, który zawsze zwracał się do więźniów przez wulgarne "ty", zwrócił się do o. Maksymiliana per "pan": "Dlaczego pan chce umrzeć za niego?" O. Maksymilian odpowiedział: "On ma żonę i dzieci". Po chwili esesman powiedział: "Dobrze".Wspomnienia Michała Micherdzińskiego spisali Małgorzata i Mieczysław Pabisowie.W sobotę obchodziliśmy wspomnienie i rocznicę męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana, który zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny – fenolu przez funkcjonariusza obozowego, kierownika izby chorych Hansa Bocka o godz. 12:50.
Pisarz, poeta i tłumacz Tadeusz Boy - Żeleński nie lubił wysokich kobiet. Gdy zapytano go o opinię na temat bardzo urodziwej, ale wysokiej kobiety, odparł: – - Na nią trzeba z linami, z czekanami, w kilku…
 –  Andrzej Duda jest słabym prezydentem Andrzej Duda es un presidente debil
 –  Egzamin kwalifikacyjny na obsługępewnych urządzeń. Zdający zgłasza, żepolski raczej zna i rozmawiać potrafi, alemoże nie rozumieć pojęćspecjalistycznych.Egzaminator zadaje pytanie: "Jakieelementy urządzenia mogą mieć wpływna utratę jego stabilności?".Zdający robi minę wskazującą nagłębokie skupienie, po czym przenosiwzrok na mnie i spogląda zwyczekiwaniem.Tłumaczę.Skupiona twarz zdającego stopniowo się rozjaśnia. Pojawia się nikły uśmiech wskazujący niewątpliwie na zrozumienie, ale także na lekką niepewność. Odwraca głowę w kierunku egzaminatora i pyta, po polsku:"Znaczy coby się wyp******ił? Egzaminator: "Tak".I weź tu rób swoje, tłumaczu. I weź tu miej poczucie spełnionej misji. Myśli odbiorcy finalnego krążą własnymi ścieżkami, i nie możesz być pewien, że dociera do niego dokładnie to, co mówisz.Ale zdekodował prawidłowo. Bez wątpienia