Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 38 takich demotywatorów

archiwum
Odbudowa Nagasaki tuż po wojnie – Japończycy w ciągu 5 dni przywrócili transport publiczny, kolejowy, prąd, wodę, bankowość i szkolnictwo, nie zważając na radioaktywny pył. Odbudowa drewnianej zabudowy szła wolniej, ale również bardzo szybko z powodu dostępności surowca i długich etatów pracy, w tym nieodpłatnej.
archiwum
Na religii przedstawia się wyłącznie pozytywnie rolę Kościoła w dziejach Polski. To kłamstwo. Również spłaszcza się historię. Każdy wie o "Bogurodzicy" pod Grunwaldem, a kto wie o moście pontonowym wykonanym przez wojska inżynieryjne Jagiełły? – To myśl techniczna przyczyniła się do wygranej bitwy. Jednak ten fakt Kościół chce ukryć. Oddziaływuje to na mentalność Polaków. Zamiast ufać nauce i kreować rzeczywistość, wierzy się w opatrzność i czeka biernie
archiwum
Mnie bardziej martwi, że celem rady jest wdrażanie innowacyjności, a ponad połowa rady wygląda jakby miała nie przetrwać zimy –
archiwum
 – Światopogląd1. Deregulacja małżeństw państwowych. Zastąpienie instytucji małżeństwa cywilnego dobrowolnymi umowami 2. Powszechna edukacja i uświadamianie społeczeństwa w zakresie działania substancji psychoaktywnych oraz legalizacja większości z nich.3. Równouprawnienie związków wyznaniowych.4. Eutanazja.5.Wolność słowa.Szkolnictwo1. Prywatyzacja szkolnictwa wyższego.2. System nieoprocentowanych kredytów studenckich z możliwością całkowitego lub częściowego umorzenia go za osiągnięcia naukowe.3. Przejście z państwowego systemu edukacji na rzecz modelu prywatnego z zagwarantowaniem prawa do nauki poprzez wprowadzenie bonów oświatowych.4. Zwiększenie udziału wiedzy praktycznej, przydatnej w codziennym życiu w programie nauczania oraz ogólne zmniejszenie jego obszerności na rzecz większej swobody nauczania przez szkoły i nauczycieli.5. Możliwość zakończenia edukacji po ukończeniu szkoły podstawowej.
Po co nam rząd? – Lepiej sami się organizujemy, niż oni organizują nam służbę zdrowia, szkolnictwo, wojsko czy bankowość ...
 –  Jarek lubi morele. Ewa lubi owoce cytrusowe.Te owoce mają witaminy.
Co wy na to? –  Dziś zostałem olśniony wspaniałym komentarzem Pana Jana Kowalskiego i za jego przyzwoleniem chciałbym się nim z Wami podzielić.„A GDYBY TAK Minister CZARNEK postanowił wprowadzić POLSKI LAD do szkół ? Od 1 września wszystkim uczniom którzy osiągają wyniki w nauce powyżej średniej 4.0 byłyby o jeden punkt obniżane oceny. Ten zabrany punkt przechodziłby na konta uczniów najsłabszych, co finalnie podniosłoby ich wyniki w nauce i dało możliwość uzyskania promocji do następnej klasy. Cała reforma by statystycznie wykazała podniesieniepoziomu szkolnictwa."
archiwum

Nauczycielka ma już dość jego rządów Do Czarnka: "Czy naprawdę Pan wierzy, że zdoła nas Pan przestraszyć?"

Do Czarnka: "Czy naprawdę Pan wierzy, że zdoła nas Pan przestraszyć?" – Drogi Panie, podsumowując rok pańskiej działalności, nie sposób zapytać, czy Pan potrafi zatrzymać się we własnym szaleństwie? Co Pan czuje, widząc opór środowiska nauczycielskiego na każdym kroku? Dlaczego zamiast pracować na rzecz nowoczesnej edukacji, postanowił stać się Pan memem, edukacyjnym żartem?Jaki posiada Pan mandat do porządkowania systemu edukacji, skoro nie potrafi Pan utrzymać względnego porządku i poziomu dyskusji na profilu społecznościowym instytucji, którą Pan kieruje?Nie tak dawno moja córka pisała list do Pippi, bohaterki, która ma "mocno ugruntowane cnoty niewieście". Zapewne Pan pamięta: bystra dziewczynka o niezwykłej sile, która ma swoją filozofię i nie rozumie ograniczeń, które próbują jej narzucić osoby "wiedzące lepiej". Takie listy do Pippi i innych literackich bohaterów nasi uczniowie piszą od pokoleń, dzięki mądrości nauczycieli. To dlatego tak często młodzi ludzie witają Pana przed urzędem, protestując przeciwko polityce, którą Pan uprawia. Warto to przemyśleć w rocznicę nominacji. Polska kultura, język i tradycja nie przetrwały dzięki politykom, zwłaszcza tym, którzy burzą, niszczą i bezwzględnie różnicują społeczeństwo dla własnych korzyści, tylko dzięki nauczycielom. Pańskie działania polaryzują społeczeństwo, a wypowiedzi nas obrażają. Każdego dnia uczciwie pracujemy z najmłodszym pokoleniem, aby odróżniało prawdę od fałszu, fakty od opinii, zło od dobra. Pańska wysoka samoocena nijak się ma do uczciwego oglądu dokonań.Nie podjął Pan działań, aby pomóc nam w naszej pracy. Nie potrafił Pan przekonać do siebie uczniów, nauczycieli ani rodziców. Żyje Pan w bańce własnych przeświadczeń, a wszystko, czego Pan nie rozumie, z niebywałą agresją nazywa Pan wrogą ideologią. Wywraca Pan pojęcia do góry nogami, zapominając, że edukacja jest najważniejsza, a nauczyciel to jedyna profesja, która realnie przenosi nas w przyszłość i buduje siłę naszego kraju w postaci przyszłego pokolenia.Niezależnie od tego, czy wierzy Pan w to, co mówi, czy może realizuje strategie napisane przez zwierzchników, warto uzmysłowić sobie, że polskich nauczycieli nie złamali zaborcy, wojny ani komunizm. Przetrwamy! I zbudujemy wspólnie, w oddolnej dyskusji nowoczesną, polską szkołę, w której młodzi ludzie nauczą się wzrastać ponad przeciętność, którą im Pan proponuje, wprowadzając kolejne, niebezpieczne zmiany.My nie potrzebujemy kuratorów. Nauczyciele to ludzie mądrzy, refleksyjni i samodzielni. Potrzebują bezpiecznej przestrzeni do działania oraz autonomii i zaufania, a nie narzucanych autorytarnie schematów, kontroli i zastraszania. Rozwijanie systemu edukacji jest potężnym wyzwaniem. Warto zapytać o to tych, którzy ten system tworzą od dołu. To takie proste, Panie Ministrze. Dlaczego nie słucha Pan praktyków? Z jakiego powodu zamyka Pan drzwi polskiej szkoły organizacjom pozarządowym, które wspomagają publiczny system edukacji? Dlaczego wprowadza Pan zmiany, które mają ograniczyć autonomię szkół, nauczycieli? Czy naprawdę Pan wierzy, że zdoła nas Pan przestraszyć? Komu Pan właściwie służy? Raport z Narad Obywatelskich o Edukacji ukazał jak w soczewce realne potrzeby polskiej szkoły. Nasze środowisko w trakcie strajku przeprowadziło największe konsultacje społeczne na temat edukacji po ’89 roku. Czy tak ważne działania nie powinny odbywać się we współpracy z ministerstwem? Robiliśmy to sami, bez wsparcia resortu, który najbardziej powinien być zainteresowany ich efektami.W jaki sposób zadbał Pan o nas w czasie pandemii? Jaki jest realny plan w obliczu braku chętnych do pracy w szkołach? Pański rząd kłamie na temat zarobków nauczycieli. Nie dotrzymał też własnych deklaracji zapisanych w fikcyjnym porozumieniu z przychylną rządowi centralą związkową. Jak długo nauczyciele będą dokładać z własnej kieszeni do zakupów podstawowych materiałów potrzebnych w pracy? Czy pańscy urzędnicy pracują na prywatnych komputerach? Drukują dokumenty w domu? Czy nie uczciwiej byłoby, gdyby rząd po prostu wywiązywał się z konstytucyjnego obowiązku zapewnienia bezpłatnej edukacji? Warto porozmawiać z samorządowcami, którzy od lat robią dla polskiej edukacji znacznie więcej niż władza centralna. Okres pandemii pokazał wyraźnie, jak bardzo resort wraz z podległymi Panu instytucjami nie jest nam do niczego potrzebny! Lider konsekwentnie odmawiający używania języka sprzyjającego porozumieniu doprowadzi jedynie do kolejnych protestów w oświacie. Pan nie docenia naszej determinacji.Justyna Inka Ilasz, polonistkaBrawo! Drogi Panie, podsumowując rok pańskiej działalności, nie sposób zapytać, czy Pan potrafi zatrzymać się we własnym szaleństwie? Co Pan czuje, widząc opór środowiska nauczycielskiego na każdym kroku? Dlaczego zamiast pracować na rzecz nowoczesnej edukacji, postanowił stać się Pan memem, edukacyjnym żartem?Jaki posiada Pan mandat do porządkowania systemu edukacji, skoro nie potrafi Pan utrzymać względnego porządku i poziomu dyskusji na profilu społecznościowym instytucji, którą Pan kieruje?Nie tak dawno moja córka pisała list do Pippi, bohaterki, która ma "mocno ugruntowane cnoty niewieście". Zapewne Pan pamięta: bystra dziewczynka o niezwykłej sile, która ma swoją filozofię i nie rozumie ograniczeń, które próbują jej narzucić osoby "wiedzące lepiej". Takie listy do Pippi i innych literackich bohaterów nasi uczniowie piszą od pokoleń, dzięki mądrości nauczycieli. To dlatego tak często młodzi ludzie witają Pana przed urzędem, protestując przeciwko polityce, którą Pan uprawia. Warto to przemyśleć w rocznicę nominacji. Polska kultura, język i tradycja nie przetrwały dzięki politykom, zwłaszcza tym, którzy burzą, niszczą i bezwzględnie różnicują społeczeństwo dla własnych korzyści, tylko dzięki nauczycielom. Pańskie działania polaryzują społeczeństwo, a wypowiedzi nas obrażają. Każdego dnia uczciwie pracujemy z najmłodszym pokoleniem, aby odróżniało prawdę od fałszu, fakty od opinii, zło od dobra. Pańska wysoka samoocena nijak się ma do uczciwego oglądu dokonań.Nie podjął Pan działań, aby pomóc nam w naszej pracy. Nie potrafił Pan przekonać do siebie uczniów, nauczycieli ani rodziców. Żyje Pan w bańce własnych przeświadczeń, a wszystko, czego Pan nie rozumie, z niebywałą agresją nazywa Pan wrogą ideologią. Wywraca Pan pojęcia do góry nogami, zapominając, że edukacja jest najważniejsza, a nauczyciel to jedyna profesja, która realnie przenosi nas w przyszłość i buduje siłę naszego kraju w postaci przyszłego pokolenia.Niezależnie od tego, czy wierzy Pan w to, co mówi, czy może realizuje strategie napisane przez zwierzchników, warto uzmysłowić sobie, że polskich nauczycieli nie złamali zaborcy, wojny ani komunizm. Przetrwamy! I zbudujemy wspólnie, w oddolnej dyskusji nowoczesną, polską szkołę, w której młodzi ludzie nauczą się wzrastać ponad przeciętność, którą im Pan proponuje, wprowadzając kolejne, niebezpieczne zmiany.My nie potrzebujemy kuratorów. Nauczyciele to ludzie mądrzy, refleksyjni i samodzielni. Potrzebują bezpiecznej przestrzeni do działania oraz autonomii i zaufania, a nie narzucanych autorytarnie schematów, kontroli i zastraszania. Rozwijanie systemu edukacji jest potężnym wyzwaniem. Warto zapytać o to tych, którzy ten system tworzą od dołu. To takie proste, Panie Ministrze. Dlaczego nie słucha Pan praktyków? Z jakiego powodu zamyka Pan drzwi polskiej szkoły organizacjom pozarządowym, które wspomagają publiczny system edukacji? Dlaczego wprowadza Pan zmiany, które mają ograniczyć autonomię szkół, nauczycieli? Czy naprawdę Pan wierzy, że zdoła nas Pan przestraszyć? Komu Pan właściwie służy? Raport z Narad Obywatelskich o Edukacji ukazał jak w soczewce realne potrzeby polskiej szkoły. Nasze środowisko w trakcie strajku przeprowadziło największe konsultacje społeczne na temat edukacji po ’89 roku. Czy tak ważne działania nie powinny odbywać się we współpracy z ministerstwem? Robiliśmy to sami, bez wsparcia resortu, który najbardziej powinien być zainteresowany ich efektami.W jaki sposób zadbał Pan o nas w czasie pandemii? Jaki jest realny plan w obliczu braku chętnych do pracy w szkołach? Pański rząd kłamie na temat zarobków nauczycieli. Nie dotrzymał też własnych deklaracji zapisanych w fikcyjnym porozumieniu z przychylną rządowi centralą związkową. Jak długo nauczyciele będą dokładać z własnej kieszeni do zakupów podstawowych materiałów potrzebnych w pracy? Czy pańscy urzędnicy pracują na prywatnych komputerach? Drukują dokumenty w domu? Czy nie uczciwiej byłoby, gdyby rząd po prostu wywiązywał się z konstytucyjnego obowiązku zapewnienia bezpłatnej edukacji? Warto porozmawiać z samorządowcami, którzy od lat robią dla polskiej edukacji znacznie więcej niż władza centralna. Okres pandemii pokazał wyraźnie, jak bardzo resort wraz z podległymi Panu instytucjami nie jest nam do niczego potrzebny! Lider konsekwentnie odmawiający używania języka sprzyjającego porozumieniu doprowadzi jedynie do kolejnych protestów w oświacie. Pan nie docenia naszej determinacji.Justyna Inka Ilasz, polonistkaBrawo!
archiwum
Nauczycieli w szkołach też już niedługo nie będzie – Głupi obywatel, to posłuszny obywatel
 –  Aby dokonać uczciwej selekcji każdy musi przystąpić do tego samego egzaminu: Proszę wspiąć się na to drzewo.
Nasz minister edukacji –
Polska edukacja w trzech aktach –
Nie można nikogo zmusić do bycia mądrym. Każdy ma prawo być głupi. A że rządzi się łatwiej motłochem to system pilnuje, aby nie zrobiło się za dużo osób inteligentnych – Na straży tej zasady stoją przeróżne instytucje: telewizja, religie czy szkolnictwo. Jeśli chcesz być mądry to zależy tylko od Ciebie. Sam musisz to udowodnić i pokazać to innym. Inteligenci to nie kasta, lecz nie oczekuj, że zniszczą system. Gdyby zaczęli to robić, system zacząłby się bronić. Kulturalni boją się wyciągnąć rękę do ludu, bo lud jest jak dzikie psy. Może ugryźć, nie chce się dać oswoić. Świata nie da się zmienić. Już próbowano, tłumaczono, argumentowano. I nic. Głupota jest niepokonana. Co można więc zrobić? Cieszyć się życiem i dołożyć cegiełkę postępu
 –  Wnioski do ZUS ws. "tarczy". Przedsiębiorcy podpisują się "Jan Kowalski", bo tak było we wzorze - Polsat News
 –  1. Szkolnictwo jest przestarzałe 2. Spotkania twarzą w twarz "na żywo" w 90% przypadków nie są potrzebne 3. Ogromną część pracy biurowej można robić z dowolnego miejsca 4. Jedna trzecia ludzi w pracy po prostu siedzi na dupie i nic nie robi 5. Ludzie są głupi
Problem polskiej szkoły –  Ostatnio na którymś z portali internetowych przeczytałem wpis matki żalącej się, że do jej grzecznego dziecka w szkole zawsze dosadzani są klasowi łobuzi. Jest to stara metoda nauczycieli na to, żeby rozdzielić gadające/niegrzeczne towarzystwo. W rezultacie córka tej Pani dostała pierwszy raz „jeden" za brak pracy domowej, bo przez kolegę/koleżankę robiącego hałas i zamieszanie nie nsłyszała, że ma tę pracę domową oddać nauczycielowi. Nie może się też skupić na lekcji, bo znosi gadanie, wiercenie się, szczypanie itd. kolegi/koleżanki z ławki. Dalej Pani-matka napisała, że przecież nauczyciel powinien karać robiących zamieszanie uczniów np. obniżonym zachowaniem, a nie normalnego ucznia kiepskim towarzystwem. O ile zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi tej Pani, to niestety druga część nijak się ma do rzeczywistości. Każdy z nas kto był w szkole, ma dzieci w szkole czy może jest nauczycielem zna taką historię —jeden czy dwóch klasowych terrorystów potrafi skutecznie rozpieprzyć każdą lekcję skutecznie sabotując w ten sposób edukację pozostałych uczniów i dodać całemu gronu pedagogicznemu siwych włosów. Tylko co dzisiaj może zrobić szkoła czy nauczyciel? Nic. Mogą wstawiać uwagi i obniżyć zachowanie. Jak rodzic będzie miał to gdzieś, to nic to nie zmieni. Za to jak rodzic jest przekonany o tym, że jego dziecko jest cudowne, albo po prostu coś mu w życiu nie wyszło, a na szkole, uczniach i nauczycielach zawsze można się wyżyć, to złoży skargę do kuratorium, nie ważne jaką, coś wymyśli, złoży, będzie złożona. Kuratoria w Polsce działają w ten sposób, że nie ważne kto, z jakiego powodu, podstawnie czy bezpodstawnie składa skargę — kurator nie przyjedzie pytać w czym problem, negocjować czy pomagać, kurator przyjedzie zrobić kontrolę. Przegrzebie papiery, przemagluje grono pedagogiczne doprowadzając kilka osób do płaczu, przejrzy szkołę od dachu po fundamentu, stwierdzi, że ławka w klasie 35b jest o trzy centymetry za mała dla siedzącego w niej ucznia, a nauczyciel Iks Iksiński nie podpisał się pod tematem w dzienniku z roku szkolnego 2007/2008. Czyli dyrekcja dostanie oficjalne ostrzeżenie, kilku nauczycieli naganę z wpisem do akt i ze strony kuratorium wszystko jest świetne, bo urzędnik może w swoich papierach napisać, że kontrola była, wykryła nieprawidłowości, ukarała winnych i należy się premia, a za kilka takich kontroli awans. Dlatego szkoła i nauczyciele najbardziej boją się konfliktu z rodzicem i nie ważne jest tutaj to, że mogą mieć rację. W ten czy inny sposób dla szkoły może się to źle skończyć, bo ta zawsze jest na straconej pozycji. Dlatego w polskiej szkole publicznej jednostki zdolne zawsze będą miały pod górkę, a miernoty jak pączki w maśle.

Spostrzeżenia nauczyciela, który wrócił z Finlandii i opisuje jak tam wygląda szkolnictwo:

 –  Smutne refleksje, czyli wyjazd studyjny do szkół w FinlandiiPrzez ostatnie dwa dni miałem przyjemność odwiedzić fińskie szkoły i uniwersytet w okolicach Lahti. W poniedziałek byłem zachwycony, wręcz zauroczony… Dziś wracając do domu w sumie mam ponury nastrój… Dlaczego? Uświadomiłem sobie, że dzieli nas przepaść. To nie jest kwestia tego, że jesteśmy “opóźnieni” o 10, czy 15 lat…Pracuje w szkolnictwie od 20 lat, obie córki przeszły przez system szkolnictwa (jeszcze przechodzą).Różni nas wszystko, w każdym aspekcie. To jest inne myślenie o edukacji...Kilka przykładów z obserwacji i rozmów, które utkwiły mi w pamięci:1. Dzieci będąc nawet na początku szkoły podstawowej same wracają ze szkoły. Pytanie czy rodzice się nie martwią spotykało się ze zdziwieniem i niezrozumieniem - jak to się martwią? Przecież dzieci muszą być samodzielne2.Dyrektor cieszy się jak dzieci biegają na przerwach po korytarzu (!)3. Jak o mało nie spadłem ze schodów/trybun zapytałem, czy dzieci nie spadają - dyrektor wzruszył ramionami i powiedział, że jak raz spadną, to później uważają… (już widzę kontrolę polskiego sanepidu w fińskiej szkole…)4. Dzieci chodzą po szkole w skarpetkach, mogą na bosaka lub w kapciach!!!5. Na przerwie w szkole podstawowej jest cicho… Dobra akustyka to jedno (mają na jej punkcie odjazd), drugie to dzieci cały czas są aktywne na zajęciach i nie muszą odreagowywać 45 minut siedzenia w ławce w ciszy… Nawet krzesła sprzyjają wierceniu się na lekcjach...6. W każdej szkole są zajęcia z UWAGA prasowania, przyszywania guzików, podstaw stolarki itp. Jak oglądałem kolejną salę z żelazkami musiałem mieć niezłą minę... Nikt nie boi się, że dzieci się poparzą - przecież poparzą się tylko raz, a później będą pamiętać… Maszyny do szycia to standardowe wyposażenie...7. wyposażenie sal informatycznych to jakiś odlot… Moje ulubione chromebooki są wszędzie…8. Dzieci w ciągu dnia muszą wychodzić na dwór bez względu na pogodę!!!9. Pytanie o program wzbudziło znów niezrozumienie, Jaki program? Po co? Są ogólne wytyczne tworzone raz na 5-10 lat, a nauczyciel ma zupełną autonomię w ich realizacji.10. Gdy padło pytanie o odpowiednik kuratorium, jakiś organ kontrolujący szkoły - mina dyrektora była bezcenna… Odpowiedź: “Ale co i po co kontrolować? Przecież nauczyciel ma wolność w realizacji wytycznych”11. Nie ma w szkołach planów wynikowych, rozkładów materiału, przedmiotowych systemów oceniania i całej masy dokumentów…12. Zebrania z rodzicami są DWA razy w roku....13. Po godzinie 13 w szkole ciężko spotkać dzieci (tylko na zajęciach sportowych, plastycznych, muzycznych - ale naprawdę nieliczni). Przecież dzieci muszą mieć czas na inne rzeczy niż tylko nauka…14. Szkoły służą mieszkańcom - można przyjść po południu skorzystać ze stolarni, biblioteki itp.15. Zaangażowanie lokalnych firm we wsparcie edukacji jest normą i powodem do dumyNajczęściej powtarzanym słowem w każdej szkole było “ZAUFANIE” - zaufanie do nauczycieli, zaufanie do dzieci, zaufanie do rodziców i rodziców do szkoły…Myśląc o naszym systemie edukacji jako całości jest mi smutno…O uniwersytecie nic nie napiszę, bo to inna galaktyka… Zrozumiałem, dlaczego młodzi ludzie gdy wyjadą studiować za granicą nie wracają do Polski. Edukacja to stan umysłu…Podsumowując - w naszej szkole w Milanówku, na własnym podwórku próbujemy coś robić, budować JAKOŚĆ i podświadomie właśnie ZAUFANIE, ale jest ciężko w ramach takiej koncepcji edukacji. W październiku mieliśmy nawet zajęcia z wiązania krawatów, ale to tylko jedne zajęcia…Coś nie mogę się pozbierać po tym wyjeździe…PS Bardzo dziękuję Społecznemu Towarzystwu Oświatowemu za organizację i wsparcie, firmie ISKU z Lahti za gościnę i inspirację, wszystkim dyrektorom za długie rozmowy i czas spędzony razem.
Tak niestety jest.. –  Polskie szkolnictwo...Przedmiot	Nie wiem	WiemJęzyk Polski	Nie umiem poprawnie napisać życiorysu ani CV	Wiem, że drugą osobę z tragedii greckiej wprowadził AjschylosMatematyka	Nie umiem wypełnić druku PITani obliczyć podatku jak mi przyjdzie zapłacić	Wiem, że pi jest w przybliżeniu równe 3.1459623532500582957 i znam 1000 wzorów potrzebnych do równań trygonometrycznychGeografia	Nie wiem gdzie leży Ciechocinek i nie umiem korzystać z mapy samochodowej. Bardzo słabo znam swoje miasto	Wiem, że krzewinki rosną w klimacie tundry i są dobre na mole. Wiem, że świat wydobywa 10 min ton rudy miedzi rocznieChemia	Nie wiem, czy w wypadku narażenia na działanie kwasu, oko należy przemyć mlekiem czy sokiem z cytryny	Wiem, że sole można uzyskać na siedem sposobów. Tylko w jednym przypadku powstaje sól i wodór (reakcja metalu z kwasem)BuzzNews
Szkolnictwo odpowiada na zapotrzebowanie na rynku pracy –  SZKOŁA O PROFILURZEŽNICZO-INFORMATVCZNYM.
Tak w jednej ze szkół świętowano Dzień Liczby Pi –