Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 430 takich demotywatorów

9 rzeczy, które możesz dodać do kąpieli:

 –  NAWILŻA SKÓRĘ USUWA KATAR REDUKUJE SrPFS \\Bot► i U  ŁAGODZI BÓL ZWANYM BÓLEM ISTNIENIA \\IMBIR i \TOSTER/ U \5 ŁAGODZI PODRAŻNIENIA SKÓRY \x PŁATKI \OWSIANE U ROZLUŹNIA MIĘŚNIE C MINUT ZDROWIA\ ZMNIEJSZA ZMARSZCZKI ŁAGODZI OPARZENIA SŁONECZNE OCET i  JABŁKOWY U ROZLUŹNIA UMYSŁ \OLEJKI AROMATYCZNE!

Zakupy to prawdziwe wyzwanie dla facetów:

 –  Darek D.19 kwi o 04:02 •FACECI NA ZAKUPACHMoja mama zrobiła mojemu ojcu listę nazakupy. Na liście była Pyralgina. Ojciecprzyjechał z pelargonią* Poprosiłam męża żeby mi kupił płatkikosmetyczne. Wrócił z całą reklamówkąnajróżniejszych płatków śniadaniowych, bonigdzie nie było kosmicznych* Mojemu napisałam na kartce - dwie"ćwiartki", tylko nie dopisałam, że z kurczaka" -przyniósł pół litra* Mój kiedyś miał kupić śmietankętrzydziestkę to kupił 30 sztuk"* idź po śmietanę do sklepu. Za chwilę telefon.Ewa nie ma chleba to wziąć bułki??* Mój syn będzie mężem..kiedyś - kupśmietanę 36%". Nie było to kupił dwie 18%".*Kup kapustę włoską - na gołąbkinadmieniłam. To przyszedł mi do domu zsałatą rzymską. Mówię kur*a, co to jest?!Miałeś kupić włoską, a nie rzymską (wdodatku sałatę) a mąż na to - no przecieżrzymska to też włoska! I weź tu dyskutuj".* Mojemu mówię - kup koperek, to on na to -99 czyli to zielone z pietruszki ?* "Mój mąż jak wysłałam go po natkępietruszki to kupił koperek, a jak po korzeńpietruszki to kupił imbir. Teraz mówię, że chcebiałą marchewkę.* Kazałam mężowi kupić porcje rosołowe toprzyniósł kostki. I jeszcze pyta - A to nie tosamo?*Koleżanki mąż szedł na zakupy dospożywczaka, ona: kup mi coś,Y on: co?,ona :zaskocz mnieKupił jej herbatę zdziurawca!* Mój przyniósł godzinę przed imprezą zamiastmozarelli przyniosl martadele.* Kiedy poprosiłam meza zeby kupil ciasteczkamaślane to przyniósł do domu zwykłeherbatniki i kostkę masła* Ja mojemu mężowi dołączyłam do listyzakupów: ser feta. Po powrocie powiedział, żewszystko kupił, ale serwet nie było* Mój syn poszedł kupić 2 kg cukru, przychodzii mówi że kupił 2 x po 1kg bo nie było całego2kg* Prosilam syna o 2 kg mąki kupił 4 ipowiedział ze dziwnie pakowana jakoś, bo naopakowaniu pisało 450Kiedyś wysłałam męża po ciecierzycę, szukai szuka nie może znaleźć, więc zapytał panią zobsługi i pyta jej czy jest "cień księżyca " babkapatrzy na niego jak na idiote bo nie wiedziała oco chodzi ,w końcu dał jej kartkę i samaprzeczytała, a ten mój źle odczytał, babkamiała taki ubaw na koniec dnia że aż mupodziękowała za poprawę humoru* Mój syn zamiast majeranku chciał kupićcjanek. Na pytanie sprzedawcy do czego,powiedział: mama gotuje dla taty fasolkę* Mój mąż poszedł dzisiaj na zakupy. Mówiędo niego: kup szczypiorek a on do mnie: totakie białe z zielonym? Mówię no kurde niewiesz jak wygląda szczypiorek? A on do mnie,że on nie je tego badziewiazadzwonił przez Messenger i pokazuje mi porOstatecznie* Mój sałaty lodowej szukał na mrożonkach* Moj maz tez potrafi robic zakupy. Kupmakaron. Poszedl do sklepu i mowi poproszemakaron, pani pyta jaki ? A on odpowiadakluski...* Moja slubna wyslala mnie do spozywczegoabym kupil dwie paczki nitek. Cholera, nie bylow paczkach, kupilem dwie szpulki. I zamiastpodziekowania to uslyszalem ze jestem idiota.* Żona wysłała męża do sklepu po majtki isiatkę na włosy. Ten żeby nie zapomniećpowtarzał całą drogę. Wchodzi do sklepui. .Dzień dobry, poproszę majtki z siatką nawłosyA ekspedientka:Panie, a widział pan kalesony z koszykiem najajka ?.* Przed niedziela palmową poprosiłam żebykupił palmę (wielkanocna jasne przecież) towrócił jak bohater z okrzykiem : Palmy nie byłokupiłem Kasie ( margarynę)aa* Ja wysłałam mężą po liścia laurowego.Jakoś go długo nie było.... Jakież było mojezdziwienie kiedy w drzwiach ukazał mi się zdoniczką i dumny z siebie mówi " Znalazłem!".Zamiast suszonego w torebce kupił mi całegokrzaka!* Prosiłam męża żeby kupił jeden koperek natargu. Pani podaje mu, wiadomo pęczek - a onsię upiera że żona chciała tylko jeden.* Pamiętam raz jak wysłałam syna po chleb iprzyszedł z kilogramem mąki bo chleba niebyło. Męska pomysłowość nie zna granic.Kiedys moja ciocia kazala mężowi kupicśmietanę 30% - to kupił 30% tańsza nawyprzedaży* Kazałam synowi kupić mąkę ziemniaczaną-kupił zwykłą mąkę i ziemniaki

Przepis na miarę moich możliwości

Przepis na miarę moich możliwości –

Mam nadzieję, że te płatki kwiatów nie zatkają odpływu jeziora

Mam nadzieję, że te płatki kwiatów nie zatkają odpływu jeziora –
0:14

Krótkie podsumowanie Oscarów:

 –  Zaoszczędzę wam czasu naoglądaniu Oscarów:- Globalne ocieplenie złe alewbiłem tu prywatnymodrzutowcem- Musimy pomóc biednym, ale niemoimi milionami, te są moje- Wszystko jest rasistowskie,nawet płatki śniadaniowe- Żadnych granic, za wyjątkiemtych wokół mojej wilii- Trump zły

Czy jak w Walentynki zamiast płatków róż rozsypię płatki owsiane, to też będzie romantycznie?

Czy jak w Walentynki zamiast płatków róż rozsypię płatki owsiane, to też będzie romantycznie? –
archiwum – powód

Spoko design. Nic dziwnego, że się rozeszło...

Spoko design. Nic dziwnego, że się rozeszło... –  FIDE - Prima - pieniek do krojenia Pieniek to prawdziwa gratka dla miłośników natury, którzy pragną otaczać się nią także w kuchni. Trzon z drewna bukowego otoczony jest prawdziwą korą, której liczne płatki w nieregularnych kolorach nadają produktowi realistycznego wyglądu. Ze względu na zastosowanie naturalnych materiałów, każdy pieniek Prima jest unikalny. czytaj dalej 999,00 zł produkt jest czasowo niedostępny poinformuj mnie, gdy będzie dostępny
archiwum

Wrzesień 2012, Bryan Bundesen wrzuca na amerykański portal reddit, zdjęcie kotki swojej siostry Tabathy z podpisem "Meet grumpy cat" ("Poznajcie marudnego kota"). Fotografia bardzo szybko zyskuje zawrotną popularność, mimo że niektórzy internauci podważają jej autentyczność

Wrzesień 2012, Bryan Bundesen wrzuca na amerykański portal reddit, zdjęcie kotki swojej siostry Tabathy z podpisem "Meet grumpy cat" ("Poznajcie marudnego kota"). Fotografia bardzo szybko zyskuje zawrotną popularność, mimo że niektórzy internauci podważają jej autentyczność – Kotka o imieniu Tardar Sauce (Sos Tatarski) istnieje jednak naprawdę - jej specyficzny wyraz twarzy jest efektem wady genetycznej (do tego jest malutka i ma chore łapki), ale opiekunowie zapewniają o jej pogodnym i bardzo spokojnym charakterze. Już kilka miesięcy później rodzeństwo Bundesenów będzie zmuszone porzucić swoje posady, aby całą zawodową aktywność poświęcić spółce „Grumpy Cat Inc. Corp. Ohio”, której najcenniejszym aktywem będą zastrzeżone w urzędzie patentowym prawa do wizerunku kotki. Tardar Sauce szybko zacznie przynosić swoim właścicielom zyski idące w miliony dolarów - z występów medialnych, umów reklamowych (m.in. karma dla kotów i płatki Cheerios), produkcji gadżetów, a także sprzedaży praw do książki czy filmu. Pierwsze publiczne pojawienie się Grumpy Cat, podczas South by Southwest (SXSW) 2013, zostanie przez telewizje CNN i CBS wybrane najważniejszym wydarzeniem gigantycznego festiwalu, przed wizytą Elona Muska czy Ala Gore’a. „Ten kot wspaniale uchwycił coś wspólnego dla nas wszystkich. Każdy ma takie zrzędliwe momenty, kiedy nienawidzi całego świata” – wyjaśni jeden z fanów, zapytany czy warto było czekać półtorej godziny w kolejce, aby przez trzydzieści sekund pooglądać na żywo wyraźnie znudzoną całym tym zamieszaniem kotkę
Źródło: FB: Krótka historia jednego zdjęcia

9 rzeczy, które możesz dodać do kąpieli

 –  NAWILŻASKÓRĘREDUKUJESTRESZMNIEJSZAZMARSZCZKIVmleko /v-zXUSUWAKATARIMBIR IV-ZZIOŁA /—ZŁAGODZI BOLZWANYM BÓLEMISTNIENIAVtoster/ v77-Z 77^OLEJKI /77-ZŁAGODZIOPARZENIASŁONECZNEOCET 7JABŁKOWY /ZŁAGODZIPODRAŻNIENIASKODYYT PŁATKI\\OWSIANE77-ROZLUŹNIAMIĘŚNIE/ SÓL     I 'Aromatyczne/77-Z 77-ZROZLUŹNIAUMYSŁOLEJKIROMATYCZNE
archiwum

Rzeka w Japonii wypełniona płatkami kwiatu wiśni

Rzeka w Japonii wypełniona płatkami kwiatu wiśni –

Toaletowe problemy

 –  Korzystałam dziś z toalety neutralnej płciowoi dwóch mężczyzn weszło do środka, kiedymyłam ręce. Mężczyzna #1 nie przejął się izaczął korzystać z toalety w mojej obecności.Mężczyzna #2 czekał przed łazienką dopókinie wyjdę, kiedy zauważył, że jestem wśrodku. Podziękowałam mu za respektowaniemojej prywatności. Czułam się pogwałcona.Mężczyzna #1 potraktował cię jakrówną sobie w neutralnej płciowotoalecie. Mężczyzna #2 potraktowałcię jak kobietę. Nie wiem, którysposób traktowania wolisz, ale obojepotraktowali cię z szacunkiem i żadencię nie "pogwałcił".A ja mam pytanie. Laska gdzieś niżej w dyskusji naTwitterze przyznała, że to była pojedyncza toaleta,a takie wyglądają zazwyczaj tak - wchodzisz, maszumywalkę, w głębi kolejne drzwi prowadzące dokibelka. Skoro kibelek był wolny, a facetowi pewniechciało się sikać, to czemu miał czekać, aż laskaskończy myć ręce? Nie mówiąc już o tym, że tendrugi raczej po prostu czekał w kolejce. No chybaże czekał, aż dziewczyna wyjdzie, żeby wpaść temupierwszemu do kibla.Ech, te przewrażliwione płatki śniegu, które samenie wiedzą, czego chcą, wszystko im przeszkadzai wszędzie widzą atak na siebie...

Płatki tego niezwykłego kwiatu wyglądają jak kolibry!

Płatki tego niezwykłego kwiatu wyglądają jak kolibry! – Jeden z użytkowników Reddita niedawno udostępnił zdjęcie, które wielu nie tylko myliło, ale też bardzo fascynowało. Zdjęcie ukazało zielony kwiat przypominający kolekcję drobnych zielonych kolibrów. To Birdflower - pochodzi z i jest rozpowszechniony w głębi lądu północnej Australii

W czasach gdy jeszcze nie istniały smartfony i tablety gówniaki czytały opakowania płatków śniadaniowych

W czasach gdy jeszcze nie istniały smartfony i tablety gówniaki czytały opakowania płatków śniadaniowych –

W dupie mam te wasze płatki

W dupie mam te wasze płatki –

Kobiety opowiadają co kupili ich mężowie, gdy wysłały ich na zakupy:

Kobiety opowiadają co kupili ich mężowie, gdy wysłały ich na zakupy: – - "Moja mama zrobiła mojemu ojcu listę na zakupy. Na liście była Pyralgina. Ojciec przyjechał z pelargonią"- "Poprosiłam męża żeby mi kupił płatki kosmetyczne. Wrócił z całą reklamówką najróżniejszych płatków śniadaniowych, bo nigdzie nie było kosmicznych". - "Mojemu napisałam na kartce - dwie "ćwiartki", tylko nie dopisałam, że z kurczaka". - "Mój kiedyś miał kupić śmietankę trzydziestkę to kupił 30 sztuk"- Kup cytrynę, pomidory, mozarellę- A jak nie będzie mozarelli?- To olej...Tak. Kupił olej- Idź po śmietanę do sklepu. Za chwilę telefon. Ewa nie ma chleba to wziąć bułki?- "Mój syn będzie mężem...kiedyś - kup śmietanę 36%". Nie było to kupił dwie 18%".- Kup kapustę włoską - na gołąbki nadmieniłam. To przyszedł mi do domu z sałatą rzymską. Mówię kur*a, co to jest?! Miałeś kupić włoską a nie rzymską (w dodatku sałatę) a mąż na to - no przecież rzymska to też włoska! I weź tu dyskutuj".- Ja swojego wysłałam po salami i ser żółty na tosty. Przyniósł ser goudę i ser salami, pytając po co nam dwa sery".- "Ja swojego byłego wysłałam kiedyś po wkładki higieniczne to wrócił do domu z parą wkładek do butów".- "Mój miał napisane cukinia kupił cukier i był z siebie bardzo dumny, bo wziął biały i brązowy bo nie wiedział jaki".- Mojemu mówię - kup koperek, to on na to - a czyli to zielone z pietruszki".- "Kup ogórki na zupę - kupił-ale świeże. - No nic mi nie mówiłaś, jakie mam kupić".- "Kiedyś powiedziałam "weź jeszcze Żywca " - myślałam o wodzie , a dostałam czteropak piwa".- "Mój mąż jak wysłałam go po natkę pietruszki to kupił koperek, a jak po korzeń pietruszki to kupił imbir. Teraz mówię, że chce białą marchewkę.- "Kazałam mężowi kupić porcje rosołowe to przyniósł kostki. I jeszcze pyta - A to nie to samo?".- Koleżanki mąż szedł na zakupy do spożywczaka, ona: kup mi coś. On: co? Ona: zaskocz mnie. Kupił jej herbatę z dziurawca

Kiedy twój facet stara się być romantyczny i robi nastrój, ale ty jesteś pielęgniarką po ciężkim dyżurze i niemal dostajesz zawału gdy wracasz do domu

Kiedy twój facet stara się być romantyczny i robi nastrój, ale ty jesteś pielęgniarką po ciężkim dyżurze i niemal dostajesz zawału gdy wracasz do domu –

Jak prawidłowo zacząć dzień: W sumie bez kulek też można...

W sumie bez kulek też można... –

Historia bałwankowego pamiętnika

Historia bałwankowego pamiętnika – W drugiej klasie podstawówki dostaliśmy zadanie napisać alternatywne zakończenie książki "O psie, który jeździł koleją". W formie książki. Tak więc napisałam krótkie opowiadanie, treści nie pamiętam (to było 20 lat temu), pamiętam za to, że zrobiłam na okładce swojej pracy płatki śniegu korektorem, a strony połączyłam sznurkiem przechodzącym przez dziurki zrobione dziurkaczem. W mojej ośmioletniej głowie było to dosyć kreatywne i dumna oddałam pracę. Nauczycielka spytała "co to ma być?" i z obrzydzeniem, trzymając moją książeczkę ostentacyjnie dwoma palcami, wyrzuciła ją do kosza przy całej klasie. Rok później mieliśmy już inną nauczycielkę, ambitną, sympatyczną, no i dostaliśmy zadanie, aby napisać opowiadanie o bałwanku. Pamiętając tą nieszczęsną książeczkę w koszu na śmieci, bardzo się przyłożyłam. Napisałam na komputerze opowiadanie w formie pamiętnika na ponad 20 stron, jednak jako że kiedyś 9-latki nie miały wyuczonego pisania na klawiaturze, dosyć mozolnie mi to szło, więc czasem klawiaturę przejmował mój tata, a ja dyktowałam.Nadszedł dzień oceniania naszych prac, autor najlepszej miał dostać nagrodę specjalną. Nauczycielka podniosła moją pracę i zapytała, czy pisałam ją sama. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że tata pomagał mi w pisaniu. Oczywiście zostałam zdyskwalifikowana i nagrodę dostał ktoś inny.No cóż, było mi przykro. Na przerwie nauczycielka widząc, że siłą powstrzymuję się od płaczu, zapytała o dokładny przebieg tworzenia "Bałwankowego Pamiętnika". Kiedy zrozumiała co naprawdę miałam na myśli, przeprosiła mnie, a następnego dnia przeprosiła mnie również przed całą klasą. Nagrody co prawda nie dostałam, ale w jakiś sposób tamta nauczycielka zdobyła tymi przeprosinami mój podziw i szacunek. Przyznała się do błędu przed dwudziestką dziewięciolatków, nie martwiąc się o swój autorytet. Ona pierwsza pokazała mi, że mam prawo głosu oraz że przyznanie się do błędu to nic złego

Uwaga - w zimie pada śnieg, tak się zdarza

Uwaga - w zimie pada śnieg, tak się zdarza –  Kilka, kilkanaście lat temu były zimy, gdy faktycznie śnieg padał codziennie, po ulicachjeździły maluchy, polonezy, a jak ktoś miał cinquecento to był Pan o golfach nie mówiąc. Iludzie jakoś dziwnym trafem jeździli bez problemu w tych starych samochodach bezbajerów. Piaskarki jeździły ni po to by posypać te 2 płatki śniegu, które spadły solą tylkożeby faktycznie odgarnać śnieg z ulicyA teraz? W zimie może zbierzemy 14 dni, gdy w miastach pada śnieg(pomijając góry itp.)Co roku nagonka, że śnieg, że zima, że drogowcy zaskoczeni, że kierowcyzaskoczeni...SrutututSerio? Samochody praktycznie wszyscy mają nafaszerowane wspomaganiami i innymicudami. A jednak wystarczy, że śnieg zacznie leciutko posvpywać i nagle tragedia, ludzie imedia zachowują się jakbyśmy żyli w egipcie, gdzie śnieg widują raz na kilkanaście latPada śnieg i nagle w miastach korki ni z tego ni z owego bo śnieg spadłKatastrofa naturalnaLudzie ogarniicie sie...sprawny samochód, opony zimowe i tvle może do tego trocherozsądku i wyobraźni i tyle i można jechać jak w każdy inny dzierńAle nie bo Janusz jeden z drugim do ostatniej chwili będzie na letnich jeździł bo przecieżjeszcze czas, albo na fysych oponoach bo przeciez dobrze...Albo Karyna w Yarisie nie wie jak się zachować na śniegu bo nikt nie pokazał i co teraz?I teraz uprzedzając sam jeżdżę tylko kilka lat więc nie perdyknę, że 30 lat temu to uczylilepiej jeździć...Wiem, że nauczyć się trzeba samemu już po egzaminie praktyka, praktykapraktykaAle nie, media i kraj robią z ludzi idiotów "zima zaskoczyła" potem takie sieroty powodująproblemy na drogach. Swoją drogą jak coś co dzieje się cyklicznie względnie w tymsamym czasie co rok może zaskoczyć?