Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 340 takich demotywatorów

Czy tak będą wyglądały warunki mieszkaniowe w przyszłości? –
0:18
 –  Na wielu placach zabaw w Norwegii  pragmatyczni i oszczędni Norwegowie zmiast instalowania drogich konstrukcji wykorzystują po prostu zwalone drzewa i konary - układa się je tak by były stabilne i tyle. Dzieci mają w sobie tyle wyobraźni i pomysłów, że same oswajają sobie potem taką przestrzeń i ją modyfikują.Nikt nie przejmuje się przesadnie tym, że czasem dziecko wbije sobie drzazgę w palec.Teren takiego placu zabaw zamiast wykładać go gumowymi matami i toksycznymi dla środowiska piankami - wysypuje się po prostu korą drzewną. Ważne, że jest ekologicznie, tanio, bez użycia toksycznych farb i lakierów.I co najważniejsze dzieciaki uwielbiają się tam bawić.
Idealne łóżko na jesienne wieczory –
archiwum – powód
Empik wprowadza "Ciche Godziny" – Z myślą o osobach w spektrum autyzmu oraz ich bliskich, Empik wprowadza od 23 września Ciche Godziny we wszystkich salonach. Będą obowiązywać we wtorki( 11:00-13:00) i w czwartki (19:00-21:00).W te dni na dwie godziny w salonach zostanie wyłączona muzyka i komunikaty głosowe. Ponadto osoby w spektrum autyzmu będą mogły skorzystać z pierwszeństwa obsługi.Ciche Godziny stanowią dla nich istotne udogodnienie i tworzą przyjazną przestrzeń do zakupów
Aby zapobiec powtórzeniu się takiej tragedii, administracja Reagana zezwoliła na ogólnoświatowy dostęp do kluczowej technologii wojskowej i tak powstał GPS –
archiwum
Katoliccy talibowie z ministrem edukacji na czele chcą, by dzieci w polskiej szkole były uczone (a może raczej urabiane) po bożemu. O tej nowej formule można powiedzieć, że jest katolicka w treści, komunistyczna w formie. – „Władzę w szkołach zdobędą ideologowie, którzy zwolnią niepokornych dyrektorów, wyrzucą organizacje, które im się nie podobają. Szkoła będzie należeć do nich” – tak o skutkach „lex Czarnek” mówi była minister edukacji Krystyna Szumilas. „Rodzice i uczniowie nie będą mieć teraz żadnego wpływu na to, co się dzieje w szkole. To kuratoria będą podejmowały kluczowe decyzje związane z rozwojem placówek” – dodaje Iga Kazimierczyk, prezeska fundacji Przestrzeń dla Edukacji, inicjatorka akcji „Wolna Szkoła”.Celem akcji „Wolna szkoła” jest uświadomienie rodzicom, że ministerstwo szykuje niebezpieczne zmiany, które wpłyną na sposób postrzegania i rozumienia świata przez dzieci. „Nie pozwól, żeby tak wyglądała edukacja Twojego dziecka”, przestrzegają w nowym spocie organizatorzy akcji.
Zieleń zamiast betonu? Podwórzew środku Poznania zmieniło sięnie do… poznania – O tym, że betonową przestrzeń miejską można z łatwością zamienić w zielone podwórze świadczy jeden z poznańskich projektów. Wystarczyło mieć śmiały pomysł i namówić do współpracy lokalną społeczność.Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu podwórze przy ulicy Matejki w Poznaniu było betonową i pozbawioną funkcjonalności pustynią.Mieszkańcy wymienili ziemię na ogrodową i posadzili na podwórku rośliny. Po kilku latach ten wysiłek odpłacił się niezwykle bujną zielenią.Podwórko jest proekologiczne i przyjazne naturze – można wjeżdżać na nie wyłącznie rowerami, a samochody mają wstęp wzbroniony. To ma zachęcić mieszkańców do zainwestowania w dwa kółka O tym, że betonową przestrzeń miejską można z łatwością zamienić w zielone podwórze świadczy jeden z poznańskich projektów. Wystarczyło mieć śmiały pomysł i namówić do współpracy lokalną społeczność.Trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu podwórze przy ulicy Matejki w Poznaniu było betonową i pozbawioną funkcjonalności pustynią.Mieszkańcy wymienili ziemię na ogrodową i posadzili na podwórku rośliny. Po kilku latach ten wysiłek odpłacił się niezwykle bujną zielenią.Podwórko jest proekologiczne i przyjazne naturze – można wjeżdżać na nie wyłącznie rowerami, a samochody mają wstęp wzbroniony. To ma zachęcić mieszkańców do zainwestowania w dwa kółka
Mniej więcej w tym czasie producenci z sektoru IT zaoferowali Edith Macefield 750 000 dolarów za jej mały dom, który wyceniono na około 120 000 dolarów – Chcieli zbudować centrum handlowe w bloku, w którym Macefield mieszkała przez 50 lat. Macefield odrzuciła pieniądze. Deweloperzy i tak poszli do przodu z centrum handlowym. Centrum handlowe otaczało jej dom z trzech stron.Architekci zaprojektowali budynek w taki sposób, że gdyby Macefield kiedykolwiek zdecydowała się na przeprowadzkę, mogliby z łatwością włączyć do budynku przestrzeń, w której znajdował się jej dom. Twórcy ostatecznie zwiększyli swoją ofertę do 1 miliona dolarów, a ponadto zaoferowali, że znajdą dla niej podobny dom w innym miejscu i zapłacą za pracownika domowej opieki zdrowotnej dla Macefielda, która była starsza i miała słabe zdrowie. Macefield znowu je odrzuciła
archiwum
Polacy: „Biali Murzyni Europy”. Tak nazwał Polaków Jean-Jacques Dessalines pierwszy prezydent i cesarz Haiti. – W jego mniemaniu białymi murzynami byli Polacy, których część zbuntowała się przeciw Francji i pomogła jego rewolucji.Polacy stali się w ten sposób godni i równi innych rewolucjonistów.Tak przynajmniej podał Peter Stephen Chazotte francuski właściciel plantacji z Haiti w swoich wspomnieniach tłumaczonych na kilka języków.Do dziś na Haiti zamieszkują potomkowie polskich legionistów.Na zdjęciu znajduje się aktor stosujący malowanie „na czarno”, tzw. „Blackfacing”.Makijaż stał się popularny wśród białych aktorów już w połowie XIX wieku. Służył do karykaturalnego portretowania osób czarnoskórych.Biała przestrzeń wokół ust miała symbolizować wielkie wargi murzyna.Makijaż przysłużył się do rozpowszechniania stereotypów i co ciekawe, ostatecznie stereotypem stał się sam, utrwalając się jako symbol rasizmu.
Tym razem pokazała, z jakimi niedogodnościami podczas wyjazdu musi zmagać się dziewczyna plus size – Udowodniła, że branża hotelowa nie jest przygotowana na odwiedziny osoby plus size. Mary wymienia wszystkie niedogodności z jakimi się spotkała: za małe krzesełko hotelowe, wąski ręcznik, niewystarczająca przestrzeń między toaletą a umywalką.Film obejrzało już ponad 5 milionów osób
Kościół nie chce stracić pół miliona bonifikaty przez wykorzystanie działki niezgodnie z przeznaczeniem. Dlatego w miejscu hodowli danieli przez abp. Sławoja Leszka Głódzia wstawiono teraz krzyże i figury świętych, a w centralnym miejscu podświetlony posążek Jezusa Chrystusa – Dwie mszę się odbyły. Przez 10 lat. No to rzeczywiście przestrzeń sakralna. Jak na ulicach miasta odbywa się co rok procesja Bożego Ciała, to też mogą je kupić z 99 proc. bonifikatą?
Pień dębu służy jako gniazdo dla sosny albar. Oba drzewa żyją i dzielą przestrzeń życiową już od ponad wieku. Sosna osiąga 15 metrów wysokości i ma 130 lat, a dąb mierzy 12,5 metra i ma 250 lat –
27 maja w Berlinie położono kamień węgielny pod budowę House of One – planowanego już od 10 lat wspólnego domu żydów, chrześcijan i muzułmanów. Pomieści on synagogę, kościół i meczet oraz wspólną przestrzeń spotkań. – Nazwa House of One (Dom Jednego) nawiązuje do wiary w jednego Boga, głoszonej przez trzy uczestniczące w projekcie religie. Dom Modlitwy i Nauki będą budować wspólnota ewangelicka St. Petri - St. Marien, gmina żydowska Berlina i rabiniczne Kolegium Adama Geigera oraz muzułmańskie stowarzyszenie Forum Dialog.Burmistrz Berlina Michael Mueller, kierujący kuratorium fundacji „House of One”, uznał planowaną budowlę za „symbol tolerancji i sukcesu dialogu między religiami”. Wyraził nadzieję, że przyszły dom trzech religii stanie się miejscem różnorodności i żywych debat. Przewodniczący Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików (ZdK) Thomas Sternberg podkreślił, że "projekt ten może stanowić ilustrację, jak członkowie trzech religii odwołujących się do Abrahama jako swego protoplasty, są motorem pokoju i porozumienia”. Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Josef Schuster powiedział, że projekt promuje „rozmowę religii ze sobą, a nie o sobie nawzajem”. Taka „wymiana na poziomie oczu” jest obecnie ważniejsza niż kiedykolwiek. Również przewodniczący Centralnej Rady Muzułmanów w Niemczech Aiman Mazyek, stwierdził, że współpraca międzyreligijna, taka jak House of One, jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.Na zdjęciu (od lewej) ojciec Gregor Hohberg - pastor ewangelicki, rabbi Andreas Nachama i imam Kadir Sanci.
Studenci byli zdziwieni, gdy profesor przyniósł na zajęcia słoik po ogórkach. Gdy zaczął wypełniać go kamieniami, zrozumieli, że będzie to najważniejsza lekcja w ich życiu! – Na środku sali ustawił niewielki stolik i położył na nim słoik po ogórkach. Następnie zaczął wrzucać do niego wielkie kamienie. Po chwili szklane naczynie było wypełnione po same brzegi. Potem zapytał studentów:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Wszyscy zgodnie potwierdzili, że tak.Wtedy profesor wyciągnął pojemnik ze żwirem i wsypał kilka garści do słoika. Potrząsnął nim nieco i mniejsze kamyki wpadły w wolną przestrzeń. Zapytał uczniów jeszcze raz:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Tak jak za pierwszym razem studenci z uśmiechem przytaknęli. Chwilę później starszy mężczyzna sięgnął po worek z piaskiem. Wsypał go do słoika, a drobne ziarenka powpadały w wolne przestrzenie między żwirem a dużymi kamieniami.Teraz słój jest pełen — powiedział do studentów.Chciałem wam uzmysłowić, że ten słoik to wasze życie. Kamienie to najważniejsze rzeczy takie jak zdrowie, rodzina, miłość czy dzieci. Żwir to inne mniej ważne rzeczy: samochód, mieszkanie, pozycja społeczna itp. Piasek natomiast to bardzo drobne rzeczy — przyjemności, rozrywki, ale i ciężka praca.Ważne, aby wypełniać słoik w odpowiedniej kolejności. Jeśli najpierw wrzucicie do niego piasek, zabraknie miejsca na najważniejsze rzeczy — miłość, dzieci i rodzinę. Jeśli praca i rozrywki pochłoną was bez reszty, nie znajdziecie czasu na istotne sprawy. Poświęcajcie więc dużo czasu swoim dzieciom, parterom i rodzicom. Dbajcie o zdrowie i pielęgnujcie miłość. Nie martwcie się! Zostanie wam trochę czasu na przyjemności, dom i zabawę. Przede wszystkim doceniajcie te duże kamienie. Wszystko inne to tylko piasek Na środku sali ustawił niewielki stolik i położył na nim słoik po ogórkach. Następnie zaczął wrzucać do niego wielkie kamienie. Po chwili szklane naczynie było wypełnione po same brzegi. Potem zapytał studentów:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Wszyscy zgodnie potwierdzili, że tak.Wtedy profesor wyciągnął pojemnik ze żwirem i wsypał kilka garści do słoika. Potrząsnął nim nieco i mniejsze kamyki wpadły w wolną przestrzeń. Zapytał uczniów jeszcze raz:Czy waszym zdaniem ten słój jest pełny?Tak jak za pierwszym razem studenci z uśmiechem przytaknęli. Chwilę później starszy mężczyzna sięgnął po worek z piaskiem. Wsypał go do słoika, a drobne ziarenka powpadały w wolne przestrzenie między żwirem a dużymi kamieniami.Teraz słój jest pełen — powiedział do studentów.Chciałem wam uzmysłowić, że ten słoik to wasze życie. Kamienie to najważniejsze rzeczy takie jak zdrowie, rodzina, miłość czy dzieci. Żwir to inne mniej ważne rzeczy: samochód, mieszkanie, pozycja społeczna itp. Piasek natomiast to bardzo drobne rzeczy — przyjemności, rozrywki, ale i ciężka praca.Ważne, aby wypełniać słoik w odpowiedniej kolejności. Jeśli najpierw wrzucicie do niego piasek, zabraknie miejsca na najważniejsze rzeczy — miłość, dzieci i rodzinę. Jeśli praca i rozrywki pochłoną was bez reszty, nie znajdziecie czasu na istotne sprawy. Poświęcajcie więc dużo czasu swoim dzieciom, parterom i rodzicom. Dbajcie o zdrowie i pielęgnujcie miłość. Nie martwcie się! Zostanie wam trochę czasu na przyjemności, dom i zabawę. Przede wszystkim doceniajcie te duże kamienie. Wszystko inne to tylko piasek
Zupełnie zmarnowana przestrzeń, przecież w tym salonie spokojnie dałoby się zrobić miejsce parkingowe –
Dwie kobiety reprezentujące rózne pokolenia i środowiska spotkały się pod sądem przy proteście przeciw "nękaniu" fundacji Lux Veritatis pozwami sądowymi - organizacja pozarządowa Watchdog chce znać szczegóły jej wydatków z pieniędzy publicznych. W pewnym momencie doszło do zaskakującego zwrotu akcji, kiedy kobiety padły sobie w ramiona. Tak to komentuje Tomasz Terlikowski, sprzeciwiający się wykorzystywaniu sytuacji do celów propagandowych: – "Dziewczyna otulona tęczową flagą i starsza pani, są po dwóch stronach ideologicznej barykady. Jedna wyznaje, że w nic nie wierzy i przeklina, druga opowiada o „niepolskich Polakach”. Można powiedzieć, że nic tu nie zaskakuje. I tak jest aż do momentu, gdy logika konfliktu, sporu, walki nie zostaje zastąpiona logiką Ewangelii. Starsza Pani klęka przed dziewczyną i całuje jej stopy. Szokujące? Pewnie, że tak, bo Ewangelia jest szokująca. Ale ważne jest także to, co dzieje się potem, bo dziewczyna też wychodzi z logiki starcia i walki i wchodzi w przestrzeń spotkania, rozmowy, przytulenia. Walka z innością zostaje zastąpiona przez bliskość, spór słowami zbliżenia, a na koniec wspólnie wykonany znak krzyża. W tej scenie zwycięstwo nie jest po żadnej ze stron, nie chodzi o to, by uznać, że wygrała jedna ze stron debaty, sporu czy walki. Obie te kobiety zwyciężyły, jako osoby, jako przykład tego, czym może być wciąż spotkanie i rozmowa, jako uświadomienie, czym jest logika Ewangelii i spotkania. To wydarzenie nie powinno być wykorzystywane do medialnej czy politycznej walki, ale powinno stać się inspiracją dla każdego z nas. Mnie zawstydza i ta dziewczyna i ta kobieta. Wydarzenie spotkania jest jedynym lekarstwem na proces podziału".
archiwum
Jest robota do zrobienia — niech lato 2021 będzie bardziej eko! – Czy uda się namówić polskich youtuberów na nowy challenge? Posprzątajmy przestrzeń dookoła siebie podczas podróży i dajmy dobry przykład :) Tym razem nie śpiewem, nie tańcem i nie wygłupami przed kamerą, a realnym działaniem na rzecz środowiska :)

Psia kupa, sprawa polska:

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Psia kupa, sprawa polska: – - Przepraszam, pana pies zrobił kupę! Pewnie pan nie zauważył – krzyczę za właścicielem yorka, który właśnie kucnął na chodniku (york, nie właściciel) i zostawił po sobie ślad imponującej wielkości, jak na swoje wymiary.Właściciel yorka w czerwonej puchówce nie może udać, że mnie nie usłyszał, więc stosuje inną taktykę.- Ale, wie pan, on już się raz załatwił i nie mam drugiej torebki – odpowiada zadowolony z wybiegu.- Nie ma sprawy, dam panu jedną z moich, proszę bardzo – uśmiecham się szeroko i wyciągam torebkę na psie odchody. Bo sam jestem na spacerze z psem.Niechętnie bierze ode mnie. Ja idę dalej, skręcam za róg. Ale po kilku krokach zawracam. Oczywiście – kupa leży tam, gdzie leżała, a Czerwona Puchówka z yorkiem zasuwają co sił w przeciwną stronę.- Halo!!! Pomylił pan kierunki, tutaj ta kupa leży!! - drę się zanim. Tym razem słyszą mnie już wszyscy mieszkańcy okolicznych bloków, nawet ci z zamkniętymi dźwiękoszczelnymi oknami.Czerwona puchówka staje, wściekły.- Czego ty ode mnie chcesz? - warczy- Żebyś posprzątał po swoim psie.- Bo co? - zaciska pięści, ręce rozstawia jakby miał wrzody pod pachami i leci prosto na mnie.Wyhamowując metr przede mną chyba zdaje sobie sprawę z absurdalności próby zastraszania mnie. W najlepszym przypadku sięga mi do ramienia, w dodatku u mojej nogi czeka owczarek belgijski. Kochany, ale o wyglądzie psa amerykańskiej policji.- Weź się odp***ol! Czego ty chcesz? - warczy na mnie Czerwona Puchówka.- Żebyś posprzątał po psie.- A co ci to przeszkadza?- Wkurza mnie, że wszystko wokół obsrane, przejść normalnie nie można.- 35 lat temu nikt nie sprzątał po psie i nikomu to nie przeszkadzało! - rzuca ostatecznym argumentem.Jak ja to znam! Ten element prawicowej narracji o "kiedyś", gdy świat był lepszy:Kiedyś dzieci się biło i wyrastały na porządnych ludzi.Kiedyś to można było klepnąć sekretarkę w tyłek i nikt nie robił z tego afery.Kiedyś to pedały siedziały w domach i było dobrze.Kiedyś to murzyn był murzynem, a teraz to nie wiadomo jak nazywać, bo się jeszcze obrazi.Kiedyś to się laska upiła i ktoś ją przeleciał to była jej wina, a teraz to zaraz o gwałt oskarżą.Znacie to? Bzdury jakich mało, ale trafiają do tych, którym nie chce się rozwijać. Tak, było lepiej TOBIE - jeśli należałeś do opresyjnej większości. Brzydzi mnie gloryfikowanie przemocy w imię spokoju grupy uprzywilejowanych - a tym w istocie okazuje się ideologia "kiedyś to było lepiej".I każdy z tych obrońców przemocowego status quo nie odpowiada tylko za siebie, ale za jakość życia innych.Bo przestrzeń publiczna jest jak ten trawnik przed moim blokiem – każdy z nas może wdepnąć w gówno pozostawione przez tych, którym wydaje się, że „kiedyś było lepiej i po co to zmieniać”.
Stary kościół był nieużywany od kilku lat, po przebudowie zmienił się w akademik. Budynek znajduje się w Hanowerze w Niemczech – Kościół Gerharda Uhlhorna zbudowany został w 1963 roku. Przez kilkadziesiąt lat służył wiernym, aż po latach parafia zmniejszyła się do garstki osób. Co zrobić z tak wyjątkowym budynkiem zaprojektowanym przez Reinharda Reimerschmida? Kościół zsekularyzowano w 2012 roku. Lokalne władze postanowiły nieużywaną przestrzeń zmienić w dom studencki. Zaproszeni do rearanżacji wnętrza architekci nie mogli ingerować w zewnętrzną tkankę budynku, który wpisany jest do rejestru zabytków.W środku zbudowano 34 pokoje, których wielkość to od 13,5 m kw. Powstały też cztery niezależne mieszkania o wielkości 46,5 m kw. Ogólnodostępną kuchnię urządzono w miejscu, w którym wcześniej były organy
12 kwietnia 1961 rok - 60 lat temu człowiek po raz pierwszy w historii znalazł się w przestrzeni kosmicznej. Pamiętajcie o Juriju Gagarinie –