Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1823 takie demotywatory

poczekalnia

Wojna o wampira i dziwne zalecenia serbskich władz.

Wojna o wampira i dziwne zalecenia serbskich władz. – Sava Savanović (serbski  Сава Савановић) jest jednym z najbardziej znanych wampirów w serbskim folklorze. Rozsławił go w 1880 roku pisarz i dramaturg Milovan Glišić swoim opowiadaniem Po dziewięćdziesięciu latach (Posle devedest godina), niestety nie zostało przetłumaczone na język polski. Opowiadanie spowodowało ekspansję postaci z lokalnego folkloru na teren całej Serbii, a następnie Sava Savanoić stał się jednym z najważniejszych wampirów Bałkanów. Według ustnych przekazów ludowych, Sava Savanović za swojego życia miał być bogatym sprzedawcą bydła z Zarožja. Po śmierci mieszkać miał w młynie.W 2012 roku udało się ukończyć drogę, ale zaledwie miesiąc po zakończeniu budowy zaczął się zapadać dach w młynie, co doprowadziło do wydania ostrzeżenia i zakaz wejścia do młyna. Jednocześnie poniformowano, że Savanović będzie szukał nowego lokum, co wzbudziło w niektórych prawdziwy strach. Lokalna władza sugerowała, żeby pamiętać o krzyżach na ścianie i zajadać się dużą ilością czosnku.

Chińska stal zbrojeniowa, jak chińskie maseczki

Chińska stal zbrojeniowa, jak chińskie maseczki –
0:30

W epoce dzienników papierowych wystarczyło, że nauczyciel zostawił dziennik i wyszedł z klasy

W epoce dzienników papierowych wystarczyło, że nauczyciel zostawił dziennik i wyszedł z klasy – A zaczynała się zorganizowana akcja dowodzona często przez osoby z tak zwanych "dobrych rodzin". Zwykły biedak jak ja, był za mało popularny, żeby w ogóle próbować. Jeden stał na czatach, drugi dopisywał bądź przerabiał co trzeba dla siebie i dla wszystkich zainteresowanych. Nieraz akcja się sypła, bo nauczyciel przedmiotu, z którego poprawione były oceny, miał dobrą pamięć bądź było to zrobione w taki sposób, że każdy by zauważył. Oczywiście wzywani byli rodzice, afera na całą szkołę, jakaś koza i tyle. Praktyka ta była dość powszechna. Ostatnio widziałem demota o chłopaku, który się "włamał" do e-dziennika. Pomijam jego przeszłość czy pochodzenie, ale zaskoczyło mnie oburzenie w komentarzach. Ciekaw jestem ilu z tych "oburzonych" stało kiedyś na czatach albo było głównodowodzącym takich akcji u siebie w klasie, a dziś są wielce oburzeni, że jak tak można? Ech, a to tylko pierwszy przykład z brzegu. Dorosłem i stałem się święty (haha), a ta młodzież dzisiaj to jakaś nienormalna DZIENNIK LEKCYJNY

Takie ściganie, taka walka i takie emocje to właśnie to, za co fani speedwaya uwielbiają ten sport!

Takie ściganie, taka walka i takie emocje to właśnie to, za co fani speedwaya uwielbiają ten sport! – Tak ścigano się w wielkim finale najlepszej żużlowej ligi świata, czyli PGE Ekstraligi, w którym zmierzyły się Unia Leszno i Stal Gorzów. Mimo że Unia Leszno pewnie pokonała rywali z Gorzowa, wygrywając 59:30 (w dwumeczu 103:76) i po raz czwarty z rzędu została Drużynowym Mistrzem Polski, to emocji na torze w Lesznie nie brakowało.Oto wyścig 9. tego meczu, w którym gospodarzy z Leszna reprezentowali Emil Sajfutdinow (kask czerwony) i Janusz Kołodziej (k. niebieski), a gości z Gorzowa: Jack Holder (k. biały) i dwukrotny indywidualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik (k. żółty)

CSI - Kryminalne zagadki Hrubieszowa

CSI - Kryminalne zagadki Hrubieszowa –  Kradli pietruszkę z pola. Zięć stał na czatach, a teściowa z córką grasowały pośród warzyw. Kiedy na miejscu pojawili się policjanci młodsza z kobiet schowała się za słupem, zaś starsza ukryła się w psiej budzie.

W Szczecinie kilka dni temu odsłonięto pomnik "Paprykarza Szczecińskiego" i stał się on lokalną atrakcją

W Szczecinie kilka dni temu odsłonięto pomnik "Paprykarza Szczecińskiego" i stał się on lokalną atrakcją – Jego projektantem jest Bogusław Dydek

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym –  Siema!Od kilku miesięcy temat LGBT zrobił się absurdalnie głośny, a od kilku dni zaostrzył się do granic, które - jak tak dalej pójdzie - zostaną przekroczone i zrobi się naprawdę źle.Wszyscy boją się coraz bardziej.Jedni, że im ktoś wejdzie na chatę i stłucze dziecko penisem, inni że zaczną się egzekucje i rozstrzeliwanie każdego w czerwonych spodniach.Do niedawna myślałem, że potrafię oddzielić emocje od medialnych przekazów i politycznego szczucia. Okazało się jednak, że nie. Kilka dni temu miałem zderzenie z ciężarówką. To była ta homofobiczna ciężarówka, sącząca z megafonów jad wobec społeczności LGBT. Zderzenie było metaforyczne. Z jednym fizycznym akcentem.Tego dnia pierwszy raz spotkałem takiego poje-busa na żywo. I krew mi się zagotowała. Może miałbym to w nosie, ale dla mnie LGBT to nie tylko zbiór literek. To moi konkretni przyjaciele, których mam w tych środowiskach. Nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek z nich podawał dzieciom tabletki na zmianę płci, albo próbował uczyć je masturbacji. Nigdy też nie jeździli na przyczepie tira, kręcąc dupą w stringach do techno. Znamy się od lat. To są dobrzy, mądrzy i inteligentni ludzie. Z takimi ludźmi lubię się bujać.Ta okrutna nagonka, którą mamy dziś wkoło powoduje, że coraz częściej słyszę od nich, że chcą wyjechać z Polski. A ja nie chcę, żeby wyjeżdżali, bo ten kraj potrzebuje dobrych, mądrych i inteligentych ludzi. Wyszedłem na jezdnię, stanąłem przed maską i pokazałem kierowcy, żeby wypierdalał. To znaczy machnąłem ręką, a powiedziałem pod nosem. Nawet nie drgnął. Wiadomo – miał misję. W jego mniemaniu każdy taki przejazd chroni dzieci przed złem. A może bez sensu, że powiedziałem to pod nosem. Może myślał, że jestem fanem.Zrobiłem to jeszcze raz.Patrzył na mnie z góry – dosłownie i w przenośni.I stałem taki bezsilny. Najgorsze uczucie na świecie.A to cholerne dudnienie z głośników płynęło cały czas. On stał. Jemu grało. Mnie szlag trafił. To był ten moment, w którym powinienem był rzucić jakimś tekstem. Sprytnym, mocnym i zabawnym do tego stopnia, że facet słyszy, wypada z kabiny, tarza się po ziemi, przeprasza, rozumie, wyłącza szczekaczkę, zjada ciężarówkę, po czym umiera na moich oczach ze śmiechu. To był ten moment!Otworzyłem usta i...Jedyne co z nich wypadło to ślina. Oplułem ten samochód.Ostatnio zareagowałem tak w piątej klasie.Dziś czterdziestoletni siwy gość z brzuchem plujący na przednią szybę busa – żenada.Wiem.Ciągle o tym myślę.  O tym, że tak się nie robi, bo reagowanie agresją na agresję jest słabe. O tym, że ja, człowiek po studiach, ojciec, mąż, stand-uper, stary wyga, który pręży się tu nieraz na facebooku, albo na scenie i często próbuje pouczać innych, jedyne co potrafiłem zrobić, to zebrać w pysku trochę śliny i cisnąć ją przed siebie.Że zjadły mnie nerwy. Że pękłem. Że zareagowałem źle. Ale nie mogłem nie zareagować w ogóle.Nie w tych czasach.Można myśleć, żeby to olać, ale wstawcie sobie w miejsce czterech literek L, G, B i  T  kilka innych, tworzących Wasze nazwisko. I to coś jeździ po mieście i łączy Was z pedofilią. Nadal brak reakcji będzie wystarczający?Można założyć, że te komunikaty są tak bardzo oderwane od rzeczywistości, że lepiej machnąć ręką, bo kto w to uwierzy.Zapytajcie ludzi z Kraśnika.Niektórzy obok mnie zareagowali dużo lepiej. Zaczęli trąbić, zagłuszając megafonowe bzdury.Może mogłem zacząć śpiewać? Lepsze „Oczy zielone” niż to dziadostwo. Może trzeba zacząć chodzić po mieście z syreną przeciwlotniczą?Może mogłem zgłosić na policję zakłócanie spokoju i mieć nadzieję, że je przyjmą, bo nie zawsze to działa.Myślę też ciągle o tym, że przegrałem nie tylko z emocjami, z kulturą i klasą, ale też z tym, na co myślałem, że jestem odporny: z polityką i mediami. Jeśli ja oplułem, to czy bardzo się dziwię, że osoby, które są bezpośrednio szykanowane, wyrywają lusterka tym furgonetkom, albo wypisują na gmachu ministerstwa imiona ofiar homofobii?Nie dziwię się.Są z tym wszystkim sami.Na zimno, na spokojnie, siedząc przy klawiaturze nie popieram żadnych aktów wandalizmu i agresji. I wciąż nie mogę sobie wybaczyć tego głupiego plunięcia.Ale nie można na to wszystko patrzeć już tylko przez pryzmat rezultatu. Gdzieś są przyczyny.To nie jest zabawa, to nie są żarty. Ludzie zaczynają się opluwać i szarpać na ulicach.Pisałem niedawno posta o swoich dzieciach i o ich kłótniach. O tym, że muszę wtedy reagować, a nie podjudzać.Ludzie w garniturach!Władza to nie tylko limuzyny, kuzyn w Lotosie i darmowe wejściówki na mecz reprezentacji.To odpowiedzialność!I nie tylko za swoich. Nie rządzicie połową królestwa. Przestańcie załatwiać partyjne interesy i swoje jebane wojenki kosztem żywych ludzi. Ogarnijcie się trochę, bo jeszcze moment i powiesi się kolejny dzieciak na Podkarpaciu, albo w Trójmieście spłonie typ w ciężarówce.Nie zapanujecie nad tym. Mi też się wydawało, że sobie poradzę.Jeszcze można wymienić ministra edukacji i jeszcze da się zmienić przekaz dnia w TVP. Można też ciągle nie podpisywać ustawy o związkach partnerskich, ale można też Kaję Godek uczynić dożywotnią ambasador RP na Wyspach Salomona.I można jeszcze dziś pogadać z chłopakami od moralności, żeby przeczytali z ambon jakiś studzący list w niedzielę. Macie stały kontakt. Chociaż w nich wierzę najmniej. Żyjemy przecież w kraju, w którym stoi ponad 700 pomników Jana Pawła II, piętrzą się tysiące dzwonnic, mamy dwie godziny religii tygodniowo i ciągle więcej mszy w publicznej telewizji. Mimo to nadal nie dociera do nas jedno proste zdanie, które Jezus uznał za najważniejsze:„Żebyście się wszyscy wzajemnie miłowali.”Gdybym otworzył szkołę gry na gitarze i po 2000 tysiącach lat nikt by nie potrafił zagrać kluczowego chwytu, to bym ją pewnie zamknął, a nie budował kolejne filie.

Prawdziwy bohater

 –  15-letni Aijaz Hussain z Pakistanu poświęcił swoje życie aby nie doszło do zamachu w jego szkole. Tragedia wydarzyła się w 2014 rok Aijaz razem z kolegami stał przy wejściu do szkoły kiedy zauważył człowieka z pasem szahida i postanowił się na niego rzucić. Zamachowiec-samobójca widząc, że Aijaz biegnie w jego stronę uruchomił wybuch, przez co chłopiec zginął. Podczas zamachu w szkole było około 2 tysiące uczniów. Dzięki bohaterstwu tego chłopca nikt nie ucierpiał
archiwum

A ja tam lubię tego gościa, odkąd stał się znany, swoimi słowami i czynami, próbuje nam przekazać, że ta pandemia to zwykła ściema, bo tak wprost to nie wolno mu tego powiedzieć.

A ja tam lubię tego gościa, odkąd stał się znany, swoimi słowami i czynami, próbuje nam przekazać, że ta pandemia to zwykła ściema, bo tak wprost to nie wolno mu tego powiedzieć. – I to jego spojrzenie w "niebo":"Ku##@, kiedy oni się w końcu zajarzą, bo już mi się pomysły kończą..."

Szpilman grał na nim Chopina. Fortepian słynnego pianisty sprzedany

Szpilman grał na nim Chopina. Fortepian słynnego pianisty sprzedany – Takiej licytacji jeszcze w Polsce nie było.Fortepian Władysława Szpilmana stał się najdrożej wylicytowanym instrumentem muzycznym w Polsce. Podczas aukcji pamiątek po słynnym pianiście został sprzedany za ponad milion złotych

32-letnia irańska artystka, nie pozwoliła, by paraliż stał się przeszkodą w spełnieniu jej marzeń

32-letnia irańska artystka, nie pozwoliła, by paraliż stał się przeszkodąw spełnieniu jej marzeń –

Tsunami rozdzieliło małego hipopotama i jego rodzinę Ten 103-letni żółw stał się jego najlepszym przyjacielem

Ten 103-letni żółw stał się jego najlepszym przyjacielem –

W kościele też można z humorem

W kościele też można z humorem –  AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA PARAFIALNE:1. Cała wspólnota dziękuje chórowi mło-dzieżowemu, który na okres wakacji zaprze-stał swojej działalności.2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszęwszystkie panie składać jajka w przedsion-ku.3. Pan Kowalski został wybrany na urządkustosza naszego kościoła i zaakceptował tenwybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepsze-rodzaju ubrania. Možna je oglądać w każdypiątek po południu.10. W niedzielę nasza grupa teatralna za-prezentuje "Hamleta". Jesteśmy zaproszenido udziału w tej tragedii.11. Spotkanie grupy terapeutycznej poma-gającej wzmocnić poczucie własnej wartościw środę wieczorem. Prosimy używać iylnychdrzwi.12. We wtorek cotygodniowa katecheza,tym razem na temat: "Jezus chodzi po wodzie".go.4. W niedzielę ksiądz rektor przewodni-czył swej pożegnalnej mszy. Chór odśpiewał Temat katechezy w przyszłym tygodniu: "WKlaskajmy wszyscy w dłonie.5. Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czywiesz jak jest w piekle? Przyjdź i posłuchajnaszego organisty.6. Po południu, w północnym i południo-wym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dziecibędą chrzczone z obu stron.7. W ezwartek o 16.00 Wspólne lody. Paniedające mleko prosimy przyjść wcześniej.8. W środę spotkanie żeńskiego kręgu li-terackiego. Pani Kowalska zaśpiewa Połóżmnie do lóżeczka razem z wikarym.9. W podziemiu panie zrzuciły wszelkiegoposzukiwaniu Jezusa".13. W każdą środę spotykają się młodemamy. Na te panie, które pragną do nich do-łączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wie-czorem.Radio 3CR 855 AMŚrody 2.00 - 6.00Radio Win - 88.9 FMCzwartki 15.00 18.00
archiwum

Czy nie lepiej byłoby zdywersywikować czynniki decydujące o wartości waluty?

Czy nie lepiej byłoby zdywersywikować czynniki decydujące o wartości waluty? – Po odejściu od standardu złota banki centralne państw decydują o umownej wartości walut w oparciu o umowne wyznaczniki ekonomiczne i społeczne. Pieniądz zachowujący wartość w bardzo długim czasie stał się walutą o umownej wartości, która jest niczym więcej, jak tylko kawałkiem papieru, bawełny lub jakiegoś polimeru, który prędzej czy później powróci do swojej naturalnej wartości równej zero. Żyjemy "na kredyt" w wielkiej bańce spekulacyjnej opartej na wadliwym systemie, który upadał już niejednokrotnie i jeszcze nie jeden raz doprowadzi do kryzysu. Czy byłoby czymś negatywnym, jeśli osłabieniu uległby monopol państwowy na posiadanie waluty jako środka płatniczego? Krypto waluty udowodniły, że można.

W West Omaha w USA, ktoś postawił olbrzymi głaz w miejscu, gdzie wielu kierowców "ścinało" sobie zakręt Nie, nie dlatego, by chronić dzieci idące do szkoły czy czyjąś własność. Po prostu ten ktoś był ćwokiem, który czerpie radość z faktu, że Amerykanie nie potrafią swoimi wielkimi samochodami wykonać prostego manewru

Nie, nie dlatego, by chronić dzieci idące do szkoły czy czyjąś własność. Po prostu ten ktoś był ćwokiem, który czerpie radość z faktu, że Amerykanie nie potrafią swoimi wielkimi samochodami wykonać prostego manewru – Bo nie potrafią. Samochody tak często "zawisają" na kamieniu, że ten stał się lokalną atrakcją i doczekał się własnej stronki na Facebooku

Ivan Komarenko nagrał hymn koronasceptyków

Ivan Komarenko nagrał hymn koronasceptyków – Ivan stał się nową twarzą polskiego ruchu koronasceptyków i antyszczepionkowców. W swoich facebookowych wpisach przekonuje, że przez szczepionki stracił włosy, a pandemia to wymysł "firmy farmaceutycznej" WHO, w której udziały ma Bill Gates. Regularnie pojawia się też na manifestacjach organizowanych przez Justynę Sochę. Teraz Ivan postanowił przekazać swoje opinie w piosence "Kity i mity", którą zadedykował "uciekinierowi z Ministerstwa Zdrowia" Łukaszowi Szumowskiemu i jego następcy

Pracowałem kiedyś w pewnej małej rodzinnej firmie w której sekretarką była córka szefa

Pracowałem kiedyś w pewnej małej rodzinnej firmie w której sekretarką była córka szefa – Szef zawsze nosił przy sobie dwa portfele. Jeden zawsze pusty na wypadek gdyby któryś z chłopaków zapytał o zaliczkę. Ci co pracowali dłużej wiedzieli jak jest. Któregoś dnia jeden z moich świeżych kolegów podchodzi do szefa, który wraz z córką stał przy samochodzie bo jechali coś tam załatwiać i prosi czy dałoby radę zaliczkę jakąś.Szef standardowo wyciągnął portfel i mówi, że nie ma przy sobie ani grosza. I wtedy stojąca tuż obok córka podchodzi do samochodu i wyciąga szefa drugi portfel i podając go szefowi mówi "tato co ty, to nie twój portfel, tutaj jest twój".Co to w ogóle masz za portfel, skąd ty go wziąłeś? twój był w aucie. Mina szefa bezcenna. Wyciągnął dwie stówy i dał młodemu paląc głupa, że rzeczywiście się pomylił. Do tej pory myślałem, że wszyscy którzy pracowali więcej niż kilka miesięcy wiedzieli o dwóch portfelach;-) ale jak się okazało, nie wszyscy.

Nastolatek z Manchesteru z depresją użył kilku fake kont, żeby przekonać swojego przyjaciela, żeby ten go zamordował. Przeżył atak i stał się pierwszą osobą w UK oskarżoną o podżeganie do zabójstwa samego siebie

Nastolatek z Manchesteru z depresją użył kilku fake kont, żeby przekonać swojego przyjaciela, żeby ten go zamordował. Przeżył atak i stał się pierwszą osobą w UK oskarżoną o podżeganie do zabójstwa samego siebie –