Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 85 takich demotywatorów

Niezwykła historia, której głównym bohaterem jest pies Bobbie – Bobbie urodził się w 1921 roku jako mieszaniec owczarka szkockiego krótkowłosego i owczarka angielskiego. Mieszkał w domu rodziny Brazier w mieście Silverton w stanie Oregon na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.W sierpniu 1923 roku rodzina Brazierów, w celu odwiedzenia swoich krewnych, wyruszyła samochodem w daleką podróż do znajdującego się, według współczesnych map, około 3700 km na wschód miasteczka Wolcott w stanie Indiana.Podczas pierwszego z postojów w wyżej wymienionym stanie Indiana Bobbie przestraszył się i uciekł po tym, jak został zaatakowany przez trzy lokalne psy. Po bezskutecznych, wyczerpujących poszukiwaniach Brazierowie kontynuowali podróż, spodziewając się, że już nigdy nie zobaczą swojego psa.W lutym 1924 roku, czyli pół roku po zaginięciu, stało się coś niespodziewanego – Bobbie powrócił do Silverton. Brudny, wychudzony i ze zniszczonymi pazurami, wykazywał wszelkie oznaki przejścia z Wolcott do swojego rodzinnego miasteczka. Pies przeszedł co najmniej 4105 kilometrów równin, pustyni i gór w czasie zimy. Co więcej, zdarzało się nawet, że przepływał rzeki. Nie minęło wiele czasu, a Bobbie stał się sensacją na skalę całego kraju. Jego niesamowita podróż została opisana w wielu najpopularniejszych gazetach, przez co usłyszały o nim niemal całe Stany Zjednoczone w latach 20. XX wieku. Bobbie żył jeszcze 3 lata, a po śmierci w 1927 roku pochowano go z honorami na cmentarzu zwierząt domowych Oregon Humane Society w Portland
archiwum
Wydaje się oczywiste, że wychowując syna, wychowujesz przyszłego męża i ojca. Jednak dla wielu mamusi i tatusiów już takie oczywiste niestety to nie było. Efektem tego jest plaga dorosłych facetów, którzy zamiast partnerki, szukają służącej – Znasz to, prawda? Dorosłe chłopy z mentalnością zagubionych dzieci. Jakby błądzili we mgle i nie mieli pojęcia czego tak naprawdę chcą od życia. Żadnych zasad. Zero ambicji. Brak charakteru. Nauczeni, że mamusia zawsze wypierze gacie, ugotuje obiadek i posprząta kochanemu syneczkowi w pokoju. Trzeba się cieszyć, że synek łaskawie pójdzie do pracy. W końcu biedaczek wraca po ośmiu godzinach roboty i jest zmęczony. Aż dziw, że książe dalej nie nosi pampersa, tylko jakimś cudem nauczył się sam siusiać. To już jest coś. Wasze zdrowie, drogie mamusie.Tatuś zaś zwyczajnie zapomniał, że powinien być tatusiem. Tak było wygodniej. Łatwiej. Prościej. Czego oczekiwać po synu, skoro tatuś też nie ma jaj? Nie chciało się wychowywać syna, spędzać z nim czasu i przekazywać podstawowych wartości. Ojciec powinien nauczyć syna jak być mężczyzną. Wytłumaczyć co to lojalność, szacunek, nieugiętość i dbanie o własną rodzinę. Powinien świecić przykładem, bo to właśnie w niego są wlepione oczy syna. No ale niestety się kurwa nie chciało. Więc i wasze zdrowie, drodzy tatusiowie.Dzięki temu mamy plagę dorosłych chłopców, którzy z męskością i dojrzałością nie mają nic wspólnego. Dzięki temu mamy plagę załamanych kobiet, które myślały, że wybierają dla siebie partnera na całe życie, a dostały życiową ofermę. Dzięki temu faceci nie potrafią zatroszczyć się o swoją rodzinę. Nie potrafią chronić i wspierać swojej kobiety. Dzięki temu te życiowe niedorajdy zamiast żony szukają kolejnej mamusi, która wypierze skarpety, poda ciepły obiadek i podetrze dupę.Wypijmy za te błędy. Wypijmy za to, by w przyszłości zniknęły nadopiekuńcze mamusie i nieobecni tatusiowie. Przede wszystkim wypijmy też za to, żebyśmy sami potrafili wychować naszych synów na mężczyzn z charakterem, którzy potrafią zadbać, wspierać i walczyć o tych, których kochają. Ich zdrowie.- Rafał Wicijowski, z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ
Próbując kupić lojalność ludzi, możesz stracić zarówno pieniądze, jak i ludzi –
Źródło: widok na Połoninę Caryńską, Bieszczady
W 30 lat przejechał ponad 1,6 mln km. Właśnie dostał nowe auto od producenta – Ten rekordowy wynik spotkał się z uznaniem producenta – Volvo Cars USA. W podziękowaniu za tak długotrwałą lojalność wobec marki Jim O’Shea otrzymał kluczyki do nowego Volvo S60.Mimo że ojciec i wujek zarządzali salonem Forda, Jim O’Shea z Missouri zdecydował się na inną markę – Volvo 740 GLE. Członkowie rodziny nie odzywali się do niego przez kilka dni.W trakcie 30 lat użytkowania Volvo 740 nie obyło się bez awarii. Co prawda nigdy nie uczestniczyło w wypadku, poza tym, że żona Jima trzy razy obiła je na podjeździe, to przy przebiegu 585 tys. mil (941 466 km) trzeba było wymienić silnik. Miliona mil nie wytrzymała także fabrycznie zainstalowana skrzynia biegów — wymieniano ją dwa razy Ten rekordowy wynik spotkał się z uznaniem producenta – Volvo Cars USA. W podziękowaniu za tak długotrwałą lojalność wobec marki Jim O’Shea otrzymał kluczyki do nowego Volvo S60.Mimo że ojciec i wujek zarządzali salonem Forda, Jim O’Shea z Missouri zdecydował się na inną markę – Volvo 740 GLE. Członkowie rodziny nie odzywali się do niego przez kilka dni.W trakcie 30 lat użytkowania Volvo 740 nie obyło się bez awarii. Co prawda nigdy nie uczestniczyło w wypadku, poza tym, że żona Jima trzy razy obiła je na podjeździe, to przy przebiegu 585 tys. mil (941 466 km) trzeba było wymienić silnik. Miliona mil nie wytrzymała także fabrycznie zainstalowana skrzynia biegów — wymieniano ją dwa razy
archiwum
Popularny nurt krytyki Kościoła: zło tej instytucji bierze się stąd, że odeszła ona od chrześcijaństwa. Nic takiego. Kościół katolicki jest do głębi chrześcijański, wierny istocie tej religii, czyli podziałowi na wiernych (dobrych) i niewiernych (złych). – Chrześcijaństwo to religia nieusuwalnej nierówności i zakorzenionej wrogości.Jezus wyżej ceni lojalność niż moralność. Kto nie idzie za nim - ten jest złym człowiekiem. Nakarmieni tą nauką chrześcijanie uznawali swoich bliźnich za złych tylko dlatego, że nie podzielali ich wiary. Jak wiemy z historii, skutkowało to licznymi i krwawymi nieszczęściami. Warto pamiętać, że w ujęciu chrześcijańskim przemoc wobec osób o odmiennych poglądach była stosowana dla ich dobra - w imię miłości bliźniego.Wysuwany przez niektórych pomysł, by odejść od Kościoła i pozostać przy chrześcijaństwie uważam za nieporozumienie nie tylko dlatego, że chrześcijaństwo jest niemoralne, lecz również z tej przyczyny, że jest ono - jak inne religie - fałszywe. Religie skazują nas na życie w nieprawdzie i jest to istotny powód, by ich nie wyznawać.
Nic na świecie nie może się równać z miłością i lojalnością psa do jego właściciela –
archiwum – powód
 –
Kilka prób adopcji psa nie powiodło się, ponieważ nie chciał on opuścić swojego miejsca i czekał tam przez siedem lat aż do swojej śmierci. Miasto nieformalnie zaadoptowało go i postawiło na jego cześć pomnik "Lojalność" na jego cześć –
archiwum
Sąd przedłużył o kolejny miesiąc areszt dla księdza Mirosława Teofilaka. 28 lutego 2021 roku duchowny, prowadząc samochód, potrącił 16-latkę, która doznała ciężkich obrażeń. Ksiądz odjechał, nie udzielając pomocy. W śledztwie przyznał się do winy. – Później bronili go parafianie, podpisując apel o wypuszczenie sprawcy z aresztu. Nic nie wiadomo, by parafianie w jakiś sposób wsparli ofiarę wypadku.Stało się już normą, że jeśli księża popełniają przestępstwa, to grupy wiernych angażują się w ich obronę. Wspierani są sprawcy, a nie ofiary. To smutny obraz demoralizacji środowiska religijnego i jeden z dowodów na to, że religia wbrew swojej autoreklamie nie sprzyja postawom etycznym – rozwija natomiast antymoralną lojalność plemienną.
 –
Hachikō codziennie odprowadzał swojego pana, gdy ten wychodził do pracy i czekał na niego wieczorami na pobliskiej stacji – W maju 1925 Ueno zmarł nagle w miejscu pracy. Hachikō nadal codziennie czekał na niego na stacji, pojawiając się tam przed przyjazdem wieczornego pociągu przez następne 10 lat. Dzięki oddaniu, jakie Hachikō okazywał swojemu zmarłemu panu, nadano mu przydomek „wiernego psa”.Były student profesora Ueno często odwiedzał psa i opublikował kilka artykułów opisujących niezwykłą lojalność Hachikō. W 1932 jeden z tych artykułów, opublikowany w dzienniku „Asahi Shimbun”, spowodował ogólnokrajowe zainteresowanie psem. Hachikō stał się sensacją narodową. Jego wierność pamięci pana wywarła wielkie wrażenie na Japończykach jako przykład wzorowej lojalności w stosunku do rodziny.Hachikō zmarł 8 marca 1935 z powodu robaczycy serca i płuc. Jego spreparowane szczątki są przechowywane w Narodowym Muzeum Przyrody i Nauki w Ueno w Tokio.Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka?
 –  •Paweł Kukiz 31 października 2015 - QWłaśnie dostałem informację od naszej posłanki, Eli Borowskiej, Ze dzwoniła do niej posłanka PiS Barbara Bartuś proponując "bliską współpracę" czyli de facto poddanie się PiSowsloej "jedynie słusznej" linii—Elu _ Bardzo dziękuję Ci za lojalność wobec naszego Obywatelskiego Ruchu. Za wiarę w naszą drogę ku Państwu dla Obywateli. Za nieuleganie pokusom "władzy dla władzy" i profitów z tego płynących.A pani Barbarze Bartuś powiem jedno - jeśli ten telefon był wynikiem pani "przemyśleń" to pól biedy. Jeśli zaś taki prikaz dostała pani "z góry" to proszę pamiętać, żeby nie mierzyć wszystkich swoją miarą. Znaczy PiSowską. Nie wszyscy na świecie są zwolennikami prostytucji.Politycznej oczywiście. I nie wszyscy są prostytutkami. Politycznymi.A na okrasę zdjęcie pani poseł Bartuś. Po co? A po to, żebyście wiedzieli jak wygląda stręczycietka (polityczna
Bezdomny mężczyzna w Brazylii został przewieziony do szpitala. Cztery psy, którymi się opiekował, czekały na niego przy wejściu do szpitala. –
Idzie za nim, bo on zawsze pójdzie za nią. Wiesz jak to się nazywa? To LOJALNOŚĆ –
Pewnego ranka obudziła się inna – Skończyła z próbami zrozumienia kto jest z nią, kto przeciwko niej, a kto idzie środkiem, bo nie ma odwagi, by wybrać jedną ze stron. Skończyła ze wszystkim, co nie zapewniało jej spokoju. Zrozumiała, że opinie są na porządku dziennym, weryfikacja jest na parkingu, a lojalność nie jest słowem, ale stylem życia. To był ten dzień, kiedy jej życie się zmieniło. I to nie z powodu mężczyzny czy pracy, ale dlatego, że zdała sobie sprawę, że życie jest zbyt krótkie, by zostawiać klucz do swojego szczęścia w cudzej kieszeni
Pies przez trzy dni czekał w szpitalu w Wuhan na swojego właściciela, nieświadomy tego, że jego pan zmarł na koronawirusa. W tym czasie karmił go personel szpitala –
Psy są wierne aż do końca –
Taki syn to skarb –  Dostaliśmy z mężem zaproszenie doznajomych na bal przebierańców.Postanowiliśmy przebrać się w strojecygańskie. Do mojego przebranianiezbędna była peruka ( naturalnie mamkrótkie blond włosy), więc zaopatrzyłamsię w perukę długich kruczo czarnychwłosów. Zaraz po wyjściu ze sklepuzałożyłam w samochodzie nowy nabytekco by pokazać się mężowi. Byłzachwycony i ze śmiechem zaczęliśmy sięprzytulać i całować ( samochód byłzaparkowany w centrum naszego miasta)W tym momencie do męża przyszedł smsod naszego syna (19 lat) o treść "Tata nicmatce nie powiem, ale jedz z ta panienkagdzieś dalej bo widziałem mamę jak posklepach lata"Edit:(AUTOR NIEZNANY)
Źródło: Facebook
Psy są niesamowite. Mężczyzna po 3 latach odnalazł swojego zagubionego, czworonożnego przyjaciela –

Bez względu na to czy jesteś w małżeństwie czy nie, powinieneś to przeczytać

Bez względu na to czy jesteśw małżeństwie czy nie,powinieneś to przeczytać – "Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu. Znów widziałem strach w jej oczach.Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć co myślę: chcę rozwodu. Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko cichym głosem zapytała mnie o powód.Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie. To ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce i krzyczała na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała przez całą noc. Wiedziałem, że chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi: zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.Z głębokim poczuciem winy, przygotowałemKontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód i 30% naszej firmy. Przeglądnęła go krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z którą spędziłem dziesięć lat mojego życia, była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczachłzami, takiej reakcji się spodziewałem. Te łzy dały mi jakoś poczucie ulgi. Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli. Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały. Obudziłem się i zobaczyłem, krótko że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.Rano dała mi swoje wymagania odnośnie rozwodu: nie wymaga niczego, jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód. Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc prace klasowe i nie chce go naszym zepsutym małżeństwem obciążać.To mogłem zaakceptować, ale poszła dalej: chciała, żebym sobie przypomniał, jak w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg. Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc. Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dni były przyjemne, jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.Później powiedziałem Jane o warunkach mojej żony. Roześmiała się głośno i powiedziała, że to absurd. "Nieważne co ona za sztuczki zastosuje, musi zaakceptować rozwód" powiedziała i szydziła.Po tym jak powiedziałem żonie, że chce się rozwieść, nie mieliśmy więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i oklaskiwał. "Tato trzyma mamę w rękach," radował się. Jego słowa mnie zraniły. Od sypialni do drzwi salonu - Poszedłem 10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła oczy i szepnęła do mnie: "proszę nie mów naszemu synkowi o naszym rozwodzie. " skinąłem głową i przygnębiające uczucie mnie napadło.Na drugi dzień wszystko przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła głowę na mojej piersi. Czułem zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas nie dostrzegałem jej.Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jakbył na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze siwe włosy. Nasze małżeństwo pozostawiło na niej ślad. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem, że poczucie komfortu powstało ponownie. To była kobieta, która poświęciła mi 10 lat swojego życia.Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta. Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej był mi ją nosić. Może to codziennie ćwiczenie uczyniło mnie silniejszym.Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała, w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować. Potem powiedziała z westchnieniem: "Wszystkie ubrania są coraz większe. "Nagle Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła. Więc to było powodem, że noszenie jej stało się łatwiejsze!Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak wiele bólu i goryczy w swoim sercu! Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.W tej chwili nasz syn i powiedział: "Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju przenieść ". Ważną częścią jego życia było zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju. Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł. Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się zmienić zdanie w ostatniej chwili.Wziąłem ją w ramiona i zaniosłem z sypialni przez salon do korytarza. Jej ręka opadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach. To było jak w dniu naszego ślubu.Martwiłem się, bo waży mniej i mniej. Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć. Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go - na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję. Pobiegłem po schodach. Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. "Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić". Powiedziałem.Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła. "Czy masz gorączkę?" zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem: "przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić. Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się! Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność dopóki śmierć nas nie rozłączy ".Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół do kwiaciarni. Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.Ekspedientka zapytała mnie, co napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem: każdego ranka będę nosić cię przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach, moja żona była w łóżku - martwa. Walczyła kilka miesięcy z rakiem a ja byłem zbyt zajęty z Jane, żeby to zobaczyć. Wiedziała, że wkrótce umrze i chciała mnie uratować od negatywnego uczucia naszego syna do mnie. Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem."Być może nie uwierzysz w prawdziwość tej historii, ale faktem jest to, że drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie. Nie duży dom, nie najlepszy samochód lub góra pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem prawdziwego Szczęścia.To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości. Pamiętaj o tym i żyj w szczęśliwym związku!