Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1168 takich demotywatorów

poczekalnia
Czy można być optymistą po przeżyciu Auschwitz? – Wanda Tarasiewicz uciekła przed śmiercią kilka razy. Wiele razy była upokarzana i katowana. Ale dzięki dobrym ludziom udało się jej przeżyć. Nigdy nie milczała, opowiadała o ostatecznym złu.  Zwłaszcza gdy zauważyła, że narrację wokół obozu zmierzają do wykluczenia lub umniejszenia jej cierpienia. Tutaj zaczęła mobilizować byłych więźniów. Pocieszać, godzić i pokazywać, że tylko ich duma potwierdzi pamięć o tym, że byli pierwszymi ofiarami. Że wbrew temu co pisze prasa byli takimi samymi ofiarami, jak wszyscy inni. O tym, że nie mogą się poddać. O tym, że nie są sami. Że trzeba walczyć. A robiła to mając olbrzymią pogodę ducha. Zarażając pozytywną energią. Nie zapominając, co przeszła i wiedząc, że przełom wieku był dla pamięci zbiorowej Polaków bardzo trudny.NIezwykła opowieść o bohaterce, która wiedziała, jaką wartość jest życie
Źródło: www.youtube.com
 –
Tyson powiedział, że spotkanie było dla niego dużym przeżyciem, bo rozmawiał z bohaterem –
poczekalnia
Siła kobiet – Wanda Sarna i Kazimiera Krzak widziały koszmar Auschwitz. Były Oświęcimiankami. Żyły w sąsiedztwie niespotykanej zbrodni. Ale mimo bardzo młodego wieku zdecydowały się na pomoc. Wielką wdzięczność za nią wyrazili byli więźniowie. Tej pierwszej pisali wiersze ku czci, ta druga do końca mogła liczyć na osobę, której uratowała życie. Kobiety były mocnym elementem walki z niemieckim okupantem na ziemi oświęcimskiej. Przykładów było mnóstwo. I pytanie... skąd była tak mocna determinacja… To była nasza wojna.
Źródło: youtube.com
poczekalnia
15 letnia Polka ratuje 6 letnią Żydówkę zabierając ją z wyzwolonego dopiero Auschwitz - Birkenau – 28 stycznia 1945 roku Lusia Kałuszyner była sama w obozie Auschwitz II – Birkenau. Będąc małym dzieckiem, nikt się nią nie opiekował. Tego dnia, dzień po wyzwoleniu obozu około południa mieszkanka obozu i była więźniarka 15 letnia Kazimiera Krzak, ruszyła do obozu z sąsiadką i jej synem. Na terenie obozu cygańskiego znalazły dzieci skupione wokół przestraszonej blokowej. Wypatrzyła sześcioletnią dziewczynkę, która mówiła po polsku. To była Żydówka, Lusia. Zabrały ją do domu i utrzymywały przez kilka następnych miesięcy. Jesień 2010 roku. Zakład dla obłożnie chorych Serafitki. Obie panie ponownie się spotykają. Utrzymują kontakt od końca lat 90-tych. Lusia przypomina światu o bohaterskim czynie swojej „siostry”. Kazimiera Krzak zmarła w 2011 roku, Lusia (Pnina Sagal) w 2016. To była piękna oświęcimska historia.
Źródło: www.youtube.com
Smutna wiadomość. W wieku 100 lat zmarł por. Julian Wyszomirski ps. "Brzoza". Był jednym z ostatnich żyjących oficerów z Powstania Warszawskiego – – Jeszcze dzisiaj z zamkniętymi oczami potrafiłbym złożyć broń. A gdyby zaszła potrzeba, to stanąć do obrony Ojczyzny – wspominał podczas swoich 100. urodzin.Walczył we wrześniu 1939 roku, następnie w szeregach NSZ, odznaczony Krzyżem Walecznych
Cichy bohater na zawsze w naszej pamięci –
Bojownik Wagnera, który odpowiedział na wezwanie Prigożyna do walki na Ukrainie, odsiadując długi wyrok więzienia za pobicie swojej starszej matki na śmierć w pijackim szaleństwie, otrzymał teraz "pogrzeb bohatera" –
archiwum
To chore, że w XXI wieku nadal istnieje przyzwolenie na kult jakichkolwiek zbrodniarzy, którzy słynęli przede wszystkim z nienawiści do jakiegoś narodu. – Wiem, że na zachodzie Ukrainy nas nienawidzą, ale czy oni wiedzą, że banderowcy zabijali nie tylko Polaków, ale nawet i Ukraińców? Ciekawe, czy to też jakoś usprawiedliwią.Hitlerowcy, banderowcy, NKWD, wyklęci, czy jakieś pojedyncze osoby... Nie powinno być różnicy. Zbrodniarz, to zbrodniarz, a co za tym idzie- kult takiej osoby powinien być zakazany.Jest różnica między kimś, kto zabił kogoś w trakcie jakichś walk (o kult kogoś takiego raczej nikt by się nie czepiał, walka to walka), a kimś kto pacyfikuje losowe wsie (dla każdego normalnego ktoś taki to zbrodniarz, a nie bohater). W 1. Przypadku przynajmniej druga strona miała jakąś szansę na obronę. Bez zakazu kultu zbrodniarzy (i na Ukrainie, i u nas, choć wyklęci to akurat więcej Białorusinów wybili) pojednanie będzie niemal niemożliwe. Wyobraźcie sobie pojednanie z Niemcami, gdyby tam był kult Hitlera? Ja osobiście nie.
archiwum
Banderyzm wiecznie żywy – 1 stycznia we Lwowie odbyły się uroczystości upamiętniające 114. rocznicę urodzin Stepana Bandery.Na oficjalnym profilu Rady Najwyższej Ukrainy na Facebooku opublikowano natomiast zdjęcie. Widzimy na nim głównodowodzącego sił zbrojnych Ukrainy gen. Załużnego na tle portretu Bandery.Na Ukrainie trwa proces budowania tożsamości narodowej/etnicznej na gloryfikacji inicjatorów i realizatorów ludobójstwa na Narodzie Polskim. W wydarzeniach z okazji 114. urodzin Stepana Bandery odbyły się w 20 obwodach kraju – podała ukraińska policja.Największe uroczystości odbyły się 1 stycznia w Kijowie, gdzie miała miejsce manifestacja z pochodniami, pod ukraińskimi i banderowskimi flagami.Kim był Stepan Bandera?– „Bohater Ukrainy” Stepan Bandera, przeszkolony przez Abwehrę tzw. prowydnyk krajowy OUN, to klasyczny fanatyk-terrorysta, zbrodniarz wojenny o cechach psychopaty, nienawidzący Polski i Polaków. Bandera jest dla Polaków symbolem zbrodni i okrucieństwa. ...
 –
Jeśli ktoś zasłużył sobie na miano dobrego pieska, to właśnie Casper, 20-miesięczny owczarek pirenejski z Decatur w Georgii, który w pojedynkę zabił osiem kojotów, które próbowały zaatakowały strzeżone przez niego stado owiec – Według raportu lokalnej stacji telewizyjnej WAGA-TV, na początku grudnia stado 11 kojotów zaatakowało stado rolnika Johna Wierwillera. Casper zaciekle bronił owiec w walce, w wyniku której część jego skóry i część ogona zostały oderwane, powiedział Wierwiller.Bohaterski owczarek zabił osiem kojotów i przegonił trzy pozostałe z pola bitwy, ale nie wrócił od razu do domu, więc Wierwiller zaapelował o pomoc w znalezieniu Caspera w mediach społecznościowych, donosi CBS News. Dwa dni później Casper sam wrócił do domu, dla którego był gotów zaryzykować życiem.Obecnie Casper przechodzi rehabilitację i pomału powraca do zdrowia
Zostanie wyłączony z misji na jakiś czas, aby odzyskać energię –
archiwum – powód
Przepis na film świąteczny: – On/Ona mieszka w wielkim mieście, pracuje w poważnej firmie, ciągle nie ma na nic czasu. Wraca na święta do domu na wieś/mniejszego miasta, gdzie spotyka kolegę/koleżankę z dawnych lat, który/a został/a w rodzinnej miejscowości i radzi sobie całkiem nieźle, mimo że to wypi*dów z którego główny bohater marzył się wydostać. Spędzają ze sobą trzy dni w czasie, których się zakochują. Dochodzi do kłótni o jakąś pierdołę i On/Ona mają już wyjeżdżać ale dociera do niego/niej, że miłość jest ważniejsza. Scena wyznania miłości na dworcu/lotnisku. Pogodzenie. Pocałunek. Napisy końcowe.
 – On/Ona mieszka w wielkim mieście, pracuje w poważnej firmie, ciągle nie ma na nic czasu. Wraca na święta do domu na wieś/mniejszego miasta, gdzie spotyka kolegę/koleżankę z dawnych lat, który/a został/a w rodzinnej miejscowości i radzi sobie całkiem nieźle, mimo że to wypizdów, z którego główny bohater marzył się wydostać. Spędzają ze sobą trzy dni, w czasie których się zakochują. Dochodzi do kłótni o jakąś pierdołę i On/Ona mają już wyjeżdżać, ale dociera do niego/niej, że miłość jest ważniejsza. Scena wyznania miłości na dworcu/lotnisku. Pogodzenie. Pocałunek. Napisy końcowe
"Palnęłam ją laską, bo nie było innego wyjścia, pomogłam jak mogłam" –
A w prawdziwym życiu po prostu siedzisz sam i ze łzami w oczach zajadasz się sałatką jarzynową –
10-letni chłopiec o imieniu Jack poświęcił swoje życie by ocalić trójkę innych dzieci, którzy wpadli do zamarzniętego jeziora w Solihull w Wielkiej Brytanii Wszyscy zginęli poza najmłodszym, 6-letnim chłopcem, który teraz walczy o życie – Spoczywaj w pokoju, mały bohaterze
archiwum – powód
Na wojnie w Ukrainie zginęło dwóch polskich żołnierzy. Jednym z nich był Janusz Szeremeta ps. "Kozak". "Odszedł jak bohater. W ostatniej chwili rzucił towarzyszowi broni magazynek" – Janusz „Kozak” Szeremeta był plutonowym w Legionie Międzynarodowym, zarządzał grupą ok. 30 osób. To ochotnicza formacja, do której wstępują cudzoziemcy, chcący walczyć za Ukrainę w wojnie przeciwko Rosji
W tym momencie chciał ucałować stopy żołnierza, ale nie mógł, bo nie miał siły.W wieku 87 lat spełnił swoją obietnicę –