Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 808 takich demotywatorów

archiwum – powód

Jarosław Kaczyński jest jak Jezus ? W sumie prawiczek bez prawa jazdy, mieszkający z mamą, który nigdy się nie bił i ma swoje ulubione zwierzątko (Jarek - kota, Jezus - owieczkę i osiołka), a mimo to odniósł potężny sukces.

W sumie prawiczek bez prawa jazdy, mieszkający z mamą, który nigdy się nie bił i ma swoje ulubione zwierzątko (Jarek - kota, Jezus - owieczkę i osiołka), a mimo to odniósł potężny sukces. – Wszystko się zgadza.

Już 25 lat ten Kanadyjczyk karmi stado jenotów. Tę tradycję zapoczątkowała jego żona, która przed śmiercią poprosiła swojego męża aby nadal opiekował się jenotami, które mieszkają niedaleko w lesie. Ich ulubione przysmaki to parówki, ciastka i bita śmieta

Już 25 lat ten Kanadyjczyk karmi stado jenotów. Tę tradycję zapoczątkowała jego żona, która przed śmiercią poprosiła swojego męża aby nadal opiekował się jenotami, które mieszkają niedaleko w lesie. Ich ulubione przysmaki to parówki, ciastka i bita śmieta –

Każdy ma swoje ulubione miejsce

Każdy ma swoje ulubione miejsce –
archiwum – powód

Ulubione

Ulubione – Juleczki :D
archiwum

To uczucie...

To uczucie... – gdy mając 30 lat przypominasz sobie jak za dzieciaka przychodziłeś do domu, odrabiałeś lekcję, wychodziłeś na dwór pobawić się z rówieśnikami w ładną pogodę,  w telewizji leciały Twoje ulubione bajki do których do dziś masz sentyment, a po jakimś czasie zdajesz sobie sprawę z tego że nie pieniądze Ci dawały radość z życia a małe proste rzeczy jak  wieczorynka o 19 na TVP czy "Pokemony" na Polsacie!

Pamiętacie zaskakujący apel Burger Kinga, by zamawiać jedzenie w Mcdonald's i innych restauracjach w czasie kryzysu gastronomii? Podobny apel wystosowała warszawska restauracja The Cool Cat, z tym, że ona zaprasza do wspierania niesieciowych restauracji, które szczególnie mają teraz trudny czas

 –  ZAMÓWCIE Z PACYFIKU zjedzcie mac'n cheese od nich. Albo zamówcie: kurczaka generała Tso z Reginy pastrami z Meatologi ziemniaki z kaffirem z MODu ravioli ze Szwedzka2.0 pontonową pizzo z Nonny tatara z Wody Ognistej jak w Gdyni to bao z Neonu w Poznaniu matchę z happa to marne schaba z Mangalicy ze Schabowego miskę w Shoku bun cha z Viet Street Food boskie banh xeo z Vietnamki kebsa z one-and-only Efesu pankejki z Mr Pankejk wołowinę bulgogi z Korea Town natto z Vegan Ramen Shop Moglibyśmy wymieniać nasze ulubione miejsca bez końca. Prowadzą je wspaniali ludzie, a pracują dla nich najlepsze osoby. Jak się da - zamawiajcie od nich albo innych waszych ulubionych miejscówek - bezpośrednio. Żebyśmy mogli do nich jeszcze wpaść jak znowu będzie można. erzobaczenia!

A to ci zagadka

 –  Maciej Stuhr©1 dzień ■ ©Zagadka z dedykacją dla Jarka!1. Zaimek osobowy w drugiej osobie liczby mnogiej.2. Imię męskie Piotr po francusku.3. „Tak" po rosyjsku.4. i Twoje ulubione: „kłamstwo" po angielsku.

Pamiętasz, jak polowałeś w radiu na ulubione piosenki i nagrywałeś je na kasecie?

Pamiętasz, jak polowałeś w radiu na ulubione piosenki i nagrywałeś je na kasecie? –

Oto jak wyglądały nasze ulubione gwiazdy Hollywood, zanim stały się sławne! (25 obrazków)

Ludzie: Przestańcie niszczyć nasze ulubione filmy animowane wersjami z aktorami. DreamWorks: To może Droga do El Dorado? Ludzie: No tak, może być

Ludzie: No tak, może być –

Marcin Meller o pożegnaniach:

 –  DŁUGIE POŻEGNANIE       Dawno, dawno temu mój kumpel przeżywał srogi miłosny zawód. Tak się złożyło, że zbliżał się Sylwester, co oczywiście nie poprawiało mu nastroju. Wybraliśmy się więc razem na huczną imprezę do mojej przyjaciółki Pauliny. Było jeszcze grubo przed północą, kiedy przed zajmowaną przeze mnie kanapę zatoczył się ubrany w zimową kurtkę rozczarowany kochanek, mający już ewidentnie mocno w czubie  i z emfazą godną rzymskiego senatora ogłosił wszem i wobec:  - Marcin mój przyjacielu! Przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie!  - Kto cię wyrzuca? – zapytałem zdziwiony, bo mimo, że kumpel był zadziorem,  nie zauważyłem żadnej bijatyki.  - Paulina mnie wyrzuca mój przyjacielu, tak, gospodyni mnie wyrzuca! – potrząsnął dramatycznie głową.  - Ale za co?  - Za prawdę! Za to, że prawdę jej powiedziałem! – przyjaciel był coraz bardziej wzburzony.  - A jaką to prawdę jej powiedziałeś?  - Najprawdziwszą! Że wszystkie kobiety to kurwy mój przyjacielu! – wykrzyczał dramatycznie i w tym momencie zarejestrował siedzącą obok mnie dziewczynę. Natychmiast ukłonił się szarmancko i dodał – Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu!  - po czym ruszył chwiejnie w stronę drzwi wejściowych.  Wybiła północ, składaliśmy sobie tłumnie życzenia, kiedy nagle ktoś mnie  walnął w plecy z siłą Obelixa, że mało płuc nie wyplułem i zanim się obróciłem, usłyszałem znajomy głos i frazę:- Marcin mój przyjacielu, przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie! – kolega ewidentnie od blisko dwóch godzin krążył po imprezie, cały czas w kurtce, żegnając się z każdym i głosząc swą krzywdę męczennika za prawdę, przy czym zapomniał, że jak w „Dniu świstaka” już odbyliśmy tę rozmowę. Było to w sumie niesamowite, bo powtórzył słowo w słowo swoją diagnozę relacji męsko-damskich i dokładnie w tym samym momencie zauważył  stojącą obok mnie koleżankę, tyle że teraz miast się skłonić  podniósł  otwarte dłonie w przepraszającym geście i rzekł:  - Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu! – I ruszył w stronę drzwi wejściowych.   Poszedłem poprosić gospodynię o amnestię, impreza była piękna, irytacja nieco jej przeszła, chociaż wielce się zdziwiła, że delikwent nadal szaleje na kwadracie. Powiedziała, żeby kumpel przeprosił, a przynajmniej się zamknął, to nie będzie musiał wychodzić. Popędziłem przekazać mu dobre wieści zanim faktycznie wyjdzie nawalony na mróz, co mi się udało. Może Was zaskoczę, ale o ile wcześniej cierpiał, tak teraz się naprawdę potężnie wkurwił. Wygłosił płomienną mowę, w której jasno wyłożył, że nie ma za co przepraszać, bo to jego krzywdzą za głoszenie prawdy, milczeć również nie będzie, bowiem prawda i honor milsze są mu niż jakieś sylwestry, za prawdę i honor życie dać warto, wiedział o tym Skrzetuski, wiedział Leonidas, wiedzieli samuraje, więc tym bardziej warto wylecieć z imprezy, na której hołduje się hipokryzji, zakłamaniu i dulszczyźnie o obrażaniu przyjaciół nie wspominając. I zaczął żegnać się ze mną po raz trzeci.  Może Was zaskoczę, może na  Waszych twarzach odmalują się szok i niedowierzenie, może stracicie wiarę w boski porządek rzeczy, ale kiedy miksowałem się z sylwka po trzeciej nad ranem, kumpel nadal się żegnał. Potem się dowiedziałem, że zamykał imprezę dopijając z gospodynią resztki.  A dlaczego wspominam tę historię z zamierzchłej przeszłości? Bo pierwsza mi przyszła do głowy, kiedy zacząłem myśleć o pożegnaniu. Mimo, że łza się w oku kręci, smuteczek duszę przepełnia o miejsce walcząc z nostalgią, to pierwsze kurde co mi do miłującego wszelkie absurdy i surrealizmy łba przychodzi, to błazeńska akcja z imprezy.  Bo ja się żegnam kochani. To mój ostatni felieton w „Newsweeku” i sam nie wierzę w to co piszę. Bo to wiele pięknych lat było, wielkich wzruszeń i epickich gównoburz, za co z całego serca dziękuję Tomkowi Lisowi. Nie tylko za gościnę na łamach „Newsweeka” a wcześniej „Wprost”, ale przede wszystkim za to, że do pisania felietonów mnie namówił, a nawet zmusił. I okazało się, że polubiliśmy się z tym specyficznym gatunkiem twórczości.   I teraz w blisko pięćsetny piątek odkąd zacząłem pisać Wasze ulubione felki, powtórzę za klasykiem: „Dzień dobry. A na wypadek gdybyśmy się już potem nie widzieli – także dobry wieczór i dobranoc.”                                     The EndPS. Moje odejście z „Newsweeka” wynika z tego, że 16 listopada obejmę funkcję redaktora naczelnego Wirtualnej Polski.
archiwum

Prawdopodobnie jesteśmy ostatnim pokoleniem, które miało do czynienia z prawdziwą wolnością i możliwością wyboru w kinematografii. Od 2024r. Oscary będą przyznawane filmom spełniającym wymogi czterech standardów: Kryteria standardów B (dotyczący ekipy filmowej), C (dotyczący praktyk, stażu i szkoleń) oraz D (dotyczy komunikacji z widzami) są powiązane z wymogami kryteriów standardu A. Wyobraźcie sobie Wasze ulubione filmy nakręcone zgodnie z tymi standardami..

Kryteria standardów B (dotyczący ekipy filmowej), C (dotyczący praktyk, stażu i szkoleń) oraz D (dotyczy komunikacji z widzami) są powiązane z wymogami kryteriów standardu A.Wyobraźcie sobie Wasze ulubione filmy nakręcone zgodnie z tymi standardami.. –

Randka z miłośniczką książek

 –  Masz ulubionąksiążkę?1984Nie, wybierz jedną!

15 kultowych miejsc, w których kręcono nasze ulubione filmy i seriale (16 obrazków)

Źródło: brightside.me
archiwum

Ulubione zwierzątko patologii

Ulubione zwierzątko patologii –
Źródło: Pozdro dla kummatych

Nauczyciel nosił swoje ulubione buty Jordany "13" - od 1998 roku, aż do momentu, kiedy podeszwy zaczęły pękać. Jego uczniowie postanowili kupić mu identyczne, lecz nowe buty

Nauczyciel nosił swoje ulubione buty Jordany "13" - od 1998 roku, aż do momentu, kiedy podeszwy zaczęły pękać. Jego uczniowie postanowili kupić mu identyczne, lecz nowe buty –

Kiedy twoje ulubione gry to golf i GTA

Kiedy twoje ulubione gryto golf i GTA –
0:07

Shruti Advani jest dobrze opłacaną pisarką, która ostatnio napisała wzruszający tekst do Financial Times'a o swoim trudnym życiu w czasie koronawirusa.

Shruti Advani jest dobrze opłacaną pisarką, która ostatnio napisała wzruszający tekst do Financial Times'a o swoim trudnym życiu w czasie koronawirusa. – Autorka zdradza w tekście swoje lifehacki, np. teraz zamawia 3 razy więcej świeżych kwiatów. Czemu? By jej walka z globalną pandemią odbywała się na ładnym tle. Przeniosła też nianię swoich dzieci, która z nimi mieszka, do mniejszego pokoju, by ewentualnie zrobić miejsce dla przyjaciółki, której mąż jest chirurgiem, a z którym ta nie za bardzo chce się kontaktować (wystarczą regularne przelewy na konto). Shruti musi codziennie walczyć. Zamknięto jej ulubione sklepy w Harrodsie i teraz zamawia jedzenie (oczywiście sama nie robi zakupów!) w zwykłych sklepach. Na szczęście wiele osób wyciąga do niej pomocną dłoń! Np. siłownia, by nie narazić swoich bogatych klientów na "koronakilogramy" dostarcza jej codziennie shake proteinowy. Na szczęście garderoba autorki artykułu jest gotowa na pracę zdalną. Oprócz kostiumów od Chanel ma wiele wygodnych ciuchów do jogi. Jak również sama mówi: elegancka jedwabna piżama od ekskluzywnego projektanta sprawdzi się i w łóżku i podczas wideokonferencji.

Moje ulubione ciasto Mały Afroamerykanin

Mały Afroamerykanin –
archiwum

Dzwonki z Nokii 3310 na gitarze elektrycznej

Dzwonki z Nokii 3310 na gitarze elektrycznej – Jakie były wasze  ulubione dzwonki?