Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 774 takie demotywatory

poczekalnia
 –
Pani Anna zrobiła zakupy w Biedronce na kwotę ok 200 zł, ale zapomniała wyłożyć na taśmę torebki. Zauważył to ochroniarz, który nie dał jej szansy zapłacenia za torbę, tylko od razu zabrał ją na zaplecze i zadzwonił po policję – Sieć sklepów Biedronka przeprosiła kobietę przez Facebooka biedronka mandat karny
poczekalnia
Ja między nimi różnicy nie widzę. – Proszę się przez chwilę zastanowić zamiast skakać jedni drugim do gardeł. Czary - mary w księgowaniu budżetu, przerzucanie długu z szufladki do szufladki. Jednoczesne podnoszenie podatków, wysokie koszty zatrudnienia pracowników, brak jakości w opiece medycznej czy edukacji. Za to mnóstwo obietnic i propagandy. Walka z wolnością słowa. Widzą Państwo jakieś różnice? Że jeden ukradł X miliardów a drugi Y? Albo że jeden dał i potem zabrał a drugi najpierw zabrał a potem dał? Różnica w skali czy kwocie nie powoduje różnicy w byciu złodziejem czy oszustem.
1936, Igrzyska Olimpijskie w Berlinie, zwycięzca konkursu skoku w dal, Amerykanin Jesse Owens pod rękę ze zdobywcą srebrnego medalu, Luzem Longiem – Niemiec w trakcie dekoracji karnie wyciągnie rękę w geście „Heil Hitler!”, ale teraz wykazuje się sporą odwagą cywilną, pozując z rywalem do wspólnych zdjęć. Po igrzyskach obaj lekkoatleci będę utrzymywali kontakt korespondencyjny. W 1943 roku, w słusznym przeczuciu bliskiej śmierci, walczący w nazistowskim mundurze na Sycylii Luz Long w ostatnim liście do swojego wielkiego rywala napisze: „Nie martwię się o siebie. Martwię się o żonę i mojego synka Karla, który nie będzie pamiętał ojca (…) Gdy to wszystko się skończy, proszę wybierz się do Niemiec, odszukaj go i opowiedz mu o czasach, zanim podzieliła nas ta wojna i o tym jak może być między ludźmi na tej planecie”. Owens spełni jego ostatnie życzenie trzydzieści lat później.
archiwum
Ktoś przypomni ile wynosi ZUS w Polsce dla przedsiębiorców albo jakie "ułatwienia" przedsiębiorcom dał Nowy Ład? – Oni myślą że Ukraińcy są tak głupi żeby przenosić firmy do kraju, który ma 11 razy (sic!) więcej przepisów niż np. Estonia. Równie dobrze Hiszpania mogłaby im zaproponować inwestycje w nieruchomości na wynajem. Śmiechu warte.
Otóż ukraińskie jury dało 12 pkt. Wielkiej Brytanii, a angielskie jury Ukrainie dało 0 –
archiwum – powód
 –  Za każdym razem kiedy mam jakieś pytanie odnośnie programowania i naprawdę potrzebuję pomocy, to dodaję post na forum i później przechodzę na drugie konto, aby samemu sobie błędnie odpowiedzieć. Wszyscy mają gdzieś twoje pytanie, ale nie przepuszczą okazji, aby wytknąć błąd temu, który dał złą odpowiedź. Działa to zawsze w 100%.
Pewna rodzina z Indii pozywa swojego syna za to, że nie dał im wnuka – Rodzice mówią, że wykształcili swojego jedynaka w Stanach Zjednoczonych, gdzie został pilotem, a gdy wrócił do kraju, zaaranżowali jego małżeństwo i wyprawili wystawne wesele w drogim hotelu. Mieli przez jakiś czas również utrzymywać swoją latorośl i kupić mu drogi samochód.Wredny syn jednak wciąż się nie rozmnożył mimo iż minęło kilka lat od ślubu. Dlatego rodzice domagają się 650 tys. dolarów zadośćuczynienia.Syn nie komentuje sprawy, bo nie jest porąbany, jak jego rodzice Rodzice mówią, że wykształcili swojego jedynaka w Stanach Zjednoczonych, gdzie został pilotem, a gdy wrócił do kraju, zaaranżowali jego małżeństwo i wyprawili wystawne wesele w drogim hotelu. Mieli przez jakiś czas również utrzymywać swoją latorośl i kupić mu drogi samochód.Wredny syn jednak wciąż się nie rozmnożył mimo iż minęło kilka lat od ślubu. Dlatego rodzice domagają się 650 tys. dolarów zadośćuczynienia.Syn nie komentuje sprawy, bo nie jest porąbany, jak jego rodzice.
Wszyscy mają gdzieś twoje pytanie, ale nie przepuszczą okazji, aby wytknąć błąd temu, który dał złą odpowiedź. Działa to zawsze w 100% –
archiwum
Salezjanie chcą siłą usunąć zbuntowanego księdza Michała Woźnickiego z domu zakonnego. Poprosili komornika o eksmisję. – Nie ma mowy o miłosierdziu i przebaczeniu w stylu Franciszka. Salezjanie twardo postępują z Woźnickim. Niedawno jeden z nich pobił go pałką. Wcześniej też dochodziło do rękoczynów.Sam Woźnicki dał próbkę księżowskich manier, znieważając policjantkę, gdy przyszedł na komisariat, by zgłosić pobicie. Nazwał ją ladacznicą i czuł się urażony, gdy zwracała się do niego per pan.Dzięki sprawie Woźnickiego mamy bliższy wgląd w środowisko duchownych. Odsłaniają się kolejne obszary religijnej demoralizacji.
 –  Dzień dobry.Postanowilem doCiebie napisac.Raczej mysie zemnie pamiętasz. Byliśmy na randce,Agnieszka nas umówiła, przedpandemia. Fajne spotkanie ale nieodezwałem sie potem.Pewnie sie długozastanawiałaś czemu.A temu ze raczejnie potrzebowałem wtedy znajomości zkobieta co ma tyle zainteresowań i pasjiale kogoś kto skupi sie na mnie.Pozatym trochę mnie odrzuciło, ze wypiłaś4 lampki wina i cie nie scielo.To był
Historia Igora Pedina - "niewidzialnego" Ukraińca, który pieszo przeszedł 225 km – Gdy rosyjscy żołnierze rozpoczęli ataki w Mariupolu, 23 kwietnia 61-letni Igor wyruszył ze swoim psem Zhu-Zhu do Zaporoża. Musiał uciekać - nie było już po co zostawać. Brakowało jedzenia i wody, na ulicach było coraz więcej ciał zabitych ludzi.Jak sam mówi, chciał pozostać "niewidzialnym" człowiekiem, przekradając się niezauważony przez okupowane tereny. Wiedział, że może trafić na konwoje czołgów, zaminowane drogi i wysadzone mosty.Na swojej drodze spotykał wielu zrozpaczonych Ukraińców. Doświadczył też rozmów i przesłuchań z Rosjanami, spotkał się z różnymi reakcjami z ich strony. Od jednych z nich dostał nawet paczkę fajek na drogę. Wędrówka nie była łatwa, ale na szczęście dał radę. Gdy w końcu dotarł do Zaporoża wolontariusze udzielili mu pomocy. Kobieta, z którą rozmawiał gdy dowiedziała się skąd jest i co zrobił krzyknęła do wszystkich: "Ten człowiek przyszedł pieszo z Mariupola".Jego wyczyn wzbudził wielki podziw i szacunek
archiwum – powód
 –  Kiedy byłem małym dzieckiem ojciec dał mi taką radę: jeśli człowiek zrobił coś złego - potępiaj jego czyn, a jeśli zrobił coś dobrego - pochwal go. Potępiając czyn danej osoby, daje się jej szansę na poprawę, a jeśli potępi się samego człowieka, nie będzie miał innego wyjścia, jak pozostać takim samym. Natomiast chwaląc go za dobry uczynek, pomagasz mu uwierzyć w siebie i dalej postępować właściwie. Myślę, że to jedna z najmądrzejszych rad, jakie kiedykolwiek usłyszałem. Minęły już 22 lata od śmierci ojca, ale mądrzejszego i rozsądniejszego człowieka od niego nigdy nie spotkałem.
archiwum
Kiedy szefu dał odpowiednio wysoki bonus. –
0:08
Frank Langella został wyrzucony z obsady serialu "The Fall of the House of Usher" po oskarżeniu o molestowanie – Jak twierdzi aktor nic z tych rzeczy nie miało miejsca: "25 marca grałem scenę miłosną z aktorką występującą w roli mojej młodej żony. Byliśmy ubrani. Siedziałem na kanapie, ona stała naprzeciwko mnie. Reżyser zarządził cięcie, a aktorka powiedziała, że dotknąłem jej nogi, choć nie było to wcześniej zaplanowane. Opuściła plan wraz z reżyserem i koordynatorem scen intymnych. Chciałem pójść za nimi, ale poproszono mnie, bym dał im trochę przestrzeni. Czekałem około godziny, potem powiedziano mi, że ona nie wróci i zakończyliśmy zdjęcia"
A jednak da się przebić stare baby, które dają się nabrać na "amerykańskiego żołnierza" –  Włoski siatkarz Roberto Cazzaniga dal się oszukać na ponad 600 tys. euro, bo przez 13lat myślał, że jest w związku z brazylijską modelką. Kobieta przedstawiała się jakoMaya Mancini i przez ten czas wysyłała mężczyźnie zdjęcia prawdziwej brazylijskiejmodelki, Alessandry Ambrosio.
Podczas wczorajszego przemówienia z okazji Wielkanocy stwierdził, że Polacy i obywatele krajów bałtyckich nie mają gdzie kupić kaszy gryczanej, więc stoją na granicy białoruskiej i proszą o wpuszczenie –
0:43
 –  Nie pozdrawiam chama i dupka co dziś po 17w parku przy liceum Prusa dał dwie maskotkiświerzaki z Biedry swojemu psu śmiejąc się ,że słabe te pluszaki bo szybko sie rozrywają!!!
Mam 25 lat. Mój narzeczony (a ściślej mówiąc, były narzeczony) i ja mieliśmy się pobrać w zeszłą niedzielę – On jednak odwołał wszystko dzień przed ślubem. Ślub był już w pełni zorganizowany, a największą część kosztów pokryła moja rodzina. Moi rodzice i ja zapłaciliśmy za jedzenie, kwiaty, muzyków, tort weselny, moją suknię, a nawet jego garnitur!On zapłacił tylko za pierścionek zaręczynowy, który dał mi podczas oświadczyn.Obiecał zwrócić moim rodzicom połowę kosztów wesela, kiedy znajdzie dobrze płatną pracę. Jednak teraz, kiedy właśnie odwołał nasz ślub, obawiam się, że tego nie zrobi. Mam złamane serce, bo moja wizja szczęśliwego życia rodzinnego właśnie rozpadła się na moich oczach, a dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że moi rodzice zapłacili mnóstwo pieniędzy za nic.Nie chcę go już więcej widzieć ani kiedykolwiek z nim rozmawiać, ale czuję, że muszę przypomnieć mu o jego obietnicy pokrycia części wydatków.Co powinnam teraz zrobić?Poradźcie mi coś proszę!Co byście zrobili, gdybyście znaleźli się w podobnej sytuacji? Odpuścilibyście czy próbowalibyście odzyskać pieniądze od byłego narzeczonego? 25 lat. Mój narzeczony (a ściślej mówiąc, były narzeczony) i ja mieliśmy się pobrać w zeszłą niedzielę. On jednak odwołał wszystko dzień przed ślubem. Ślub był już w pełni zorganizowany, a największą część kosztów pokryła moja rodzina. Moi rodzice i ja zapłaciliśmy za jedzenie, kwiaty, muzyków, tort weselny, moją suknię, a nawet jego garnitur!On zapłacił tylko za pierścionek zaręczynowy, który dał mi podczas oświadczyn.Obiecał zwrócić moim rodzicom połowę kosztów wesela, kiedy znajdzie dobrze płatną pracę. Jednak teraz, kiedy właśnie odwołał nasz ślub, obawiam się, że tego nie zrobi. Mam złamane serce, bo moja wizja szczęśliwego życia rodzinnego właśnie rozpadła się na moich oczach,a dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że moirodzice zapłacili mnóstwo pieniędzy za nic.Nie chcę go już więcej widzieć ani kiedykolwiek z nim rozmawiać, ale czuję, że muszę przypomnieć mu o jego obietnicy pokrycia części wydatków.Co powinnam teraz zrobić?Poradźcie mi coś proszę!Co byście zrobili, gdybyście znaleźli się w podobnej sytuacji? Odpuścilibyście czy próbowalibyście odzyskać pieniądze od byłego narzeczonego?
"Mama zabrała z domu psa, bieliznę i ładowarki do telefonów, a ja lalkę z  Krainy Lodu. Została tam jeszcze jedna, kiedyś po nią wrócę" – Fragment relacji z górskiego kurortu w Polsce, który dał schronienie ukraińskim uchodźcom