Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 73 takie demotywatory

archiwum – powód
Jordan Banks był 9-letnim fanem Liverpoolu. Jego marzeniem było zostać zawodowym piłkarzem. Koledzy mówili na niego "Mini Milner 7", ponieważ jego idolem był właśnie James Milner – Chłopiec w swoim środowisku słynął z dobrego serca. Niedawno zebrał 2,3 tys. funtów na organizację charytatywną poświęconą zdrowiu psychicznemu ku czci swojego wuja. Innym razem w okresie pandemii rozdawał słodycze biednym dzieciom.We wtorek, grając na boisku w Blackpool w piłkę, nagle nadciągnęła gwałtowna burza, a piorun uderzył w murawę tuż obok Jordana, który zmarł w wyniku porażenia prądem. W czwartek piłkarze "The Reds" wyszli rozgrzać się na Old Trafford w koszulce z jego imieniem i numerem 7. Życie nie jest sprawiedliwe...
 –  Ziomki z klasy:	A co on jestl«urwa, Robocop?!	Koleżanki z klasy:	•Ja pierdolę, jest jâkjebany Termin tor,	Tak, tak, na niewtajemniczonych robi to spore wrażenie
Reakcja Brzęczka na 1:0 dla Węgier –
archiwum
Ale jak to Wuja zwolnili? – Jerzy Brzęczek przestał pełnić obowiązki selekcjonera reprezentacji Polski.
archiwum
- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła! – - Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się, kochanie!- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:List był do wuja Leona,A skrzynka była czerwona,A koperta… no, taka… tego…Nic takiego nadzwyczajnego,A na kopercie - nazwiskoI Łódź… i ta ulica z numerem,I pamiętam wszystko:Że znaczek był z Belwederem,A jak wrzucałem list do skrzynki,To przechodził tatuś Halinki,I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,I jechała taksówka… i powóz…I krowę prowadzili… i trąbił autobus,I szły jakieś trzy dziewczynki,Jak wrzucałem ten list do skrzynki...Ciocia głową pokiwała,Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:- Oj, Grzesiu, Grzesiu!Przecież ja ci wcale nie dałamŻadnego listu do wrzucenia!..
Źródło: Julian Tuwim
 –
archiwum
Jak nas media robią w wuja. – A przy okazji wyszła mi flaga kajzerowskich Niemiec  +90 stopni. Pewnie przypadek ...
Źródło: własne
Wuja out brzexit - tak kibice domagają się dymisji Brzęczka –
archiwum
Stryjeczny wuj szwagra mego drugiego męża posiadał majątek ziemski we wsi Grabowo, bardzo porządny człowiek, nie żaden krwiopijca, niesłychanie przystojny. – Nawet miał Kasię Solską podawać do chrztu, ale w końcu nie przyjechał, nie podawał i nie został tym ojcem chrzestnym. No ale tak, czy inaczej, to prawie rodzina. Kasia Solska przyjechała do Warszawy szukać pracy i od razu poszła jak w dym do stryjecznego wuja szwagra mego drugiego męża.Tam dowiedziała się, że u Wolańskich zwolniło się miejsce.
Biedny Robert. W klubach pracował z największymi - z Kloppem, Ancelottim, Heynckesem, Guardiolą. A potem przyjeżdża do kadry i musi słuchać "Wuja" –
archiwum

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty – Stare, ale wciąż aktualne Boże NarodzenieNajpierw trzeba, ku* a, kupić prezenty. Oznacza to, żebędę latał po sklepach, przepychat się przez spoconychludzi z obłedem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy najakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś komuśkupitem. Wujek Edek dostat w zeszlym roku flaszke, aprzecież nie kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdynie przeczytał nic ponad tekst na etykiecie pótlitrówki.Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się krememnawilżającym, cokończył się termin ważności. W tym roku jedynymkosmetykiem dla tej lampucery byłby kreme po pierwsze, takich zżaden krem nie wygładzi, a po drugie, przecież nie wydamna kosmetyki catej kasy na Boże Narodzenie. I tak zewszystkimi. Dziecko morde drze o jakis nowy programkomputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nimzajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego pótga za trudna.žona będzie miała jak zwykle pretensjeże Kowalska z jej biura dostanie coś tadniejszego.W rezultacie kupię byle co, jak co roku. Potem śledzikw pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne ipatrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzychot wszyscy wiedzą, ze dopiero wtedy byłby szczęśliwy.gdybym pracowat za miskę zupy z brukwi przykutydo komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy sienawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny zksięgowośšci, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawszewalą sie jak króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac,w dodatku żona będzie robić wymówki. Jeszcze tylko trzebajebnąć w baniak karpia, bo małżonka- uważacie-wrażliwajest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczyod 15 lat bez zmrużenia oka. Garbata owca. A jeszczeprzynieść i przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miatomachoinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glonemocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia?No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem.Jedna wielka męka. Co za kutas wymyślit ten tzawy terminą wszyscy ci, od kna codzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemyza stotem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzieię kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten chkrawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopetnitbyliczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiściezawalit szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnegodnia wyrzucit wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszykoniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Bede wiedziat ostatniegodnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zacznąwyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziomdo wigilii. Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskiedowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, ku* a, ten o gasceBalbince. Wszyscy będa dokarmiać mojego psa po to, żebynarzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież wiadomo žeSpię z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żuciaą tapira i zacznie płakać. "jak to dobrze.że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażąnastępne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zaczniewyzywać swojego ślubnego od złamanych chu"wTo oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tymroku 6-letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gaciew potowie kolacji i nie zakomunikuje o tym radośnie jeszczeprzed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na teb ze stołu,to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilnegadki o polityce, przy których wszyscy oczywišcie skocząsobie do gardet i na siebie się po obrażają. Na koniec ciotulanafotela i mozna bedzie odtrąbić koniec męczarni. A nie,byłbym zapomniat. Kolejną rozrywką będzie wyprawa napasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdynie wyjaśnit, po naglą cho re tłuc się po nocy, żeby stać namrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej. Ciekawe, czymojakościótka -jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszejsprawy? W kościele, jeśli tam sijak w gorzelni, bo wierni tylko dlatego stoją na własnychnogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktośbeknie albo puści głośno baka, aleak nikt na to nie zwróciuwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzebauWna ckatolicka młodzież szczególnie lubi wpi"dolić bliźniemu.Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego niezauważyt, bo był zalany w płaskorzeżbę. Wreszciewychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwiw moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku.Ale mijają jak z bata strzelit, bo wielkimi krokamizbliża się kolejny krTYWATORY.PEMOTYWATORYSylwesterLudzie! Kto to kur**a wymyślit?1 Już od listopada ślubnawydala z siebie idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiśbal. Jakbyśmy srali pieniędzmi... Albo žeby gdzieśwyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy farelkę podfikusem, bedzie miała tropiki w chatupie. I tak przecieżskończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba tadnie sieubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień.Czyli żona najpierw puści w trąbe pót budżetu domowego najakąś kieckę, w której wygląda jak zwykle, czyli jak w workunawozach sztucznych.Ale cena taka, że za to możnaby żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał. Ja sięwbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyślita,že mężczyzna wyglada dobrze, gdy wdzieje na siebiemarynarkę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę sobiekolorowy postronek. I tak mamnadziób jakąś wodę kolonską i jazda, a małżonka kładziee tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszegostawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przedy musząszczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje nasylwestra. U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafianic z tego nie wyjdzie, bo chociaż Wituś ma dużą chatupę, topółnocą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jaknowego, na czym można by oko zawiesič. Jak zwykleą każda kobitka jeszcze przeW tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies,w tany, nawet jeśli "nipyty" nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma, za towszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasieszczególności. Z facetami jest prostsza sprawa, bo już kołojedenastej są pijani w sztok i betkoczą albo chcą ruchaćmorżycząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedymyślę, to żeby ich szlag trafit czym prędzej. Potemsylwestrowa noc, banalna do bólu -rozmazane makijażekobitek (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielkawalnie mordą w salatkę), Spiący pokotem faceci, jacyśzarzygani klienci w kiblu. Norma. Ja, oczywiscie, nawale sięjuż przed północą, żeby uniknąć konieczności potańcówek idialogów z własną żoną, bo co jej można nowego powiedziećpo 15 latach małżeństwa? Trzeba tylko doczekać do rana,kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie taksówkigraniczy z cudem. Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nasjakoś do domu. Można spać. Przeżyłem. Do siego roku.
archiwum
1/3 okrążenia po wybiegu dla konia, wystarczy by nowoczesny SUV za ponad 100 tys. zł przełączył się w tryb awaryjny – Łada wuja Mieczysława dawała sobie radę lepiej
Co ciekawe, krytycznie o podejściu tamtejszych historyków wypowiada się bratanek osławionego na wyspach Alana Turinga – "Wielka Brytania zawłaszczyła sobie pracę wykonaną przez Polaków i przeszczepiła ją na grunt brytyjskiej historii."Zaznacza, że gdyby nie Polacy, to kod nie zostałby złamany: "Nie udałoby się to tak szybko, jeśli w ogóle". A eksponowanie postaci wuja przyćmiewa dokonania Polaków
archiwum – powód
Pogrom w Radziwiłłowie – "Rów był wykopany wzdłuż domu mieszkalnego siostry mojej matki. Tam mężczyźni stawiali dzieci żydowskie w wieku 6 do 10 lat. Jak dziecko było starsze, wpędzano je z dorosłymi do stodoły. Dzieci ustawiono po 10 koło siebie i mój wuj Władysław D., który miał jako jedyny karabin – strzelał w pierwszego. Pociski po przejściu przez ciało pierwszego dziecka – zabijało następnego. Mówili, że szkoda kulek na Żydów. Jednym pociskiem wuj mordował 10 dzieci żydowskich. Ciała dzieci wrzucano do dołu i zasypywano wapnem. Nie wiem, ile dzieci w ten sposób zamordował. Podobno jeden chłopiec uratował się. Tych dzieci żydowskich zamordowanych przez wuja było dużo. Żydów w ogóle było bardzo dużo – kilkaset osób. Podobno około 800 osób. W tym samym czasie, jak mordowano dzieci, podpalono stodołę z ludźmi wewnątrz. Wiem, że stodołę oblewał środkiem palnym K., imienia nie znam. Sam proboszcz podpalił stodołę, to znaczy podłożył ogień. Ludzie w środku krzyczeli, potem krzyk ustał."
Źródło: Opis: relacja Antoniego O., Polaka, mieszkańca Radziłowa. Źródło: Akta śledztwa S15/01/Zn ws. zabójstwa w dniu 7.07.1941 r. w Radziłowie 800 osób narodowości żydowskiej (postępowanie zawieszone), IPN Białystok; cyt. za: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. S
archiwum
"Ustawa zakazująca zwrotu - polskie obozy śmierci jest bardzo zła, bo uniemożliwia i kończy debatę historyczną" - Daniel Passent, ekspert TVN-u. – Prywatnie jako dziecko z żydowskiej rodziny ocalony z Holocaustu przez Polaków, wychowywany w Berlinie przez wuja."Elity", że ożesz... twoja mać.I weż tu człowieku nie bądź antysemitą.
archiwum
~ Fraszka o ślimaku ~ – Raz ślimaczek - nieboraczek by się wysrać, wlazł za krzaczek. Zdjął skorupkę, wypiął dupkę, chciałby wreszcie zrobić kupkę! "Od tygodnia już nie robię, może wreszcie ulżę sobie." Stęka, posapuje równo, a tu ciągle z gówna - gówno. Żarł Laxigen, razem z sodą i piguły popił wodą. Chlał rycynę niby wódkę, ale wszystko z marnym skutkiem. Nawet ciepłym raz wieczorem, wyczyścił dupkę wyciorem. Jednak sytuacja głupia, wciąż ślimaczek się nie skupiał. Teraz sapie, teraz stęka, "Sranie - myśli - to ci męka! " Czy do wuja iść winniczka, wszyscy mówią, że to wtyczka. Może wtyczka mi pomoże ?  Tak się zesrać chciał niebożę... Lasem biegła pani sarna, która chciała być ciężarna. Czy z jeleniem, czy też z dzikiem, z pozytywnym wszak wynikiem. Podniecona tym biedaczka, rozdeptała nieboraczka. Wszystko wyszło z niego równo - mózg i upragnione gówno. Morał: Pamiętajcie, drogie dzieci:Gdy się które pieprzyć leci - Uważajcie! Nie po trupach!Nie was jednych swędzi dupa !!!
 –  Stoi na stacji wielgachno banacało w oliwie jest opypłana.Para z ni bucho i poświstujea palacz ciyngiym wef ni hajcuje.Wuchte wagonów mo zahoczonewef kożdym klunkrów jest nawalone.Jest tych wagonów cóś ze śtyrdzieściwcale nie wiada co sie tam zmieści.W piyrszym wagonie kole wynglarkijadom z Poznania same Kaczmarkijedzie tyż kundziu i z Wildy szczunya kożdy śrupie z tytki bonbony.Wef drugim szkieły i ejber łysyśtyrech góroli i dwa hanysy.Potym jest proszczok, owce i kóniewszysko to w czecim jedzie wagonie.Dalej som ryczki i szafónierkijakieś wymborki i salaterki.Śtyry wagony jadom z meblamiza nimi dziesińć wagonów z pyrami.Na samym kuńcu cołkiym dla śmiechutyn co to pisoł - sam Wuja Czechu.
Kobiecie nie przetłumaczysz... –  ty cholerny kłamco!co znowu?co mi powiedziałeś wczoraj?że gdzie będziesz? Napogrzebie wujano i byłem...Jakoś ja dzisiaj widziałamTwojego wuja jak wychodził zkościoła z wieńcem!masz świadomość tego że niemiałem tylko jednego wuja?nie rób ze mnie idiotki,przecież wiem...
archiwum
Kiedy byłem mały – w okresie świąt lubiłem sobie nazbierać trochę kasy chodząc po kolędzie. Nie były to jakieś duże sumy, ludzie dawali po 2 zł jak to dziecku. Któregoś razu spytałem mamy czy mogę wyjść pokolędować trochę. Było już ciemno i powiedziała żebym nie szedł daleko tylko odwiedził kilka sąsiednich domów, mieszkaliśmy na wsi. Poszedłem do mojego wuja, zapukałem, on otworzył drzwi, ja grzecznie spytałem czy można zakolędować, a on na to odparł: „a po co? Jo kolyndy znom!”Zgasiło mnie to i wróciłem się do domu. Mama była trochę zła. Dziś się z tego śmieję, ale wiem też, że jemu po prostu było żal dać te 2 zł dziecku.
Źródło: urzekła was ta historia
archiwum
Ty też chciałbyś/chciałabyś – Spotkać Wuja Trynkiewicza na ulicy?