Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 207 takich demotywatorów

Psy są niesamowite. Mężczyzna po 3 latach odnalazł swojego zagubionego, czworonożnego przyjaciela –

Bez względu na to czy jesteś w małżeństwie czy nie, powinieneś to przeczytać

Bez względu na to czy jesteśw małżeństwie czy nie,powinieneś to przeczytać – "Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu. Znów widziałem strach w jej oczach.Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć co myślę: chcę rozwodu. Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko cichym głosem zapytała mnie o powód.Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie. To ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce i krzyczała na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała przez całą noc. Wiedziałem, że chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi: zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.Z głębokim poczuciem winy, przygotowałemKontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód i 30% naszej firmy. Przeglądnęła go krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z którą spędziłem dziesięć lat mojego życia, była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczachłzami, takiej reakcji się spodziewałem. Te łzy dały mi jakoś poczucie ulgi. Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli. Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały. Obudziłem się i zobaczyłem, krótko że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.Rano dała mi swoje wymagania odnośnie rozwodu: nie wymaga niczego, jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód. Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc prace klasowe i nie chce go naszym zepsutym małżeństwem obciążać.To mogłem zaakceptować, ale poszła dalej: chciała, żebym sobie przypomniał, jak w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg. Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc. Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dni były przyjemne, jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.Później powiedziałem Jane o warunkach mojej żony. Roześmiała się głośno i powiedziała, że to absurd. "Nieważne co ona za sztuczki zastosuje, musi zaakceptować rozwód" powiedziała i szydziła.Po tym jak powiedziałem żonie, że chce się rozwieść, nie mieliśmy więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i oklaskiwał. "Tato trzyma mamę w rękach," radował się. Jego słowa mnie zraniły. Od sypialni do drzwi salonu - Poszedłem 10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła oczy i szepnęła do mnie: "proszę nie mów naszemu synkowi o naszym rozwodzie. " skinąłem głową i przygnębiające uczucie mnie napadło.Na drugi dzień wszystko przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła głowę na mojej piersi. Czułem zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas nie dostrzegałem jej.Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jakbył na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze siwe włosy. Nasze małżeństwo pozostawiło na niej ślad. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem, że poczucie komfortu powstało ponownie. To była kobieta, która poświęciła mi 10 lat swojego życia.Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta. Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej był mi ją nosić. Może to codziennie ćwiczenie uczyniło mnie silniejszym.Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała, w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować. Potem powiedziała z westchnieniem: "Wszystkie ubrania są coraz większe. "Nagle Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła. Więc to było powodem, że noszenie jej stało się łatwiejsze!Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak wiele bólu i goryczy w swoim sercu! Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.W tej chwili nasz syn i powiedział: "Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju przenieść ". Ważną częścią jego życia było zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju. Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł. Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się zmienić zdanie w ostatniej chwili.Wziąłem ją w ramiona i zaniosłem z sypialni przez salon do korytarza. Jej ręka opadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach. To było jak w dniu naszego ślubu.Martwiłem się, bo waży mniej i mniej. Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć. Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go - na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję. Pobiegłem po schodach. Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. "Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić". Powiedziałem.Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła. "Czy masz gorączkę?" zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem: "przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić. Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się! Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność dopóki śmierć nas nie rozłączy ".Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół do kwiaciarni. Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.Ekspedientka zapytała mnie, co napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem: każdego ranka będę nosić cię przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach, moja żona była w łóżku - martwa. Walczyła kilka miesięcy z rakiem a ja byłem zbyt zajęty z Jane, żeby to zobaczyć. Wiedziała, że wkrótce umrze i chciała mnie uratować od negatywnego uczucia naszego syna do mnie. Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem."Być może nie uwierzysz w prawdziwość tej historii, ale faktem jest to, że drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie. Nie duży dom, nie najlepszy samochód lub góra pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem prawdziwego Szczęścia.To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości. Pamiętaj o tym i żyj w szczęśliwym związku!
Shaunie Darcy została przypisana Ruby - pies pomocnik, gdyż zmagała się z depresją, niepokojem i agorafobią. Mimo iż Ruby nie do tego była szkolona, zaczęła monitorować pracę serca u kobiety i dostrzegać drobne zmiany w nim – I oznajmiała to niecodziennym zachowaniem - wskakując jej na kolana, próbując zdobyć kobiety uwagę. Pies wyczuwał, kiedy serce dziewczyny zaczyna pracować szybciej, dostrzegała też zmiany ciśnienia krwi. Ruby mogła zatem uprzedzić przed zbliżającym się atakiem paniki. Jednego razu Ruby ocaliła Shaunie życie, dając znaki, że jest coś nie tak. Choć Shauna czuła się dobrze, to zaufała psu i wezwała pogotowie. Okazało się, że Ruby wyczuła poważne zmiany w rytmie pracy serca. Nawet w szpitalu, kiedy Shauna leżała nieprzytomnie, Ruby nie odstępowala jej na krok
To niesamowite, jak lojalne potrafią być psy - potrafią trwać przy nas aż do samego końca, a nawet dłużej – David Deshon, 69-letni mężczyzna z Foresthill w Kalifornii utknął autem w śniegu i próbował wrócić do domu o własnych siłach. Niestety nie udało mu się i zmarł zaledwie 100 metrów od domu swojego sąsiada.Gdy odnaleziono jego ciało nie był sam - jego pies "Baby Dog" wciąż był przy nim. Próbował go ogrzać leżąc na jego klatce piersiowej. Nie chciał dopuścić nikogo do swojego pana
Kiedy owczarek niemiecki imieniem Marley został (prawdopodobnie) potrącony przez samochód w Muscoy w Kalifornii, jego bezdomny kolega Murphy odmówił opuszczenia boku swojego najlepszego przyjaciela. – Para cierpliwie czekała godzinami, podczas gdy ludzie przechodzili obok, bez nikogo kto zatrzymałby się, by pomóc.Po kilku godzinach kierowca w końcu zatrzymał się, aby sprawdzić, co się stało z rannymi zwierzętami i natychmiast wezwał pomoc.Murphy nadal obserwowała, jak Easdale i inny ratownik wnosili rannego psa do samochodu. Gdy większy pies znalazł się bezpiecznie w środku, mała Murphy skuliła się obok Marleya na tylnym siedzeniu, opierając głowę na jego brzuchu.Murphy nadal pocieszał Marleya, gdy ratownicy pędzili do szpitala, a prześwietlenia potwierdziły, że owczarek rzeczywiście złamał wiele kości. Ale testy ujawniły również drugie, bardziej zaskakujące odkrycie. Murphy była w ciąży i wkrótce miała urodzić 11 szczeniąt
archiwum – powód
Jak opowiada córka chorego, ich czworonożny przyjaciel co wieczór wracał do domu, a nad ranem ponownie wracał na dyżur. –
Jeden z psów wkrótce się odnalazł w pobliskim miasteczku, po drugim ślad zaginął. Do swojego domu kobieta mogła wrócić dopiero w grudniu i tam zastała niezwykły widok - na terenie pochłoniętego pożarem domu leżał sobie Madison - jej lojalny pies –
archiwum
Zakon przekonuje: „Pedofilia nas brzydzi”. Praktyka obnaża fałsz tych deklaracji. Jeśli byłyby szczere, zakon powinien zatroszczyć się o ofiarę, nie o pedofila. Ale chyba wewnętrzna lojalność, mentalność mafijna jest w tym środowisku czymś naturalnym. –
 –  „Z domu rodzinnegowyniosłem wiarę i takiewartości jak honor, praca,uczciwość, lojalność.Nie byłbym tym, kimjestem, gdyby nie rodzina.Tymczasem przybywarozwodów, co bierze się zpragnienia użycia jaknajwięcej się da, czyliegoizmu. Liczy się tylko„Ja, ja i jeszcze raz ja". Toprowadzi do tragicznychsytuacji, czyli rozpadurodziny."SMVAFranciszek Pieczka
W Rosji pies Miszka już 11 lat czeka przy ulicy na swojego pana, który został śmiertelnie potrącony na przejściu dla pieszych. Wiele razy próbowano go zabrać do domu, ale zawsze albo uciekał albo przestawał jeść. Jego historię zna już sporo osób, dlatego piesek jest często odwiedzany i dokarmiany, ma nawet swoją budę. –
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
 –  CZEGO POWINNIŚMY UCZYĆ SIĘ OD PSÓW if4 MIŁOŚĆ OPIEKA LOJALNOŚĆ - _ CZEGO SIĘ NAUCZYLIŚMY
Nie zaczynajcie budowy od dachu... – Fundamenty - romantyczna miłość, szacunek, zaufanieMury (ściany) - przyjaźń, lojalność, odpowiedzialnośćStrop -  akceptacja, dyplomacja , kompromisDach -  namiętność, intymność, seks
 –  Magda Gessler OWczoraj o 12:22· OApel środowy!!!!! WAŻMY!! DLAWSZYSTKICH!!!! HEJT!!!!!!! Wczoraj namoim fb doświadczyłam czegoś czego niebyło tu od dawna... zalała mnie fala hejtu...zła... parszywości... Smutno...Kąsacie aby bolało. Po co????? Jaki w tymcel?Dla jednym zbyt kolorowa... dla innych zablada.. za duże usta (choć moje)... za małe... za dużo loków... zbyt uśmiechnięta... zbytszczęśliwa... za mało skromna, za bardzowycofana.... JA waszymi oczami!Coś co tu buduję od lat nazywa się miłość!Dobro!! Spokój! Wsparcie! Przyjaźń!Oddanie! Lojalność! Te słowa przychodzą mina myśl myśląc o ludziach. O świecie. Ożyciu.Jeśli do tej pory nie zrozumieliście mojejfilozofii, mojego pokarmu którym się w wamidzielę... do widzenia! Kochani, nic na siłę. Natym Facebooku nie ma hejtu!!! To miejscewolne od negatywnej energii.. to źródło zktórego możecie napoić się dobrocią, siłą,nadzieja:)))))Staję w jednym rzędzie z innymi, solidaryzujęsię w walce z hejtem! Ze złem! Z obłudą! Niema na to zgody! Nie ma to mojej zgody!!!Wokół siebie mam dobrych ludzi, przyjaciół..otulam się nimi jak ciepłym kocem zimną:)))Jeśli coś mnie drapie, rani to uciekam odtego.. uciekam od zła. Do świata piękna!Kochani... uśmiechnijcie się !! wysyłamwam samo dobro... szczęście... harmonię...kolory.. optymizm... wiarę... !!!!!Zastanówcie się czy w życiu najpiękniejszechwile przeżyliście w samotności czy dzielącje z innymi ludźmi??? Odpowiedz nasuwa sięsama... jesteśmy stworzeni do bycia ze sobą.A nie przeciwnko sobie. Tylko miłośc uratujeświat! Nie odrzucajcie jej. Nie walczcie z nią.Dajcie jej rosnąć. Podlewajcie ją jak kwiata.Niech nigdy nie umiera. Miłoscią w hejt. Ktotego nie rozumie i nie podziela... mowie DOWIDZENIA!!!!!! MagdaKto jest ze mną!!!! Gdzie sa moi ukochani,dobrzy ludzie???? Są tu ??
archiwum
...łamiąc je giniesz –
Cleo,4-letni labrador przebył drogę ponad 90 kilometrów z Kansas do Missouri, aby niespodziewanie pojawić się w dawnym domu swoich właścicieli – Pies zaginął kilka tygodni wcześniej. Prawdopodobnie szukając bezpiecznego azylu, dotarł aż do miejsca, w którym żył ponad 2 lata temu. Nowy właściciel domu sprawdził chip znajdujący się pod skórą Cleo i w ten sposób odnalazł rodzinę psa
Kiedy Odyseusz wraca do domu po ponad 10 latach byciu na wojnie, Argos jest jedynym, który go poznaje. Stary i schorowany pies umiera zaraz po tym jak wypełnił swoje przeznaczenie wiary, aby zobaczyć swego pana jeden i ostatni raz –
Najbardziej lojalny przyjaciel –
archiwum
W przyjaznej ciszy, ciesząc się swoją obecnością, – milczą ludzie pewni swoich uczuć, darzący się niezachwianą lojalnością.
Źródło: internet
Właściciele przeprowadzili się do nowego domu i zostawili go specjalnie, bo chcieli się go pozbyć. Kiedy zobaczyli kota pod nowym domem, postanowili oddać go do uśpienia –
Znajdzie się sporo takich Karyna, natomiast nikt o zdrowym rozsądkunie będzie się z tobą zadawał –  Żaden facet nie mawszystkich pięciu:LojalnośćSzybko odpowiadaWzrost powyżej 180cmDuży penisZdrowy rozsądek