Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 388 takich demotywatorów

poczekalnia

W Polsce są lekcje religii i krzyż w sejmie i na każdym większym pagórku. Biskupi siedzą na uroczystościach państwowych w pierwszym rzędzie. Nikt nie zakłóca procesji. Święta kościelne są w większości państwowymi. Większość niedziel jest wolnych od handlu Kler jest niezależny - ma własne sądy i emerytury z naszych podatków. Parafie płacą symboliczne podatki. 87% Polaków jest ochrzczonych. Władze świeckie nie ingerują w wypadkach tuszowania pedofilii przez biskupów i z rejestru pedofilii usuwają księży

Kler jest niezależny - ma własne sądy i emerytury z naszych podatków. Parafie płacą symboliczne podatki. 87% Polaków jest ochrzczonych. Władze świeckie nie ingerują w wypadkach tuszowania pedofilii przez biskupów i z rejestru pedofilii usuwają księży – Katolickie szkoły i dzieła charytatywne są dofinansowywane z kasy państwa. Świątynia opatrzności została dofinansowana przez polski rząd. Wszystkie majątki kościelne zostały zwrócone przez państwo Kościołowi. W ubiegłym roku w ramach Funduszu Kościelnego Państwo zabezpieczyło 156 893 000 zł. Bez problemu działają w naszym kraju media katolickie, również dostają pieniądze publiczne.
archiwum – powód

W tym roku zapowiada się polska złota jesień. Warto wybrać się na łono przyrody, bo ciągle... ...Kościół katolicki ukrywa w swoich szeregach pedofilii, a biskupi za to odpowiedzialni nie zostali rozliczeni. PiS nie utworzyła komisji ds. przestępstw seksualnych, ponieważ musi chronić kler, bez którego nie wygrałaby wyborów

...Kościół katolicki ukrywa w swoich szeregach pedofilii, a biskupi za to odpowiedzialni nie zostali rozliczeni. PiS nie utworzyła komisji ds. przestępstw seksualnych, ponieważ musi chronić kler, bez którego nie wygrałaby wyborów –
archiwum – powód

Nie daj się omamić.

Nie daj się omamić. – Zwłaszcza przed wyborami.
Źródło: Lewa grafika
archiwum

Wiecie dlaczego Ameryka jest wciąż głęboko religijna, a Europa zlaicyzowana ?

Wiecie dlaczego Ameryka jest wciąż głęboko religijna, a Europa zlaicyzowana ? – Ponieważ w Ameryce zawsze była wolność religijna, natomiast w Europie Kościoły zawsze miały potężny wpływ na politykę. To spowodowało że europejski kler się zdegenerował ("władza degeneruje, a władza absolutna degeneruje absolutnie") i stracił poparcie społeczeństwa. Polska jest ostatnim krajem w Europie, gdzie kościół ma taką władzę, jaką ma, ale ta władza upadnie tak jak upadła we Francji, Holandii i zaledwie rok temu - w Irlandii.
archiwum

Rozdział Kościoła Od Państwa

Rozdział Kościoła Od Państwa – Mamy zapisaną w konstytucji wolność wyznania. Jednak wszyscy, czy to ateista, buddysta, prawosławny płaci na czarną mafię. Rozwiązanie jest banalnie proste! Każdy  deklaruje się czy jest katolikiem i wprowadzamy dodatkowy podatek na kościół, nie wiem 3%-5% dochodu i może nawet tysiąc jeszcze na tace co niedzielę dawać jego sprawa. Kler nie ma się czego bać Polska jest katolickim krajem więc nie powinni podnosić głosu. Zakręcamy kranik z dofinasowaniem przez pańswo!  Kto jest za ?
archiwum – powód

"Tęczowa Zaraza"

"Tęczowa Zaraza" – W dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego abp. Jędraszewski nawiązuje do nazistowskiego języka.
archiwum

Hipokryzja

Hipokryzja – największa choroba wśród Polaków
archiwum

Trudno się z tym nie zgodzić.

Trudno się z tym nie zgodzić. – Arcybiskup Polak znów chce wyciągnąć pieniądze od wiernych na fundusz solidarnościowy, aby była kasa dla ofiar księży pedofilów. A jeden z niewielu mądrych (ks. Isakowicz-Zaleski) powiedział: "Fundusz? Najpierw likwidacja luksusowych rezydencji abp. Juliusza Paetza, który molestował kleryków, i b. prymasa Józefa Kowalczyka, który to tuszował. Niech obaj zamieszkają w domu emerytów, a zaoszczędzone kwoty dać na cele charytatywne" – skomentował duchowny.
archiwum

Bronią kler, nawet w sytuacji kiedy sami księża już go nie bronią.

Bronią kler, nawet w sytuacji kiedy sami księża już go nie bronią. –

Najwyższy czas!

Najwyższy czas! –  OBUDŹ SIĘ POLSKO!
archiwum

W zasadzie OK ale Kler to nie Kościół

 – "Ten kto szuka transcendentu Absolutu w Kościele będzie zawiedziony, ten kto szuka moralności w Kościele nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele wyjdzie głodny. Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody" -  Leszek Jażdżewski

Tak kler wyciąga kasę z uczelni

Tak kler wyciąga kasę z uczelni –  Uniwersytet Opolski 	Wydział Teologiczny: 	Informatyka 	27 pracowników naukovvych 	Matematyka: 	22 pracowników naukowych 	Filozofia: 	14 pracowników naukowych. 	Uniwersytet Śląski 	Wydział Teologiczny: 	BO pracowników 'naukowych' 	Biologii i Ochrony Środ.: 78 pracowników naukowych 	Matematyka; 	71 pacowników naukowych 	Filozofia.' 	33 pracowników naukowych. 	Uniwersytet Szczeciński 	Wydz. Teologiczny: 	Matematyka: 	26 pac. naukovvych 	Filozofia: 	5 prac. naukowych. 	Uniwersytet WM OlszȚn 	Wydz. Teologiczny: 43 prac 'naukowvch' 	Matematyka: 	35 pac. naukovvych 	Informatyka 	30 prac naukovvych 	Filozofia: 	23 prac. naukowych.

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.
archiwum

Krowy 500+ Świnie 100+ Kler 19 mld rocznie... Nawet nie chcę wiedzieć co teraz czują nauczyciele..

Nawet nie chcę wiedzieć co teraz czują nauczyciele.. –
archiwum – powód

KLER

KLER – już zawsze umiał się ustawić...
archiwum

POSTĘPUJĄC MARKSIZACJA KATOLICYZMU

POSTĘPUJĄC MARKSIZACJA KATOLICYZMU – Jeśli chodzi o marksizację katolicyzmu, mam na myśli tę drugą, tragicznie nieprawdziwą i w konsekwencji niszczycielską wizję i próby wtłoczenia jej w umysły katolików. W marksizacji katolicyzmu chodzi właśnie o redefinicję pojęcia Królestwa Bożego w taki sposób, by oznaczało ono socjalistyczne społeczeństwo przyszłości nie związane z żadną religią, skupione wyłącznie na dobrobycie. Ma to być dobrobyt wyłącznie materialny, fizyczny. Marksizacja wymaga więc nauczenia ludzi, że Kościół to instytucja charytatywna, co w dobie powszechnego niemal ateizmu lub “indywidualnej duchowości” staje się bardzo łatwe.Katolicyzm jako religię traktuje się coraz częściej jako zbędną “nadbudowę” dodaną w celach politycznych i finansowych przez kler do “bazy”, jaką według marksistów miało stanowić “prawdziwe” nauczanie.
archiwum

Ktoś tu nie uważał na lekcjach historii. Maryja jest nazywana królową Polski i dzierży berło - symbol władzy. Tylko, że w Polsce rządził król. Jadwiga była królem, a nie królową, bo ten tytuł oznacza żonę króla.

Ktoś tu nie uważał na lekcjach historii. Maryja jest nazywana królową Polski i dzierży berło - symbol władzy.Tylko, że w Polsce rządził król. Jadwiga była królem, a nie królową, bo ten tytuł oznacza żonę króla. – Zatem używanie tytułu "królowa" w kontekście władzy króla jest błędem. W dodatku królem nie jest Bóg-Ojciec, ani Józef, tylko syn Maryi Jezus. Już się pogubiłem. Cóż, głupota i ignorancja kolejny raz się zdemaskowały.
archiwum

Poznajcie rzecznika episkopatu Polski ks. Pawła Rytel-Andrianika. Przez ostatnie kilka dni w każdej telewizji zapewniał, że w Polsce od 10 lat nie toleruje się pedofilii. Jako katolik protestuję!

Poznajcie rzecznika episkopatu Polski ks. Pawła Rytel-Andrianika. Przez ostatnie kilka dni w każdej telewizji zapewniał, że w Polsce od 10 lat nie toleruje się pedofilii. Jako katolik protestuję! – Przed 10-cioma laty nie było żadnych problemów z pedofilią w Kościele. Za to katolicyzm był zaciekle atakowany przez wrogów. Jan Paweł II przecież zlikwidował całkowicie pedofilię i ukrywanie jej w Kościele w "Karcie ochrony dzieci i młodzieży". Dlaczego wycofano się z tej karty? Przecież te idealne przepisy wystarczą, aby nie było zła w Kościele, a przypisać trzeba je naszemu papieżowi, a nie Franciszkowi! Dla ks. Pawła mam radę: nie robi się do własnego gniazda.
archiwum

Dziś szatan zaciekle atakuje Kościół. Obrał na cel kapłanów, dlatego musimy ich bronić: nie każdy pedofil to ksiądz!

Dziś szatan zaciekle atakuje Kościół. Obrał na cel kapłanów, dlatego musimy ich bronić: nie każdy pedofil to ksiądz! – Nie lajkuj, jeszcze znajomi zobaczą, że nie wstydzisz się Kościoła.
archiwum

Nawet przeciwnicy Kościoła muszą przyznać, że decyzja Jana Pawła II o nieprzedawnieniu pedofilii wśród duchownych była dobra. W tej sutuacji dziwi jednak wypowiedź abp. Głodzia, który uważa, że sprawą ks. H. Jankowskiego powinien zająć się sąd świecki,

Nawet przeciwnicy Kościoła muszą przyznać, że decyzja Jana Pawła II o nieprzedawnieniu pedofilii wśród duchownych była dobra. W tej sutuacji dziwi jednak wypowiedź abp. Głodzia, który uważa, że sprawą ks. H. Jankowskiego powinien zająć się sąd świecki, – a póki nie ma wyroku nie można zarzucić mu molestowania dzieci. Problem w tym, że sądy nie sądzą osób zmarłych, więc inicjatywa stoi po stronie Kościoła, który mógłby rozpocząć proces kanoniczny. Jednak abp Głódź widocznie nie bierze tego pod uwagę i czeka z procesem, aż główni świadkowie i poszkodowani umrą.
Źródło: kler, religia, kłamstwo