Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 829 takich demotywatorów

Wybuch tonowej miny morskiej w Zatoce Gdańskiej

Wybuch tonowej miny morskiej w Zatoce Gdańskiej – Saperzy z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża zdetonowali niemiecką "pamiątkę" z okresu II wojny światowej

Niemiecka jakość:

 –
archiwum

Francja: Były prezydent oskarżony o napaść seksualną. Dochodzenie

Francja: Były prezydent oskarżony o napaść seksualną. Dochodzenie – Paryska prokuratura wszczęła w poniedziałek śledztwo w celu zbadania skargi niemieckiej dziennikarki, który oskarżyła byłego prezydenta Francji Valery’ego Giscarda d'Estaing o napaść seksualną w 2018 r. podczas wywiadu - podała agencja AFP.37-letnia niemiecka dziennikarka Ann-Kathrin Stracke z niemieckiej telewizji publicznej WDR złożyła 10 marca skargę na 94-letniego Giscarda d'Estaing, obecnie członka Rady Konstytucyjnej.WTF... ??? 94latek "napadł" 37 latkę? Przecież ten dziadek w tym wieku ledwo się rusza.

Sławomir Mentzen pięknie i zwięźle podsumowuje cały ten cyrk związany z wyborami

 –  Sławomir Mentzen7 godz. · Wprowadzanie wyborów korespondencyjnych zaczęło się groteskowo, od wolty Jarosława Gowina, który głosował przeciwko nim w Sejmie, namawiając jednocześnie swoich posłów do ich poparcia. Dzięki temu prostemu trickowi Gowin odwrócił sytuację o 360 stopni i pozwolił trafić ustawie do Senatu. Od razu było wiadomo, że przez miesiąc Senat ustawy nie wypuści, więc będzie ona głosowana ponownie w Sejmie na trzy dni przed wyborami. Normalny człowiek stwierdziłby wtedy, że nie da się w trzy dni zorganizować wyborów, ale nasi rządzący wyrastają ponad przeciętność ludzi normalnych i wiedzą lepiej.Jacek Sasin zarzekał się, że wybory będą zorganizowane 10 maja na tip-top. Każdy szczegół zostanie dopięty, wszystko zostanie przeprowadzone perfekcyjnie i nie widać na horyzoncie żadnych zagrożeń. Jego zastępca, wiceminister Artur Soboń tłumaczył nam, że zabezpieczenia kart do głosowania będą dalej idące niż w tradycyjnych wyborach. Wszystko miało być gotowe na 10 maja.Przygotowania ruszyły z kopyta. Najpierw zmieniono prezesa Poczty Polskiej i zastąpiono go wiceministrem obrony. Jak powszechnie wiadomo, jeżeli organizacja nie działa, to trzeba jej na stanowisko kierownicze dać wojskowego. Działało za Sanacji, działało za Jaruzelskiego, teraz też musi zadziałać. Nowy prezes ruszył z ofensywą mocno i zdecydowanie. Poczta Polska wysłała w nocy maila do samorządów z poleceniem wydania spisu wyborców. Mail podpisany był "Poczta Polska" i nie różnił się wiele od wiadomości od nigeryjskiego księcia proponującego interes życia. Samorządowcy, ku zdumieniu naszej władzy, wyrzucili maila do spamu i gromadnie odmówili wzięcia udziału w tym interesie.Równolegle zaczęło się szukanie frajera, który przyjmie zlecenie druku kart wyborczych na wybory, które dopiero mają otrzymać wątpliwą podstawę prawną. Gdy PWPW wykręciła się problemami technicznymi, trzeba było szukać na rynku. No i oczywiście polscy przedsiębiorcy wiedzący doskonale czym kończy się dogadywanie się z politykami PiS i urzędnikami na gębę zlecenia się nie podjęli. Odważyła się dopiero niemiecka firma, mająca poczucie bezpieczeństwa z powodu ochronnego parasolu rozłożonego nad niemieckimi firmami przez poważne państwo niemieckie.Druk szedł aż furczało, PKB rosło. Glapiński drukował pieniądze, Sasin świetnie zabezpieczone karty wyborcze. Poszło tak rewelacyjnie, że najpierw wyciekły wydrukowane karty wyborcze a następnie w świetnej jakości ich wersja cyfrowa gotowa do druku i edycji. Każdy mógł teraz wydrukować sobie swój zestaw kandydatów i rozrzucić po ulicy lub wrzucić sąsiadom do skrzynki pocztowej, co zresztą w wielu miejscach się wydarzyło.W międzyczasie cały PiS rzucił się do korumpowania posłów opozycji. Czego to im nie obiecywano. Posady wiceministrów, etaty w spółkach Skarbu Państwa, dla posłów, ich rodzin i współpracowników. Roztaczano miraże wspaniałej kariery w stylu Adama Andruszkiewicza. Z drugiej strony grożono posłom Gowina utratą pracy przez ich rodziny i współpracowników. Swoją drogą, jak mi jeszcze raz ktoś powie, że spółki Skarbu Państwa mają przede wszystkim zapewniać Polsce strategiczne bezpieczeństwo, a nie miejsca pracy dla tej hydry nienasyconej ich dzieci, żon i matek, to zabiję go śmiechem.W tak wesołych nastrojach skończył się nam długi weekend. Do wyborów zostały jakieś cztery dni, gdy dalej nie było ustawy na podstawie której można by je przeprowadzić, gdy nie było też przepisów na podstawie których można by przeprowadzić wybory tradycyjne. Wtedy to, w tych nieoczekiwanych przez nikogo okolicznościach, Jacek Sasin przyznał wreszcie, że przeprowadzenie wyborów 10 maja może być trudne. Aby się upewnić, czy Sasin nie ściemnia, Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wysłała wczoraj oficjalne zapytanie do PKW, czy zorganizowanie przez PKW wyborów w dniu 10 maja jest możliwe. Tak. PiS najpierw przepchnął ustawę pozbawiającą PKW możliwości przeprowadzenia wyborów, a następnie się zapytał, czy ta da radę zrobić jakieś wybory.PKW oczywiście odpowiedziała, że na cztery dni przed terminem, nie mając podstawy prawnej - ustawy i rozporządzeń, kart do głosowania, komisji wyborczych i wielu innych elementów nie da się przeprowadzić wyborów.Nie wiem jak was, ale w ogóle mnie nie dziwi, że zupełnie oczywiste sytuacje ciągle zaskakują naszych rządzących. Mówimy przecież o ludziach, których zaskoczyły obchody 100 lecia odzyskania niepodległości przez Polskę i na ostatnią chwilę próbowali na rympał przejąć Marsz Niepodległości. Mówimy o ludziach których zaskoczyło 100 lecie Bitwy Warszawskiej i przez 5 lat rządów nie byli w stanie zbudować nic co by tę kluczową dla polskiej historii bitwę upamiętniało. Żyjemy w kraju, gdzie co roku w grudniu telewizja tłumaczyła widzom, że zima ponownie zaskoczyła drogowców.Żyjemy w kraju, który w środku największego od dekad kryzysu gospodarczego, postanawia sobie urządzać cyrk z wyborami prezydenckimi i dorzucić do nich jeszcze wybory parlamentarne. Bo nic tak nie pomaga w kryzysie gospodarczym jak kryzys polityczny i konstytucyjny. Powinienem w sumie już dawno do tego przywyknąć, ale jakoś i tak mnie to boli.Do wyborów zostały trzy dni i jedenaście godzin. Nie ma ustawy, nie ma komisji, nie ma kart wyborczych. A co jest? Cyrk jest.

W PRL elektronika była japońska, niemiecka lub rodzima. Z Chin było to:

 –
archiwum

O5.04.2020 15:02 Niemiecka rodzina

Niemiecka rodzina – rowerami na parkingu dla ciężarówek przy autostradzie przyjechała na lody.....

Niemiecka policja w drodze do pacyfikacji ośrodka dla azylantów w Suhl: Powód: nie chcieli poddać się kwarantannie pomimo, iż u jednego z nich wykryto wirusa

Powód: nie chcieli poddać się kwarantannie pomimo, iż u jednego z nich wykryto wirusa –

Melitta Bentz– niemiecka gospodyni domowa, wynalazczyni papierowego filtra do kawy

Melitta Bentz– niemiecka gospodyni domowa, wynalazczyni papierowego filtra do kawy – Jako wielbicielka kawy, Melitta Bentz, nie mogła pogodzić się z faktem, że ostatni łyk z filiżanki zawsze zawierał więcej fusów niż kawy. Wynalazła filtr do kawy używając zwiniętej bibuły z zeszytu syna, którą włożyła do blaszanego naczynia, w którego dnie zrobiła kilka dziur. 20 czerwca 1908 otrzymała patent na swój wynalazek
archiwum – powód

Niemiecka biegaczka Alica Schmidt

Niemiecka biegaczka Alica Schmidt – Najseksowniejsza lekkoatletka?

Marcin Meller napisał felieton cytując same wypowiedzi polityków PiS:

 –  Z całego serca dziękuję czołowym politykom PiS-u za podyktowanie mi tego felietonu. Same cytaty. Bóg zapłacz.NIE BĘDĄ NAMNie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki mamy mieć ustrój i jak prowadzić sprawy.I żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Ja mam w nosie tych 60 profesorów, bo ja jestem za Polakami. To nie są dla mnie autorytety. Z ziemi polskiej do Wolski.Bydło poselskie z lewej strony sali zagraża Sejmowi, posłom i polskim instytucjom. W swej nienawiści, opętaniu i zbydlęceniu ci szaleńcy są zdolni do wszystkiego, nawet do zbrodni. Jestem z gruntu przeciwna Unii. Czekam i modlę się, żeby to się samo rozwaliło. Uczynimy wszystko, żebyście państwo mieli przekonanie, że ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie tylko o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika. Wspólnota jest dla nas potrzebna tutaj, w Polsce. Nasza. Własna. Skupiona na naszych sprawach, bo one są dla nas najważniejsze. Kiedy one zostaną rozwiązane, będziemy się zajmowali sprawami europejskimi.Wbrew oszczerstwom wrogów Polski nasz kraj rozwija się i bogaci. Wbrew sprzedawczykom z Parlamentu Europejskiego jest to możliwe. Wbrew atakom politycznych lumpów Polska jest bezpieczna. W każdym społeczeństwie jest taki element zdemoralizowany, podły, animalny. Poprzedni rząd realizował specyficzną koncepcję lewicowej polityki, tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał poruszać się tylko w jednym kierunku – nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i zwalczają wszelkie przejawy religii.Nie możemy odgrzybić, odszczurzyć, zastosować środków chemicznych, żeby raz-dwa wyremontować, tylko musimy jeszcze dbać o zdrowie obywateli, więc trudno to się robi. Tam chodzą stare upiory bolszewickie, ubeckie wdowy chodzą, oczadzeni chodzą i chodzą jeszcze pożyteczni idioci. Nie wycierajcie swoich zdradzieckich mord nazwiskiem mojego brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami! Won stąd!Nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego. Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej. Prezydent Gdańska na nowo pisze historię naszego kraju, wpisując się w kłamstwa, wpisując się w retorykę, która była retoryką tych, którzy na Polskę napadli, a dziś jest retoryką tych, którzy próbują postawić znak równości między sprawcami a ofiarami, tych, którzy próbują zatrzeć swoje zbrodnie, zatrzeć pamięć o tym, czego złego dokonali. W Poznaniu kolejna parada sodomitów, którzy próbują narzucić swoją interpretację praw. Weźmy premiera Tuska. Folksdojcze to tradycja zdrady. Jeżeli się przyjmuje niemiecką narrację wybielania winy i przerzucania jej na Polskę. I polski premier jest zakładnikiem interesów niemieckich, i partia, która ma narrację czysto niemiecką. Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso.

Niemiecka branża erotyczna chce wykupić TVP Info Stwierdzili, że tu jest pie*dolenie non-stop i aktorzy się nie męczą

Stwierdzili, że tu jest pie*dolenie non-stop i aktorzy się nie męczą –

W sklepach w Niemczech pojawiło się "nazistowskie piwo", które świetnie się sprzedaje. Piwo nosi nazwę „Deutsches Reisbrau” (Piwo Rzeszy Niemieckiej) i ma etykietę, która ma symbolikę nazistowską

W sklepach w Niemczech pojawiło się "nazistowskie piwo", które świetnie się sprzedaje. Piwo nosi nazwę „Deutsches Reisbrau” (Piwo Rzeszy Niemieckiej) i ma etykietę, która ma symbolikę nazistowską – Piwo produkowane jest przez znanego neonazistę. Niemiecka policja prowadzi śledztwo w tej sprawie
archiwum

Obchody w Jadwaszem. Błędy podczas prezentacji.

Obchody w Jadwaszem. Błędy podczas prezentacji. – Podczas prezentacji w trakcie V Światowego Forum Holokaustu w Jerozolimie przedstawiono mapę sugerującą, że niemiecka agresja na kraje Europy rozpoczęła się w 1942 roku. Naniesiono na nią też błędne kontury Polski. Jedna z map podpisana została "Nazistowski podbój 1942". Zgodnie z nią niemiecka agresja objęła m.in. Austrię, Czechosłowację, Polskę, Węgry, Danię, Białoruś, Litwę i Łotwę.I tak historię widzą w Izraelu, śmiać się czy płakać?
archiwum

Przynajmniej przyznali, że to nie robota niemiecka, tylko sowiecka!

Przynajmniej przyznali, że to nie robota niemiecka, tylko sowiecka! –

Stara, niemiecka elektrownia zamieniona w wielką ścianę wspinaczkową

Stara, niemiecka elektrownia zamieniona w wielką ścianę wspinaczkową –

Niemiecka edycja "Milionerów" nieco różni się od naszej. Tam można odpowiadając na pytania popijać sobie piwo

Niemiecka edycja "Milionerów" nieco różni się od naszej. Tam można odpowiadając na pytania popijać sobie piwo –
archiwum

Ottomar Domizlaff

Ottomar Domizlaff – Major niemiecki. Kiedy 1 września 1939 przekraczał ze swym oddziałem granicę polsko-niemiecką nieopodal Mławy, został ranny. Pocisk karabinowy wystrzelony przez jednego z jego żołnierzy, trafił go w pośladek. Wkrótce Domizlaff został odznaczony medalem za poniesione rany wojenne.

Greta Thunberg pożaliła się na fejsie swoją niedolą podczas podróży niemiecką koleją

Greta Thunberg pożaliła się na fejsie swoją niedolą podczas podróży niemiecką koleją – "Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!" - dodała przy opublikowanym zdjęciu, na którym siedzi na podłodze w niemieckim pociągu. Niemiecka kolej Deutsche Bahn postanowiła odnieść się do wpisu nastoletniej aktywistki: "Droga Greto, dziękujemy za wsparcie pracowników kolei w walce ze zmianami klimatu! Cieszymy się, że byłaś z nami w sobotę. Byłoby miło, gdybyś także dodała informację o tym, jak przyjaźnie i kompetentnie byłaś obsługiwana przez nasz zespół przy twoim miejscu w pierwszej klasie"

Według byłego francuskiego napastnika Jean-Pierre Papina, Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem na świecie w 2019 roku. Jest tylko jeden mały problem, by mógł wygrać walkę o Złotą Piłkę

Według byłego francuskiego napastnika Jean-Pierre Papina, Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem na świecie w 2019 roku. Jest tylko jeden mały problem, by mógł wygrać walkę o Złotą Piłkę – Według francuskiego magazynu Lewandowski jest ograniczony poprzez występy w Bundeslidze. Liga niemiecka jest daleko w tyle za angielską i hiszpańską na poziomie medialnym i sportowym.- Gdzie byłby dzisiaj Lewandowski na światowej mapie najlepszych piłkarzy, gdyby nie grali już nieosiągalni Messi i Cristiano Ronaldo? Bundesliga, w której stawia się na ofensywę, jest dla niego idealna, ale stanowi też duże ograniczenie. Sportowo i medialnie jest za rozgrywkami w Hiszpanii i w Anglii. Pytanie, gdzie byłby Polak, gdyby grał w tych ligach – zastanawia się Jean-Pierre Papin na łamach France Football.Gala odbędzie się 2 grudnia w Paryżu, a szansę na laury ma właśnie kapitan reprezentacji Polski, który obecnie prezentuje magiczną wręcz formę piłkarską
Źródło: Zdjęcie (c) AKPA
archiwum

Niemiecka prasa o Marszu Niepodległości: "Prawicowy ekstremizm, nienawiść do Żydów"

Niemiecka prasa o Marszu Niepodległości: "Prawicowy ekstremizm, nienawiść do Żydów" – W niedzielnym wydaniu niemieckiej gazety "Die Welt" ukazała się publikacja pt.: "Europa jest chora. Poprawa nie jest widoczna".Uwadze autora nie umknął organizowany w Warszawie  Marsz Niepodległości, w odniesieniu do którego piszą o „dziesiątkach tysięcy ekstremistów z całej Europy, wrogo nastawionych do Żydów”. Autor zdołał przemycić również zakrzywiony obraz polskiego Marszu Niepodległości. Jak czytamy w artykule, „11 listopada prawicowi ekstremiści z całej Europy spotykają się w Polsce z nienawiścią do Żydów, by rozpowszechniać hasła prawicowe”.A zatem samo nasuwa się pytanie, czy panowie dziennikarze kompletnie zapomnieli już o historii własnego państwa?