Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 25 takich demotywatorów

Najbardziej żenujące jest to, że absolutnie dla nikogo nie jest to żadnym zaskoczeniem –  Była żona zdymisjonowanego ministra z nową funkcją. Stanęła na czele spółki Skarbu Państwa Była żona zdymisjonowanego ministra Michała Cieślaka została prezesem spółki Artgos, która podlega państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu — wynika z ustaleń Radia Zet. Lidia Cieślak miała objąć stanowisko w dzień poprzedzający rezygnację ministra. Rzecznik ARP Miłosz Marczuk zapewnia, że nowa prezes została wyłoniona "w transparentnym konkursie".
Źródło: onet.pl
archiwum
... ale wciąż za mało łajzowaty aby przestał być wiceprezesem tzw. "Partii Republikańskiej" – o wywaleniu z klubu poselskiego PIS nie wspominając ...
Nadążacie? –
 –  Pani z małej poczty nawypizgowieWielki polityk, strateg,wizjoner, najważniejszyelement politycznejukładanki
archiwum
Gdyby chodziło tylko o dokonania,to nikt nie wiedziałby, że istnieje! –
Minister Cieślak podał się do dymisji po aferze z naczelniczką poczty w Pacanowie – Fantastyczny start!
archiwum
Michał Cieślak. – Jeżeli nie potrafisz zwrócić na siebie uwagę czymś mądrym, to zachowujesz się jak burak. Buraka każdy zawsze zauważy.
archiwum
bo wybory, "biedny" cieślak poległ w Pacanowie - ciemny lud to kupi ? – zero-ma kwity,sasin-70 baniek, pinokio  i wielu innych też "poleci"?
0:04
O widzisz, tak wygląda kapuś –
Ale większość zrozumie to dopiero jak ich osobiście to dotknie - tak jak tą biedną Panią –  Bartosz Arlukowicz @Arlukowicz Pracujesz na poczcie. Przypadkiem spotykasz ministra. Mówisz co czujesz. Dyscyplinarka. Sąd. Tam prezes mianowany przez kolegę kolegi ministra. Apelacja. Tam prezes od kolegi ministra. Kasacja. Koledzy ministra. Zostajesz sama. Bez pracy. Praworządność. Po to o nią walczymy. 7:23 • 08 cze 22 • Twitter for iPhone
 –  Warszawa, dnia 7 czerwca 2022 r. OŚWIADCZENIE Podczas odbioru korespondencji w placówce pocztowej w Pacanowie byłem uczestnikiem zachowania Pani Naczelnik, które nie licuje z powagą piastowanego urzędu. Pani Naczelnik używała wulgaryzmów oraz słów nieprzystających urzędnikowi państwowemu. O okolicznościach w trybie regulaminowym powiadomiłem przełożonego, który oceni zaistniałą sytuację, porozmawia z pracownikami i podejmie decyzję w tej sprawie. Zdaje sobie sprawę, że wszyscy żyjemy w ogromnym napięciu mierząc się ze skutkami wojny w Ukrainie i efektami dwóch lat pandemii COVID-19. Rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, dlatego poprosiłem Prezesa Poczty o wyrozumiałość dla Pani Naczelnik. Dalsze pytania dotyczące trwających czynności wyjaśniających proszę kierować do Poczty Polskiej. Michał Cieślak
Naczelniczka Poczty z Pacanowa, która powiedziała kilka słów prawdy posłowi PiS o szalejącej drożyźnie i wysokich ratach kredytów, została odsunięta od kierowania placówką i grozi się jej zwolnieniem dyscyplinarnym – Pani najwyraźniej zapomniała, że powinna "popierać, a nie przeszkadzać"

W takich chwilach żałuję, że nie ma kary śmierci w naszym prawie:

 –  Jest 20 czerwca 2006 roku, w powietrzu pachnie latem i wakacjami. Kilkanaście dni temu w Opolu triumfował Blog 27 i Doda Eletroda z zespołem, a za kilkanaście dni legendarny piłkarz Zinedine Zidane przeprowadzi swoją ostatnią boiskową akcję - uderzy głową piłkarza rywali. Ale 13-letnia Sylwia Cieślak już tego nie zobaczy.Z przybałtyckiej wioski Gostyń, gdzie Sylwia chodziła do szkoły, do jej domu w Sulikowie jest tylko 3.1 km odległości. Pogoda ładna, nie ma sensu tłoczyć się w ciasnym autobusie szkolnym, 13-latka postanawia, że wróci piechotą, najwyżej obiad chwilę poczeka. Tym bardziej, że odprowadzi ją o rok starszy Dawid, mieszkają w tej samej wsi. Pomachała koleżankom i poszła.Szukała jej cała wieś i dziesiątki innych osób, ale jej zwłoki znalazł strażak, którego zaintrygował spory fragment ubitej ziemi w polu rzepaku. Po rozkopaniu cienkiej warstwy piasku ukazała się jej pięta. Sylwia odmówiła oprawcy seksu, więc została brutalnie zgwałcona, a następnie - zamordowana: bardzo długo duszona dłońmi i sznurówkami wyciągniętymi z jej butów. Dusił tak, żeby zabić. Żeby nie mogła zeznawać. Na szczęście Dawid, zanim się rozstali, widział do jakiego samochodu wsiadła i jak wyglądał mężczyzna, który ją podwiózł.Jedyny problem polega na tym, że nikt taki do niej nie podjechał, a policjanci zaczęli zauważać coraz więcej rozbieżności w opowieściach chłopca. Wreszcie przyznał się do zgwałcenia, zamordowania i zasypania Sylwii w polu rzepaku. W nagrodę otrzymał tytuł najmłodszego w Europie mordercy na tle seksualnym.Został skazany na śmiesznych kilka lat poprawczaka, bo ,,to przecież jeszcze tylko dziecko". Zawsze mi się wydawało, że ,,dziecko" jeździ na rowerku, biega za piłką, słucha muzyki albo napieprza w gierki na konsoli, ale nie: okazuje się, że można być wystarczająco dorosłym, żeby uprawiać seks, wystarczająco dorosłym, żeby kogoś zgwałcić, wystarczająco dorosłym, żeby kogoś zamordować - ale nadal nie odpowiadać jak dorosły, bo jest się ,,dzieckiem".Sylwia nie była córką ani sędziego wydającego wyrok, ani prokuratora, ani nikogo z ludzi ustanawiających nasze popierdolone (powtarzam: POPIERDOLONE) prawo, dlatego Dawid prawie od razu uzyskał prawo do przepustek. Po roku przyjechał na przepustkę (na miesiąc...!) do domu. Czyli do Sulikowa. Czyli do tej samej pipidówy (kilka wiejskich bloków na krzyż), w której mieszkała Sylwia, i w której... dalej mieszkała jej rodzina. Mieszkał 100 metrów od rodziców i rodzeństwa dziewczynki, którą zgwałcił i zamordował. Co robił w domu? No a co mógł robić młodociany zboczeniec, degenerat, czub i morderca...? Zaczął się dobierać do swojej 11-letniej siostry. To był świetny pomysł, wypuścić gościa skazanego za gwałt i morderstwo na 13-latce, do domu, gdzie mieszka 11-latka. Widocznie rok spędzony w poprawczaku posiada zdaniem prawodawców magiczną moc niesamowicie skutecznej resocjalizacji, skoro żaden kretyn nie widział w tym pomyśle nic niestosownego. Za molestowanie kolejnego dziecka, czyli za przestępstwo pokrywające się z tym, które ,,odsiadywał", został ukarany najwyższym przewidziane przez nasze prawo wyrokiem - otóż, jak podaje portal Archiwum Zbrodni, odebrano mu kieszonkowe i skrócono czas przewidziany na rozmowy telefoniczne, odebrano mu też przepustki. Nie wiem czy muszę dodawać, że ten niewyżyty seksualnie gwałciciel dzieci i morderca dostawał kieszonkowe z naszych podatków.Po ucieczce z poprawczaka, napadł z nożem w ręku na kolejną nastolatkę, ale tym razem nie zgwałcił jej ani nie zamordował, a jedynie okradł. Dostał za to 2 lata więzienia. Pierwotnie został skazany na 7 lat poprawczaka, ostatecznie po dołożeniu do gwałtu i morderstwa również molestowania 11-latki i napaści z użyciem noża, okazało się, że... skrócono mu łączny wyrok. Spędził 4 lata w poprawczaku i 2 w pierdlu. Nie wiem, może w naszym genialnym prawie, molestowanie siostry i napadanie z nożem to jakieś jebane okoliczności łagodzące...? Dawid odzyskał wolność mając 20 lat, Sylwia powinna właśnie pisać maturę. Dawid wrócił do Sulikowa. ,,Szliśmy na spacer z naszymi dziećmi, a on siedział w ogródku i śmiał nam się prosto w twarz. Siedział na krzesełku i patrzył się prosto w oczy. Tak perfidnie się śmiał. Tak z zachwytem, z zadowoleniem, aż mnie z nóg zwaliło. Prąd poraził." Rodzice Sylwii mieli szóstkę dzieci, po jej tragicznej śmierci została im piątka. Niektóre nadal były w wieku, który Dawida podniecał najbardziej. Żaden kretyn (od tych na najwyższych szczeblach państwowych, aż po władze gminne i powiatowe) nie widział nic niestosownego w fakcie, że gwałciciel, pedofil i morderca mieszka 100 metrów od ubogiej rodziny zamordowanego dziecka, która to rodzina najchętniej uciekłaby z tej wioski choćby na bezludną wyspę, tyle że jej nie było stać. Prawo to prawo, business is business, chłopak odsiedział swoje, trzeba dać mu szansę, a nuż nie zgwałci i nie zamorduje siostrzyczki albo braciszka Sylwii? ,,Warto zaryzykować", pomyśleli wszyscy, którzy powinni stanąć na rzęsach, żeby do tak patologicznej sytuacji nie dopuścić - przenieśli rodzinę do lokalu zastępczego, ale tylko na... miesiąc. A Dawid się przyglądał i śmiał się w oczy - wymiarowi sprawiedliwości i mamie zasypanej piaskiem dziewczynki.24 maja 2021. W okolicy Sulikowa zaginęła 18-letnia Magda. Szukają jej znajomi, szukają sąsiedzi i policja.Magda zostaje odnaleziona w lesie.Zamordowana.Przez Dawida z Sulikowa.Jeszcze jeden triumf humanitarnego traktowania morderców i gwałcicieli, nad nieludzkim nawoływaniem do zaostrzenia kar dla zwyrodnialców... Gratulacje, kurwa ich mać.
archiwum – powód
Bronisław Cieślak, serialowy porucznik Borewicz zmarł w wieku 77 lat – Polski James Bond prl. U
Źródło: Www.wikipedia.pl
archiwum – powód
Polski James Bond nie żyje – Bronisław Cieślak aktor zmarł dziś w wieku 77 lat
Źródło: Www.tvn24.pl
Nie żyje Bronisław Cieślak,polski James Bond – Jak informuje TVN24 aktor zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 77 lat. Zadebiutował w serialu "Znaki szczególne", a niedługo później dostał główną rolę porucznika Borewicza w kultowym filmie "07 zgłoś się". Zyskał też popularność dzięki roli detektywa Bronisława Malanowskiego w serialu "Malanowski i partnerzy"
archiwum
Zdrowia życzę. – Zdrowia życzę tym co się zaszczepili przeciw COVID19 poza kolejnością, Paniom: Krystynie Jandzie, Emilii Krakowskiej, Magdzie Umer, Marii Seweryn, Annie Cieślak, Marioli Bojarskiej-Ferenc oraz Panom: Edwardowi Miszczakowi, Wiktorowi Zborowskiemu, Krzysztofowi Maternie, Radosławowi Pazurze, Leszkowi Millerowi, Michałowi Bajorowi, Mariuszowi Walterowi, Olgierdowi Łukaszewiczowi, Grzegorzowi Warchołowi.Dzięki nim seniorzy 85+, którzy przeżyli II wojnę światową  może nie doczekają szczepień. Brawo dla nich wszystkich pokazali swoją klasę.
Anna Cieślak to kolejna znana osoba, która przyjęła poza kolejnością szczepionkę przeciwko COVID-19 – Aktorka ma 40 lat i nie należy do grupy "zero". Jest za to partnerką dyrektora programowego TVN Edwarda Miszczaka, który już wcześniej przyznał się do przyjęcia szczepionki
Tutaj właśnie miała miejsce walka Michała Cieślaka o tytuł mistrza świata WBC. W Polsce dożynki gminne robią z większą pompą –
 –  9Hubert Cieślak@hubert_cieslakMój wujek cierpi na chorobęktóra wymaga okresowych, choćkrótkich wizyt w szpitalu. Wczorajordynatorka oddziału, przy przyjęciuzapytała go o opcję polityczną, awidząc jego minę, odpowiedziała"wie Pan, staramy się nie mieszać nasalach, bo ostatnio nam się pacjencipobili"