Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2735 takich demotywatorów

poczekalnia
Sadio Mane, gwiazda piłkarskiego Liverpoolu z Senegalu (zarabiający około 10.2 milionów dolarów rocznie), dał światu lekcję skromności po tym, jak niektórzy fani zauważyli, że nosi pękniętego iPhone 'a. Jego odpowiedź jest legendarna: – "Po co mi dziesięć Ferrari, 20 diamentowych zegarków i dwa samoloty odrzutowe? Co by to zrobiło dla świata? Umierałem z głodu, pracowałem na polu, grałem boso i nie chodziłem do szkoły. Teraz mogę pomagać ludziom. Wolę budować szkoły i dawać biednym ludziom jedzenie lub ubrania. Zbudowałem szkoły i stadion; zapewniamy ubrania, buty i jedzenie dla ludzi w skrajnym ubóstwie. Dodatkowo daję po 70 euro miesięcznie wszystkim osobom z bardzo biednego regionu senegalskiego, aby przyczynić się do gospodarki rodzinnej. Nie potrzebuję luksusowych samochodów, luksusowych domów, wycieczek, a nawet samolotów. Wolę, aby moi ludzie otrzymali trochę tego, co dało mi życie" - powiedział Mane
poczekalnia
Odznaczenia i awans?!To jakieś kompletne pomieszanie pojęć!Facet spieprzył swoją robotę i zamiast zastrzelić bandytę sam dał się zabić, a za to koledzy "oddają mu hołd" a ministrowie nagradzają? –
Zgadnijcie, kto idzie na randkę –  Nabijałam zakupy na kasę w biedrze i podszedł do mniepewien facet, z którym zdawkowo poflirtowałam nasklepie. Skończył nabijać swoje zakupy i mówi mi: "nawetnie mam kwiatów, żeby je dać takiej ładnej pani, jak ty,ale bardzo bym chciał, więc trzymąaj to"I dał mi brokułaII
archiwum – powód
Franz Kafka, który nigdy nie ożenił się i nie miał dzieci, chodził po berlińskim parku Steglitz, kiedy zobaczył małą dziewczynkę, która płakała, bo zgubiła ulubioną lalkę. – Ona i Kafka na próżno szukali zabawki. Kafka powiedział jej, żeby się z nim spotkała następnego dnia i razem ponownie poszukują.Następnego dnia, kiedy wciąż nie znaleźli lalki, Kafka dał dziewczynce list "napisany" przez lalkę, w którym były takie słowa: "Proszę nie płacz. Pojechałam na wycieczkę, aby zobaczyć świat. Napiszę do ciebie o moich przygodach".Tak rozpoczęła się historia, która trwała do końca życia pisarza.Kiedy się spotykali, Kafka czytał jej starannie skomponowane listy opisujące przygody lalki na świecie. W końcu Franz przeczytał dziewczynce list z historią, którą sprowadza lalkę z powrotem do Berlina, a potem wręczył jej kupioną lalkę."Ona wcale nie wygląda jak moja lalka" - powiedziała. Kafka dał jej kolejny list, w którym mówił: "Podróże mnie zmieniły". Dziewczynka przytuliła nową lalkę i zaniosła ją do domu. Rok później Kafka zmarł.Kilka lat później, dorosła już dziewczyna, znalazła ukryty w lalce mały liścik podpisany przez Kafkę: "Wszystko, co kochasz, prawdopodobnie zostanie utracone, ale na końcu miłość powróci w inny sposób.”
Łódzka straż miejska buntuje się przeciw wykorzystywaniu jej jako narzędzie do nękania przedsiębiorców. To efekt rozporządzeniu, który dał ją do dyspozycji policji – Choć strażnicy podkreślają, że muszą wykonywać polecenia, to zarazem zapewniają, że nie chcą być wykorzystywani przeciw łodzianom.Mogę jedynie apelować do strażników o wyrozumiałość i zdrowy rozsądek w trakcie prowadzenia takowych. Chciałbym, żeby podczas udzielania asysty policji, moi funkcjonariusze wiedzieli, że stoją po stronie prawa - mówi Komendant Straży Miejskiej Patryk Polit dziennikarzom RMF FM.
 –  Od 4 nad ranem słychać było szczekanie psa. Nasilało się ono z każdą minutą, denerwując przy tym wszystkich ludzi, którzy akurat wstawali do pracy. Jakiś mężczyzna z kobietą wyszli zobaczyć, co się dzieje.Kiedy podeszli w stronę garażów, zobaczyli, że obok szczekającego psa leży na ziemi mężczyzna. Od razu ruszyli na pomoc, ale im bliżej byli, tym szczekanie owczarka było bardziej agresywne. Kobieta zaproponowała, że zadzwoni po karetkę.Karetka przyjechała szybko. Z samochodu wysiadło dwóch sanitariuszy Para uprzedziła ich, że obok mężczyzny stoi groźny pies, ale ten akurat przestał szczekać, gdy tylko zobaczył karetkę.Jeden z medyków zaczął ostrożnie zbliżać się do mężczyzny, a drugi stał niedaleko i w razie zagrożenia miał prysnąć psa gazem.Mężczyzna, dość młody, około 35 lat, stracił dużo krwi, ale na szczęście żył. Jeden z medyków otworzył apteczkę, opatrzył go, a drugi wziął dwie strzykawki i zrobił mu zastrzyki. Pies cały czas przyglądał się uważnie.Jeden z sanitariuszy przyszedł z noszami i delikatnie położyli na nie mężczyznę, po czym razem wnieśli go do karetki. Psa nie można było zabrać, wiadomo, zasady... Dla niego akurat nie stanowiło to dużej przeszkody, bo przez całą drogę do szpitala biegł obok karetki.Ambulans zatrzymał się przed wjazdem do szpitala. Strażnicy podnieśli szlaban, karetka wjechała, a pies musiał zostać. Jeden ze strażników krzyknął do psa: „Siad! Zostań tu!" Pies był trochę zdezorientowany, ale posłuchał poleceń, siadł obok szlabanu i patrzył jak karetka z jego właścicielem odjeżdża.Po jakiejś godzinie czekania pies położył się blisko krawędzi ogrodzenia, żeby nie przeszkadzały mu samochody.Nastał kolejny dzień, a pies nadal leżał tam, gdzie wczoraj. Jeden facet, z nowej zmiany, zaproponował, że pójdzie zobaczyć, co się dzieje z właścicielem psa i przyniesie coś owczarkowi do jedzenia. Okazało się, że mężczyzna był operowany, jest na intensywnej terapii i powoli dochodzi do siebie.Minął tydzień i właściciel psa powoli wracał do zdrowia, ale nie było nikogo, kogo mógłby zapytać o swojego pupila i to go bardzo smuciło.Mieszkali razem odkąd trafił do rezerwy z powodu kontuzji po postrzale. Razem służyli, razem poszli na emeryturę. Miał nadzieję, że taki mądry pies nie przepadnie.Owczarek tymczasem przeniósł się spod płotu pod drzewa. Stamtąd równie wygodnie mógł obserwować wjazd. Strażnicy ciągle przynosili mu jedzenie. W końcu jeden z nich poszedł do właściciela powiedzieć mu, że jego pies czeka na niego pod szpitalem. Opowiedział mężczyźnie o tym, co się działo z psem podczas jego rekonwalescencji. Pacjent bardzo się ucieszył i wykrzyknął: „To moja psina!!! Moja kochana Alma... Służyliśmy razem. Jest dobrze wyszkolona. To bardzo mądry pies!"Właściciel owczarka poprosił również o pewną przysługę. Wziął serwetkę, przetarł nią twarz i ręce, a później dał ją strażnikowi ze słowami: „Włóż serwetkę do tego woreczka i daj ją Almie, proszę, ona zrozumie!"Ochroniarz wyszedł z terenu szpitala i podszedł pod drzewa, przy których siedziała Alma. Położył woreczek na ziemi, otworzył i odsunął się na bok. Alma podeszła i długo wąchała materiał. Potem wyciągnęła ostrożnie serwetkę, poszła pod swoje drzewo, położyła ją na łapach i przycisnęła do niej swój łepek.W końcu mężczyzna wyszedł ze szpitala, a Alma cały ten czas czekała na niego. Radości było tak wiele, że nie sposób tego opisać. Już nie raz ratowali się nawzajem i wiedziała, że trzeba cierpliwe czekać. I czekała.
archiwum
Człowiek, który w ciągu jednego dnia dał radę dodać prawie 30 demotów i dostać bana na pół roku – Imponujące osiągnięcie, ja bym tak nie umiał!
Gość odblokował platynowego pantofla –  Mąż wybaczył mi kochanka i drugą zdradę, której owocem będzie dziecko - i uznał je za swoje. Chcę wszystkim powiedzieć, że jest prawdziwym bohaterem. Mój kochanek-tchórz dał nogę, natomiast moj mąż pokazał, jaki jest odpowiedzialny i że ma jaja. Tak zachowują się prawdziwi, dojrzali mężczyźni, nie zostawiają swojej kobiety w potrzebie, tylko dlatego, że miała chwilę słabości. Dziękuję, kochanie.
 –  Cesarz Otton III1 godzin*; tomu ■ QWOW. Wracam właśnie z Gniezna, bo mnie Polacy zaprosili na zjazd. Kurde, takiegoBOGACTWA to ja w życiu nie widziałem v Wypasione fury, wszędzie kapusta, normalnieśpią na sianie. Mega się wkurzyłem, bo człowiek haruje, ma to cesarstwo, a i tak przyPolaku jest gołodupcem >"Urlich von Jungingen byłem raz na wycieczce w Malborku to we mnie polskiedzieci pieniędzmi rzucały:((((Lubię to! Odpowiedz 57 minJuliusz Cezar Stworzyłem imperium, byłem panem świata. Ale przegrałem.Dlaczego? Bo nie jestem PolakiemLubię to! • Odpowiedz 51 min^ Aleksander Macedoński #MatkoCzemuNieUrodziłaśMnieWPolsce^™ Lubię to! Odpowiedz 49 minNapoleon Bonaparte rei w ch#jLubię to! ■ Odpowiedz 49 minDante Allghieri Nie mamy do nich startu - "Daj. aćjapobruszę, a ty poczywaj"-10/10, ZŁOTO! Ja w tym czasie nabazgrolHem jakąś "Boską komedię", śmiech na saliLubię to! Odpowiedz ■ 47 minr 1 Jan Sebastian Bach zawsze chciałem napisać mazura, ale to za trudne "Lubię to! ■ Odpowiedz • 46 minCJ Luciano Pavarotti ej. kto to jest ten Martyniuk?Lubię to! ■ Odpowiedz 45 minijjfir Kleopatra chciałam być Cleo, jestem tylko Kleopatrą j*jLubię to!  Odpowiedz  43 minAfrodyta ja już ojcu powiedziałam, ze albo wyjdę za Polaka, albo będę singielkąLubię to! Odpowiedz ■ 37 minVV Helena #TrojaJestPodBydgoszczą™ Lubię to! Odpowiedz • 35 minKrzysztof Kolumb Dobra, w końcu to powiem. Wiecie dlaczego mi się udało? BoJESTEM POLAKIEM!Lubię to! Odpowiedz ■ 33 minCrol33ant Też chciałem być. Udawałem Laguna żeby zostać w Polsce.. 'IIILubię to! ■ Odpowiedz 31 minKoloseum ileż ja bym dał żeby wyglądać jak warszawski Narodowy <3333Lubię to! Odpowiedz ■ 28 minr.Ą Platon kiedy pisałem "Państwo", myślałem o Polsce <33' * Lubię to! ■ Odpowiedz 27 minPapież Franciszek prawdziwym papieżem może byćtytko Polak JL#JaTylkoUdajęLubię to! Odpowiedz 27 minBayern Monachium Ze względu na niski poziom Bundesligi prosimyo przeniesienie naszego klubu do Ekstraklasa PolskaLubię to! Odpowiedz • 23 min
archiwum
Karol dał radę, to chłopak z mojego miasta. – Osiem gwiazd aktualne.

Kościół zarabia w Polsce rocznie aż 17 mld zł! Dla porównania: WOŚP zebrał w 2020 211 mln zł. A chorzy na raka nie dostali od państwa 2 mld zł, bo PiS dał je na swoją propagandę w TVP. Rydzyk wyciąga od państwa setki milionów rocznie, które pochodzą z podatków nas wszystkich

Dla porównania: WOŚP zebrał w 2020 211 mln zł. A chorzy na raka nie dostali od państwa 2 mld zł, bo PiS dał je na swoją propagandę w TVP.  Rydzyk wyciąga od państwa setki milionów rocznie, które pochodzą z podatków nas wszystkich – Ulgi i przywileje1. Księży obowiązuje podatek dochodowy (PIT) w formie niewielkiego ryczałtu, w zależności od funkcji w Kościele i wielkości parafii – od 131 zł kwartalnie dla wikariuszy do 1,5 tys. zł dla proboszczów największych parafii. To kwoty nieporównywalnie mniejsze, niż gdyby PIT był płacony na zasadach ogólnych.2. ZUS księży i zakonnic jest opłacany w 80 proc. przez państwo z Funduszu Kościelnego. Fundusz to ok. 150 mln zł rocznie.3. Kościół korzysta z bonifikat przy zakupie nieruchomości (zwłaszcza gruntów) od samorządów. Często to 90-99 proc. wartości.4. Kościół korzysta ze zwolnień celnych dla towarów przeznaczonych na cele kultu, cele edukacyjne i opiekuńcze.5. Kościół wyłączony jest z ograniczeń w obrocie ziemią rolną wprowadzonych w 2016 roku przez PiS.6. Od 1992 roku do dziś Kościół dostaje na tzw. Ziemiach Odzyskanych za darmo grunty rolne. Po 15 ha dla parafii, łącznie ponad 76 tys. ha, czyli prawie tyle, ile zwróciła niesławna Komisja Majątkowa. Grunty warte są kilka miliardów.7. Kościelne osoby prawne są zwolnione od opodatkowania i od świadczeń na fundusz gminny i fundusz miejski, od nieruchomości lub ich części stanowiących własność tych osób lub używanych przez nie na cele niemieszkalne, z wyjątkiem zajmowanych na cele działalności gospodarczej.8. Kościoły i związki nie muszą odprowadzać VAT. Wolne od podatku CIT są dochody kościelnych osób prawnych z niegospodarczej działalności statutowej. Te osoby nie mają obowiązku prowadzenia dokumentacji wymaganej przez ordynację podatkową.9. Kościelne osoby prawne są zwolnione z podatku od nieruchomości lub ich części, z wyjątkiem części zajmowanej na wykonywanie działalności gospodarczej.10. Nabywanie i zbywanie rzeczy i praw majątkowych przez kościelne osoby prawne w drodze spadku, zapisu i zasiedzenia jest zwolnione od podatku od spadków i darowizn oraz opłaty skarbowej wylania się taki kompleksowy obraz rocznychprzychodów całego Kościoła przed pandemią:- 2-3 mld zł - przychód z tacy,-3-4 mld zł - pogrzeby, śluby i inne usługi,- ok. 3 mld zł - renta, najem i dzierżawanieruchomości,- 3-5 mld zł - pozycja „różne dochody", Kościółprowadzi wszechstronną działalnośćgospodarczą,- ponad 2 mld zl - budżet państwa.Obroty Kościoła mogą więc sięgać rocznie 17mld zł.
"Do restauracji, w której pracuje mój syn Matthew, wszedł bezdomny mężczyzna i zapytał, czy mógłby kupić cokolwiek za 50 centów z ich menu. Mój syn zapytał faceta, co zamówi, a mężczyzna powiedział wszystko, co pomoże mu złagodzić głód. – Matthew następnie podał mężczyźnie rozsądny posiłek i spłacił go sam. Dał mężczyźnie zapłacone pokwitowanie i poprosił go, aby usiadł.Ale na tym się nie skończyło. Po drugiej stronie siedziała pani i obserwowała mojego syna. Poinformowała firmę o miłym uczynku Matthew i nie tylko to zrobiła, ale także dała mu świetny napiwek za jego hojny czyn.Jestem bardzo dumna z bycia jego matką, wiedząc, że odegrałam niewielki udział w wychowaniu takiego dżentelmena ”.
archiwum
 –
Król Zygmunt August był wielkim miłośnikiem książek, które dużym kosztem sprowadzał z zagranicy. Pewnego razu polecił zakupić znaczna liczbę ksiąg Franciszkowi Lismaninowi, spowiednikowi Bony, i wysłał go za granicę z pieniędzmi.Wiedział o tym Stańczyk. – - Powiedz mi Stańczyku - zapytał król - wieleś ty już głupców równych sobie znalazł?- Co dzień ich spisuję i już Zygmunta Augusta zapisałem.- A to za co?- Za to, że Lismaninowi dał tyle pieniędzy i wyprawił go z nimi za granice.- A poczekajże jeszcze Lismanin wróci.- Jak powróci, to ciebie zmażę, a jego zapiszę.Stańczyk zgadł, gdyż Lismanin więcej się w Polsce nie pokazał.
Polski rząd w pigułce –  Premier Mateusz Morawiecki otworzył tunel i rondo w Katowicach. Kierowcy jeżdżą tędy od dawna, rząd nie dał ani grosza
Dobrze, że nie z rzutu piłką lekarską –  Wczoraj o 18:16 ·Synek znajomego dostał dziśczwórkę z wf-u. Zdalnie. Ze skoku wdal. W domu.15450 komentarzy 5 udostępnieńO Lubię to!SkomentujA Udostępnij
Źródło: Facebook
Bill Haast to człowiek, który dał się ukąsić jadowitym wężom 173 razy, by wykształcić odporność i opracować odtrutkę, która pomogłaby ludziom ukąszonym przez węże. Haast uratował co najmniej kilkanaście osób, przekazując krew bogatą w przeciwciała –
archiwum – powód
Nasz rząd jednemu tylko księdzuz Torunia dał ponad 200 milionów –
Rolnik ze świętokrzyskiego przywiózł do Sosnowca 10 ton ziemniaków, ponieważ pandemia sprawiła, że nie mógł ich sprzedać, a niedługo musiałby wszystko wyrzucić. Chciał je rozdać mieszkańcom za darmo – Chętnych na ziemniaki nie brakowało, lecz każdy chciał pomóc Panu Marcinowi i nikt za darmo ich nie wziął - jeden dał mniej, drugi więcej. Przedsiębiorca rozdał ziemniaki także w noclegowni dla bezdomnych
"W tym sądzie są znaki masońskie. Komu wy służycie? Diabłu?" - kontrowersyjny ks. Michał Woźnicki znowu dał o sobie znać – Były salezjanin, który nie wierzy w koronawirusa, zjawił się na procesie swojego ministranta bez maseczki. Gdy nie został z tego powodu wpuszczony na teren sądu, zaczął ubliżać policjantom, ochroniarzom oraz dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" Piotrowi Żytnickiemu.Ks. Michał Woźnicki to były salezjanin, skonfliktowany z pozostałymi zakonnikami. Wbrew poleceniu władz archidiecezji poznańskiej, w swoim pokoju zorganizował nielegalną, prywatną kaplicę, w której przechowuje Najświętszy Sakrament i odprawiał msze. W domu zakonnym wielokrotnie interweniowała policja. Między duchownymi dochodziło do przepychanek i słownych utarczek. Podczas jednej z interwencji ks. Woźnicki został wyniesiony przez policjantów z domu zakonnego. W październiku Inspektoria Towarzystwa Salezjańskiego św. Jana Bosko we Wrocławiu wydała oświadczenie, którym podkreślono, iż ks. Michał Woźnicki od sierpnia 2018 r. nie jest salezjaninem, a jako suspendowany kapłan "niegodziwie sprawuje sakramenty".Pod koniec grudnia 2020 r. sąd Rejonowy w Poznaniu nakazał byłemu salezjaninowi ks. Michałowi Woźnickiemu, opuszczenie celi w należącym do Towarzystwa Salezjańskiego domu zakonnym. Obciążył go kosztami procesu i nie przyznał mu prawa do lokalu socjalnego.Salezjanie podkreślili, że w związku z wypowiedziami księdza, które "wprowadzają zamęt i zgorszenie wśród wiernych, a także są rażącym łamaniem przez niego prawa kanonicznego", będą podejmowane wobec niego dalsze kroki kanoniczne