Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 684 takie demotywatory

Kraków w barwach włoskich na znak solidarności: Tauron Arena, Kładka Bernatka, Wieża telewizyjna na Krzemionkach i Centrum Kongresowe ICE

Tauron Arena, Kładka Bernatka, Wieża telewizyjna na Krzemionkach i Centrum Kongresowe ICE – Italio, kochamy Cię, wytrzymaj ciężkie chwile, a powstaniesz jeszcze silniejsza!
archiwum – powód

Zebranie związkowców Solidarności. Jeszcze jestem zdrowa jak widać na załączonym zdjęciu.

Jeszcze jestem zdrowa jak widać na załączonym zdjęciu. – Solidarność źle mi się kojarzy. Zawsze kiedy słuchałam się innych wychodziłam na tym bardzo kiepsko.Teraz nie słucham się nikogo, tylko samej siebie.
archiwum – powód

PiS ma pomysł, jak dać zarobić Polakom tysiące, gdy stracą pracę z powodu Covid

PiS ma pomysł, jak dać zarobić Polakom tysiące, gdy stracą pracę z powodu Covid – Zarząd CKP (Centralnego Portu Komunikacyjnego) - czyli spółki, która w rzeczywistości nie istnieje i są małe szanse, że kiedykolwiek będzie funkcjonować, pobiera miesięcznie 200 tysięcy PLN z podatków. Pomysł ten PiS mógłby rozszerzyć, stworzyć tysiące zarządów firm, które nie prowadzą żadnej działalności gospodarczej, powołać członków i dać im pensje o wartości dziesiątek tysięcy PLN. Dzięki temu wszyscy w Polsce będą mieli pracę, mimo że firmy upadną z powodu kryzysu wywołanego koronawirusem. W pierwszej kolejności do zarządów powinni iść kuzyni i ciotki członków PiS.

Piękny polski gest solidarności z Włochami Szczecińska filharmonia i "dźwigozaury" przybrały kolor włoskiej flagi

Szczecińska filharmonia i "dźwigozaury"przybrały kolor włoskiej flagi –

Stadion Narodowy nocą: Polacy solidaryzują się z Włochami, którzy w dramatycznych okolicznościach toczą walkę z koronawirusem. Jesteśmy z wami!

Polacy solidaryzują się z Włochami, którzy w dramatycznych okolicznościach toczą walkę z koronawirusem. Jesteśmy z wami! –

Jurek Owsiak apeluje do Pokojowego Patrolu. Prosi o pomoc

 –  Jurek Owsiak O12 godz. · ODrodzy Polacy,Wprowadzone przez rząd, wyjątkowe rozwiązania w sprawie koronawirusabędą wymagały od nas ogromnej odpowiedzialności, wytrwałości ideterminacji. Po naszej, obywatelskiej stronie niech będzie teraz wspólna iogromna solidarność, abyśmy wszyscy razem sprostali tej sytuacji.Każde państwo na świecie na swój sposób próbuje walczyć zkoronawirusem, ale już teraz widać, że standard zamożności państwa niegwarantuje nam, że poradzimy sobie z tą epidemią. Jestem za toprzekonany, że proponowane nie tylko u nas, w Polsce, ale także innychkrajach ograniczenia w naszych kontaktach i spotkaniach mogą miećogromny wpływ na poprawę sytuacji.Ja i cała nasza Fundacja WOŚP dostosujemy się do tych zasad, ajednocześnie stawiamy siebie i swoje możliwości do dyspozycji, jeśli zajdziepotrzeba, aby współdziałać przy organizacji konkretnej pomocy dlaobywateli. Dlatego zwracam się z ogromnym apelem do wszystkichczłonków Pokojowego Patrolu - jest nas blisko 13 000, przeszkolonych wudzielaniu pierwszej pomocy i rozwiązywaniu wielu problemów - aby wmiarę swoich możliwości, umiejętności oraz chęci działania starali się pomócludziom w starszym wieku, którym być może należy zrobić zakupy, alboktórym swoją obecnością trzeba pokazać, że nie są osamotnieni. Z tymsamym apelem zwracam się także do wszystkich, którzy tworzyli sztabypodczas 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Macie ogromnedoświadczenie właśnie w takich, oddolnych działaniach, które służąpomaganiu. Róbcie to internetowo. Zbierajcie informacje, komu możnapomóc, aby także internetowo wysłać wolontariusza, który zapozna się zpotrzebami, zrobi zakupy i zostawi torbę pod drzwiami. Uczmy się działaćtakże i w tych wyjątkowych momentach.Pamiętajmy też o ludziach bezdomnych, którzy zwłaszcza w tym momenciesą jeszcze bardziej narażeni na ostracyzm, ale także brak dostępu donoclegów i jedzenia. Starajmy się, jak możemy właśnie teraz, rozsądnie izgodnie ze wszystkimi rozporządzeniami, które wchodzą w życie, udzielaćsobie wzajemnej pomocy i wsparcia.Bardzo dziękuję, że przeczytaliście Państwo ten komunikat.Jurek Owsiakלליקינ75 565kemc mBankSMS "SERCE"SAKOWKA505.59POTOJPITROLYSAAD

Wczoraj w całych Włoszech ludzie urządzili wspólne śpiewanie hymnu, granie na instrumentach i klaskanie na balkonach. Jest to rodzaj wspierania się i trzymania się na duchu

Wczoraj w całych Włoszech ludzie urządzili wspólne śpiewanie hymnu, granie na instrumentach i klaskanie na balkonach. Jest to rodzaj wspierania się i trzymania się na duchu –

Czas na telefon ...

Czas na telefon ... –

Episkopat polski wydał komunikat, w którym radzi wiernym zostawać w domach jeśli mają jakieś obawy. Oto całość zaleceń:

Episkopat polski wydał komunikat, w którym radzi wiernym zostawać w domach jeśli mają jakieś obawy. Oto całość zaleceń: – 1."Rekomendujemy biskupom diecezjalnym udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca br. następującym wiernym:a) osobom w podeszłym wieku,b) osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.),c) dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,d) osobom, które czują obawę przed zarażeniem."2."Zachęcamy, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcamy też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe."3."Znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk."4."Na kratki konfesjonałów należy nałożyć folie ochronne."5."Rezygnujemy z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą."6."Zawieszone zostają pielgrzymki maturzystów na Jasną Górę oraz rekolekcje szkolne organizowane przez parafie."7."Prosimy o solidarność z osobami starszymi i potrzebującymi, np. poprzez pomoc w zakupach. Prosimy wszystkich ludzi wierzących o modlitwę w intencji ochrony przed chorobami".

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć
archiwum – powód

Mówią, że "Wałęsa szpiegował Solidarność dla PZPR"...

Mówią, że "Wałęsa szpiegował Solidarność dla PZPR"... – A może szpiegował PZPR dla Solidarności?

Właśnie tak trzeba działać, aby nie dać się wirusowi lęku: nie panika, nie wzniosłe deklaracje polityków, ale zwykła, ludzka solidarność:

 –  Właśnie tak trzeba działać, aby niedać się wirusowi lęku: nie panika, niewzniosłe deklaracje polityków, alezwykła, ludzka solidarność:.ny Państwa, że z dniem 15 lipca b.r. rozpoczną się pracemian-DRO D2Y SĄ SIEDZISENIORZY!JESCI H 2WIĄ2KUKORO NA HIRUSEM WOLICIENIE HYCHO DZic 2 DOMU,ZAPUKA|CIE POL NUMER 77.CHĘ TNIE 2 ROBÌMY WAMZAKUPY LUB POJDIEMYDO A PTEKI. :)PROSI MY O KONTAKT POGOD2. 17:00. SZCZEGOŁY DOUSTALENIA :)Po ZDRA WIAMY.Sg si Epzi SPODSzarVeolwykdostod ido :do bGIERwa, te pracownieuDEMOTYWATORY.PL

Młody też ją wyczuł...

 –  Mamo, a czemu tata już z nami nie mieszka? Bo przywiązywał mi za mało uwagi, nie chciał by mieszkała z nami babcia, ciągle siedział w pracy i za mało zarabiał Ok to ja też wypierdalam

Nie będzie obowiązku podawania wysokości wynagrodzenia w ofertach pracy, ponieważ projekt prawdopodobnie trafi do kosza

Nie będzie obowiązku podawania wysokości wynagrodzenia w ofertach pracy, ponieważ projekt prawdopodobnie trafi do kosza – A wszystko dlatego, że projekt jest oceniany krytycznie. Jego przeciwnikami są Główny Inspektor Pracy, Sąd Najwyższy i prokurator krajowy. Również organizacje pracodawców: Lewiatan, Business Centre Club i Pracodawcy RP oraz NSZZ Solidarność są sceptyczne wobec pomysłu KO. Pozytywnie ocenia go tylko Forum Związków Zawodowych

W latach 1990-2016 dopłaciliśmy do górnictwa nawet 230 mld zł, czyli 8,5 mld zł rocznie

W latach 1990-2016 dopłaciliśmy do górnictwa nawet 230 mld zł, czyli 8,5 mld zł rocznie – Przez ten czas każdy Polak średnio dopłacał do wydobycia węgla 1910 zł każdego roku. Rozrośnięte zarządy, biurokracja, nepotyzm i korupcja to tylko niektóre problemy polskiego górnictwa. Po roku 1989 górnictwo jest grupą uprzywilejowaną. Górnicy ciągle płaczą jak mają źle, jak niebezpieczna praca, jednak mimo to i tak wkręcają swoje własne dzieci do tej jakże niebezpiecznej pracy, bo większość dzieci górników także jest górnikami.Najgorsze jest to, że jeśli ktoś będzie chciał naprawić tę chorą sytuację i np. zabrać górnikom trzynastki, czternastki, deputaty węglowe, dodatki na święta, dofinansowania na wakacje, bony, itp. to przyjdzie Solidarność i zaczną się masowe protesty. jak ktoś chce zlikwidować nierentowne kopalnie to znowu protesty.Zawsze mój ś.p. wujek powtarzał, że Polska będzie chlewem obsranym gównem dopóty, dopóki nikt nie zajmie się tą patologią zwaną polskim górnictwem. Dziękuję za uwagę.
archiwum

Głupsze jest Solidarność czy PIP?

Głupsze jest Solidarność czy PIP? –

Sobota w galerii handlowej, czyli "geniusz ustawodawczy" działaczy z "Solidarności"

Sobota w galerii handlowej, czyli "geniusz ustawodawczy" działaczy z "Solidarności" – Od momentu wprowadzania barbarzyńskiego wręcz zakazu handlu w niedzielę, nie da się nie zauważyć wzmożonego oblężenia galerii handlowych i marketów w każdą sobotę. Ludzie robią zapasy dzień wcześniej, żeby mieć spokój z szukaniem otwartych w niedzielę sklepów. Często przepłacają dając się wciągać w szał sobotnich promocji w sklepach. Tym samym runął mit o tym, że harujący, jak wól Kowalski, dorobi sobie w swoim osiedlowym sklepiku w niedzielę, bo nie ma konkurencji ze strony "wielkich sieci". Za to wielkie sieci dorabiają sobie z nadwyżką dzień wcześniej. Zastanawiające jest to czy "Solidarność" tworzą naprawdę tacy ćwierćinteligenci, że tego nie przewidzieli? A może przewidzieli? Tylko to by oznaczało, że swoją ustawą działali raczej w obronie wielkich sieci, a nie ludzi prowadzących swoje małe biznesy. O co im chodzi, z czym walczą i czemu tak się na wszystkich uwzięli? Najsmutniejsze jest to, że za upadłe biznesy drobnych działaczy nawet nie polecą głowy tych z "Solidarności"...
archiwum

Morawiecki: robotnicza myśl socjalistyczna jest głęboko obecna w filozofii Prawa i Sprawiedliwości

Morawiecki: robotnicza myśl socjalistyczna jest głęboko obecna w filozofii Prawa i Sprawiedliwości – Jedni mają trochę takie poglądy, bardziej lewicowe, drudzy bardziej prawice. Wszystkich potrzebujemy, bo również w tej lewicowej – nazwijmy to dawnej +PPS-owskiej+ tradycji – tam rosła ta wrażliwość społeczna, jakże potrzebna dla sprawiedliwości społecznej. To Solidarność jest spadkobiercą chrześcijańskiego myślenia o miłości bliźniego, ale również robotniczej myśli socjalistycznej. Ta myśl jest głęboko w filozofii Prawa i Sprawiedliwości obecna.
archiwum

W listopadzie 1918 roku, po 123 latach nieobecności na mapach politycznych Europy Polska odzyskała niepodległość.

W listopadzie 1918 roku, po 123 latach nieobecności na mapach politycznych Europy Polska odzyskała niepodległość. – Stało się to głównie dzięki wytrwałości i ofiarności aktywnej części polskiego społeczeństwa, które w okresie niewoli przekazywało nowym generacjom młodych Polaków przywiązanie do języka i kultury narodowej. W latach pierwszej wojny światowej (1914-1918) wystąpiły sprzyjające okoliczności dla sprawy polskiej. Zaborcy Polski stanęli wówczas naprzeciwko siebie, łamiąc swą dotychczasową solidarność w kwestii polskiej. Mimo trwającej ponad sto lat niewoli, krwawo stłumionych powstań narodowych, represji politycznych, zsyłek na Syberię, nasilającej się polityki rusyfikacji i germanizacji na przełomie XIX i XX wieku, Polacy nie porzucili marzeń o odzyskaniu niepodległości. Na różne sposoby polskie elity starały się zaszczepić wśród chłopów i robotników polską świadomość narodową, rozwijając różnorodne formy samokształcenia i starając się bronić języka polskiego w szkolnictwie.
Źródło: internet

Danuta Wałęsa i jej mąż obchodzili 8 listopada 50. rocznicę ślubu, a więc tak zwane "złote gody"

Danuta Wałęsa i jej mąż obchodzili 8 listopada 50. rocznicę ślubu, a więc tak zwane "złote gody" – Wtedy młodziutka dziewczyna zupełnie nie zdawała sobie sprawy, że związała się z mężczyzną, który będzie miał wielki wpływ na historię kraju