Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 738 takich demotywatorów

107-letni kapitan Leon Kaleta, weteran kampanii wrześniowej, został awansowany na majora

107-letni kapitan Leon Kaleta, weteran kampanii wrześniowej, został awansowany na majora – Weteran nie krył radości z awansu. Podkreślił, że całe młode życie poświecił walce o wyzwolenie kraju. - Bardzo szczęśliwy się czuję, że doczekałem takiej chwili - przyznał Leon KaletaWojskowe Centrum prowadzi akcję #NieZapominajcieONich i odszukuje kolejnych weteranów i uczestników kampanii wrześniowej

Fajnie, że szkoły też angażują się w akcje charytatywne

Fajnie, że szkoły też angażują się w akcje charytatywne –  W dniu 16 października Szkolne Koło Wolontariatu organizuje sprzedaż „kremówek papieskich" 1 szt--4 zł

Na co idą nasze podatki:

 –  Zaobrączkowani mniej grzeszą FUNDUSZ Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało 1,5 mln zł na akcję promującą małżeństwo. Jak twierdzi, chce w ten sposób walczyć z przestępczością. O tym, że małżeństwo może posłużyć do walki z przemocą, mają świadczyć... sondaże

Dziewczynka ma pięć lat i świętowała swoje urodziny

Dziewczynka ma pięć lat i świętowała swoje urodziny – Ku jej rozczarowaniu na imprezie nie pojawiła się większość z zaproszonych gości- przyszło tylko dwoje przyjaciół.Dziewczynka ma autyzm i odczuwa wszystko dużo bardziej niż w pełni zdrowe dzieci. Dlatego, gdy zauważyła, że jej przyjaciele się nie zjawili, wpadła w histerię.– W pewnym momencie odwróciła się i powiedziała: "Mamusiu, gdzie są wszyscy moi przyjaciele?"To było jak nóż w serce – opowiada ojciecRodzice podjęli akcję ratunkową imprezy urodzinowej. Ojciec dziewczynki zamieścił na Facebooku wpis, w którym zapraszał wszystkich na przyjęcie– Jeśli ktoś ma trochę wolnego czasu i ma dziecko w wieku mojej córki, to niech się czuje zaproszony na urodziny mojej małej córeczki. Nie oczekujemy prezentów. Impreza jest opłacona i mamy mnóstwo jedzenia. Chcemy, tylko żeby dzieci przyszły pomóc naszej małej dziewczynce świętować – napisał w swoim poście.W odpowiedzi na to pojawiło się około 14 dzieci i rodziców, którzy zostali na imprezie. Ojciec był zaskoczony i wzruszony reakcją ludzi. Najbardziej jednak cieszył go uśmiech dziecka

Znieczulica czy głupota? Turyści nie zwracali uwagi na nieprzytomnego mężczyznę

Turyści nie zwracali uwagi na nieprzytomnego mężczyznę – To wszystko zmierza w coraz gorszym kierunku... Karkonoski Park Narodowy4 godz. temuW okolicy Domu Śląskiego turyści reanimowali człowieka, którego znaleźli nieprzytomnego na szlaku. Według relacji świadków poszkodowany leżał przez pewien czas i nikt nie zwracał na niego uwagi. Szczęśliwie znaleźli się ludzie, którzy podjęli akcję. Na miejsce został wezwany GOPR Karkonosze. Straż Parku zatrzymała ruch na szlaku. Akcja ratunkowa w takiej sytuacji jest najważniejsza. Niektórzy wędrowcy starali się jednak przedostać do strefy działań ratowników z telefonami w dłoniach. Podobnie było kiedy przyleciał śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Wygląda na to że zrobienie kilku zdjęć było dla nich ważniejsze niż ratowanie życia. Na szczęście tak zachowywali się tylko niektórzy. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji w tym będącemu po służbie policjantowi z Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze.

Dowód dla homofobów, że gej jak trzeba zachowuje się jak prawdziwy mężczyzna

Dowód dla homofobów, że gej jak trzeba zachowuje się jak prawdziwy mężczyzna –  Trzeba pochwalić postawę tego Pana który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na Dk 50 w miejscowości Tabor. Poszkodowanego kierowcę wraz ze swoim dwuletnim synem wydostał z płonącego samochodu i schronił w swoim Volkswagenie i jak prawdziwy strażak ruszył na płonący samochód z gaśnicą. Przed odjazdem pochwalił strażaków za bardzo szybki przyjazd i całą akcję.Kto poznaje tego Pana?

Naucz się parkować, łosiu! Ludzie mają problem z zaparkowaniem samochodu zgodnie z przepisami w miastach, ale to, co się dzieje w lesie, to już prawdziwa wolna amerykanka!

Ludzie mają problem z zaparkowaniem samochodu zgodnie z przepisami w miastach, ale to, co się dzieje w lesie, to już prawdziwa wolna amerykanka! – Pojazdy zostawiane są na środku drogi czy na skrzyżowaniach, a kierowca spokojnie udaje się na grzyby. Wszystko fajnie, ale jeżeli wybuchnie pożar, wóz strażacki nie będzie mógł do niego dojechać, bo drogę zagradzać mu będzie niewłaściwie zaparkowane auto. Kolejne apele leśników są ignorowane, dlatego pracownicy Nadleśnictwa Kościerzyna wymyślili akcję "Karny Łoś". Takie karteczki znajdą kierowcy, którzy w nieodpowiednim miejscu zostawili swój samochód. Chodzi o to, by nie karać, ale edukować. Jeżeli jednak akcja nie przyniesie oczekiwanych skutków, grzybiarze będą znajdować nie "Karne Łosie", ale 500-złotowe mandaty KARNY ŁOŚPARKUJ PRZEPISOWO

Bez aluminiowych czapeczek, ale pełni nienawiści - przeciwnicy 5G chcieli zniszczyć maszt w Krakowie. Transmitowali to za pomocą sieci 4G... Na dachu jednego z krakowskich budynków grupa przeciwników nowych technologii chciała zdemontować stację bazową, pomimo że w całym Krakowie nie ma jeszcze ani jednego masztu sieci 5G. Swoją akcję transmitowali na YouTube

Na dachu jednego z krakowskich budynków grupa przeciwników nowych technologii chciała zdemontować stację bazową, pomimo że w całym Krakowie nie ma jeszcze ani jednego masztu sieci 5G. Swoją akcję transmitowali na YouTube –

Holenderscy policjanci aresztowali mężczyznę za kradzież w sklepie. Podczas rabunku towarzyszyła mu papuga, więc trafiła do aresztu razem z podejrzanym

Holenderscy policjanci aresztowali mężczyznę za kradzież w sklepie. Podczas rabunku towarzyszyła mu papuga, więc trafiła do aresztu razem z podejrzanym – "Niedawno aresztowaliśmy podejrzanego o kradzież w sklepie. Podczas akcji znaleźliśmy podstępnego świadka z piórami i dziobem na ramieniu podejrzanego. Byliśmy zszokowani, gdy dowiedzieliśmy się, że nie jesteśmy w posiadaniu celi dla ptaków ani klatki. Po odpowiednich konsultacjach zamknęliśmy podejrzanego i papugę razem, oczywiście pod dobrą opieką" - opisują akcję policjanci
archiwum

Przewodniczący Rady Miasta Adam Opałka niszczy materiały wyborcze Konfederacji

Przewodniczący Rady Miasta Adam Opałka niszczy materiały wyborcze Konfederacji – Szczyt żenady. Jak widać nie tylko wiodąca partia widzi w Konfederacji poważnego rywala. Pytanie tylko, czy to są ci poważni ludzie, którym mamy zaufać i oddać władzę nad naszym krajem w ręce? Na razie cały czas pokazują się od najgorszej - wręcz dziecinnej - strony. Jedynie na spotach wyborczych i w telewizji ukazują się jako praworządni, godni następcy obecnego rządu. Jeżeli odwalają takie akcje, na miarę czwartej klasy szkoły podstawowej, to ja dziękuję.
archiwum

Żenujące akcje polityków

Żenujące akcje polityków – Jestem polakiem, jestem  wyborcą obecnie nie zdecydowanym na kogo zagłosuję i jestem  bardzo zażenowany poziomem polityki w tym kraju. Zastępca Prezydenta Miasta Poznania wystosował list otwarty do rodziców, nauczycieli, dyrektorów szkół o treści która ma na celu ... no właśnie co ? zmanipulować wyborców?, bo nie rozumiem w jakim celu?( treść w linku)  nie wiem jak takie coś skomentować  jedyne słowo jakie ciśnie się na usta NIEDOWIERZANIE.  Oceńcie sami,  i zdecydujcie jak będzie wyglądał nasz kraj po 13.10.2019 idźcie na wybory. Nie mówię głosuj na tych czy tamtych bo sam nie wiem czytam analizuje i  proszę zastanówcie się, przemyślcie...  Wy także poczytajcie co obiecują co już kiedyś obiecali i co kraj otrzymał... Nie dajmy się tak traktować bo takie akcje to zwykły brak szacunku do obywateli.
archiwum

Jak tak patrzę na kampanię wyborczą Koalicji Europejskiej, to zastanawiam się, kto im wymyśla te akcje?

Jak tak patrzę na kampanię wyborczą Koalicji Europejskiej, to zastanawiam się, kto im wymyśla te akcje? – Brudziński, Jaki czy Kaczyński?
Źródło: twitter.com

22 września w największych miastach Polski po raz kolejny odbędzie się akcja Sprzątania Świata. Empik by zachęcić klientów do tego wymyślił świetną akcję, w której za worek śmieci proponuje darmową książkę

22 września w największych miastach Polski po raz kolejny odbędzie się akcja Sprzątania Świata. Empik by zachęcić klientów do tego wymyślił świetną akcję, w której za worek śmieci proponuje darmową książkę – Żeby wziąć udział w akcji trzeba się zarejestrować na goingapp.pl i kolektywnie pomóc w sprzątaniu w wyznaczonym miejscu. Do rozdania 100 książek

"Przegiąłem" Ksiądz, który chciał organizować akcję dezynfekowania placu Solidarności w Szczecinie po Marszu Równości, przemyślał sprawę i przeprasza, że trochę się zagalopował

Ksiądz, który chciał organizować akcję dezynfekowania placu Solidarności w Szczecinie po Marszu Równości, przemyślał sprawę i przeprasza, że trochę się zagalopował –  PRZEPRASZAMJa sam domagam się od każdego mężczyzny, aby był odpowiedzialny za swoje czyny i zaopiekował się kobietą i swoim dzieckiem. Mimo, że ta sprawa jest innej natury, to nie mogę postąpić inaczej, wykazując się brakiem odpowiedzialności za skutki zapoczątkowanego przeze mnie happeningu „odkażanie”. Chociaż jestem przeciwny propagowaniu życia reprezentowanego przez ruch LGBT

Partia #R Revolution Mariusza Maxa Kolonko okazała się być swoistą sektą, w której oszukiwał i wykorzystywał swoich "wyznawców", którym kazał nazywać siebie "Generałem" i bez słowa sprzeciwu wykonywać wszystkie jego rozkazy

Partia #R Revolution Mariusza Maxa Kolonko okazała się być swoistą sektą, w której oszukiwał i wykorzystywał swoich "wyznawców", którym kazał nazywać siebie "Generałem" i bez słowa sprzeciwu wykonywać wszystkie jego rozkazy – Mariusz Max Kolonko dwa miesiące temu założył partię #R Revolution, która miała zrobić przewrót na polskiej scenie politycznej. Były wielkie plany, szumne zapowiedzi i powoływanie się na rzekomy dwumilionowy elektorat, do którego miał dotrzeć. Dziś wiemy, że nie udało się nawet zebrać wystarczającej liczby podpisów, aby w wyborach wystartować, a więcej światła na to, co działo się za kulisami, rzuca jeden z użytkowników serwisu Wykop o nicku WildAnimal, który w #R Revolution pełnił ważną rolę. A pisze on tak:Witam wszystkich,jako że byłem dowódcą najwyższego szczebla w #R Revolution, chciałbym opisać wam, jak od środka wygląda #R, co tam się dzieje i jak ja na to patrzę z perspektywy czasu..Dużo osób pyta mnie, czy #R to sekta. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ale przytoczę pewną sytuację z mojego życia.Kilka lat temu byłem w Częstochowie na mszy egzorcystycznej, w społeczności mamre. Ktoś mi opowiadał, że są w czasie mszy opętania przez szatana etc. Poszedłem z ciekawości.Warunkiem przystąpienia do mszy była konieczność wyspowiadania się. Bo niby niewyspowiadany byłeś łakomym kąskiem dla szatana. Więc poszedłem do konfesjonału... Ksiądz mówił pięknie, a to co mówił chwytało za serce, aż łzy napływały do oczu. Ale najważniejsze jest to, co mówił. A mówił: Żeby wierzyć, że wszystko to, co się dzieje na mszy, że to wszystko prawda. A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to są to podszepty szatana i demonów. Że tylko wiara może cię uratować... I inne rzeczy nakierowujące cię na to, że masz bezgranicznie wierzyć w to, co będzie się działo na mszy.Dokładnie tak samo było w #R, Max Kolonko specjalnie uformował #R w wojsko. Kazał nazywać się generałem i bezwarunkowo słuchać rozkazów. Nienawidził, jak robiliśmy coś sami, wszystko miało przejść przez niego. Kazał się o wszystkim informować, nie pozwalał na własne zdanie. To było bardzo sprzeczne z tym, co mówił, bo mówił, że #R to ruch oddolny. A w rzeczywistości tylko on mógł być osobą decyzyjną w #R. Ludziom wpajał w głowę lojalność, kazał być zawsze LOJALNYM, a ktoś, kto nie słuchał rozkazów, bądź myślał samodzielnie był zawsze nielojalnym. Takie osoby się ostentacyjnie „wysyłało w kosmos”.Max powtarzał ludziom, że wszędzie dookoła są żydzi oraz marksizm kulturowy. Że jak ludzie nie będą lojalni, to My jako #R przegramy.Teraz może opiszę różne sytuacje, gdzie Max po prostu prowadził propagandę i ordynarnie kłamał.Max wszystkim dookoła mówił, że jego strona maxtvgo ma setki tysięcy subskrybentów. Otóż nie. To zwykłe kłamstwo, bo kiedyś podczas narady wygadał się, że to nie setki tysięcy, tylko kilka tysięcy. Ludziom w #R powtarzał jak mantrę, że #R liczy 2 miliony ludzi. W rzeczywistości w zamkniętej grupie „sztab główny #R” było 900 osób, z czego aktywnych może 150 osób. Reszta to tak zwane śpiochy. Max uznał, że skoro na Youtube i Facebook ma łącznie 2 mln polubień, to znaczy, że tyle osób jest w #R. Pomijając sam fakt, że czy na osobnych kontach na YT, czy na FB to byli ci sami ludzie. Tych liczb nie można łączyć, bo to tak, jakby z jednej osoby robić trzy...To druga sprawa, Korwin, gdy pisał post na FB, miał polubień 5-6 tys., gdy Max pisał post, miał 2-3, mimo że polubień profilu miał znacznie więcej.Pamiętam, jak robiliśmy akcję „czarny sikacz”.Max zrobił zebranie dowództwa, poinformował nas o swoim planie bojkotu firmy foodcare. Powiedział, jak ma to wyglądać i zarzekał się, że wyciągnie od właściciela firmy tę kasę na powstańców warszawskich. Jak to On powiedział: „Jutro pójdę do jego biura i choćbym miał wydusić to z niego, to wyciągnę od niego tę kasę”.Ja mówię cel szczytny, więc całą niedzielę nagrywałem filmy dla niego, miałem nadzieję, że faktycznie coś ugramy dla tych powstańców. Ale czas mijał, a ten bojkot mocno kulał, firma foodcare nawet nie odniosła się do naszego bojkotu... Kolejna narada i tu ważne, na naradzie Max mówi: Świetnie idzie ta nasza akcja bojkotu, widziałem pełno filmów w internecie, jak ludzie rozjeżdżają te puszki, foodcare już pęka”. Ja słucham tego i myślę „Co On kurwa pierdoli?!” Ale nie odzywam się, myślę może coś mi umknęło. Ale po naradzie przeszukałem internety i nic nie znalazłem, o czym mówił. No kurwa, kolejna ściema. Dziwne, że od akcji czarny sikacz minęło tyle czasu, a Max nie odniósł się publicznie do jej rezultatu.Kolejną sprawą były tak zwane zbiórki organizowane przez nas. Razem z kilkoma osobami zrobiliśmy zbiórkę na samochód dla weteranów. To był naszym zdaniem ogromy sukces, bo zbiórkę zrobiliśmy wewnętrznie, w zbiórce wzięło udział 80 osób i udało się uzbierać trochę ponad 22.000 zł. Za tę cenę ciężko było kupić fajny samochód, ale zrobiliśmy co w naszej mocy, żeby to wyszło OK.Oczywiście Max był niezadowolony, bo uważał, że powinniśmy kupić nowy samochód. Ja mu mówię, że to nie realne, bo nowe auto kosztuje około 100.000 zł, a nas było 80 osób. Skomentował to tak: „uzbierajcie chociaż 100 zł, a ja zorganizuje całą resztę”. Pomyślałem, że może chce w to wkręcić jakiś zagranicznych inwestorów. O jak bardzo się myliłem... Max wierzył w to, że #R to naprawdę 2 mln ludzi, że założy stronę thanku.com, ogłosi tam zbiórkę i ludzie sami będą wpłacać pieniądze. O jakie było moje rozczarowanie...Akcja kupna samochodu, czyli akcja leonidas wyszła oddolnie. W dodatku, żeby ją zacząć, musiałem „bić się” z Maxem na email, bo nie chciał się na nią zgodzić. Mówił, że to niefajne, że to zniknie w szumie medialnym. Gdy w końcu udało się go przekonać, a cała akcja skończyła się sukcesem, Max skakał z radości pod sufit. Takie fajne zdjęcia zrobiliśmy, tak fajnie to było zorganizowane. Zdjęcia z tej akcji używa po dzień dzisiejszy. Bo to jedyna akcja i jedyne zdjęcia. Max nie ma nic więcej.Pamiętam, jak przed wyborami robiliśmy stronę internetową r-us.com. Max opowiadał, jaką chce stronę, jak to ma wyglądać. Opisał i przesłałem mu swoją stronę firmową, bo wiele z tych rzeczy co chciał było właśnie na mojej stronie. Chciałem zapytać, czy o coś takiego mu chodzi. Ten zobaczył stronę i się pyta, co to za strona, mówię że moja firmowa, on na to: „Pana strona, to Pan ma firmę? Dlaczego Pan nic nie mówił? Ja właśnie dzisiaj spotkałem się z właścicielem bardzo dużej firmy, który szuka podwykonawców, to mój kolega, byliśmy na obiedzie”. Jak zacząłem go pytać o szczegóły, to motał i zmieniał temat. Co to miało na celu? A no tylko tyle, żeby mi powiedzieć - „Jak będziesz grał w mojej drużynie, to będziesz miał mnóstwo pieniędzy”. Max czarował wszystkich dookoła pieniędzmi, obiecywał złote góry.Problem w tym, że wszystko, co robiliśmy, musieliśmy robić za swoje pieniądze. Max nigdy się do niczego nie dokładał, wręcz przeciwnie. Nawet od tego, co my inwestowaliśmy, chciał pobierać swój wilczy procent.Gdy ludzie ciągle pisali, że chcieliby naklejki na samochody, wpadłem na pomysł. Zrobimy małą zbiórkę, zrobimy sobie naklejki i roześlemy po wszystkich z #R. Gdy Max się o tym dowiedział, wpadł we wściekłość, powiedział, że nie ma zgody na własne inicjatywy. A wszystko musi przejść przez jego sklep na maxtvgo. Tak samo ze zbiórkami, nie mogliśmy już zbierać sami, bo zrobił stronę do zbiórek i zabierał 10% z tego, tzw. kosztu utrzymania? Kurwa, poważnie? Ja mam dokładać do tego, żeby go promować, a ten nie dość, że się nie dokłada, to jeszcze mi dziesięcinę podpierdala?Bardzo dużo rzeczy mnie denerwowało, ale siedziałem cicho. Bo skoro mówi, że ma plan, to OK, zaczekajmy, dajmy mu szansę. Tak sobie powtarzałem...Jak wyglądał plan Maxa:Max ułożył sobie plan, że zjednoczy prawicową scenę polityczną. Że cała Polska prawica wystartuje pod sztandarem #R.Max chciał przejąć elektorat Korwina, później dogadać się z Kukizem, a na koniec wchłonąć ruch narodowy. Max utonął we własnych kłamstwach, bo naprawdę uwierzył, że #R liczy dwa miliony ludzi. Mówił, że #R do nikogo nie pójdzie pierwsze, że to ludzie i partie mają do nas przychodzić, bo #R ma 2 miliony ludzi.Mas był dumny i zadufany w sobie, na koniec dnia został sam. I wtedy popełnił największy błąd, bo sam chciał wystartować w wyborach. Ludzie za własne pieniądze kupowali materiały, ulotki, banery i poświęcali swój czas, żeby zbierać podpisy. A ten truteń siedział na dupie w USA i jeszcze wymogi stawiał. Gdy było już jasne, że nie uzbieramy podpisów, że żadna lista się nie zarejestruje, to zrobił się agresywny, obwiniał wszystkich, tylko nie siebie. To On podjął decyzję o samodzielnym starcie, mimo tego że mu to odradzałem. Na koniec dnia okazało się, że król jest nagi i głupi, w dodatku bufon. Mnie zdegradował, bo miał do mnie pretensje, że nie poświęcam 24h na dobę dla #R, że nie walczę z trollami i konfederacją. Wtedy miarka się przebrała... Nie dość, że ostrzegałem go, to jeszcze na koniec mówi, że ja za mało robię i jestem nielojalny...Max sam kiedyś mówił, że nie zna polskich realiów i że potrzebuje doradców, żeby mu pomagali.Za doradców wziął sobie bezrobotnego 30-letniego kawalera na utrzymaniu rodziców, oraz około 50-letnią kobietę wpatrzoną w niego jak w obrazek, która na naradach powtarzała „tak Maksiu, właśnie tak”. A wziął ich dlatego, że mu ładne komentarze pisali. Nie ważne było, że oni się do tego nie nadawali, ważne było, że mu słodzą w komentarzach i klaszczą do wszystkiego, co mówi.Ej, weźcie sami spójrzcie, kto był lepszym doradcą:Max – startujemy w wyboracha) Max to zły pomysł, nie ma sensu, nie jesteśmy przygotowani i za mało czasu zostałob) Tak Maksiu, właśnie takNie wiem jak wy, ale Max wybrał BMax oszukiwał ludzi na każdym kroku, ludziom opowiadał coś, czego faktycznie nie ma. #R nie liczy 2 miliony ludzi, na maxtvgo nie ma setki tysięcy subskrybentów, Max nie ma kapitału na partię, na kampanię, na nic.Czasami mam wrażenie, że to całe zamieszanie to była jego ustawka. Że chciał po prostu, żeby ludzie z #R za własny czas i pieniądze promowali jego portal maxtvgo. Wszędzie kazał pisać, że "Maxtvgo to jedyna telewizja, którą warto oglądać". Miał też fioła na punkcie polubień, kazał "polubiać" wszystkie jego wpisy. Największego fioła miał na punkcie twitter, kazał lubić każdego swojego twitta i nie chciał nawet słyszeć, że jakiś będzie miał mniej niż 100 polubień.Czasami mam wrażenie, że te swoje twitty pisał częściowo po angielsku i często oznaczał amerykańską ambasador w Polsce, bo chciał być przez nią zauważony i może liczył na jakąś fajną fuchę w USA. Chciał pozorować na kogoś, kto ma realny wpływ na polską scenę polityczną

Polska to chory kraj

Polska to chory kraj – Lekarze z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie mają już dosyć tego, jak politycy sobie pogrywają w temacie służby zdrowia. Rozpoczęli akcję "Polska to chory kraj" i proszą wszystkich Polaków o wsparcie, aby wspólnie zmusić polityków, by potraktowali nasze zdrowie poważnie
0:45

Akcję protestacyjną Greenpeace przeciwko węglowi skutecznie zakończyła akcja polskiej Straży Granicznej

Akcję protestacyjną Greenpeace przeciwko węglowi skutecznie zakończyła akcja polskiej Straży Granicznej – Greenpeace próbował bezskutecznie zablokować płynący do polskiego portu statek z tanim węglem z Mozambiku

Uwaga! Znajoma kolegi pracuje w Biedronce i zdradziła mu, że mają taką niepublikowaną akcje dla pracowników i ich rodzin, że przy kasie na hasło "UKULELE" liczbę naklejek mnożą razy trzy, warto spróbować!

Uwaga! Znajoma kolegi pracuje w Biedronce i zdradziła mu, że mają taką niepublikowaną akcje dla pracowników i ich rodzin, że przy kasie na hasło "UKULELE" liczbę naklejek mnożą razy trzy, warto spróbować! –
archiwum

Skumajcie akcje

Skumajcie akcje – Wakacje, Spoto, monciak, wchodzę do kebab(kebap) baru patrze za ladą stoi 2 kolesi, blady jak ściana ziomek i typowy Turas. Myślę sobie spoko, czasem ciężko się dogadać z turasami, to zatrudnili polaczka. Podchodzę do lady i zamawiam zestaw na talerzu itd, na co koleś (ten biały) widzę że ni chu-chu, nie wie co ja chce od niego. I tu akcja: nagle Turas się odwraca i po angielsku tłumaczy mu, co ja zamówiłem po polsku, bo koleś jest ukraińcem i ni słowa po polsku...
Źródło: Obraz poglądowy z tripadvisor.com
archiwum

"Za czynienie dobra nie wsadzamy"

"Za czynienie dobra nie wsadzamy" – Wiceminister sprawiedliwości i prawa ręka Zbigniewa Ziobry stoi za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Onet ustalił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak aranżował i kontrolował akcję, która miała skompromitować szefa największego sędziowskiego Stowarzyszenia "Iustitia
Źródło: Dysk