Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 90 takich demotywatorów

Poseł Sławomir Nitras podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie opowiedział się za "jednostronnym wypowiedzeniem konkordatu przez Polskę" – Jego zdaniem jest to "archaizm", bo prawa w Polsce gwarantuje konstytucja, a przywileje Kościoła katolickiego są "nienależne". Przypomniał, że w PRL-u sprawa nominacji biskupich była przedmiotem negocjacji między państwem a Kościołem. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, że to biskupi wojewodów wybierają
A co powiecie wy wszyscy "przebudzeni" i poprawni politycznie na widok tych belgijskich górników i ich "białe przywileje"? – Belgia, 1900
70% ankietowanych uważa, że przywileje podatkowe kościoła powinny zostać zlikwidowane - wynika z sondażu IBRiS dla Radia ZET – Co więcej, 44% chciałoby usunięcia religii ze szkół, a 41% jest za usunięciem symboli religijnych z placówek publicznych Sondaż IBRiS dla Radio ZET: przywileje dla Kościoła powinny zniknąć
archiwum
Aż 70% Polaków opowiada się za likwidacją przywilejów podatkowych Kościoła – wynika z sondażu Ibris dla Radia Zet. 23% popiera te przywileje. 66% ankietowanych chce, żeby państwo przestało finansować Kościół, 26% ma zdanie przeciwne. – To dobre wiadomości, ale są też gorsze: odsetek zwolenników religii w szkole przeważa nad przeciwnikami – 50% wobec 44%.  Za pozostawieniem symboli religijnych w miejscach publicznych opowiada się 54% badanych, 41% jest za ich usunięciem.
archiwum
Parę słów o PiS – Adam Mazguła@amazgulaPiS-propaganda ma za zadanie zniszczyć każdego przeciwnika politycznego i przekonać Polaków, że Kaczyńskiego i jego bandytów politycznych zesłał im Bóg. Dlatego PiS pompuje pieniądze i przywileje klerowi, którzy opuścili wiernych i stworzyli ze swoich biur ośrodki partyjne PiS-u.
Źródło: seeklogo
archiwum
jeśli nie w bogów to będzie wierzył w pieniądz lub że jest 732 płcie, praktycznie każdy chce być szczęśliwy lub popełnić samobójstwo, a szczęście może mu dać np. pójście do kościoła, przywileje LGBT lub własne mieszkanie – życie nie znosi pustki, więc pleniąc jeden idiotyzm uważajmy, żeby w jego miejsce nie urósł kolejny...

Nigdy nie pytaj: - kobiety o jej wiek - mężczyznę o zarobki - szura o adres szpitala/placówki w której Ukraińcy mają przywileje

 –  Szanowne @MZ GOVPL M0ja corkaprzebywa w $zpitalu. Ma na jutrowyznaczony termin wysokospecjalistycznejoperacji. "Spadła" jużz dwóch terminów.Jutro ponoć też mieć nie będzie bo braktóżka na OlOM. Lekarze i pielegniarkiwprost mówią o nawale dzieci z UKR. Mojema umrzeć?
archiwum
Abp Marek Jędraszewski mówi antyzachodnim językiem Putina i Cyryla. – Wspólny język wynika ze wspólnoty wartości, takich jak religia i jej splot z państwem, konserwatyzm, antyliberalizm, homofobia, przywileje instytucji kościelnej i możliwość wywierania wpływu na społeczeństwo. I nie chodzi tylko o Jędraszewskiego, lecz o ideologię Kościoła katolickiego, wyrażaną również przez papieża. Słowa metropolity krakowskiego brzmią bowiem jak dopełnienie sugestii Franciszka, że Putin mógł zostać sprowokowany przez Zachód do napaści na Ukrainę.A z kolei kiedy Putin zarzuca Zachodowi „dyskryminację większości na rzecz interesów mniejszości” oraz „odwracanie się od zwyczajowego rozumienia takich podstawowych pojęć, jak matka, ojciec, rodzina czy płeć”, to wypowiada się niczym hierarcha Kościoła katolickiego. Moskwa i Watykan mogą więc sobie uścisnąć dłonie. Być może ta ideowa wspólnota jest kluczem do wyjaśnienia postawy Franciszka wobec rosyjskiej wojny na Ukrainie.
archiwum
 – Biedny dwudziestoparoletni Ukraińczyk tuła się ze swoją dziewczyną po obcym kraju i w końcu zajechał do najdroższej galerii w Krakowie zapewne nie za kawałkiem chleba. A powinien wzorem innych bronić swojej ojczyzny, a nie siedzieć w Polsce i mieć różne przywileje od Państwa których nawet Polacy nie mają
archiwum
Włamanie do domu Parkerów. Wujek Ben chciał go powstrzymać, ale bandyta miał broń. – No właśnie! Zawodowy zbir ma tysiąc sposobów na zdobycie spluwy. Ben Parker zginął, bo był za głupi by skorzystać ze świętego przywileju posiadania klamki w Stanach. Jak Twój kwadrat odwiedzi zwyrol, możesz tylko błagać o litość przez durne polskie prawo.
Źródło: Znakomita produkcja telewizyjna
3,40 zł – tyle w Toruniu kosztuje 45 minut tego osławionego przywileju, dla którego 2.5 mln Ukraińców porzuciło swoje dotychczasowe życie i przyjechało do Polski
Źródło: torun.pl
archiwum
To jest ksiądz. – Od tysiąca lat jego kasta żyje w Polsce na koszt innych.Przez tysiąc lat księża zgromadzili ogromny majątek, posiadają ziemie, pałace, nieruchomości, szkoły i uniwersytety. Ich hierarchiczne władze są ostatnią ostoją feudalizmu w naszym kraju, a podlegają monarsze z Watykanu. W Polsce zniknęła monarchia, szlachta straciła swoje przywileje, a później w okresie PRL majątki, tylko kościoła nikt nie ruszył, a jeśli ruszył, to III RP oddało mu wszystko z nawiązką. Księża mają ogromny wpływ na politykę i roszczą sobie prawo do głoszenia nauk moralnych i wskazywania na to co jest dozwolone, a co nie, co jednocześnie nie przeszkadza im w tuszowaniu przypadków pedofilii w swych szeregach.
Źródło: facebook.com

Kto ma rodzeństwo, doskonale zrozumie te sytuacje Kochają się, nienawidzą ale kiedy trzeba, trzymają wspólny front (16 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
archiwum – powód

Wyobraź sobie to:

Wyobraź sobie to: – Pół roku temu wprowadziłeś się do swojego nowego wymarzonego mieszkania na warszawskich Bielanach, kredyt przyznany, niedawno była podwyżka, u żony tez, będzie git, żyje się fajnie.W dniu 23 lutego położyłeś się wcześniej, bo miał być ciężki dzień w pracy, trzeba się wyspać. Nie myślisz o tym co przed snem pokazywali w telewizji, ile można myśleć o tym straszeniu wojną. 5 rano, budzi Cię eksplozja gdzieś w stronę Łomianek. Słychać wycie syren, coś się dzieje. Podbiegasz do okna, bo w autach włączył się alarm, pies piętro wyżej zaczął szczekać, małe dziecko sąsiada zza ściany się rozpłakało. Kolejne dwie eksplozje, niebo zrobiło się pomarańczowe.Odpalasz telewizję - Putin wydał rozkaz wjechania do Polski, jednak nie straszył. Bombardowania w dzielnicach mieszkalnych Elbląga, Białegostoku i Suwałk. Do Warszawy idzie front z Białorusi. Deszcz powiadomień na telefonie, znajomi panikują, piszą że rakieta spadła komuś na uliczkę pod blokiem. Powiadomienie ze strony z wiadomościami - wprowadzono stan wojenny, sytuacja jest dynamiczna, nic nie wiadomo, ale ludzie rzucają się do ucieczki. Szef pisze, żebyś nie przychodził do pracy, tylko kierował się do najbliższego schronu, on jest w metrze. Nie chcesz przezywać tego, co Twój kuzyn, który stracił nogę i nabawił się PTSD po walkach z separatystami na wschodzie Polski. Pakujesz kilka walizek, biegniecie do auta, ruszacie byle na zachód.Decydujecie się uciec do Niemiec, aby przeczekać, przecież to nie potrwa długo, zabieracie to co się da. Przejście graniczne w Slubicach. Google Maps pokazuje 5 godzin, ale 4+godzinny korek zaczyna się już za Świebodzinem. Wszystkie samochody na polskich numerach. Ludzie przerażeni, ciagle sprawdzają w korku wiadomości w telefonie, płaczą z bezsilności, dzwonią do rodziców, którzy byli zbyt schorowani, aby uciekać. Niektórzy zabrali psy, koty, papugi. Zawieszenia w samochodach się uginają od bagażu. Różne auta, starsze, gruchoty, nowiutkie Skody, nowiutkie Mercedesy, przecież ta wojna uderzyła w każdego.Korek się nie posuwa przez godzinę. Jest już noc z 24 na 25 lutego. Czytasz, że bomby spadły blisko Twojego bloku, widzisz zdjęcia na Twitterze, jak sklep, w którym wczoraj kupowałeś jedzenie na kolacje jest w gruzach, obok leżą przykryte zwłoki. Z bezsilności chcesz wyć, zaraz paliwo Ci się skończy, gdyby nie ten przyjacielski człowiek z sąsiedniego auta z kanistrem, pewnie byś nie dojechał nawet do granicy. Mija kolejny dzień, ludzie robią prowizoryczne obozowiska i cos gotują, choć ciezko jeść od takiej dawki stresu. Ostatecznie przekraczasz granice 26 lutego o 3:00 w nocy, wyczerpany, nieumyty, mięśnie bola od nerwów, boisz się co z domem, czy na pewno zamknąłeś mieszkanie, czy okupant nie będzie go szabrowal jak za czasów II Wojny, co wspominala kiedyś babcia. No nie - zapomniałeś zabrać cennej pamiątki po ojcu i nie domknąłeś chyba lodówki. Już sam nie wiesz, za szybko się to działo.Dojeżdżasz do przedmieści Berlina w poranek 26 lutego. Ludzie Ci pomagają, trafiasz do sali gimnastycznej, gdzie nocujesz na łóżkach polowych. Dostajesz jedzenie, ruszenie jest pokrzepiające. Mija kolejny dzień. Dowiadujesz się, że rakieta uderzyła w Twoje blokowisko. Z wściekłości chce ci się rzygac, krzyczeć, wyć, bluzgać bez opamiętania. Na Twitterze widać dobitnie - to Twój blok, Twoja klatka, nie ma, rozerwana ściana, spalona elewacja, wszędzie leżą kawałki cegieł, okien i czyiś telewizor, który wypadł na zewnątrz. W środku ponoć byli ludzie. Godzinę później odbierasz telefon. Twój sasiad, który pomagał Ci przy remoncie i świętował z Tobą parapetówkę w październiku, zginął od ataku. Wykrwawił się na smierć gdy ściana spadła mu na nogi. Jego żona jest ciezko ranna. Z osiedla wywieziono kilkanaście ciał. Nie ma ładnej uliczki, wiaty na rowery, wszystko zniszczone. Kolejne zdjęcia na Twitterze, widzisz, jak Twoja kuchnia straciła ścianę i kawałek podłogi. Nie masz gdzie wracać. Twój szef poszedł na front, koledzy z pracy tylko niektorzy zdążyli uciec, większość trafiła na front z powodu mobilizacji. Twoja praca może tez przestać istnieć - firma zawiesiła działalność przez wojnę.Mijają dwa tygodnie. Nie wysypiasz się w sali gimnastycznej ani razu. Ciagle budzi cię płacz, telefony, gadanie, koszmary innych. Wolontariusze, którzy dostarczali jedzenie, musieli wracać do swoich prac. Nie chcesz być pasożytem, musisz mieć za co żyć, może nie wrócisz do Polski nigdy, a tak się w niej urządzałeś. Odpalasz Facebooka, pierwsza lepsza grupa, „Arbeit in Potsdam - praca w Poczeamie”.Nie znasz niemieckiego, no ale nie planowałeś się tu znaleźć. „Szukam pracy, cokolwiek, jestem inżynierem, ale wezmę cokolwiek, potrzebuje pieniędzy.” Dodaj. O, są pierwsze komentarze po 20 minutach.WON NA FRONT TCHÓRZU, NIEMIECKIEGO NIE ZNASZ?POLACTWO CORAZ BARDZIEJ BEZCZELNE, PRACE NAM CHCECIE ZABIERAĆ?MAM JUŻ TEGO DOŚĆ, ZA DUŻO TYCH POLAKÓW WSZĘDZIE, WSZĘDZIE POLSKI SŁYSZĘWY TU UCIEKACIE PRZED WOJNA CZY CHCECIE NAS KOLONIZOWAĆ? WON DO SIEBIEJA NIC NIGDY ZA DARMO NIE DOSTAŁEM, A WY POLACY MACIE WSZYSTKO I JESZCZE WAM MAŁOPOMOC TAK, A NIE PRZYWILEJE!!!Kolejnego dnia widzisz zdjęcie swojej Skody zaparkowanej w mieście, która wziąłeś w leasing w zeszłym roku, na jakimś niemieckim portalu z obrazkami. PATRZCIE, TAKIMI FURAMI ROZBIJAJĄ SIĘ POLACY. TAKA TO U NICH BIEDA TAK? A AUTA NOWE TO MAJĄ?Następnego dnia dostajesz informacje, że Twoi kuzyni zginęli w ostrzale konwoju humanitarnego, gdy uciekali z otoczonego i bombardowanego Legionowa. Rosjanie niszczą sklepy, ulice, wszystko - najbardziej bolą widoki zrujnowanych, wyremontowanych miejsc, które tak starannie odnawiano, żeby nasz kraj był piękniejszy i nowocześniejszy. Nie ma nic.Idziesz do sklepu, bo musisz wreszcie zrobić jakieś zapasy, masz dość poczucia winy, że wszystko dostajesz. W kasie dowiadujesz się z kartki po polsku, że masz rabat 20%. W sumie to masz oszczędności, wiec nie umrzesz z głodu długo, ale kobieta przed tobą widać, że uciekła z niczym i żyła w biedzie. Cieszy się, że za bezwartościowe złotówki wymienione na euro chociaz trochę mniej będzie myślała wydać. CHOLERNE POLACTWO, JAKIM PRAWEM MAJA WSZYSTKO POD NOSEM? ONI ŻYJĄ JAK PĄCZKI W MAŚLE, ZOBACZYCIE NIEMCY, JESZCZE PRZYJMOWANIE TEGO POLACTWA WAM WYJDZIE BOKIEM, DLACZEGO ONI DOSTAJĄ PRZYWILEJE? - czytasz wpis po wklejeniu go w translatora.Mijają 23 dni. Dalej nie widać końca wojny. Słyszysz, jak wczoraj w Bundestagu deputowany AFD wezwał do zaprzestania przyznawania przywilejów polskim pasożytom i ostrzegł przed przesiedleniem mas ludzkich z Polski. Tymczasem kolejne bomby niszczą coraz wieksze połacie Twojej ojczyzny. Koszmar trwa.Brzmi surrealistycznie? Tak od 3 tygodni wyglada życie ponad 2,5 miliona Ukraińców, którzy uciekli do Polski nie z kaprysu, widzimisie czy wyrachowania. Jakim trzeba być socjopatą, co trzeba mieć w głowie, jak bardzo wyzutą z empatii i rozumu jednostką, aby szczuć i pomstować na ludzi, ktorym świat się zawalił w jeden dzień?

Gdyby wojna 24 lutego 2022 roku rozpoczęła się w Polsce

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
 –  Pół roku temu wprowadziłeś się do swojego nowego wymarzonego mieszkania na warszawskich Bielanach, kredyt przyznany, niedawno była podwyżka, u żony tez, będzie git, żyje się fajnie. 23 lutego położyłeś się wcześniej, bo miał być ciężki dzień w pracy, trzeba się wyspać. Nie myślisz o tym co przed snem pokazywali w telewizji, ile można myśleć o tym straszeniu wojną. 5 rano, budzi Cię eksplozja gdzieś w stronę Łomianek. Słychać wycie syren, coś się dzieje. Podbiegasz do okna, bo w autach włączył się alarm, pies piętro wyżej zaczął szczekać, małe dziecko sąsiada zza ściany się rozpłakało. Kolejne dwie eksplozje, niebo zrobiło się pomarańczowe.Odpalasz telewizję — Putin wydał rozkaz wjechania do Polski, jednak nie straszył. Bombardowania w dzielnicach mieszkalnych Elbląga, Białegostoku i Suwałk. Do Warszawy idzie front z Białorusi. Deszcz powiadomień na telefonie, znajomi panikują, piszą że rakieta spadła komuś na uliczkę pod blokiem. Powiadomienie ze strony z wiadomościami — wprowadzono stan wojenny, sytuacja jest dynamiczna, nic nie wiadomo, ale ludzie rzucają się do ucieczki. Szef pisze, żebyś nie przychodził do pracy, tylko kierował się do najbliższego schronu, on jest w metrze. Nie chcesz przezywać tego, co Twój kuzyn, który stracił nogę i nabawił się PTSD po walkach z separatystami na wschodzie Polski. Pakujesz kilka walizek, biegniecie do auta, ruszacie byle na zachód.Decydujecie się uciec do Niemiec, aby przeczekać, przecież to nie potrwa długo, zabieracie to co się da. Przejście graniczne w Słubicach. Google Maps pokazuje 5 godzin, ale 4+godzinny korek zaczyna się już za Świebodzinem. Wszystkie samochody na polskich numerach. Ludzie przerażeni, ciągle sprawdzają w korku wiadomości w telefonie, płaczą z bezsilności, dzwonią do rodziców, którzy byli zbyt schorowani, aby uciekać. Niektórzy zabrali psy, koty, papugi. Zawieszenia w samochodach się uginają od bagażu. Różne auta, starsze, gruchoty, nowiutkie Skody, nowiutkie Mercedesy, przecież ta wojna uderzyła w każdego.Korek się nie posuwa przez godzinę. Jest już noc z 24 na 25 lutego. Czytasz, że bomby spadły blisko Twojego bloku, widzisz zdjęcia na Twitterze, jak sklep, w którym wczoraj kupowałeś jedzenie na kolacje jest w gruzach, obok leżą przykryte zwłoki. Z bezsilności chcesz wyć, zaraz paliwo Ci się skończy, gdyby nie ten przyjacielski człowiek z sąsiedniego auta z kanistrem, pewnie byś nie dojechał nawet do granicy. Mija kolejny dzień, ludzie robią prowizoryczne obozowiska i cos gotują, choć ciężko jeść od takiej dawki stresu. Ostatecznie przekraczasz granice 26 lutego o 3:00 w nocy, wyczerpany, nieumyty, mięśnie bola od nerwów, boisz się co z domem, czy na pewno zamknąłeś mieszkanie, czy okupant nie będzie go szabrował jak za czasów II Wojny, co wspominała kiedyś babcia. No nie - zapomniałeś zabrać cennej pamiątki po ojcu i nie domknąłeś chyba lodówki. Już sam nie wiesz, za szybko się to działo.Dojeżdżasz do przedmieści Berlina w poranek 26 lutego. Ludzie Ci pomagają, trafiasz do sali gimnastycznej, gdzie nocujesz na łóżkach polowych. Dostajesz jedzenie, ruszenie jest pokrzepiające. Mija kolejny dzień. Dowiadujesz się, że rakieta uderzyła w Twoje blokowisko. Z wściekłości chce ci się rzygac, krzyczeć, wyć, bluzgać bez opamiętania. Na Twitterze widać dobitnie - to Twój blok, Twoja klatka, nie ma, rozerwana ściana, spalona elewacja, wszędzie leżą kawałki cegieł, okien i czyiś telewizor, który wypadł na zewnątrz. W środku ponoć byli ludzie. Godzinę później odbierasz telefon. Twój sasiad, który pomagał Ci przy remoncie i świętował z Tobą parapetówkę w październiku, zginął od ataku. Wykrwawił się na smierć gdy ściana spadła mu na nogi. Jego żona jest ciężko ranna. Z osiedla wywieziono kilkanaście ciał. Nie ma ładnej uliczki, wiaty na rowery, wszystko zniszczone. Kolejne zdjęcia na Twitterze, widzisz, jak Twoja kuchnia straciła ścianę i kawałek podłogi. Nie masz gdzie wracać. Twój szef poszedł na front, koledzy z pracy tylko niektórzy zdążyli uciec, większość trafiła na front z powodu mobilizacji. Twoja praca może też przestać istnieć — firma zawiesiła działalność przez wojnę.Mijają dwa tygodnie. Nie wysypiasz się w sali gimnastycznej ani razu. Ciągle budzi cię płacz, telefony, gadanie, koszmary innych. Wolontariusze, którzy dostarczali jedzenie, musieli wracać do swoich prac. Nie chcesz być pasożytem, musisz mieć za co żyć, może nie wrócisz do Polski nigdy, a tak się w niej urządzałeś. Odpalasz Facebooka, pierwsza lepsza grupa, „Arbeit in Potsdam — praca w Poczdamie”.Nie znasz niemieckiego, no ale nie planowałeś się tu znaleźć. „Szukam pracy, cokolwiek, jestem inżynierem, ale wezmę cokolwiek, potrzebuje pieniędzy.” Dodaj. O, są pierwsze komentarze po 20 minutach.WON NA FRONT TCHÓRZU, NIEMIECKIEGO NIE ZNASZ?POLACTWO CORAZ BARDZIEJ BEZCZELNE, PRACE NAM CHCECIE ZABIERAĆ?MAM JUŻ TEGO DOŚĆ, ZA DUŻO TYCH POLAKÓW WSZĘDZIE, WSZĘDZIE POLSKI SŁYSZĘWY TU UCIEKACIE PRZED WOJNA CZY CHCECIE NAS KOLONIZOWAĆ? WON DO SIEBIEJA NIC NIGDY ZA DARMO NIE DOSTAŁEM, A WY POLACY MACIE WSZYSTKO I JESZCZE WAM MAŁOPOMOC TAK, A NIE PRZYWILEJE!!!Kolejnego dnia widzisz zdjęcie swojej Skody zaparkowanej w mieście, która wziąłeś w leasing w zeszłym roku, na jakimś niemieckim portalu z obrazkami. PATRZCIE, TAKIMI FURAMI ROZBIJAJĄ SIĘ POLACY. TAKA TO U NICH BIEDA TAK? A AUTA NOWE TO MAJĄ?Następnego dnia dostajesz informacje, że Twoi kuzyni zginęli w ostrzale konwoju humanitarnego, gdy uciekali z otoczonego i bombardowanego Legionowa. Rosjanie niszczą sklepy, ulice, wszystko — najbardziej bolą widoki zrujnowanych, wyremontowanych miejsc, które tak starannie odnawiano, żeby nasz kraj był piękniejszy i nowocześniejszy. Nie ma nic.Idziesz do sklepu, bo musisz wreszcie zrobić jakieś zapasy, masz dość poczucia winy, że wszystko dostajesz. W kasie dowiadujesz się z kartki po polsku, że masz rabat 20%. W sumie to masz oszczędności, wiec nie umrzesz z głodu długo, ale kobieta przed tobą widać, że uciekła z niczym i żyła w biedzie. Cieszy się, że za bezwartościowe złotówki wymienione na euro chociaż trochę mniej będzie myślała wydać. CHOLERNE POLACTWO, JAKIM PRAWEM MAJA WSZYSTKO POD NOSEM? ONI ŻYJĄ JAK PĄCZKI W MAŚLE, ZOBACZYCIE NIEMCY, JESZCZE PRZYJMOWANIE TEGO POLACTWA WAM WYJDZIE BOKIEM, DLACZEGO ONI DOSTAJĄ PRZYWILEJE? - czytasz wpis po wklejeniu go w translatora.Mijają 23 dni. Dalej nie widać końca wojny. Słyszysz, jak wczoraj w Bundestagu deputowany AFD wezwał do zaprzestania przyznawania przywilejów polskim pasożytom i ostrzegł przed przesiedleniem mas ludzkich z Polski. Tymczasem kolejne bomby niszczą coraz wieksze połacie Twojej ojczyzny. Koszmar trwa.Brzmi surrealistycznie? Tak od 3 tygodni wygląda życie ponad 2,5 miliona Ukraińców, którzy uciekli do Polski nie z kaprysu, widzimisie czy wyrachowania. Jakim trzeba być socjopatą, co trzeba mieć w głowie, jak bardzo wyzutą z empatii i rozumu jednostką, aby szczuć i pomstować na ludzi, którym świat się zawalił w jeden dzień?
archiwum
Kiedy widzisz politykę nieRządu – pyskowanie Morawieckich do Putina wiedząc, że my na miejscu Ukrainy nie wytrzymalibyśmy 2 dni, coraz większe rozdawnictwo i przywileje dla uchodźców większe niż dla obywateli z wisienką na torcie w postaci paliwa za 7zł zmierzającego ku 10 chociaż Państwowy Orlen zapowiadał, że ma zapasy i nie ma się czego obawiać
archiwum
Pewien sędzia z Hanoweru zaskarżył usytuowanie ścieżki rowerowej, która utrudniała ruch samochodowy. Tym bardziej, że na trasie znajdowały się miejsca parkingowe. – Sąd rozpatrujący skargę orzekł, że rowerzyści muszą mieć realne przywileje, a miasto wykonując orzeczenie sądu zlikwidowało miejsca parkingowe. Poza tym zamierza skontrolować pozostałe ścieżki tak, by zapewnić rowerzystom większą przestrzeń.Wiele miejscowości w Niemczech, mając na celu zachęcenie społeczeństwa do rezygnacji z jazdy samochodami, rozbudowuje ścieżki rowerowe, po których rowerzyści mogą jechać obok siebie.
Proszę, przemyślcie to, co piszę i wsłuchajcie się w siebie – Już za kilkanaście dni przed Wami być może jedna z najważniejszych decyzji w Waszym życiu. Choć sam tego od wielu lat nie robiłem, chciałbym zaapelować, byście tym razem wpuścili księdza po kolędzie, a wraz z tym łaski i przywileje, które mogą się z tym wiązać.Czasy są specyficzne, a ta decyzja może was zbawić, gdy świat stanie znów w ogniu. Lepiej na łożu śmierci tego nie żałować.Ksiądz może mieć tanie działki do sprzedania
147 lat temu, 21 grudnia 1874 roku urodził się Tadeusz Boy-Żeleński. Pisał o "piekle kobiet", nazwał księży "naszymi okupantami". Nadal nimi są, bo jako społeczeństwo godzimy się na to. A publicystyczne teksty Boya niestety wciąż są aktualne –  NASI OKUPANCITadeusz Boy-Żeleński• Niedługo czekaliśmy na skutki konkordatu, owegoniepoczytalnego konkordatu, dającego biskupomprzywileje, jakich nie mieli w Polsce nawet wśredniowieczu, konkordatu, który czyni z nich wyłącznieprzedstawicieli Rzymu, luźnie związanych z naszymspołeczeństwem, czujących się ponad naszym prawem.• Nic ich nie obchodzą cierpienia ludzi, demoralizacja,krzywda, zamęt prawny. Nigdy w tych orędziach niezabrzmi nuta współczucia. Cierpieć, męczyć się i... płacić,to jedyna rola człowieka na tym ziemskim padole.Zwłaszcza płacić.• Dopóki w Polsce będzie można wykrzykiwać wzniosie„Bóg i religia", tam gdzie w gruncie chodzi o władzę i opieniądze — dopóty kasta wyodrębnionych z życiadzikusów będzie regulatorem najdonioślejszych sprawspołeczeństwa, z jego największą szkodą.
archiwum
Kościół stoi ponad prawem i niszczy tkankę społeczną – pisze Aleksandra Pawlicka, komentując kościelno-polityczną sprawę działki Morawieckich i odmowę wydania przez Kościół akt księdza pedofila z Pleszewa. – Publicystka wskazuje na szkodliwy związek Kościoła z polityką i parasol ochronny państwa nad nad Kościołem. Lekarstwem będzie pozbawienie Kościoła przywilejów i wypowiedzenie konkordatu.Dodam, że niekończący się strumień kościelnych przestępstw, skandali, niegodziwości, kłamstw, krycia swoich, wrogości wobec ofiar to nie błędy i wypaczenia, jak przekonują ludzie Kościoła, lecz następstwo faktu, że Kościół jest instytucją z gruntu amoralną, zbudowaną na patologicznych fundamentach: podaje mity o bóstwach jako prawdę, wypowiada hasła moralne, których nie realizuje, a siebie przedstawia jako agendę Boga, zasługującą na wyjątkowe przywileje. Nasze państwo wciąż ulega tym uzurpacjom. Im szybciej postawimy im tamę, tym lepiej dla Polski.                                                            Jerzy Bokłażec