Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 87 takich demotywatorów

archiwum

Koronawirus - lekcja pokory

Koronawirus - lekcja pokory – Zanim dodasz kolejny wpis o swojej "ciężkiej" sytuacji, spójrz nieco dalej niż na czubek swojego roszczeniowego nosa.
Źródło: własne
archiwum

Jakie skutki społeczne będzie miała pandemia? Niewątpliwie czeka nas ocena zachowań ludzkich w krytycznych sytuacjach. Jeśli chodzi o religię, autorytet Kościoła został nadszarpnięty.

Jakie skutki społeczne będzie miała pandemia?Niewątpliwie czeka nas ocena zachowań ludzkich w krytycznych sytuacjach. Jeśli chodzi o religię, autorytet Kościoła został nadszarpnięty. – Zalecenia o przyjmowaniu komunii na rękę, modlitwie czy nie wprowadzenie na czas ograniczenia ilości osób w kościele to tylko czubek góry lodowej niepotrzebnych, odwracających uwagę od istotnych zaleceń instrukcji kościelnych. Wiara w czasach kryzysu okazuje się zgubna. Utwierdza prostych ludzi w przekonaniu o końcu świata lub podważa autorytet władz świeckich. Wierni czekają więc na zgodę biskupa, aby przestrzegać zakazu zgromadzeń i to może okazać się bardzo zgubne. Dodatkowo religia w salkach parafialnych stworzyła fanatyków, którzy podążając za swoimi odpowiednikami wśród kleru wprowadzają zgubną panikę i fałszywe informacje. Czeka nas fala ateizmu, analogiczna do tej jaka miała miejsce po II wojnie światowej. Ludzie nie są głupi, widzą, że działania irracjonalne nie mają praktycznego zastosowania, a jedyną deską ratunku jest nauka i racjonalny światopogląd
archiwum

Pedofile w Kościele mieli być wyjątkami. Są regułą

Pedofile w Kościele mieli być wyjątkami. Są regułą – a to dopiero czubek góry lodowej

Na czubku choinki u pilota zdecydowanie nie jest nudno

Na czubku choinki u pilota zdecydowanie nie jest nudno –

Ludzie, co z wami?

 –  18 godz G H: O kulturze jazdy komunikacją miejską słów kilka. Jestem po operacji barku i muszę bardzo uważać, żeby nikt mnie nie trącił, albo żebym się o coś nim nie uderzył. Wiadomo jak to jest w miejskiej komunikacji. Jakiś nadgorliwy kierowca albo inny kamikaze na rowerze wjedzie pod tramwaj. ostre hamowanie, chwila nieuwagi i znowu leżę na stole operacyjnym. Grupa młodych ludzi w wieku nie więcej jak 20 lat siedzi rozkraczona na siedzeniach przeznaczonych dla matek z dziećmi i niepełnosprawnych. Co prawda orzeczenia o tymczasowej niepełnosprawności nie posiadam, ale widoczny temblak sugeruje. że jednak jakieś ortopedyczne problemy istnieją. Nie wzrusza młodej dziewczyny ani to, że stoję nad jej głową, ani to, że wyciągam telefon i robię jej zdjęcie. Ten sam dzień, tramwaj obłożony w znacznym stopniu. Wchodzi matka z 2-3-letnią córeczką na rękach. Młodzi wpatrzeni w telefony. po szybkim rekonesansie otoczenia uznają, że jak nie będą patrzeć na matkę z dzieckiem, to ona zniknie i nie będzie potrzebowała usiąść dla bezpieczeństwa własnego i dziecka. Na to wstaje starsza Pani, koło 70 lat i donośnym głosem mówi, żeby matka z dzieckiem sobie usiadły, bo młodzież jakoś nie ma zamiaru ustąpić miejsca. Co się z wami ludzie dzieje? Mamy aż tak egoistyczne społeczeństwo, że nie widzimy więcej jak czubek własnego milienialsowego nosa?

Chłopaków trzeba częściej przytulać Oprzyj jego głowę na swoich kolanach, albo piersi. Pogłaszcz go po włosach, podrap po plecach, pogładź jego ramiona, pocałuj go w czubek głowy. I rób to zawsze, nie tylko wtedy, kiedy ma zły dzień, albo nie może zasnąć.

Oprzyj jego głowę na swoich kolanach, albo piersi. Pogłaszcz go po włosach, podrap po plecach, pogładź jego ramiona, pocałuj go w czubek głowy. I rób to zawsze, nie tylko wtedy, kiedy ma zły dzień, albo nie może zasnąć. – Kiedy pierwszy raz zrobiłam tak mojemu chłopakowi, prawie się popłakał i powiedział, że nigdy nikt nie zrobił mu czegoś podobnego. Myślę, że to okropnie smutne...
archiwum

W końcu nie mieli wyjścia i

W końcu nie mieli wyjścia i – episkopat, coraz bardziej przypierany do muru, ujawnił dziś swój raport o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księży w okresie od 1.01.1990 r. do 30.06.2018 r. Stwierdzono, że przez te 28 lat było 382 przypadków. Z pewnością jest to tylko czubek wierzchołka góry lodowej. Miejmy nadzieję, że w końcu weźmie się za to, jak w innych krajach, niezależna komisja i odkryje całą skalę zjawiska.

Slang młodzieży z lat '80

Slang młodzieży z lat '80 –  ciąg się flaku na drzewo - idź stąd flegmatyku ciecior - brutalnie: uczeń czubecjusz - czubek dęty jak marchewka - owoc propagandy sukcesu faziol - elektryk fiziol - fizyczny gląbiszcze - mało inteligentny głowa mała - wyraz ostatecznego zdumienia klej - namiętna dziewczyna klep się - idź stąd kromokokodył - brzydkie kaczątko kwadrat odwapniony - starzy wyszli kup se limba i się wypałuj - won stąd! lej po bombie - balanga na 30 osób w M-3 luja - brudas, flejtuch mamut - bardzo młoda dziewczyna (poniżej 12 lat) moskwicz - dziewczyna o krótkich nogach, czyli z tzw. niskim zawieszeniem muł epoki - aktywista nie cykaj węża - nie udawaj zdziwionego, nie wariuj obregąpas - kretyn obrzucać mięchem - gratulować obścipiór - mniej niż zero pal gumę - idź stąd pałeczka - bardzo ludna dziewczyna pluć butaprenem - objaw braku płuc princ - brzydal sadzić świzdypoły - bredzić siódmy miot mamuta - satyra na rodziców stleń się - spływaj sypać dratwą - tzw. mowa trawa szmaciarz - posiadacz żaglówki sztynks jak z murzyńskiej chatki - nieprzyjemny zapach won do lasu - idź stąd zawrzyj karciochę - zamknij się zbetonowany pterodaktyl - zacofaniec zdziwko trójkątne - oznaka ostatecznego zdziwienia.

Rośnie liczba sprawców i ofiar na mapie kościelnej pedofilii

Rośnie liczba sprawców i ofiarna mapie kościelnej pedofilii – Zaktualizowano „Mapę kościelnej pedofilii w Polsce”, która po raz pierwszy ukazała się w październiku 2018 roku. Sporządzona przez Fundację „Nie lękajcie się”, obrazuje skalę wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży lub zakonnice. Punkty na mapie to skazani sprawcy, ofiary duchownych, liczby doniesień medialnych i zgłoszeń. Nowa edycja mapy jest bogatsza o 295 nowych punktów w stosunku do październikowej.Zdaniem działaczy Fundacji, mapa pokazuje tylko czubek góry lodowej: „Specyfika przestępstw seksualnych wobec dzieci polega na tym, że ogromna większość z nich nigdy nie wychodzi na światło dzienne”.Obecnie Fundacja „Nie lękajcie się” przygotowuje raport o odpowiedzialności polskich biskupów za tuszowanie pedofilii. Ma być gotowy do końca stycznia, by mógł zostać przekazany papieżowi Franciszkowi przed zaplanowanym na drugą połowę lutego spotkaniem przewodniczących episkopatów z całego świata

Ma 3200 lat i został sfotografowany tylko raz w całości

Ma 3200 lat i został sfotografowany tylko raz w całości – ”Prezydent” - to 3200-letnia sekwoja olbrzymia, rezyduje w Parku Narodowym Sekwoi w południowej części gór Sierra Nevada w USA.Ma ponad 1500 metrów sześciennych masy drzewnej i jest wysoki na 75 metrów. Jego pień na dole ma 8 metrów średnicy oraz ponad 530 gałęzi i około 2 miliardów igieł. Drzewo już nie rośnie wzwyż – jego czubek jest martwy od około 1000 lat, co zostało spowodowane uderzeniem w niego piorunem. Sekwoja nigdy nie pojawiła się na jednej fotografii. Powstało jedynie zdjęcie, które jest złożone ze 126 innych. Dla skali możecie zobaczyć, jak malutki przy ”Prezydencie” jest człowiek. Do ujęcia sekwoi trzeba było korzystać z wyciągników, dźwigów, platform i innych specjalnych konstrukcji
archiwum

To jest precyzja!

To jest precyzja! –
0:15

A, podetnę sobie drzewko na działce

A, podetnę sobie drzewko na działce –
0:09

List od porzuconego psa:

List od porzuconego psa: – "Kiedy byłem szczeniakiem bawiłeś się ze mną, a moje wybryki sprawiały, że się śmiałeś. Nazywałeśmnie swoim dzieckiem i pomimo tylu pogryzionych butów i zniszczonych poduszek zostałem twoimnajlepszym przyjacielem. Za każdym razem gdy coś przeskrobałem groziłeś mi palcem i mówiłeś:"jak mogłem!?". Jednak chwilę później złość Ci mijała, wywracałem się na plecy, a ty drapałeś mnie po brzuchu. Minęło sporo czasu zanim zaaklimatyzowałem się w Twoim domu, bo Ty byłeś strasznie zajęty. Mimo to pracowaliśmy nad tym razem.Pamiętam te wszystkie noce gdy przytulałem się do Ciebie w łóżku słuchając Twoich zwierzeńi skrytych marzeń. Byłem przekonany, że życie nie może być bardziej idealne. Chodziliśmy na długie spacery i razem biegaliśmy po parku. Jedliśmy razem lody (ja dostawałem tylko wafelek, bo "lody nie są zdrowe dla psów", tak mówiłeś). W domu ucinałem sobie długie drzemki w promieniach słońca, czekając aż wrócisz z pracy. Wreszcie zacząłeś spędzać tam coraz więcej czasu i rozglądać się za ludzkim partnerem. Czekałem na ciebie cierpliwie, pocieszałem, kiedy spotkało cię rozczarowanie i gdy miałeś złamane serce. Skakałem z radości kiedy wracałeś do domu zakochany.Ona, twoja żona, nie lubi psów. Mimo to powitałem ją w naszym domu, okazałem jej szacunek i posłuszeństwo. Ty byłeś szczęśliwy, więc ja też. Kiedy urodziły się wasze dzieci, tak jak ty byłem zafascynowany ich zapachem i różowością, i tak jak ty, chciałem się nimi opiekować. Tylko, że ona i ty martwiliście się żebym nie zrobił im nic złego, więc spędzałem większość czasu w innym pomieszczeniu. Zostałem "więźniem miłości", chociaż tak bardzo chciałem okazać im swoje uczucia. Kiedy trochę podrosły, zostałem ich przyjacielem. Wczepiały się w moje futro i podążały za mną niepewnym kroczkiem, zaglądały mi w uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. Uwielbiałem ich pieszczoty - twoje stały się przecież takie rzadkie. Gdyby było trzeba broniłbym twoich dzieci własnym życiem.Wślizgiwałem się im do łóżek i słuchałem szeptanych do mojego ucha sekretów i najskrytszych marzeń. Razem nasłuchiwaliśmy, czy nie wracasz z pracy. Kiedyś, dawno temu, kiedy ktoś pytał, czy masz psa, wyciągałeś z portfela moje zdjęcie i opowiadałeś im o mnie. Przez ostatnie lata odpowiadałeś tylko krótko "mam" i zmieniałeś temat. Z "twojego psa" stałem się "jakimś psem" i miałeś za złe każdą sumę, którą musiałeś na mnie wydać.Ostatnio dostałeś propozycję nowej pracy. Razem z rodziną przeprowadzisz się do innego miasta. Niestety, w nowym miejscu nie można trzymać zwierząt. Podjąłeś właściwą decyzję, twoja rodzina dużo na tym zyska. Kiedyś ja byłem twoją jedyną rodziną... Cieszyłem się jak zwykle na przejażdżkę samochodem, kiedy wyruszyliśmy w drogę do schroniska. Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. Wypełniłeś formularz i powiedziałeś "Na pewno znajdziecie mu dobry dom". Wzruszyli tylko ramionami i popatrzyli na ciebie ze smutkiem. Dobrze wiedzieli, co czeka psa w średnim wieku, nawet takiego z papierami.Siłą odgiąłeś zaciśnięte na mojej obroży palce swojego syna, który krzyczał "Tato, proszę nie pozwól im zabrać mojego psa!" Martwię się o niego. Dałeś mu właśnie piękną lekcję przyjaźni, lojalności, miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia... Unikając mojego wzroku poklepałeś mnie po głowie. Uprzejmie odmówiłeś zabrania obroży i smyczy. Musiałeś iść, miałeś umówione spotkanie. Kiedy wyszliście, usłyszałem jak dwie miłe panie rozmawiają ze sobą na mój temat. "Musiał wiedzieć, że wyjeżdża już dawno. Dlaczego nie znalazł psu innego domu?" powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak on tak mógł?!". W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałem mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko to był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałem sobie sprawę, że nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi własnego losu, zaszyłem się w kącie i czekałem.Słyszałem jej kroki, kiedy pod koniec dnia szła po mnie. Poprowadziła mnie między wybiegami do oddzielnego pomieszczenia. Panowała tam błoga cisza. Posadziła mnie na stole, podrapała za uszami i powiedziała, żebym się nie martwił. Serce waliło mi w oczekiwaniu na to, co miało się zdarzyć. Czułem też ulgę: nadszedł koniec udręk dla więźnia miłości. Zacząłem martwić się o tę kobietę - taką już mam naturę, tak samo bałem się o ciebie. Żeby ciężar, który dźwiga, nie przygniótł jej. Kobieta delikatnie założyła na mojej łapie opaskę. Łza poleciała jej po policzku. Chciałem pocieszyć tę kobietę tak jak pocieszałem ciebie lata temu i polizałem ją po twarzy. Pewnym ruchem wkłuła mi igłę do żyły i poczułem, jak ta zimna substancja rozchodzi się po moim ciele. Zasypiając spojrzałem w jej dobre oczy i szepnąłem cichutko: "Jak mogłaś?". Kobieta rozumiała psi język."Tak mi przykro" powiedziała, a potem przytuliła mnie i pośpiesznie tłumaczyła, że pomoże mi znaleźć się w lepszym miejscu. Nikt tam o mnie nie zapomni, nie skrzywdzi ani nie porzuci, to miejsce pełne miłości i światła, inne niż na ziemi.Zbierając resztki energii leciutko poruszyłem ogonem, próbując wyjaśnić kobiecie, że to nie do niej były moje ostatnie słowa. To do ciebie, mój Ukochany Panie, mówiłem. Będę zawsze myśleć o tobie i czekać na ciebie po tamtej stronie. Życzę ci, żeby każdy był ci tak wierny jak ja."

Na dalekiej Syberii, jakieś 100 km od granicy Rosji z Mongolią, u podnóża Gór Bajkalskich znajduje się jezioro Bajkał głębokie na ok 1642 m. Głębszego na Ziemi nie znajdziecie!

Na dalekiej Syberii, jakieś 100 km od granicy Rosji z Mongolią, u podnóża Gór Bajkalskich znajduje się jezioro Bajkał głębokie na ok 1642 m. Głębszego na Ziemi nie znajdziecie! – Widok Jeziora Bajkał na tle konturu Polski pozwala uzmysłowić sobie jego rozmiary. Jezioro jest długie na 636 km. To tyle, ile wyniosłaby podróż samochodem przez całą Polskę. Na przykład z Kłodzka do Węgorzewa.Jak sobie wyobrazić głębokość 1642 m? Otóż, gdybyśmy wzięli dwie kopie największego wieżowca świata Burj Khalifa z Dubaju i postawili jeden na drugim, to czubek iglicy tego drugiego wystawał by nad lustrem jeziora zaledwie 16 metrów!

Pewien mężczyzna zasadził 6000 drzew dla swojej zmarłej żony. Ale dopiero po 17 latach odkryto całą tajemnicę tego gestu miłości

Pewien mężczyzna zasadził 6000 drzew dla swojej zmarłej żony. Ale dopiero po 17 latach odkryto całą tajemnicę tego gestu miłości – Chociaż to prawda, że wiele par rozwodzi się po kilku latach wspólnego życia, to inni spędzają całe życie razem, a rozdziela ich jedynie śmierć.Janet i Winston z Anglii byli jedną z tych par, ale niestety, Janet zmarła na atak serca po 33 latach małżeństwa. Było to 22 lata temu, pisze Telegraph.Chociaż była to bolesna sytuacja, Winston postanowił uczcić pamięć żony w poruszający sposób.Zasadził więc 6000 dębów. Ale to nie wszystko! Zasadził je tak, aby z góry układały się w serce.Nikt o tym nie wiedział, dopóki pewnego dnia Andy Collett nie odkrył tego podczas lotu balonem. Zrobił zdjęcie, które natychmiast zdobyło popularność.To była cudowna chwila, pełna emocji.Winston wyjaśnił wreszcie swój gest w gazecie mówiąc, że było to dla Janet, a czubek serca skierowany był w stronę miejsca, które jego żona kochała i w którym się wychowała.
archiwum – powód

Czubek

Czubek – góry lodowej
archiwum

Ciekawe jak by wyglądała teraz Polska, gdyby wtedy Prezydentem był ktoś inny, ktoś bez teczki w szafie Kiszczaka.

Ciekawe jak by wyglądała teraz Polska, gdyby wtedy Prezydentem był ktoś inny, ktoś bez teczki w szafie Kiszczaka. – Każda decyzja z początku lat 90, mogła być i pewnie była konsultowana, akceptowana przez poPRLowskie służby. "Magdalenka" to tylko czubek góry lodowej. Za tamte decyzje płacimy wszyscy do dziś, najwyższy czas je rozliczyć jak i ich twórców,  bo "lepiej późno, niż wcale"

Dokarmiając ptaki warto wiedzieć kto nas odwiedza:

 –  BogatkaCzarna głowa, biały policzek i krawat od dzioba do brzuchaModraszkaNiebieska czapeczka i granatowa przepaska przez oczy, nie ma krawata (tylko kreskę na brzuchu)SosnówkaJak mała wypłowiała bogatka, ale nie ma krawata, a z tyłu głowy duża biała plama. Czasem stawia mały czubekCzubatkaSzara głowa z wyraźnym czubkiemCzarnogłówka i sikora ubogaWyglądają prawie tak samo (ale śpiewają inaczej)
archiwum

Rosja czy USA

Rosja czy USA – Ani Rosja ani USA - może za zamachem stał ktoś z Polski... np przekręt z Saską Kępą na 1mld zł? 32 hektary warte ponad miliard złotych... Prezydent całkowicie się temu sprzeciwił...kto jest teraz właścicielem ? Michał S. jeden z najbogatszych. Mówiłem już nie raz wszystko powoli wyjdzie na jaw...Gdy dowiedział się o tym ówczesny prezydent Lech Kaczyński odmówił podpisania aktu notarialnego. Zdymisjonował Kolarskiego i zawiadomił prokuraturę.Kilku miliarderów dysponuje takimi pieniędzmi że zabicie Prezydenta jest dla nich "możliwe" i wykonalne... nie sądzicie. Zwłaszcza że potem władzę szybko przejmuje PO i ich kolesie... wg mnie ma to sens - dodaje się to. A czy jest to realne...zdziwilibyśmy się jakie wałki tam odchodzą. Nie wiadomo co co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze...i to niemałe. Zdaje mi się że te 24mld to tylko czubek góry lodowej. Bo skąd niby mld-erzy mają te mld-y.
archiwum

ZERO

ZERO – "Konserwatysta, liberał, patriota, monarchista, antyfeminista, znawca prawie wszystkiego, jestem Niebocentrykiem czyli wg mnie ziemia jest wklęsła a heliocentryzm to wymysł szatana tak samo jak płaska ziemia, dla niektórych "świr" "czubek" "frustrat" i "nieudacznik", czasem lubię coś "zatrollować" w komentarzach"