Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4219 takich demotywatorów

poczekalnia
Kto zna Krystynę, wie, że to nie żart –
Starsza kobieta chciała być zabawną starszą panią i na lotnisku w Poznaniu "zażartowała", że w bagażuma tylko bombę – Jej walizy dokładnie sprawdzono i oczywiście żadnych materiałów wybuchowych nie znaleziono. Kobieta za swój "żart" nie przeprosiła. Pilot więc stwierdził, że nie wpuści jej na pokład i stara baba zamiast dolecieć do Chorwacji została na lotnisku. Koniec końców, historia zabawna
 –
Kiedy w końcu po ponad roku wracasz na siłownię –
0:26
 –
Proszę, nie okradaj mnie! –
0:42
 –
0:08
W jednym z odcinków "Kabaretu Starszych Panów" aktorka Kalina Jędrusik śpiewała piosenkę "Już kąpiesz się nie dla mnie". Według scenariusza Jeremi Przybora miał ją podglądać przez dziurkę od klucza. Jędrusik postanowiła sobie z niego zażartować i rzeczywiście rozebrała się w łazience do naga. – Żart się jednak nie udał: dziurka była jedynie atrapą i Przybora nic nie zobaczył, natomiast przypadkowym świadkiem striptizu stał się telewizyjny elektryk, który z wrażenia... spadł z drabiny. Później okazało się również, że nagą Kalinę obejrzała sobie z góry cała obsada reżyserki. Podobno aktorka osłaniała miejsca wstydliwe dłońmi, ale - jak ktoś z satysfakcją zauważył - "ona miała bardzo drobne dłonie"...
archiwum – powód
Android – Zabezpieczenia to chyba jakiś żart.
 –
0:10
archiwum – powód
164 zł - tyle właśnie kosztowały czereśnie w jednym ze sklepów w Wilkszynie –
archiwum
 –  Wystawiłem na olx nóż kuchenny. Japoński, specyficzny, bardzo drogi. Było oczywiście pełno dziwnych rozmów i naciągaczy, ale jeden gość szczególnie mnie zaintrygował. Napisał do mnie i zapytał czy moglibyśmy się gdzieś ustawić i on ten nóż przy mnie przetestuje. Zgodziłem się. Typ przyszedł o omówionej godzinie w dogadane miejsce i wyglądał jak jakiś turbo doj*bany podróżnik. Miał spodnie z milionem kieszeni, a w nich latarki i inne gadżety, wielki plecak, cały był obwieszony jakimś sprzętem i miał czapkę z daszkiem na głowie, która oprócz tego, że była czapką, miała zapewne jeszcze jakąś funkcję. Zażartowałem, że pewnie wraca z jakiejś tajgi i mierzył się z dziką przyrodą. Odpowiedział, że mieszka niedaleko i jechał 20 min. Widać żart mi nie wyszedł. Typ wziął ode mnie nóż, wyciągnął z plecaka deskę do krojenia, a do tego cebulę, ziemniaki, marchewkę i zaczął to kroić. Pokroił, zrobił zdjęcie swojemu dziełu, wyj*bał wszystko do pobliskiego śmietnika, złożył deskę do plecaka, założył go na plecy i usiadł. Po dłuższej pauzie spojrzał na mnie i westchnął: „nóż zajebisty, ale nie mam pieniędzy". I poszedł
 –
0:04
Ambitny pisowski plan. Mają rozmach z tym nowym ładem... –
0:11
archiwum – powód
Amor Crime Story – Kochaj albo giń
archiwum
Gdy zaczyna się upał – Słychać wielki szum...
Poradnik dla żonatych, jak zaklepać sobie spanie na kanapie przez najbliższy tydzień –
0:03
archiwum
Powiedzcie mi – Że to żart
 –
0:31