Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 16 maja 2011 o 11:02
Ostatnio: 1 stycznia 2021 o 23:47
Exp: 8465
Jest obserwowany przez: 359 osób
  • Demotywatorów na głównej: 6123 z 7247 (989 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2323630
  • Komentarzy: 111
  • Punktów za komentarze: 583
  • Obserwuje: 27 osób (pokaż demotywatory)
 
archiwum
 –
Nie tylko psy potrafią być lojalne aż do śmierci i nawet po niej. Ten kot również zasługuje na szacunek – 28-letni Keli Keningau Prayitno był pierwszą osobą, która zwróciła uwagę na dziwne zachowanie futrzaka. Kotka ciągle przebywała na cmentarzu i tuliła się do konkretnego nagrobka. Mężczyzna zaczął się jej bacznie przyglądać i okazało się, że robi to już od roku. Zwierzak idzie do domu, aby coś zjeść i wraca na grób zmarłej pani. Dokarmiają go dzieci kobiety, jednak nie czuje z nimi więzi i ciągle przychodzi na cmentarz.Obcy ludzie czasem przynoszą mu jedzenie i podają wodę. Próbowano również zabierać go z grobu, ale wszystko na nic. Kotka przychodził ponownie i kładzie się w tym samym miejscu.Smutno mi, gdy to widzę. To niezwykły przejaw bliskości zwierzęcia z opiekunem — przyznał Keli Keningau Prayitn.Zachowanie futrzaka jest niezwykle poruszające i udowadnia, że koty również mają uczucia. Eksperci twierdzą, że po śmierci opiekuna niektóre mruczki mogą robić się chłodne, zdystansowane i tracić zainteresowanie światem zewnętrznym. Z pewnego sondażu wynika, że kocia żałoba objawia się także mniejszym apetytem i niespokojnym snem.Czasem bywa wręcz odwrotnie. Zwierzaki robią się niespokojne i nigdzie nie mogą znaleźć sobie miejsca
Spróbuj znaleźć kobietę –
Prosto z Hong Konia! –  HONG KOŃSKIE GOFRY Z NADZIENIEM
 –
Kolejna dawka orgazmu dla wielbicieli długich, pięknych, kobiecych włosów  –
Koszulki produkuje niemiecka firma. Sprawa zrobiła się tak głośna, że nawet ambasador Chin w Berlinie interweniował w tej sprawie –
Ostatni raz byłem w czyimś typie podczas oddawania krwi –

15 genialnych wynalazków, które zmienią twoje życie (16 obrazków)

 –
Nigdy nie wiesz, kiedy staniesz się mimowolnym świadkiem brutalnej walki ulicznej –
archiwum
Tak wygląda jakieś 90% współczesnych związków –
Jeżeli mama choć raz zawołała cię, żebyś jej pomógł z zakupami, to na pewno zrozumiesz ten obrazek –
 –
Mieczysław Pawlikowski w 1967 r. jako Zagłoba na planie filmu „Pan Wołodyjowski” Jerzego Hoffmana – Mało kto wie, że był też lotnikiem słynnych polskich Dywizjonów 300 i 301 w służbie brytyjskich Królewskich Sił Lotniczych w czasie II wojny światowej. Wykonał 29 lotów bojowych. Po zestrzeleniu i awaryjnym lądowaniu samolotu we Francji załoga przedostała się do Gibraltaru. W latach 1943-1944 występował w zorganizowanej przez por. Leopolda Skwierczyńskiego Lotniczej Czołówce Teatralnej. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. 1 maja 1945 na własną prośbę został zwolniony z Polskich Sił Powietrznych. Po wojnie w Anglii był m.in. lektorem i spikerem polskich audycji radia BBC. W sierpniu 1945 roku wrócił do Polski
Kwiatek byłby jednak lepszym pomysłem –
 –
archiwum – powód
Fluoryzacja zębów w szkole – Ty też tego nie cierpiałeś?
archiwum – powód
 –
Wzruszający list zaledwie 17-letniej młodej mamy, który poruszył serca internautów: – "Jestem Rhianna, mam 17 lat i jestem mamą Daeshauna. Choruję na nowotwór złośliwy, który rozprzestrzenił się na płuca. Nic mi już nie pomoże. Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy stwierdzono u mnie szkliwiaka, złośliwego raka kości żuchwy. Wtedy wygrałam z chorobą i do 2015 roku byłam szczęśliwa. Potem nowotwór znowu zaatakował. Mam chore płuca. Byłam wstrząśnięta, a na dodatek okazało się, że jestem w ciąży... Pewnie inna osoba by się załamała, ale ja to potraktowałam jako szansę na zrobienie czegoś dobrego w moim życiu. Chciałam zostać dumną mamą i chciałam, by kiedyś moje dziecko było dumne ze mnie. Rodzina i przyjaciele zachęcali mnie do aborcji, bo ciąża dodatkowo narażała moje życie. Może to dziwne, ale więź z moim synkiem była już tak silna, że nie wyobrażałam sobie stracić go.Postanowiłam przerwać leczenie bo mogło mu zaszkodzić. Nie powiedzieli mi, ile zostało mi czasu. Jednego dnia wszystko jest w porządku i nagle pojawia się paniczny strach, że przecież już dziś mogę umrzeć. Są noce, kiedy boję się spać, bo nie wiem, czy się obudzę. Ten strach był kiedyś tak silny, że wręcz chciałam się nie obudzić, żeby tego nie przeżywać. Wszystko zmieniło się od kiedy mam Daeshauna. Teraz wiem, że mam powód, by walczyć o każdy dzień. On jest całym moim światem. Ostatnio wszyscy mówią mi, że powinnam otworzyć stronę dla niego i zbierać pieniądze na jego wychowanie. Nie chciałam tego robić, bo nie lubię nikogo o nic prosić. Niestety, lekarze powiedzieli mi, że nie ma szans na wyleczenie mnie, więc muszę działać dla dobra mojego synka. Dlatego potrzebuję Waszej pomocy. Teraz zbieram też piękne wspomnienia dla Daeshauna. Cieszę się wszystkim tym, co mamy szansę razem zrobić. Myślę, że choroba nie może decydować za mnie o tym, jakim jestem człowiekiem. Nie może odebrać mi prawa do bycia matką. Teraz mój synek jest dla mnie wszystkim i dodał mi sił i chęci do życia. To, że mam szansę być jego matką, jest nieopisanym szczęściem."