Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 65 takich demotywatorów

archiwum – powód

DOBRA NUTKA DOBRY KLUB DOBRE DZIEWCZYNY JEST IMPREZA

DOBRA NUTKA DOBRY KLUB  DOBRE DZIEWCZYNY JEST IMPREZA –
archiwum

IDEALNA NUTKA DO POGRZEBÓW I DO ZABAWY.

IDEALNA NUTKADO POGRZEBÓW I DO ZABAWY. –

Jakie życzenia noworoczne 2020 mieli:

 –  Greta Thunberg: „aby samoloty nie latały i żeby nie trzeba było chodzić do szkoły"Rosyjscy sportowcy: Jak my nie możemy jechać na Igrzyska Olimpijskie w Tokio to niech nikt nie jedzie"Łukaszenko: „aby sprzedawcy ropy zaczęli dopłacać kupującym za ropę"Psy: „aby ludzie sami sobie nałożyli kagańce i błagali nas0 pójście na spacer"Policjanci: „aby można było kogo się zachce zatrzymywać1 wlepiać mandaty"Żony: „żeby odwołali wszystkie mecze i zamknęli bary"

Wczoraj Wielka Brytania zamknęła wszystkie bary itd.

Wczoraj Wielka Brytania zamknęła wszystkie bary itd. – Do 24:00 wszyscy mieli przykaz zamknąć interesy. Niektóre knajpy zrobiły promocję 50% off. Przyszły tłumy. I to jest właśnie selekcja idiotów. Najgorsze, że ci idioci po wszystkim wrócili do domów, do bliskich. Czyli z cyklu, babcia umiera, ale przynajmniej się nachlałem za pół ceny

Nie ukrywajcie, że byliście zagranicą. Mocny wpis lekarza i jednocześnie ojca odnośnie kwarantanny:

 –  Krzysztof Pakosiński· 16 marca ·  KWARANTANNA. DZIEŃ PIERWSZY.Wykrakałem sobie. Idąc na dyżur zapodałem posta jak ważne jest odpowiedzialne podejscie do tematu pandemii. Nie ukrywamy nic. Jak na spowiedzi. Wracasz z ogniska epidemii mówisz na wejściu. I wjebał mi się cwaniaczek. Filozof. Granice zamknięte od północy ? Wrócę w sobotę. Oszukam system. To nic, że synek 4 latka ma astme. Że jest w grupie ryzyka. Do odstrzału pierwszy jak złapie to g....O co im chodzi ? Wracasz z kraju gdzie 60-70 proc. jest zarażonych tym syfem. Wirusa nie widać. Więc nie ma problemu. Granice zamykają o północy. Zdążę. Wracam do synka i żony. To nic, że byłem w ognisku. Dobrze się czuję.Synek 4 lata. Astma w wywiadzie. W grupie ryzyka. Pierwszy do odstrzału jak mu to gówno sprzedam.I przez takiego właśnie dupka siedzę na kwarantannie. Co najmniej 5 dni. Ja i 2 pielęgniarki. Zakaz wychodzenia z domu. Przez szybę zapytałem 3 razy. Byliście za granicą ? Nie. Oki. Wchodzita. Maski na ryj. Rękawiczki. Fizelina. Spoko. Ryzyko minimalne. Pytam kolejne 2-3 razy. Byliśta w Chinach , Niemczech, Francji, Hiszpanii itp itd. Odpowiedz nie. Spoko. Śmiszki , heheszki. Tata na korytarzu. Tylko jeden rodzic z dzieckiem wchodzi. Badam. Dziecko kaszle . Stan podgorczkowy. Maska na ryj. Rękawiczki. Mowię że to pandemia. Nie pytamy bez powodu.Mama się łamie po moim kazaniu. Mąż wrócił w sobotę z Niemiec. Zajebiście. Sanepid, Policja. Ja i 2 dziewczyny na kwarantannie. Min. 5 dni. Max. 14. Dziewczyny płaczą. Zajebiście. Ja mam wolne. Jestem mlody. Biegam. Zyje zdrowo. Przezyje. Ale juz o 3 pary rąk mniej do walki z tym gównem.Od tygodnia starałem się spokojnie oswajać ludzi, znajomych, pacjentów z problemem. Stopniowałem, przyzwyczajałem, oswajałem z tematem. Liczyłem na podstawową inteligencję. Instynkt samozachowaczy. Cosik tam pisałem na fejsie. Powazne spokojne podejscie do tematu. Tak mi się wydaje.Nie zadziałało. Przykro mi. To teraz bez owijania w bawełnę. Trzeba Was wziąć za ryj. Jak w Chinach.Ogarnijcie się. Myślicie czy macie tylko gąbkę zamiast mózgu ? Żarty się skończyły. Trzeba Was wziąć za mordę tak jak w Chinach ? Jedzie ekipa przez miasto. Zabija drzwi dechami. Wojsko dowozi podstawowe produkty. Cwaniaków wyciągają ekipy w skafandrach i przymusowa izolacja ? Chiny sie ogarnely po 3 mcach. Kilka, kilkanascie zachorowan dziennie. Europa....kilka tysiecy nowych zachorowan na dzień. Kilkaset zgonów dziennie. Jesteśmy w epicentrum tego gówna . Tak twierdzi WHO. Jestem lekarzem. Ufam lekarzom. My swoje wiemy. I was uświadamiamy.Na zachodzie kilka tysiecy zachorowan dzienne. Ludzie olewają. Pełne stadiony, sale koncertowe, ludzie w restauracjach, barach. Korona party. Zakazują imprez i zamykają bary w Belgii. Jedziemy do Holandii. Tam jeszcze mozna. Dojebać się.To gówno mutuje. W Niemczech szacuje się że juz ok. 60-70 proc. populacji jest zarazonych. Nie pytamy bez powodu. Dotarło ?Japonia. Pierwsze zachorowania w tym samym tygodniu co Włochy. Japończycy się słuchają. 120 mln japonczykow i kilkaset zachorowań. Kontrolują to. Bo se siedli na dupie. Włochów 2 razy mniej i kilkaset zgonów dziennie. Zachorowań w tysiące. Wybierzcie model który Wam pasuje.Delikatnie nie zadziałało. To macie brutalną prawdę. Siedzieć na dupie. Jestem za stanem wyjątkowym. A jak trzeba. Za stanem wojennym. Łagodnie nie działa. Żarty się skończyły. Wystraszeni ? O to chodziło. Siedzimy w domu. Nie kłamiemy. Mówimy prawdę. Bo w tym tempie przez paru debili cała słuzba zdrowia na kwarantannie. I kto Wami się zajmie ?Dla mnie stan wyjątkowy to minimum by Was ogarnąć. Bo od 2 tyg. oglądacie TV. Info na maxa. Mówią prosto jak krowie na granicy. I nic z tego nie rozumiecie. Analfabetyzm wtórny. Albo to wypieracie.Wczoraj pozegnałem się z córeczką. Nie chcę jej narażać. Serce mi pękało. Najbliższe 2 tyg bez córci. Przez jednego debila.Przez najbliższe 2 tyg. co najmniej 3 osoby siedzą na kwarantannie. Przez jednego idiotę. Zamiast Wam pomagac w szpitalu siedzimy w domu. Mi pasi. Nie będę się nudził.Sorry za bluzgi. Musiałem się zniżyć do Waszego poziomu. Dane naukowe i merytoryka nie działają. Tylko strach może Was ogarnie. Danych pacjentów nie sprzedaję. Swoje mogę ujawnić. Siedzę na kwaranatannie. Słucham się władz. Siedzę na dupie. Wynik wyjdzie ujemny wracam do Pogotowia i Szpitala. Co by Was ogarnąć.WHO ogłosiło pandemię. Europa epicentrum zachorowań. Siedźta na dupie i się słuchajta. Piszę Waszym językiem. Delikatnie ....nie działa.Historia mi wybaczy
archiwum

Galerie pozamykali, bary, puby, restauracje również to i miasta opustoszałe

Galerie pozamykali,  bary, puby,  restauracje również to i miasta opustoszałe – A najbardziej przykre jest to ile niestety mamy społeczeństwa, które właśnie tak lubi spędzać wolny czas

Włoskie bary w ramach walki z zanieczyszczaniem środowiska dodają do napojów makaronowe słomki. Nie lepiej kur***a po prostu pić prosto ze szklanki czy kubka?

Włoskie bary w ramach walki z zanieczyszczaniem środowiska dodają do napojów makaronowe słomki. Nie lepiej kur***a po prostu pić prosto ze szklanki czy kubka? –
archiwum – powód

Mężczyzna wygrał proces z siecią barów, w której sprzedawano mężczyznom piwo po wyższej cenie

Mężczyzna wygrał proces z siecią barów, w której sprzedawano mężczyznom piwo po wyższej cenie –

Bary, które zamieniają każdego gościa w stałego klienta (15 obrazków)

archiwum

Najnowsza teoria wskazuje że Aleksander Wielki - największy przywódca w dziejach świata zginął w wyjątkowo makabryczny sposób.

Najnowsza teoria wskazuje że Aleksander Wielki - największy przywódca w dziejach świata zginął w wyjątkowo makabryczny sposób. – Mianowicie miał zarazić się bakterią Campylobacter pylori, wskutek czego zachorował na wyjątkowo rzadką chorobę - zespół Guillana-Bary'ego. Choroba ta powoduje całkowity paraliż ciała (także oczu i źrenic), zmniejsza zapotrzebowanie na tlen i spłyca oddech, jednocześnie chory pozostaje w pełni świadomy wszystkiego co się wokół niego dzieje. Starożytni nie znający tej choroby uznali że Aleksander zmarł i pochowali go żywcem.

Hinduskie prawo nakazuje, aby bary znajdywały się w odległości 500 metrów od określonych dróg

Hinduskie prawo nakazuje, aby bary znajdywały się w odległości 500 metrów od określonych dróg – Właściciel baru wpadł na pomysł, aby utworzyć labirynt prowadzący do lokalu, wydłużający trasę do 500 metrów. Władze zaakceptowały pomysł

Na to idą twoje podatki:

 –  Ile rocznie kosztują każdego Polaka Bary mleczne Trybunał konstytucyjny sąd najwyższy kancelaria premiera fundusz kościelny cba kancelaria prezydenta senat nik ipn sejm abw muzea straż graniczna państwowa straż pożarna utrzymanie więźniów sądy powszechne policja szkolnictwo wyższe spłata długów obrona subwencja oświatowa nfz emerytury i renty

Pewna kobieta napisała bardzo ciekawy tekst, w którym - na podstawie własnych doświadczeń - chce podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na temat sytuacji we Francji:

 –  Zapewne wielu moich znajomych zastanawia się, co się ze mną stało. Gdzie podziała się tamta wesoła, tolerancyjna Ania zafascynowana kulturą Afryki, która łaziła beztrosko po mieście o drugiej nad ranem w kolorowym swetrze? Najprostszą odpowiedzią byłoby: doświadczenie. Kiedy wyjeżdżałam do Francji na studia, wydawało mi się, że byłam świadoma sytuacji tego kraju: dużo imigrantów z całego świata żyje w jednym państwie, czasem są między nimi problemy, istnieją grupki „francuskich” dresów, okropna biurokracja, ale generalnie jest spokój; jednym słowem „życie”.Wiedziałam, że, tak jak w mojej rodzimej Warszawie, są lepsze i gorsze dzielnice, jednak to, co zastałam na miejscu nie było kwestią różnicy w ilości adoratorów tanich trunków, lecz przestępczości. Tej prawdziwej, zorganizowanej, z bronią białą i palną. I kiedy człowiek zacznie lepiej poznawać miasto i jego okolice, okazuje się, że „spokojnych, normalnych” dzielnic praktycznie już nie ma, chyba, że zarabiasz dużo pieniędzy, albo sam należysz do marginesu społecznego i ta agresja jest dla Ciebie chlebem powszednim. Moje pierwsze studenckie mieszkanie nie sytuowało się w najgorszej z dzielnic Bordeaux, jednak wytrzymałam zaledwie rok.Poznałam tu mojego obecnego chłopaka, Francuza z dziada pradziada, który przekonał mnie do przeprowadzenia się z Bordeaux do małej wsi oddalonej o 20km od mojej uczelni. Ja, 20-letnia studentka z tętniącej życiem Warszawy, przeprowadziłam się na francuską wieś. Sam ten fakt nie jest może rażący, wszak dużo osób potrzebuje teraz odpocząć od tempa życia metropolii, jednak to, co skłoniło mnie do przeprowadzki najpierw z miasta, a teraz i z tego kraju, nie jest zbyt chwalebne ani dla Bordeaux, ani dla całej Francji.Szczerze powiedziawszy, nie wiem nawet od czego zacząć. Czy od tego, że dwie ulice od mojego mieszkania jakiś Arab zastrzelił Żyda? Czy od tego, że po zorganizowanej akcji nalotów przez policję na różne budynki prowadzone przez Arabów (kioski, bary, kebaby, sprzedaż używanych telefonów) w mojej ówczesnej dzielnicy okazało się, że 6 takich obiektów skrywało magazyny broni palnej w swoich piwnicach? Czy od tego, że przez pierwszy rok mojego pobytu tutaj, kiedy jeszcze czerpałam jakąkolwiek przyjemność z chodzenia po mieście, nasza grupa znajomych została fizycznie zaatakowana 9 razy?Czy od tego, że kiedy jednego dnia założyłam sukienkę, Arabowie okupujący tarasy barów 24/7 gwizdali na mnie, krzyczeli „Dobra jesteś!”, „Ty kurwo”, czy jeszcze śledzili mnie w 5-osobowych grupach zaczepiając mnie w (zapewne w ich mniemaniu) bardzo szarmancki sposób? Czy od tego, że codziennie w drodze na uczelnię widywałam ok. 10-letnie dzieci same na ulicy, bawiące się piłką na jezdni w godzinach szkolnych? Czy od tego, że kiedy raz poszłam do sklepu po alkohol ze znajomą Francuzką o 22-iej, ona wyjęła z torebki gaz pieprzowy i kurczowo trzymała go w dłoni przez całą drogę?Czy od tego, że praktycznie każda osoba, którą tutaj znam została okradziona z telefonu, czasem nawet w biały dzień? Co gorsza czasem przez dzieci wyglądające na 12-14 lat. Czy od tego, że niektóre dzielnice i ulice są dosłownie okupywane przez bandy Arabów i witają Cię słowami „Pani się przypadkiem nie zgubiła?” Czy jeszcze od tego, że w oknach mieszkań często można spotkać się z wywieszoną flagą Maroka, Algierii czy innych krajów Maghrebu? Czy może od tego, że nawet na studiach Arabowie trzymają się dziwnym trafem tylko między sobą, nie rozmawiają po francusku i osiągają najgorsze wyniki? Czy od tego, że kiedy raz poszliśmy zgłosić napad na komendę, Pan policjant nawet nie starał się ukrywać swojego braku zaskoczenia, gdy opisywaliśmy mu osobnika o ciemnej karnacji?Czy może jeszcze od tego, że nawet moja znajoma, Arabka, musiała wyjechać z miasta ze swoją mamą i siostrą, bo banda młodych dziewczyn zaatakowała nożem i prześladowała jej mamę dlatego, że żyją po europejsku? Dużo ludzi w Polsce obawia się przede wszystkim zamachów, boją się, że jeśli przyjmiemy emigrantów z krajów arabskich, to co drugi zacznie się u nas wysadzać. Otóż tak naprawdę terroryzm i nowa fala imigrantów nie jest największym problemem i wyzwaniem tego kraju, jak i reszty krajów Europy Zachodniej.Prawdziwym problemem jest asymilacja tych ludzi. To trzecie, czwarte pokolenia mieszkające w Europie się wysadzają, noszą nikaby, burki, rozmawiają między sobą po arabsku, uważają się za gangsterów i puszczają muzykę z telefonu, palą blanty i papierosy w metrze, zaczepiają przechodniów i dokonują napadów. Często chwalą się, że pochodzą z getta, dla nich siła i agresja to najważniejsze cechy prawdziwego mężczyzny, zachowują się jakby nadal mieszkali w krajach objętych wojną, gdzie jedynym rozwiązaniem jest zabić albo dać się zabić. Są źli na Europę, która według nich niszczy ich kraje (swoją drogą mają rację, kolonie nie zostały założone przez kosmitów), kobiety są bezwstydne, wręcz puszczalskie, są przekonani, że kowalem ich losu są Europejczycy, a nie oni sami.Sytuacja we Francji wydaje mi się beznadziejna. Świeżo wybrany Prezydent Macron również wydaje się być oderwany od rzeczywistości i nie dostrzega realnego problemu swojego kraju, który z roku na rok się pogłębia, ponieważ leczone są jedynie najbardziej rozgłaszane objawy (ataki terrorystyczne) tej nowej choroby XXI wieku zwanej brakiem integracji. Nie dostrzega on strachu i bezradności szarych, ubogich obywateli, którzy zmuszeni są do mieszkania w niebezpiecznych dzielnicach w blokach państwowych, przepełnionych licznymi rodzinami z Afryki, w których króluje przestępczość i agresja.Nie dostrzega również bezradności nauczycieli uczących w placówkach z takowych dzielnic, którzy załatwiają sobie L4 kilkanaście razy w roku z powodu agresywnego zachowania i nonszalancji ze strony kilkunastoletnich dzieci imigrantów. Dodatkowo ciężko inwigilować zradykalizowane meczety nie narażając się na oskarżenia o rasizm i brak wolności wyznaniowej, a osobniki wpisane na tzw. listę „S” osób potencjalnie zradykalizowanych, żyją sobie jak gdyby nigdy nic, dostając nawet przyzwolenie na posiadanie broni (sic!). Jeśli Francja nie zacznie stosować się do swojego starego przysłowia „Mieux vaut prévenir que guérir” (dosł. tłum. „Lepiej zapobiegać niż leczyć”), nie wróżę jej świetlanej przyszłości.

Mężczyzna ujrzał pijanego kolesia za kółkiem samochodu. Oto co zrobił: Użytkownik Reddita, Krazy Legs zobaczył coś nieprzyjemnego, gdy pewnego dnia był na dworze o 3 nad ranem. Zobaczył mężczyznę śpiącego w samochodzie z otwartymi drzwiami. Silnik był włączony, mimo że mężczyzna był pijany. Krazy Legs postanowił wyrządzić mężczyźnie przysługę. Oto kawałek jego postu na Reddicie:

Użytkownik Reddita, Krazy Legs zobaczył coś nieprzyjemnego, gdy pewnego dnia był na dworze o 3 nad ranem. Zobaczył mężczyznę śpiącego w samochodzie z otwartymi drzwiami. Silnik był włączony, mimo że mężczyzna był pijany. Krazy Legs postanowił wyrządzić mężczyźnie przysługę. Oto kawałek jego postu na Reddicie: – „Znalazłem tego gościa śpiącego po pijaku we włączonym samochodzie, przed barem o 3 rano. Pobliskie bary zamykają się o północy.Próbowałem go obudzić, ale on coś wymamrotał i dalej spał. Postanowiłem schować jego klucze na tylnym siedzeniu.”Użytkownik dodał, że poszedł do mieszkania po butelkę wody oraz kartkę, na której napisał:„Znalazłem Cię pijanego i śpiącego za kółkiem samochodu. Silnik był włączony, więc schowałem klucze na tylnym siedzeniu.Mam nadzieję, że bezpiecznie dotrzesz do domu.Nie jestem Twoim bohaterem. Jestem Twoim cichym opiekunem. Uważnym aniołem stróżem.”

Żonaty mężczyzna wydał ponad ćwierć miliona złotych, żeby wyglądać jak "PERFEKCYJNA KOBIETA"

Żonaty mężczyzna wydał ponad ćwierć miliona złotych, żeby wyglądać jak "PERFEKCYJNA KOBIETA" – Fulvia Pellegrino urodziła się jako chłopiec imieniem Fulvio. W wieku 15 poczuła, że jej ciało nie współgra z płcią psychologiczną. Już wtedy zapragnęła fizycznie zmienić się w kobietę, jednak ponieważ jej rodzina była bardzo religijna, nastolatka trzymała ten fakt w tajemnicy. Gdy miała 24 lata poznała swoją przyszłą żonę i jej również nie powiedziała o swoim sekrecie. Aby realizować swoje potrzeby, uciekała do garażu, gdzie przebierała się w sukienki oraz odwiedzała bary dla homoseksualistów. Publicznie funkcjonowała jako stuprocentowy mężczyzna.Miała też typowo męskie zainteresowania - jej pasją były drogie samochody i broń palna. Wreszcie, mając 40 lat, Fulvia zdecydowała się wyznać żonie prawdę o sobie. Początkowo dla Marisy był to szok. Aby odnaleźć się w sytuacji, musiała skorzystać z psychoterapii. Po latach udało jej się zaakceptować odmienność męża i aktualnie wspiera go w procesie przemiany w kobietę.Niestety, ta zaszła chyba za daleko. Metamorfoza zaczęła się od terapii hormonalnej, a następnie przerodziła w obsesyjne poprawianie wyglądu za pomocą chirurgii plastycznej. Transseksualistka wydała już na swoją przemianę ponad 76 tysięcy dolarów, czyli blisko 290 tysięcy złotych. 56-latka przeszła ponad 150 zabiegów (!) wypełniania ust i policzków, dwie sesje liposukcji i cztery operacje biustu, podniosła też pośladki.Aby pokryć koszty operacji Pellegrino sprzedała wszystkie swoje samochody i kolekcję broni. Aktualnie nie chodzi do pracy i utrzymuje się z zarobków żony, którą traktuje jak siostrę. Celem Fulvii jest wyglądać jak "perfekcyjna kobieta", a jej wzorem jest amerykańska transpłciowa gwiazda Allanah Starr.Religijna rodzina Fulvii nie zaakceptowała przemiany. Zabroniono jej nawet pojawiać się na pogrzebie ojca.

Przeciek z matury z angielskiego - nie musicie dziękować:

 –  Podczas pobytu u Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy kultywator sprężynowy zOpasow i ni kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, żeuszkodzone było łożysko toczne bary łkowe wahliwe w mimośrodzic oraz brakow ałopołączeń gwintowy ch ze .śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym.Chcesz zgłosić jego reklamację.Gapisz na czy m polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponujrozwiązanie problemu.Pamiętaj o zachowaniu odpowiedniej formy listu. Nie umieszczaj żadnych adresów. Podpiszsię jako XYZ. Długość listu powinna wynosić od 120 do ISO słów. Oceniana jest umiejętnośćprzekazania wszystkich informacji (4 punkty), forma (2 punkty), poprawność językowa(2 punkty) oraz bogactwo językowe (2 punkty).
archiwum – powód

Typowa reakcja ''Polaczków''

Typowa reakcja ''Polaczków'' – Kilka dni temu w Krakowie Chłopak zażgał drugiego chłopaka przez ''pomyłkę''-pomylił go z kimś innym 2 dni temu w Ząbkowicach chłopak zażgał swoją dziewczynę to tylko dwa z kilku przypadków w czasie ostatniego miesiąca-jednakże ''reakcja była tylko w Ełku'' -czyli jak Polak zabije Polaka i to często za nic jak to w było w Krakowie to zero reakcji żadnych protestów czy marszy ale gdy Arab zabił Polaka(który też nie był niewiniątkiem) To co mamy rozróby , rzucanie kamieniami w bary z Kebabami .

To już wiem skąd na fejsie tyle tych wakacyjnych fotek

To już wiem skąd na fejsie tyle tych wakacyjnych fotek –  JAK SFAŁSZOWAĆ WAKACJE W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH1. Poinformuj o wyjeździe kilka dniwcześniej. ale nie przesadź. JedenposT wystarczy. np. „Kupilam bilet lastminute na Bali. Wyjeżdżam w czwartek”.2. Zmień status na Facebooku. gdydojedziesz na lotnisko'.3. Upewnij się. ze śledzący cię na Twit-terze są świadomi. że wyjeżdżasz.4. Za pomocą Google Image zna)ditzdjęcia portu lotniczego, z któregoodlatujesz (najlepsze są te pojawiającebramki i ochronę). Umieść je na swo-im koncie.5. Tweetnij coś na temat charaktery-stycznych dla danego miejsca atrak-cji: „Mona Lizo. nadchodzą” albo .Barytapas na każdej ulicy. Aż ślinka lem”.6. Nie zapomnij zmienić status, gdyjuż .dotrzesz' na miejsce.7. Zamieść zdjęcie (z pomocą przyjdzie Cllnstagram) zatłoczonej plaży.8. Na Tumbrl znajdziesz sporo zdjęć. Kilkawrzuć na profil z dopiskiem: .Pora-nek na Bali. Slońce cudownie grzeje”.9. Wdaj się w dyskusję, jeśli ktoś zapy-ta: ..Jak tam korki w Nowym Jorku?".Zawsze możesz quisać: „Używam nie-zawodnycliżóltyc taksówek”.10. Zami ', ' jęcia na Instagramie.pamiętaj " _ w tle byly (w zależnościod okoli ' i) palmy, Statua Wolności.wieża Ei,1 1. Pamięta. zdjęcia z wieczornegozachcia- slonca wrzucasz dopieroram. eszlego wieczora byles zbyt zmę-dziady! zachwycony, by odpalić laptopa.12. Co jakiś czas zmieniaj status: „W ko.leica do Wersalu", „w parku X".3; zrób przerwę we wrzucaniu new-sów - w koncu jesteś na wakacjach.4. Jeśli inni użytkownicy dyskutująo jakimś wydarzeniu. np. koncercie,a ty wlaśnie jesteś w mieście, w któ-rym się odbył, dyskretnie zauważ:„Widzialem to na żywo".Dla odważnych: zrób selfie. Nie zapo-mnij postarać Się O palmy