Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 377 takich demotywatorów

Łotwa: Władze chcą wprowadzić zakaz noszenia burek. „Musimy chronić naszą kulturę” – Łotewski rząd przedstawił projekt ustawy, która miałaby zakazać w kraju noszenia burek. Ministerstwo sprawiedliwości, które jest pomysłodawcą, wytłumaczyło, że zakaz obowiązywałby w miejscach publicznych. Wiadomo już, że burki byłyby legalne w ośrodkach kultu religijnego czy placówkach kulturalnych.Czyżby Łotwę czekała Komisja Wenecka?Brawo Łotwa!
22 września sejm ma rozpatrzyć projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji – U góry dwa transparenty, które mam nadzieję otworzą niektórym oczy

W końcu ktoś napisał całą prawdę o walce KODu i rządach PiSu

W końcu ktoś napisał całą prawdę o walce KODu i rządach PiSu –  Mój ruch oporuSzóstego września prezydent Gdańska Paweł Adamowicz umieścił na twitterze dość bezradny wpis: „Stało się #MKIDN łączy od 1grudnia muzeum IIWś i Muzeum Westerplatte, to nie jest #dobrazmiana :(”. Odpowiedziało mu kilka kwęknięć w rodzaju „To niech zapłacą za działkę w takim razie” i to wszystko. Protest. Nikt nie napisał (sorki, ja w końcu napisałem) „Nie ma co biadolić tylko zapowiedzieć ponowne rozdzielenie, gdy stracą władzę. Połączenie nazwać chwilowym.” Kropka.PIS okłada Polskę bejzbolem propagandy, Kukiz tańczy mu w rytm jak pajacyk na sznurkach, a opozycja bezradnie rozkłada ręce. Za chwilę Macierewicz każe odczytać apel „poległych w Smoleńsku” u wrót krematorium w Auschwitz – i nie będzie żadnej mocnej reakcji, poza wyrażonym niesmakiem na ekranach telewizji. Wkurza mnie to od wielu tygodni. Chyba od chwili nocnego gwałtu na sejmie w wykonaniu komunisty Piotrowicza, który nie obcyndalając się zbytnio rechotał, olewał głosy opozycji, rozdawał klapsy, manipulował pracami, odmawiał prawa wygłaszania zastrzeżeń, a gdy padały pytania o wyjaśnienie, mówił „Koniec dyskusji, przechodzimy do głosowania”. Tyle. Gdy raz głosowanie wyśliznęło mu się z rąk, uznał je za sfałszowane i wbrew prawu je powtórzył, a posłowie opozycji karnie wzięli w nim udział. Jak te biedne owce w „Milczeniu owiec”, które nie kwękając szły na rzeź. Nikt nie powiedział: „To, co robicie, jest nielegalne” i nie odmówił wzięcia udziału w farsie. Odwrotnie – wszyscy obecni ją przyklepali.Opozycja kwili. Nie walczy. Nie ma programu. Nie szturmuje. Ba, nawet nie ma odpowiedzi, ani utalentowanych mówców-specjalistów od ripost, ani wspaniałych nośnych argumentów, które popłynęłyby samodzielnie w stronę społeczeństwa i stanowiły zasiew pod ruch oporu. Opozycja jest obijanym workiem bokserskim, w który wali byle kto, w rękawicach lub bez, a ona tylko dynda na sznurze i czasem się bujnie z wgniecionym nosem. Obita wydusza z siebie niczym wągra żałosne hasło „Zasługujecie na więcej”, po czym wyśmiana chowa je pod fartuszkiem (i słusznie, bo denne).Walka to jest walka, a nie pokorne przyjmowanie wszystkich ciosów i akceptowanie fauli. To, że pisiści chcą strącić sędziów z boiska i zmienić przepisy gry, wymaga twardego odporu, a tu okazuje się, że tylko Nadzwyczajny Kongres Sędziów i niezmordowani prezesi – Pani Gersdorf, Panowie Stępień, Zoll, Safjan i Rzepliński – go okazali. Bezwzględny, mądry, taktowny, nie do obalenia. A teraz, gdy zaczyna się ich kompromitowanie – opozycja milczy. Żadna partia nie podjęła uchwały stającej naprzeciw szkalowaniu sędziów. Tak, jakby losy Trybunału były zadaniem tych paru sędziów, a nie członków opozycji i jakby nie chodziło o obronę demokracji w Polsce. Nikt nie wydał komunikatu: „Gdy dojdziemy do władzy, odwrócimy wszystkie nielegalnie podjęte przez PIS uchwały i ustawy, przywrócimy godność sponiewieranym ludziom. Unieważnimy podejmowane dziś decyzje, ich autorów postawimy przed sądem, przywrócimy prawdę i szacunek.” W uroczystościach rocznicy Sierpnia Szydło nie wspomina ani słowem nazwiska Lecha Wałęsy. Dlaczego opozycja nie zorganizowała masowych pokazów filmu „Robotnicy ‘80”, gdzie z ekranu bije prawda o przebiegu strajku w 1980? Tam widać rolę Wałęsy, znakomite wystąpienia Andrzeja Gwiazdy i Anny Walentynowicz, Bogdana Lisa – i nie widać Kaczyńskich, bo ich tam nie było. Nie macie sal w miastach? Gdy zalinkowałem ten film w internecie, obejrzało go półtora tysiąca ludzi w dwa dni, z czego większość była zszokowana – są tak młodzi, że o jego istnieniu nie wiedzieli. A przecież to dokument historyczny! Dlaczego opozycja nie zawalczyła o prawdę przy pomocy tak bezdyskusyjnego i ośmieszającego pisowskich propagandystów dowodu? Po premierze filmu „Smoleńsk” ministerka, która nie wie gdzie leży Jedwabne, zapowiada, że film powinna obejrzeć młodzież szkolna. Czytaj „należy jej wbić do głów, że był zamach i że Tusk maczał w tym palce”. Dlaczego opozycja nie zorganizuje w całej Polsce otwartych pokazów filmu „National Geographic” o katastrofie smoleńskiej, gdzie są pokazane dowody na jej przebieg? Dlaczego nie ustanowi Dnia Filmów Prawdy? Dyskusji nad nimi?Przygotowywany jest program reformy edukacji, który nie ma nóg i rąk, chwilami zahacza o szaleństwo indoktrynacyjne, jego zapowiedzi demolują intelektualną siłę nowego pokolenia, wszczepia się jakieś nieokreślone idee patriotyczne, za którymi kryje się kłamstwo; tysiące nauczycieli wylecą na bruk, ci co zostaną, nie wiedzą czego będą uczyć i pod jaką polityczną presją. Co będzie teraz lekturą obowiązkową w szkołach? Książki Wildsteina? Czym będzie Okrągły Stół? Stołem zdrady? Dlaczego opozycja miauczy i biernie się przygląda skutkom tej mentalnej dintojry? Dlaczego jedynie odwarkuje, że "to jest nieprzygotowane"? Dlaczego nie podejmuje uchwały i deklaracji w brzmieniu: „Gdy dojdziemy do władzy przywrócimy z powrotem właściwy system edukacyjny, a ten narzucany dziś siłą chory eksperyment zlikwidujemy na pewno. Damy szansę młodzieży, by dołączyła szybko do reszty świata”KOD był nadzieją wielu ludzi. Wędruje ulicami coraz mniejszymi grupami, niekiedy w niejasnym celu, dla samego protestu bez tytułu, ktoś przemawia na placach o konieczności obrony demokracji, chwilami wydaje się, że ruch KOD jest coraz bardziej wątły, a na pewno nie ma żadnej projekcji na przyszłość. Obrona demokracji to dość ogólne hasło. Dla niektórych aktywność w tym względzie sprowadza się do klikania lajków w internecie, dla innych zaledwie do czytania tam treści, śmielsi coś wystukają na twitterze. Tyle. Kiedy ma miejsce protest w Teatrze Polskim we Wrocławiu, gdzie zachodzi podejrzenie poważnego naruszenia zasad demokracji – nie słychać, żeby zjawił się tam obserwator KOD, który by przyjrzał się protestowi, zbadał atmosferę, przekazywał obiektywne raporty reszcie społeczeństwa i ewentualnie zaapelował do centrali KOD o wsparcie. Żeby aktorzy wiedzieli, że mają to wsparcie, żeby społeczeństwo wiedziało, że KOD wykonuje pracę na jego rzecz. Że w ramach obrony demokracji broni praw pracowniczych i twórczych innych ludzi, a nie jedynie zaprasza ich na kolejne manifestacje. Kiedy powstał praojciec KOD-u, KOR (Komitet Obrony Robotników), jego wysłannicy jeździli na procesy protestujących robotników Radomia i Ursusa, obserwowali je, zdawali stamtąd relacje (ryzykując aresztowania), na tej podstawie wysyłano znakomitych adwokatów-społeczników, zbierano fundusze na zapomogi dla rodzin ludzi osadzonych w więzieniach. Tak zaczynał Ludwik Dorn, świeżo upieczony długowłosy maturzysta czy 25-letni instruktor harcerstwa Andrzej Celiński. Wydawano biuletyny o prześladowaniach, ludzie je sobie przekazywali z rąk do rąk. Nawet dziś chętnie bym dostał zadrukowaną kartkę papieru z opisami tego, co się w Polsce złego dzieje i co KOD dobrego robi, internet jest zbyt rozproszony, a na dodatek natychmiast jest kontrowany zniewagami, zarzutami o kłamstwo. Papier to papier. Dziś jedynie frunie komunikat „Spotykamy się pod siedzibą Trybunału w niedzielę” - to wszystko. To nie jest praca u podstaw. Nie tak ją sobie wyobrażałem. Nie chodzę na marsze KOD. Podczas spotkania z młodymi ludźmi KOD zachęcałem ich do stworzenia występu parateatralnego, który by całą Polskę rzucił na kolana. Jak kiedyś Kaczmarski czy Kleyff czy dzisiejszy ruch „Black Live Matters” (Czarne Życie Ma Znaczenie). Jęknęli z podziwu (pokazałem im jak protestuje młodzież w USA) i… wymiękli. Nie oddzwonili, woleli stanąć obok Mateusza na manifestacji i pomachać chorągiewką. Tak wygląda ich praca od postaw. Włożyć nieco trudu, stworzyć wiersz, pieśń, pantomimę, zgrabne hasło, wybębnić je i zaśpiewać je tak, by wzbudzić podziw milionów innych młodych Polaków - to wszystsko okazało się za trudne. Instruktorów w ich otoczeniu zabrakło. A to jest właśnie praca u podstaw. A wyzwanie dla młodych - postawienie nowej sceny na manifie i pokazanie jak walczy Generacja Y.KOR i jego otoczenie stworzyło tzw. Latający Uniwersytet, a potem Towarzystwo Kursów Naukowych, przenoszone z mieszkania do mieszkania wykłady z rożnych dziedzin, spotkania z autorytetami na tematy merytoryczne; coś, co w jakimś sensie i ogromnej skali powtórzyłem jako Akademia Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock. Na wykłady ASP przybywają tysiące – tak są spragnieni prawdy i wymiany myśli. Swoje niby „ASP” miał PIS w postaci Klubu Ronina, gdzie brednie i jad gromadziły tysiące ludzi – i tak tworzyły się kręgi aktywistów tej partii. Gdzie mają się spotkać dzisiejsi zagubieni? Nikt się nimi nie interesuje. Kto ich poprowadzi? Tych, co się nie godzą na PISowską ideologię kłamstwa, poszukiwaczy prawdy i sprzeczności? Przywódców stada nie ma. Ani wykładowców, ani miejsca, choć tyle kawiarni powstało… Mógłbym tak klepać bez końca, ale nie chodzi o to, bym tu wrzucił katalog bezczynności – chodzi o to, by partie polityczne i ruchy protestu skumały, że klepanie treści w internecie to nie jest ruch oporu. Polityka i służba narodowi to nie jest udzielanie wywiadów. Udział w programie Olejnik czy Lisa to nie jest aktywność polityczna i działalność społeczna. Aktywność polityczna Kuronia zgodna była z jego hasłem „stawiajmy własne komitety”, wraz z przyjaciółmi tworzył świetnie zorganizowaną siatkę pomocy wszelkiej (był harcerzem, może tu tkwi przyczyna?), prawnej, informacyjnej, finansowej, organizacyjnej. Z tą wiedzą wspierali ludzi doraźnie, edukowali młodych robotników, którzy potem stanęli na czele strajków, a kiedy trzeba było zjechali do Stoczni Gdańskiej doradcy z kręgu KOR i świata nauki, tytani wiedzy – to oni uczynili protest robotników jednym najbardziej efektownych i efektywnych wydarzeń w historii ruchów oporu XX wieku. Dziś w Polsce indoktrynacja ruszyła pełną parą. Żadna z grup opozycyjnych nie ma swoich oddziałów szybkiego reagowania. Od kilku miesięcy jesteśmy pojeni nową historią Polski. To takie zjawisko, jak przy oraniu ciężkimi pługami płytkiej gleby, gdzie pozostałości upraw, korzenie, resztki łodyg i rżyska po wywróceniu znajdują się pół metra pod ziemią, zmieszane z gliną i przestają być naturalnym nawozem. Tak powstaje ugór. Jeśli się go nie obsieje choćby łubinem, nic z tej ziemi nie zostanie i nic na niej nie urośnie. A chętnych do orki i siania nie ma. Kreacji - zero. Trwa ślizganie się od studia do studia. Opozycja jest chętna do zebrania plonów, ale nie do pracy od podstaw.Zbigniew Hołdys
Rosja wprowadziła całkowityzakaz GMO – Rosja przyjęła nową ustawę zakazującą jakichkolwiek upraw GMO i modyfikacji genetycznych zwierząt na terenie Federacji Rosyjskiej. Ustawa wprowadza również całkowity zakaz importu produktów GMO, które według jej zapisu mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego i środowiska naturalnego.Nowe przepisy, jak twierdzą autorzy ustawy, pomogą Rosji stać się potentatem na światowym rynku produktów ekologicznych – zwłaszcza, że globalny popyt na naturalną, zdrową żywność szybko i stale rośnie.Przeciwnicy nowej ustawy, lobbyści koncernów GMO twierdzą, że Rosja wprowadza nowe prawo z obawy przed konkurencją i nowymi technologiami. Pierwszy projekt ustawy o GMO był przedmiotem gorącej debaty, przeciwnicy za wszelka cenę chcieli go odrzucić, posiłkując się argumentem w postaci raportu, z którego wniosków wynikało, że produkty GMO są zdrowe i bezpieczne.MOŻNA? MOŻNA!
"Stuk puk laską w podłogę, Sejm wyraża zgodę!" - Liroy w swoim stylu "masakruje" rządzących –
Uwaga: od 2017 studenci już nie będą mieli biletów ulgowych! – Od 1 stycznia 2017 roku wchodzą w życie przepisy ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. W ich wyniku znikną bilety ulgowe na przejazdy koleją i autobusami np. dla osób niepełnosprawnych, studentów i dzieci dojeżdżających do szkół - ostrzega portal Nie-pelnosprawni.pl. W tej sprawie piszemy e-mail: kancelaria@mib.gov.pl

"Dziękuję za zainteresowanie moją macicą i uprzejmie donoszę, że mam okres..." - internautki strollowały Beatę Szydło na Facebooku

 – Kobiety oburzone propozycją zaostrzenia ustawy aborcyjnej, po demonstracji pod Sejmem tym razem "zaatakowały" panią premier na jej facebookowym profilu. W swoich komentarzach piszą, że skoro rząd tak bardzo interesuje się ich płodnością to one będą na bieżąco informować o swoich cyklach miesiączkowych
Tak Liroy w sejmie zgłaszał swój projekt ustawy o medycznej marihuanie – 1.02.2015
Też macie dość tej histeriina Facebooku? –  Jak histeryzować na fejsie? To pytanie od kilku tygodni elektryzuje wszystkich Michałów i prawie każdą Kaśkę. Jako że nie lubimy pozostawiać pytań bez odpowiedzi, prezentujemy przewodnik po niezawodnych technikach histeryzowania.1. Taką klasyczną techniką jest usuwanie znajomych o odmiennych poglądach. Oczywiście, nie usuwamy znajomych samodzielnie, tylko staramy się z tego zrobić możliwie jak największą dramę. W tym celu zamieszczamy status typu „BARDZO PROSZĘ, ŻEBY OSOBY GŁOSUJĄCE NA PIS USUNĘŁY SIĘ Z GRONA MOICH ZNAJOMYCH. W MOIM ŻYCIU NIE MA MIEJSCA NA PRZYJAŹNIE Z NAZISTAMI”. A na każdy agresywny komentarz w stylu „Krzysiek, weź trochę wyluzuj” odpowiadamy rozsądnym i wyważonym „W HITLEROWSKICH NIEMCZECH TEŻ BYŚ APELOWAŁ O WIĘCEJ LUZU??!”.Ten rodzaj histerii jest idealny dla osób typu „nowoczesny Patryk”, czyli jesteś bardziej tolerancyjny niż Kanada. Tolerujesz wszystkich bez wyjątku, z wyjątkiem osób, które mają inne poglądy niż ty. Takie osoby określasz mianem neofaszystowskich bydlaków, którym nawet nie podajesz ręki. Ze swoimi znajomymi godzinami potraficie gadać o tym, jak bardzo się ze sobą zgadzacie.2. Kolejną techniką, której warto spróbować, jest swobodne wykorzystanie hiperboli. I kiedy np. TVP decyduje się nie przedłużać umowy z Tomaszem Lisem, wrzucasz status typu „NO TO MAMY W POLSCE USTAWY NORYMBERSKIE! ROZWAŻAM EMIGRACJĘ NA BIAŁORUŚ ALBO DO KOREI PÓŁNOCNEJ – TAM JEST CHYBA WIĘCEJ DEMOKRACJI NIŻ W POLSCE”. Podobny zabieg można stosować w sytuacji, gdy okazuje się, że podczas swojej chińskiej wizyty Andrzej Duda ślizgał się na oblodzonym Murze Chińskim. To doskonała szansa, żeby wrzucić status: „JA JEBIĘ, CO ZA ŻENADA! NAJWIĘKSZA KOMPROMITACJA POLSKI OD CZASU ROZBIORÓW. ŻAŁOSNE”.3. Ale nic tak nie podkreśli twojej histerii jak odpowiednie profilowe. Jako że nie jesteś homofobem, to - wiadomo - twoim wyjściowym profilowym jest tęczowa flaga i teraz w zależności od sytuacji geopolitycznej tęczę przykrywasz flagą Francji, Holandii albo dowolnego kraju Europy Zachodniej, ewentualnie Ukrainy. Z zasady unikamy wrzucania flag spoza Europy; raz - że nikt ich nie rozpoznaje, dwa - że kolory Nigerii fatalnie komponują się z dostojnością Wieży Eiffla; trzy - że wszyscy i tak mamy to w dupie.A jeśli kiedyś przez przypadek skończy ci się skala języka i zdania typu „NAZISTOWSKA TOTALITARNA DYKTATURA RZĄDU PROWADZI NARÓD NA RZEŹ" albo "1940 – PIERWSZY POCIĄG DO AUSCHWITZ; 1994 – RWANDA; 2015 - PIS ŁAMIE REGULAMIN SEJMU I POWOŁUJE PIĘCIU SĘDZIÓW TK” nie będą już oddawały napięcia panującego w twojej głowie, to pamiętaj, że zawsze możesz po prostu wyłączyć kompa i pójść na spacer.
Trybunał Schrodingera – Kiedy przepis ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jest jednocześnie zgodny i niezgodny z Konstytucją
"Im bardziej chore państwo, tym więcej jest w nim ustaw" – Tacyt
PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy, który wprowadzi 65% podatek od odpraw wypłacanych menadżerom spółek należących do spółek Skarbu Państwa – Według zapisu projektu odprawa menadżera spółki należącej do Skarbu Państwa nie może przekraczać jego pensji z ostatnich dwunastu miesięcy, a każda złotówka przekraczająca tę kwotę zostanie obłożona podatkiem w wysokości 65 proc.
W końcu to stwierdzili! Kwota wolna od podatku w wysokości 3089 zł jest niezgodna z konstytucją, ponieważ  opodatkowane są dochody niewystarczające na zapewnienie minimum egzystencji czyli 6504 zł – W środę Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych ustalające kwotę wolną od podatku są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 roku. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich należy zastanowić się, czy osoby żyjące poniżej granicy ubóstwa są w stanie ponosić ciężary płacenia podatków
Nie daj się omamić politycznymi obietnicami o wysokiej pensji minimalnej – Szwajcarzy w zeszłym roku odrzucili projekt ustawy o płacy minimalnej na poziomie 14 tys. złotych i to nie bez powodu
Uważaj, czego sobie życzysz –  Siedzi Mohammed w kucki w Berlinie i pluje na ziemię przez dziurę w zębach. Nagle pojawia się wróżka i mówi:- Jestem socjalistyczno-liberalną wróżką! Chcę spełnić twoje trzy życzenia!- Spójrz, jaką mam dziurę w zębach! Chcę, żeby mnie wyleczyli i wstawili wszystkie nowe zęby!Ledwie Mohammed wypowiedział życzenie, natychmiast wskoczył do gabinetu protetyki i bezpłatnego leczenia zębów dla uchodźców. Po chwili na ustach zabłyszczał mu śnieżnobiały uśmiech a la Hollywood.- To teraz drugie życzenie. Brakuje mi czterech żon i piętnastu dzieci, rodziców, trzech braci i dwóch sióstr, rodziców, pięciu braci i siostry mojej żony! Chcę zamieszkać z nimi w luksusowej willi i mieć zawsze dużo pieniędzy!Ledwie Mohammed skończył - już był w pięknej willi! Na stole ujrzał tekst ustawy o łączeniu rodzin dla obcokrajowców, wydruki z kont bankowych z informacjami o przelewach od państwa. Dom w pełni umeblowany i wyposażony w urządzenia elektryczne zgodnie z "Ustawą o pomocy w zakupie mebli i sprzętu AGD dla uchodźców".Szczęśliwy Mohammed w końcu mówi:- Chcę być prawdziwym Niemcem. Nie tylko mieć obywatelstwo. Chcę być niebieskookim blondynem i nazywać się Fritz Schulz!Zanim zdążył dokończyć zdanie, wszystko zniknęło, a on patrzy, że znów siedzi na dupie i pluje na ziemię przez dziurę w zębach.- Co się stało?! - pyta do wróżki.- Nie wstyd ci, Schulz, błagać o pomoc?! Musisz zadbać o siebie sam! Idź i szukaj pracy!
Poseł PIS, przeciwnik ustawy antyprzemocowej, zwolennik całkowitego zakazu aborcji i członek parlamentarnego zespołu przeciwdziałania ateizacji Polski, który ponoć promuje "katolickie wartości", pobił żonę i odebrał jej telefon, ... – po tym jak dowiedziała się, że namawiał kochankę do aborcji  Wdrapać się na sam szczyt hipokryzji - tu potrzeba experta
Takie są skutki ustawy o zdrowym żywieniu w szkołach – Jedyną zmianą która weszła po wprowadzeniu ustawy rządu o zakaz niezdrowej żywności w sklepikach szkolnych jest utrata pracy przez tysiące osób, które prowadziły takie sklepiki. Dzieci jedzą nadal to co jadły, po prostu kupują w innym miejscu
To nie żart ASZdziennika,to rzeczywistość – Oni tam muszą mieć naprawdę niezły burdel... "DzGP": W Sejmie przez pomyłkę przegłosowano złą ustawęPosłowie przyjęli inną wersję nowelizacji, niż przesłali do podpisu prezydentowi. O sprawie alarmuje „Dziennika Gazeta Prawna”.Sprawa dotyczy nowelizacji ustawy o kuratorach sądowych. Na ostatnim posiedzeniu Sejm zajmował się poprawkami Senatu. Zgodnie z zapisem konstytucji "uchwałę Senatu odrzucającą ustawę albo poprawkę zaproponowaną w uchwale Senatu uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów."Zatem, kiedy marszałek Sejmu pyta posłów, kto jest za odrzuceniem senackich poprawek, posłowie uważający je za złe - głosują za. Jeśli Sejm chce poprawki przyjąć - trzeba głosować przeciw.Ostatnio doszło do sytuacji odwrotnej, marszałek Kidawa-Błońska zapytała, kto jest za przyjęciem (nie odrzuceniem) poprawek o kuratorach sądowych. Większość zagłosował za przyjęciem - myśląc, że głosują za odrzuceniem (jak to wynikało z planu obrad, jaki posłowie mają do dyspozycji)."Ustawa została skierowana do podpisu prezydenta. Jednak nie w wersji przyjętej przez Sejm, ale tej z odrzuconymi poprawkami" - pisze "DzGP".Konstytucjonaliści są w szoku.

Bezcenne...

Bezcenne... –  UJAWNIENIE TAJEMNICY PAŃSTWOWEJ (ART. 265)Kto ujawnia lub wbrew przepisom ustawy wykorzystuje informacje niejawne o klauzuli "tajne" lub "ścisle tajne", podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Czasem współczujęwidzom TVN, TVP Info itd. – Wiecznie otrzymują wybrakowaną i okrojoną wersję Jak w rzeczywistości brzmiała wypowiedź Adrzeja Dudy na sobotnim spotkaniu z  sadownikami: Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie te programy które stawiam jako swoje plany, są możliwe do zrealizowania tylko przez prezydenta. Wspomniany program 500 zł na każde dziecko w rodzinach, w których sytuacja jest najtrudniejsza i 500 zł na drugie i kolejne dziecko w rodzinach gdzie sytuacja powiedzmy sobie jest średnia. To przede wszystkim wsparcie dla polskiej wsi. Ten plan musi zostać zrealizowany w absolutnym współdziałaniu z rządem, bo rząd będzie musiał przygotować projekt ustawy. Na pewno nie wyobrażam sobie możliwości przygotowania tego projektu bez bardzo ścisłej współpracy z rządem, bo to jest poważna kwestia finansowa. To też jest bardzo poważne wyzwanie dla państwa - powiedział Andrzej Duda.